"Czarne marmury" w Dębniku
Leżąca nieopodal Krzeszowic wieś Dębnik zasłynęła jedynymi w Polsce kopalniami ciemnego wapienia, powszechnie zwanego czarnym marmurem. Pierwsze wzmianki o jego wydobyciu pochodzą z końca XIV wieku. Czarna lub ciemnoszara skała z delikatną siatką żyłek jasnego kalcytu stała się jednym z najcenniejszych materiałów dekoracyjnych w renesansowym i barokowym budownictwie. Dębnickim "marmurem" wykładano ściany wewnętrzne, posadzki, kolumny, portale, odrzwia i ołtarze. Wykonywano z niego także rzeźby oraz finezyjne dzieła sztuki. Najwięcej tego "czarnego marmuru" można zobaczyć w Małopolsce. A w Krakowie jest nim wyłożona kaplica Wazów na wzgórzu wawelskim oraz Kaplica Zygmuntowska. Kamieniołom w Debniku nadal jest czynny. Nazwano go Marmurowymi Wzgórzami.Atrakcja dla małych i dużych chłopców
W Alwernii znajduje się Małopolskie Muzeum Pożarnictwa. Najcenniejszą częścią zbiorów jest kolekcja dawnych pojazdów strażackich. Można tu zobaczyć austriackie i pruskie wozy konne z sikawkami z początku XX wieku, angielskie motopompy oraz samochody strażackie z lat 40 i 50 ubiegłego wieku. W muzeum zebrano także sztandary z przełomu wieków, różnego typu gaśnice, toporki, hełmy, instrumenty muzyczne oraz wiele przedmiotów związanych z pożarnictwem. Sa tu również kroniki, instrukcje, regulaminy, czasopisma, podręczniki dla strażaków, a także zbiory filumenistyczne i filatelistyczne poświęcone straży pożarnej. Podobno wszyscy mali, duzi i starsi chłopcy wychodzą z muzeum zachwyceni.
Mały Wawel
Jak głosi legenda kamień węgielny pod budowę zamku w Niepołomicach król Kazimierz Wielki przywiózł z miejsca mocy - czakramu na Wawelu. Radiesteci stwierdzają istotnie tajemnicze promieniowanie na niepołomickim zamku, być może więc w legendzie tkwi ziarno prawdy. Zamek w Niepołomicach miał charakter obronny. Do czasów potopu szwedzkiego, który przyniósł kres jego świetności był siedzibą królów podczas polowań w Puszczy Niepołomickiej, odbywały się tu sądy, zwoływano też zjazdy koronne. Do końca XVII wieku zamek przechodził różne koleje losu: był magazynem żywności, pod austriackim zaborem koszarami dla wojska, potem pełnił funkcję mieszkaniowe, magazynowe, popadał w ruinę. W 1991 r właścicielem zamku stała się gmina Niepołomice. Podjęto wówczas pracę zmierzjące do restauracji obiektu. Obecnie zamek udostępniony dla turystów mieści m.in. ciekawe Muzeum Przyrodnicze ze zbiorem fotografii Włodzimierza Puchalskiego oraz myśliwskimi trofeami. W zamku mieści się też elegancki hotel, organizowane są uroczyste imprezy takie jak wesela czy studniówki.
Byłam kiedyś w tym zamku zwanym Małym Wawelem.... ale było to bardzo dawno temu...I był wtedy ruiną...



Stosunkowo niedaleko mnie Stokrotko. Ale o tym promieniowaniu na zamku w Niepołomicach czytam pierwszy raz. Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńJardianie o wielu rzeczach nie wiemy...
UsuńW Krzeszowicach mam najbliższą rodzinę. Słyszałam o tym Dębniku.
OdpowiedzUsuńTo miłe...
UsuńZ marmurem dębnickim spotkałam się w wielu małopolskich kościołach. W kwietniu odwiedziłam Niepołomice, niezwykle urocze miasteczko. Nie znam tego Muzeum w Alwerni.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Łucjo Ty przecież dużo podróżujesz...
Usuńjutro trochę przed południem będę przejeżdżał niedaleko Krzeszowic, bo obok przebiega autobania, to rzucę okiem, tak w przelocie, en passant...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
I jak się udał rzut okiem?:-)
UsuńJedynie w Niepołomicach kiedyś byłam, a z Alwerni znam blogerkę Morganę:-)
OdpowiedzUsuńNiepołomice są znane Asiu...
UsuńChyba powinienem się wstydzić że nie mam pojęcia o wielu miejscach o których Pani pisze.
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Spokojnie... przecież nie można wszystkiego znać...
UsuńPozdrawiam Pana
O Niepołomicach słyszałem i nawet przed laty tamtędy przejeżdżaliśmy ale o tych marmurach czarnych i muzeum w Akwernii nic nie wiedziałem.
OdpowiedzUsuńMarek z dziewczynami
No przecież nie wszędzie można być :-))
UsuńByłam wieki temu, bo w czasach liceum i pamiętam głównie straszliwe zmęczenie i - tylko się nie śmiej - głód.
OdpowiedzUsuńNo ale jednak coś pamiętasz :-))
UsuńSłyszałam ale nie byłam. Może kiedyś :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Nigdy nie wiadomo dokąd nas "zaniesie"...:-)
UsuńHo ho Muzeum Pożarnictwa to bym zobaczyła chętnie. :)
OdpowiedzUsuńNo to Ci tego życzę:-)
UsuńOj , bardzo bardzo lubię wszystkie zamki. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWcale Ci się nie dziwię... bo ja też:-)
UsuńStokrotko nie znam niestety okolic Krakowa...
OdpowiedzUsuńDziękuję za ciekawe informacje.
Ela
Elu z pewnością znasz dobrze swoje miasto i jego okolice...: -)
Usuń