Podaję za Angorą-Peryskop nr 15 z dn 13.04.2025/
1. Zalew angielszczyzny
W 1828 roku Kongres USA wprowadził wysokie 38-procentowe cła na wybrane towary zagraniczne oraz 45-procentowy podatek na niektóre surowce z importu. Akcja była skierowana przeciw tanim produktom z Wielkiej Brytanii.
2. Po francusku
65-ty premier Francji Jules Meline wprowadził w 1892 roku serię ograniczeń celnych znoszących m.in. umowę o wolnym handlu z Wielką Brytanią w 1860 roku, gdy okazało się że tanie brytyjskie towary zalewają kraj rujnując rodzimych wyborców.
3. Wojna świńska
W roku 1904 Serbia wprowadziła cła na towary austro-węgierskie. W odpowiedzi w 1906 roku Wiedeń wprowadził embargo na serbskie produkty rolne, m.in. na wieprzowinę. Konflikt zaostrzył się gdy w obronie Serbii stanęła Rosja . Do otwartej wojny nie doszło dzięki mediacji niemieckiej.
4. Polsko-niemiecka wojna celna
W 1925 roku Berlin wystosował wobec Warszawy szereg żądań. Gdy Polacy nie ustąpili, Niemcy wprowadzili cła na część polskich towarów, a inne objęli embargiem. Zmniejszyło to o 27% wartość polskiego eksportu. Wojna polska pokazała, jak ważne były inwestycje w port gdyński i uniezależnienie się od jednego rynku zbytu.
5. Zaporowo
Ustawa celna Smoota-Hawleya będąca pokłosiem Wielkiego Kryzysu wprowadzona w czerwcu roku 1930 w USA nakładała wysokie cła na kilkadziesiąt tysięcy towarów sprowadzonych do USA. W odwecie inne państwa nałożyły cła na towary amerykańskie.
6. Wet za wet
Gdy w 1932 roku niepodległa Irlandia przestała wypłacać renty ziemskie należne Wielkiej Brytanii, Londyn wprowadził cła na towary rolne z Zielonej Wyspy. W odwecie Dublin nałożył cła na brytyjski węgiel i towary przemysłowe.
7. Decyzja USA
Rząd amerykański obawiając się w latach 60. XX wieku zalewu tanich aut europejskich, wprowadził 25-procentowy podatek wwozowy na lekkie pojazdy dostawcze i inne produkty.
8. Podatek kurczakowy
Na początku lat 60.XX wieku USA zasypały Europę Zachodnią tanim mięsem drobiowym, co zrujnowało lokalnych producentów. Rządy RFN i Francji nałożyły 50-procentowe cła zaporowe.
9. Bo były za tanie
W 1987 roku Ronald Reagan nałożył 100-procentowe cła na import samochodów japońskich do USA.
10. Żelazna konsekwencja
Aby ratować amerykańskie huty w 2002 roku George W .Bush podpisał akt podnoszący cła na import stali. Stracili wówczas producenci europejscy, więc UE zagroziła odwetem celnym. Po roku Waszyngton zdjął cła.
Jeśli dotarliście do końca... to bardzo Wam dziękuję...
Napiszecie coś nt tej polityki.?
Z góry dziękuję...

Dotarłem do końca Stokrotko. Sam nie wiem, co o tych politykach ekonomicznych napisać. Mnie niegdyś interesowało zagadnienie polsko - niemieckiej wojny celnej, ale cóż to było zagadnienie do egzaminu. Pozdrawiam Stokrotkę, do Stokrotki wybieram się w sobotę .
OdpowiedzUsuńDziękuję Jardianie za przeczytanie.
UsuńWojny celne wyniszczaly gospodarki państw.
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej są pezkrwawe.
Martyna życzy milego dnia.
To prawda.
UsuńPozdrawiam
Wojny celne też są okrutne i bezwzględne.
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Niestety Panie Marku.
UsuńJaki jest wpływ biznesu i ekonomii na politykę- widać na powyższych przykładach. Zamiast wcześniejszych uzgodnień i dogadywania się- pertraktuje się po fakcie , czyli z pozycji siły, bo wtedy łatwiej spuścić z tonu.
OdpowiedzUsuńKonsekwencja i polityka oko za oko, ząb za ząb- sprowadza na ziemię zbyt wybujałe aspiracje wzbogacenia się kosztem innych. To mi przyszło na myśl...
Bardzo dobrze myslisz...
UsuńAle mnie zaskoczyłeś dzisiejszym tematem.
OdpowiedzUsuńNo ale aktualny jaknajbardziej.
Marek z dziewczynami
Co to się porobiło!!!
UsuńPani Stokrotko ja bym wolała jakiś lżejszy temat.
