XVIII-wieczni podróżnicy uważali Arkadię koło Nieborowa za jeden z najpiękniejszych ogrodów w Europie. Opisywali go z niekłamanym zachwytem jako "czarodziejskie dzieło" i "baśń w ogrodzie".
Założyła go w 1877 roku Helena Radziwiłłowa, właścicielka pobliskiego Nieborowa, konkurująca na polu smaku artystycznego z twórczynią rezydencji w Puławach - Izabelą Czartoryską.
Arkadia - mityczna kraina szczęśliwości i sielskiej prostoty - przybrała tutaj formę fantazyjnego ogrodu z malowniczymi skupiskami drzew, rozległymi łąkami i stawem i wyspami: Uczuć. Topolową i Ofiar. Zgodnie z modą z przełomu XVIII i XIX wieku ten starannie ukształtowany krajobraz urozmaicały budowle nawiązujące do sztuki antycznej i gotyckiej. Większość z tych budowli miała wygląd ruin.
Do najciekawszych należą: Świątynie Diany z plafonem Jutrzenka pędzla Jana Piotra Norblina, oraz "starożytne ruiny" - Łuk Grecki i Akwedukt. Napis na tympanonie Świątyni Diany to cytat z sonetu Petrarki _ "Tutaj odnalazłem spokój po każdej mojej walce".
Na sztucznym wzgórzu z Jaskinią Sybilli wznosi się ceglany Domek Gotycki, zwany też przybytkiem nieszczęścia i melancholii. Stanowi on interesujący przykład architektury preromantycznej.
W ściany niektórych pawilonów księżna Radziwiłłowa poleciła wmurować blisko 200 fragmentów oryginalnych nagrobków z różnych epok - od starożytności po wiek XVIII. Są wśród nich cenne rzeżby renesansowe pochodzące między innymi z przebudowywanej w tamtym czasie kolegiaty w Łowiczu.
Romantyczno -sentymentalny park krajobrazowy w Arkadii jest jedynym w Polsce zabytkiem sztuki ogrodowej w całkowicie zachowanej, oryginalnej kompozycji z XVIII wieku. Należy do Muzeum Narodowego w Warszawie, które za jego restaurację otrzymało Europejską Nagrodę za Ochronę Zabytków.
Na mnie największe wrażenie zrobił Akwedukt.
Przewodnik po Krainie Szczęśliwości opowiadał nam m.in. że wiele lat po jej powstaniu - Zygmunt - wnuk Heleny Radziwiłł zlecił rozbiórkę kilku z tych budowli, bo potrzebne mu były cegły na sprzedaż. Z czego wniosek, że dzieci i wnuki nie zawsze cenią i chronią spuściznę po swoich przodkach.
PS. Był to urywek z mojej książki "Mój kraj nad Wisłą"
Wydaje mi się, że Arkadię koło Nieborowa zna wiele osób.

W Arkadii byliśmy kilka razy. Jest bardzo nastrojowa.
OdpowiedzUsuńA z dziećmi to różnie bywa...
Marek z dziewczynami
Pamiętam jak kiedyś rozmawialiśmy o Arkadii.
UsuńTrzeba tam razem kiedyś pojechać
Ci Wy na to?
Na pewno wiele osób słyszało, ale nie dane mi było zwiedzić...
OdpowiedzUsuńAsiu...To niedaleko Nieborowa więc może się Wam kiedyś uda.
UsuńBardzo mi.sie w Arkadii podobało. :) a w Szklarskiej Porębie jest Dolina Szczęścia. ;) I bardzo tam ładnie.
OdpowiedzUsuńTo i do Doliny Szczęścia muszę się wybrać...
UsuńMyśli Pani że jak wybiorę się do Krainy Szczęśliwosci to szczęście się do mnie uśmiechnie?
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Życzę tego Panu z całego serca...
