Tysiące róż o pięknym zapachu, zachwycającej kolorystyce i różnorodnych odmianach oglądałam parę dni temu na wystawie w Starej Oranżerii w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Pochodzące z całego świata kwiaty zostały zaprezentowane w wyjątkowych aranżacjach przygotowanych przez mistrzów florystyki.
Chyba nie ma sensu za dużo pisać. Lepiej popatrzcie:
Wszystkie zdjęcia można powiększyć.
Co roku bywam na wystawie róż. I chociaż za każdym razem mogę dokonać wyboru róży najpiękniejszej to nigdy tego nie robię. Dla mnie wszystkie róże są piękne.
Czy mam rację?
Jak wiadomo róża jest królową kwiatów. Czy uważacie że zasługuje na ten tytuł? A może uważacie, że są piękniejsze kwiaty?

































Też byliśmy ale w niedzielę przed południem. Jeszcze nie wybrali najpiękniejszej ale rozdawali róże. Beatka zachwycona!
OdpowiedzUsuńMarek z dziewczynami
Wyobrażam sobie że w niedzielę było bardzo dużo ludzi. Ja byłam w piątek przed południem.
UsuńMasz rację, to królowe kwiatów. Są takie dostojne. Gdybyś miała mało, to pewnie na początku września będzie Święto Róży w Kutnie. Polecam:)))
OdpowiedzUsuńW Kutnie będzie Święto Róży od 6 do 9 września :-)
UsuńMaleńka popraweczka, Święto Róży w tym roku jest w dniach 4-6 września, trochę żal, ze nas w tym roku nie będzie, mamy troszeczke inne rodzinne plany, ale czasem trzeba zrezygnować z czegoś, by przeżyć coś...
UsuńCzyli tylko 3 dni na róże w Kutnie.
UsuńDzięki Alinko za informację:-)
Zdecydowanie według mnie królują róże. Pozdrawiam Stokrotko .
OdpowiedzUsuńKrólowe dostojne...
UsuńCudowne. Przypomniałaś mi, że niedługo w Kutnie Święto Róży. :)
OdpowiedzUsuńOd 6 do 9 września...
UsuńRóża jest piękna, ale- jak królowe- chimeryczna. Zdecydowanie bardziej lubię tulipany.
OdpowiedzUsuńChimeryczna i kłująca...:-)
UsuńIle gatunków i kolorów! kompozycje artystyczne:-)
OdpowiedzUsuńMusiało tam pięknie pachnieć!
Jakoś nie czułam zapachu... ale i tak byłam oszołomiona...
UsuńWszystkie są piękne ale nie wszystkie pachną. Już kilka razy kupowałam róże, które owszem- były piękne ale zupełnie nie pachniały.
OdpowiedzUsuńMasz rację Aniu...
UsuńOjej Stokrotko też byłam, szkoda , że się nie spotkałyśmy....było pięknie,
OdpowiedzUsuńjest mój post...
UsuńPewnie ze było pięknie Grażynko...
UsuńZaraz do Ciebie przylecę:-)
UsuńStokrotko, cudowne aranżacje z różami w roli głównej i w przepięknej oprawie sal Starej Oranżerii!
OdpowiedzUsuńCenię urodę róż, dlatego mam wiele ich odmian w ogrodzie. Jednak dla mnie królowymi kwiatów są piwonie! Na miano królowych - w mojej subiektywnej ocenie - nie zasługują róże, bo to kwiaty tak powszechne, dostępne w całorocznej sprzedaży w każdym markecie, czy sieciówce, które ponadto potrafią boleśnie kłuć swymi cierniami ;-)
Pozdrawiam wieczorową porą...
Anita
To prawda że róże potrafią boleśnie kłuć... ale w ten sposób bronią się ...
