Strony

piątek, 21 sierpnia 2026

Odwiedziły mnie "malutkie" wnuki

 

I wyszły na balkon żeby zobaczyć czy mi się krajobraz nie zmienił...


Ten po lewej to 22-letni student III roku szkoły artystycznej specjalizacja fotografia artystyczna.

Ten po prawej to 18 latek i przyszłoroczny maturzysta.

Wiele miejsca poświęciłam im na swoich blogach i w książkach, szczególnie w tej pierwszej.


Zadedykowałam im też książkę o Warszawie. Na okładce obydwaj tylko dużo młodsi... oglądają plastyczny plan Starego Miasta w Warszawie. 

Czy ktoś z Was pamięta że ten po lewej to był Szczerbaty a ten po prawej Pytalski?

15 komentarzy:

  1. Pamiętam nie tylko z książki ! Byłam kilka razy pod wielkim wrażeniem przy bezpośrednim kontakcie z chłopakami. To świetne i mądre chłopaki! Ale żeby byli tak dorosłymi to szok! JR

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednym słowem - to tak szybko Stokrotko ten czas leci. Co widać po ludziach i też :-). Pozdrawiam serdecznie :-) .

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite jak oni szybko urośli!!!! Pewnie ze pamiętam!
    Ale smutno mi bo ja nadal nie mam ani wnuka ani wnuczki.
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam i kojarzę... kiedyś zastanawiałam się, który z nich był tym gubiącym swoje zęby .
    Mamy w jednym wieku Twojego wnuczka i moją prawnuczkę.... oboje w przyszłym roku będą zdawali maturę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przypuszczałem że ma Pani już dorosłe wnuki.
    Gratuluję serdecznie i życzę młodym mężczyznom powodzenia.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Też Mareczek

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście Stokrotko że pamiętam. Ale głównie z trzech pierwszych ksiązek. Na Twój blog zameldowałam się trochę później.
    Chyba wysokie bardzo te Szczerbato-Pytalskie?
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie wizyty wnuków mają chyba tę szczególną właściwość, że człowiek po wszystkim jest zmęczony, a jednocześnie jakoś tak mile naładowany. Z dzieciakami nawet zwykły dzień potrafi nabrać zupełnie innego tempa. I podejrzewam, że za jakiś czas to właśnie te drobne, domowe chwile będą wspominane z największym uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałoby się powiedzieć z francuska quand le tempa passe vite-jak ten czas szybko leci.
    Czy któryś od Szalonego Geografa?
    Moje mają po 10 i 7 lat. Są przeslodkie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale ten czas szybko umyka, widzę to po moich dzieciach także!
    Serdeczności moc zostawiam kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to jest, że wnuki mogą mieć 22 i 18 lat, a dla babci wciąż są „malutkie”? 😊 Piękna pamiątka i chyba najlepszy dowód na to, że czas zdecydowanie za szybko płynie. A Szczerbaty i Pytalski — urocze ksywki, aż chciałoby się poznać historie, które się za nimi kryją! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowite! Ja ten czas leci. Teraz to już pełnoletni mężczyźni.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. No oczywiście, że pamiętam, ale teraz to chłopaki że hej!
    A jaki masz cudny widok z balkonu!

    OdpowiedzUsuń
  13. A oni co na to, że tak ich nazywałaś? Bo jak rozumiem, teraz już nie wypada i ich przewaga wzrostowa nie pozwala 😉

    OdpowiedzUsuń

  14. Fajne te "malutkie" wnuki. Aż się wierzyć nie chce jak ten czas szybko leci ...

    OdpowiedzUsuń