Strony

sobota, 28 lutego 2026

Consuegra ... czyli wiatraki Don Kichota

LA MANCHA to historyczny autonomiczny region Hiszpanii ze stolicą w Toledo słynący jako największy region winiarski świata.

Z Madrytu pojechaliśmy do krainy La Mancha aby obejrzeć historyczne, XVI-wieczne wiatraki rozsławione przez powieść "Don Kichot" Miguela de Cervantesa. Było to 31 stycznia br.

W miasteczku Consuegra znajduje się 12 przepięknych wiatraków. Są ustawione wzdłuż wzgórza z zamkiem Castille de la Muela.


Doskonale zachowane wiatraki z których 5 posiada nadal oryginalne mechanizmy uruchamiane są podczas dorocznego Festiwalu Szafranu. Miele się w nich ziarno. Każdy wiatrak ma swoje imię związane z powieścią. Jeden z nich nosi nazwę Sancho. 

Jak wiadomo Sancho Pansa był małym, pękatym, jeżdżącym na osiołku, wiernym giermkiem błędnego rycerza Don Kichota. A wysoki i chudy Don Kichot nosił starą i zardzewiałą zbroję, uszkodzoną tarczę, uzbrojony prętami szyszak, zardzewiały miecz i lancę. Jego koń  Rosynant był tak naprawdę starą i wychudzoną szkapą. Ale w oczach Don Kichota był wspaniałym rumakiem.

Wyglądali zapewne tak jak na tym magnesiku, który kupiłam sobie w pobliżu przepięknego zamku w miasteczku Consuegra.


Jak wiadomo błędny rycerz Don Kichot walczył z wiatrakami. Pomimo ostrzeżeń giermka - brał wiatraki za olbrzymy, atakując je, co kończyło się porażką i zranieniem jego i konia. Symbolizowało to walkę z urojonym przeciwnikiem, oraz rozdźwięk między idealistyczną wizją świata a rzeczywistością. Każdą przegraną walkę z wiatrakiem Don Kichot przypisywał czarom a nie swojej pomyłce czy szaleństwu...

Niestety nie udało nam się sfotografować wszystkich wiatraków na raz, więc jedno zdjęcie ściągnęłam z sieci.


A to nasze zdjęcia:




                           

Wracając już inną drogą stwierdziliśmy, że to dobrze, że dawniej nie było tych wiatraków-olbrzymów, które są teraz, bo wtedy Don Kichot nie miałby żadnych szans aby któryś z tych wiatraków pokonać..
No ale przecież i tak błędny rycerz ani razu nie zwyciężył...

7 komentarzy:

  1. Przeczytałem cały tekst Stokrotko z dużym zainteresowaniem. Pozdrawiam serdecznie, po pół godzinie spaceru o poranku i zakupach. Oczywiście, jak co sobota...odwiedziłem Stokrotkę ;-). Miłego weekendu, u mnie było lekko na minusie, ale Słońce piękne .

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiatraki mają w sobie coś magicznego. Te, z Twoich zdjęć są piękne i zatrzymały w sobie coś z dawnych dni.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jakiś sentyment do wszelkich wiatraków:-)
    A jakie niebo Wam towarzyszyło:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie wiatraki bardziej kojarzą się z Holandią, ale jak widać na Twoich zdjęciach te hiszpańskie są też urokliwe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, to musi być niesamowite przeżycie zobaczyć te wiatraki na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś pięknego te wiatraki.
    A czy wiesz może czy ten wiatrak w Mięcmierzu koło Kazimierza działa?
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  7. A pogoda dopisywała znakomicie ☀️😃

    OdpowiedzUsuń