UsuńBył czas gdy dość często bywałam w Nieborowie, w Arkadii właśnie. Co prawda jeden z moich gości stwierdził, że on by ten park "urządził" inaczej, więc zupełnie głupio zadałam pytanie jak by to urządził i....zatkała mnie jego odpowiedź- bo on widziałby w tym miejscu...Disneyland. No bo to przecież nudne, tylko jakieś ruiny, drzewa i krzaki i nie ma co tu robić. A tym rozmówcą był mój wielce daleki kuzyn, który zaraz po zakończeniu wojny prosto z obozu wyjechał z Polski do USA- miał wtedy pewnie ze 20 lat i to był jego pierwszy pobyt w Polsce od czasu wojny.
OdpowiedzUsuńWiem że takie ogrody nie każdemu się podobają ...
UsuńAle są ciekawe i oryginalne...
Arkadia- piękne miejsce, ale płot wokół niej pasuje raczej do Skansenu Wsi Mazowieckiej. :-)
OdpowiedzUsuńMuszę znowu do Arkadii pojechać. Jakoś nie zwróciłam uwagi na ten płot...
UsuńZnam i ja, ale pewnie po latach jeszcze Arkadia wyładniała:)))
OdpowiedzUsuńAle nadal jest tajemnicza ...
UsuńTo musi być piękne miejsce! Słyszałam, a nie byłam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Warto ją zobaczyć na własne oczy...
UsuńSielska prostota wyrażona fałszywymi antycznymi ruinami z innych końców Europy? Nonsens! Byłem, szczególnego entuzjazmu to we mnie nie wzbudziło. (Mareczek)
OdpowiedzUsuńNie wszystko wszystkim się podoba...
UsuńA ja bym chętnie zobaczył! Nie wiem czemu Sybilla kojarzy mi się z Puławami 🤔
OdpowiedzUsuńBo i w Puławach o ogrodzie przy Pałacu Czartoryskich jest Świątynia Sybilli.
UsuńNie znam Arkadii, ale tam musi być przepięknie. Zresztą ode mnie jest tam troszkę daleko. W Nieborowie też nie byłam.
OdpowiedzUsuńTo może kiedyś uda Ci się tam pojechać :-)
UsuńPani Stokrotko kiedyś byłam w Arkadii z klasą.Pamietam że bardzo mi się tam podobało.
OdpowiedzUsuńKasia
Kasiu ... bo tam jest bardzo ładnie :-)
UsuńByłam, tak prawie 20 lat temu, ale pamiętam, bo robi wrażenie.
OdpowiedzUsuńTo prawda
UsuńNie zapomina się takich pięknych miejsc
Arkadia zachwyca od pokoleń, ale historia z rozbiórką budowli na cegły pokazuje całkowity brak poszanowania dla rodzinnej spuścizny.
OdpowiedzUsuńNiestety smutna jest ta historia z wnukiem założycielki Arkadii.
UsuńW Arkadii była i się nią zachwycała moja matka. Ja niestety nie miałam okazji. Miła jest jednak świadomość, że wielkie polskie rody, tworzyły takie miejsca. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMasz rację Iwonko.
UsuńDziękuję za wizytę.
z przyjemnością nadrobiłam zaległości :-)
OdpowiedzUsuńach te arkadie, sybille. Światynie dumania ;-))
Dzięki za to "nadrobienie".:-)
UsuńPiekna opowiesc Stokrotko. U mnie na blogach przerwa do sierpnia, wracam do blogowania we wrzesniu, pozostaje jednak na Instagramie. Pozdrawiam wtorkowo, 20 minut na zakupach, w tym byla .... Stokrotka. Wysiadla mi polska czcionka na laptopie .
OdpowiedzUsuńA może będziesz jednak zaglądać do mnie?
UsuńNie byłam w Arkadii ale z pewnością bardzo by mi się tam podobało:-)
OdpowiedzUsuńEla
Elu ... Jestem tego pewna.
UsuńMam ją na mojej podróżniczej wish -liscie. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie, oczywiście ♥️.
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie. Wpadnę do Ciebie oczywiście...
Usuń..