OdpowiedzUsuńKasia
Kasiu następny będzie lżejszy...
UsuńA Mercosuru nie wpisałaś na listę?
OdpowiedzUsuńChiny prowadzą wojnę celną z Australią. Z tym, że nie jest to wojna typu wet-za-wet - ty podwyższyłeś cło na moje towary, ja podwyższę na twoje.
Chiny podwyższają cła również wtedy gdy Australia przeprowadzi jakąś akcję, która się Chinom nie podoba - na przykład - statki australijskie zostały wysłane na Morze Południowo-Chińskie aby zapewnić swobodę żeglugi, odpowiedź - podwyższone cła na żywność z Australii.
Mercosur do świeża sprawa...
UsuńChiny to światowy lider oszustw celnych.Kitajce wykorzystują do oszustw celnych sztuczną inteligencję.Unia Europejska jest bezradna.Czy ktoś zapanuje nad chińskimi śmieciami?
UsuńDziękuję Henryku.
UsuńPo prostu lubimy się bawić we wszelkiego rodzaju wojny. Z tego wszystkiego chyba lepsze te celne od tych na bagnety.
OdpowiedzUsuńMarek z E
Oczywiście że tak.
UsuńZawsze najbardziej na tych wojnach cierpią zwykli konsumenci...
OdpowiedzUsuńTo prawda.
UsuńTemat bardzo ciekawy, ale ja nie lubię polityki, a na ekonomii się nie znam. Dowodzi on jednak, że nadal człowiek człowiekowi wilkiem, bez względu na to z jakiego kontynentu pochodzi. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńI to niestety prawda Iwonko ...
UsuńGłowa buja w obłokach a stopy stąpają po ziemi.
OdpowiedzUsuńNiebiańskie"podchmurzenie"zasłaniające widok poniżej zapiera dech w piersiach.Najlepszy sezon na zobaczenie podchmurzenia to,
późna jesień i początek zimy,kiedy słońce jest najniżej na niebie.
Jesienią podchmurzenie może się utrzymywać przez cały dzień(inwersja).
Wyłączcie tablety,odłączcie kable,
Pozwólcie symfonii natury rozpalić Wasze wewnętrzne ognie.
Zostawcie za sobą powiadomienia,ciągły hałas,
Odkryjcie cuda analogowego świata.
Oderwijcie się od ekranów,odzyskajcie czas,
Odkryjcie na nowo piękno tak wzniosłego świata.
Przyjmijcie cyfrowy detoks...bez cła!
Łapówka dla władców za życzliwe traktowanie stała się obowiązkowa.Dzisiaj nazywa się"cłem".
Światowa Organizacja Celna opublikowała raport globalny dotyczący oszustw handlowych związanych z cłem.
Globalna gospodarka traci rocznie 2,5 biliona $ z powodu oszustw celnych.
W mediach pojawiają się sensacyjne nagłówki,które pokazują "eksplodujące"drzewa wskutek mrozu. Eksplodującego drzewa jeszcze nie widziałem- trzaski jak wystrzał z karabinu - tak(blizny mrozowe).
:)
Jestes niezastąpiony Henryku :-)
UsuńZ wojny nie ma nigdy nic dobrego, zawsze powoduje zniszczenia. Nawet ta celna.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)*
Niestety...
UsuńNic nowego się zatem nie dzieje, jeśli chodzi o handel .... każdy chce zarobić jak najwięcej, a kosztem tej drugiej strony.
OdpowiedzUsuńI to prawda Lidio.
UsuńCóż tu można dodać... Nie porafimy jako ludzie się dogadywać...
OdpowiedzUsuńNiestety... I jest coraz gorzej
UsuńCzyli temat stary jak świat. Każdy sobie... Nie wyznaję się w tym temacie, chyba w ogóle trudno to zrozumieć. Zapraszam do siebie, bo tam trochę Twojego ukochanego miasteczka:)))
OdpowiedzUsuńZajrzę z pewnością Urszulko.
UsuńWzdycham, bo to bardziej skomplikowane niż się wydaje, a wszystko przed nami. Ale zdjęcie zrobiłaś piękne :)
OdpowiedzUsuńZdjęcie niestety nie moje...
UsuńNajgorsze, że portfel "Kowalskiego" nie robi się od tego grubszy....
OdpowiedzUsuńNiestety Polu....
UsuńDotarłam do końca. Cieszę się, że już mi bliżej do końca wędrówki niż dalej, bo wciąż pamiętam warszawskie ruiny, parterową ulicę Marszałkowską i obecna sytuacja polityczna na arenie międzynarodowej napawa mnie lękiem. Nie da się ukryć, że do polityki najbardziej lgną ci z kompletnym melanżem w głowie.
OdpowiedzUsuńMasz oczywiście rację Aniu...
Usuń