Poniżej grupa niesamowitych dziewczyn z Yaminah's Dance School, które po zakończeniu przedstawienia zrobiły sobie wspólne zdjęcie.

Yaminah's Dance School to szkoła tańca, która powstała w 2020 roku w Warszawie. Została założona przez Ninę Batusewicz /Yaminah/, jedną z najbardziej utytułowanych polskich tancerek.
Szkoła powstała aby edukować i promować taniec. A także po to, żeby dać szansę i umożliwić każdemu kto
kocha taniec coś co zwie się spełnieniem marzeń.
Ale taniec to praca bardzo ciężka i wymagająca dużo wysiłku i cierpliwości.
Nie ulega wątpliwości, że taniec to coś co łączy ludzi.
Mam nadzieję, że uda się Wam obejrzeć dwa urywki ze spektaklu.
Premiera przedstawienia pt "Serce sułtana" miała miejsce w Teatrze Rampa w Warszawie w dniu 27 czerwca 2026 roku.
A takie mieliśmy bileciki-zaproszenia...
Taniec to naprawdę piękna sztuka...



Teraz to czuję się jak gwiazda. Piszę o mnie w mediach.
OdpowiedzUsuńWielka sława przed Tobą :-)
UsuńWow, tańce robią wrażenie, gratuluję występu i takiej zdolnej synowej.🌟
OdpowiedzUsuńCelu to był nadzwyczaj piękny spektakl.
UsuńJaka bajecznie kolorowa ta grupa. Jak równie pięknie tańczą, jak wyglądają - jestem na TAK.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tańczą naprawdę pięknie...
UsuńPrzepiękny spektakl , ciężka jest praca tancerzy, to zawodowo czy hobbistycznie ?pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńHobbistycznie...
UsuńUdało się obejrzeć. Super. :)
OdpowiedzUsuńCieszę się...
UsuńI mnie się podoba ten występ. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBo naprawdę był piękny...
UsuńJejku, jaki fart i jaka musisz być dumna!
OdpowiedzUsuńGratuluję z całego serca i lecę oglądać!
Udało się obejrzeć?
UsuńTak, bez problemu!
UsuńFajnie!
UsuńUwielbiam oglądać tańce, niestety sama nie mam do niego talentu. Gratuluję, wspaniały występ.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci...
UsuńI do rodziny dołączyła kolejna uzdolniona artystka. Gratulacje!
OdpowiedzUsuńDziękuję Urszulko...
UsuńKocham taniec, więc obejrzałam z przyjemnością.
OdpowiedzUsuńMiło mi...
UsuńTaniec to je ono - jak mawiają bracia Czesi. Uświadomiłam sobie, że już szalenie dawno nie tańczyłam.
OdpowiedzUsuńCzesi mają rację:-)
UsuńBardzo dopracowany występ. Z przyjemnością obejrzałam.
OdpowiedzUsuńMiło mi...
UsuńHarem tego sułtana jest równie wielki jak jego serce. Tak na poważnie, to piękną masz synową. Gratulacje. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńIwonko ten sułtan zakochał się w jednej z tych dziewczyn i podarował jej przepiękny naszyjnik.
UsuńDziękuję Ci
Gratuluję rodziny wirującej w podróżach i tańcu.
OdpowiedzUsuńTaniec rekreacyjny - pewnie najlepsza kombinacja.
Serce Sułtana - z jednej strony opowieści 1000 i jednej nocy inspirują do tańca, z drugiej... harem - niewolnictwo seksualne - trochę mi to przeszkadza.
To na szczęście był nietypowy sułtan. Zakochał się w jednej pięknej dziewczynie która dla niego taniec brzucha wspaniale zatańczyła i wyznał jej miłość. I obdarował ją przepięknym naszyjnikiem.
UsuńI na końcu jeszcze wszystkich namawiał do prawdziwej miłości :-)
Zakochał się w jednej... a co się stało dziesiątkami niewybranych?
UsuńMyślę że nic złego im się nie stało...
UsuńWszystkie dziewczyny piękne i utalentowane!!!
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością obejrzałem.
Też Mareczek
Miło mi to czytać.
UsuńWystęp na żywo to jest coś wielkiego - uwielbiam takie możliwości oglądania i przeżywania 🤗
OdpowiedzUsuńTo prawda. To niesamowite przeżycie.
UsuńMiło popatrzeć na piękne panie. Nie dość, że piękne to jeszcze utalentowane. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZgadza się.
UsuńRównież pozdrawiam.
Dziewczyny awanturę mi zrobiły bo za długo oglądałem zdjęcia i filmiki.:-)
OdpowiedzUsuńMarek z dziewczynami
Same też pewnie oglądały kilka razy :-)
UsuńNo proszę. Zdolna i piękna.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego dla całej rodziny.🤗
Dziękuję serdecznie.:-)
UsuńPięknie. 💃💃💃💃.
OdpowiedzUsuńPewnie ze pięknie:-))
Usuń"Trzy są najpiękniejsze rzeczy na świecie:kobieta w tańcu,koń w galopie i fregata pod pełnymi żaglami"-Honoriusz Balzak
OdpowiedzUsuńPiękny cytat Henryku...
UsuńPozdrawiam Stokrotko z blogowego urlopu. Fajnie, że zamieściłaś ten post. Pozdrowienia dla Geografa i jego Żony :-) .
OdpowiedzUsuńDziękuję w ich imieniu.
UsuńSerdecznie Cię pozdrawiam.
Stokrotko przekaz proszę gratulacje Tańczącej synowej.
OdpowiedzUsuńEla
Dziękuję Elu. Przekażę.:-)
UsuńFajnie się to czyta, bo widać w tym dużo autentycznej radości z tego, co robicie — i chyba właśnie o to w tańcu chodzi bardziej niż o perfekcję. Ale tak się zastanawiam, czy dziś jeszcze bardziej doceniamy sam proces i wysiłek, czy jednak trochę nie uciekamy w „ładny efekt na zdjęciu”? No i przyznam, że to zdanie o tym, że nie napiszesz czy ktoś tańczył pięknie trochę mnie rozbawiło, ale też pokazuje jak łatwo dziś w ogóle oceniać wszystko z boku, nie mając pojęcia ile pracy w to poszło.
OdpowiedzUsuńAndrzeju ta Tańcząca Stewardessa to moja druga synowa . I żartowałam.... ze nie chciałam się jej podlizywać... Ale dobrze wiem jak dużo musi ćwiczyć zanim wystąpi na scenie.
OdpowiedzUsuńRobi wrażenie.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo.
UsuńTak, taniec to naprawdę wymagająca sztuka.. Wrażenia dla oglądających niesamowite.. Serdecznie pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję:-)
Usuń