UsuńOkoliczności ,,przyrody,, podkreślają ,, stylówkę,, róży w takim samym stopniu jak forma w jaką została ,,ubrana,, przez florystów. Sama nie wiem co wysuwa się na pierwszy plan ...chyba jednak kompozycje... :-) Piękne wrażenia estetyczne....
OdpowiedzUsuńTo prawda. Wrażenia estetyczne przede wszystkim...
UsuńZazdroszczę, bo byłam przed bramami Łazienek wcześnie rano, ale w sobotę, w niedzielę miałam gości. Zrezygnowałam z czekania, bo nikt nie wszedł do parku przed 13- tą z powodu niebezpiecznego wiatru. Rzeczywiście wiało, ale park Ujazdowski był otwarty.
OdpowiedzUsuńDziękuję, że mogę dzięki Tobie się pozachwycać różami.🌹 Owszem, kocham je, ale teraz mam okres zachwytów daliami.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
To prawda Celu D... W sobotę był bardzo silny wiatr... I bano się o zwiedzających bo Łazienkach często łamią się gałęzie i całe drzewa...
UsuńPrzepiękna wystawa! Róże faktycznie są takie dostojne i eleganckie, choć przyznam szczerze, że uwielbiam wszystkie kwiaty i ciężko byłoby wybrać jedną królową... To już by musiała być całą wielka rodzina królewska haha :D
OdpowiedzUsuńI ja tez uwielbiam inne kwiaty.
UsuńNigdy nie byłem na wystawie róż w Łazienkach. Aż mi głupio bo sam mam róże na działce. Pozdrawiam Panią serdecznie.
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Ale jeśli Pan hoduje róże... to też dobrze.
UsuńCo prawda za różami nie przepadam, zwłaszcza w wazonach, ale nie zaprzeczę że mogą się podobać. Dla mnie są trochę za bardzo pospolite, uwielbiam za to frezje, piwonie, słoneczniki i lilie. I wszystkie kwiaty polne, z których można stworzyć wspaniałe bukiety. Pięknej końcówki sierpnia.
OdpowiedzUsuńCieszę się że i kwiaty polne uwielbiasz...
UsuńO mój borze szumiący!!! Jakie piękne bukiety!!!
OdpowiedzUsuńRóże bezsprzecznie są królowymi kwiatów!
I choć nie stoją na moim kwiatowym podium, doceniam ich urok, piękno i niezwykły zapach.
To prawda że bukiety róż są przepiękne...
UsuńRóże... człowiek im nadaje tyle znaczeń, a jest różą, jest różą, jest różą... Mam inne ulubione kwiaty, a z róż akurat najmniej podobają mi się czerwone. Na szczęście jest tyle odmian!
OdpowiedzUsuńCoraz więcej tych odmian Notario...
Usuńmam koleżankę która we własnym ogrodzie ma setki odmian róż... ja natomiast pierwszy raz polubiłam zapach róż w perfumach " Izia ; -) kilka lat temu ze względu na koligacje rodzinne.
OdpowiedzUsuńWychodzi na to że koligacje rodzinne to potęga:-))
UsuńWielokrotnie pisałam że róże, to jedne z niewielu kwiatów, których nie lubię. Ilekroć je dostałam, to więdły jeszcze w pakach, a to napawało mnie smutkiem. Lubię kwiaty oryginalne(orchidea, strelicja), ale i te z babcinego ogródka. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci Iwonko dziękuję za szczerość:-)
UsuńWidziałam tą wystawę, jest przepiękna. W ogóle kwiaty są cudne.
OdpowiedzUsuńWystawa przepiękna i kwiaty wszystkie przepiękne.
UsuńPozdrawiam
Piękna wystawa w pięknych okolicznościach. W sam raz dla królowej kwiatów :) Mnie się róże podobają, acz nie mam w nich jakiegoś upodobania. Mam na działce jakieś po poprzednich właścicielach, jedna pachnąca, inne są okrywowe i powinny być porządnie cięte w końcu, a na razie rosną sobie jak chcą ;)
OdpowiedzUsuńCzyli dałaś różom wolność. I bardzo dobrze :-)
UsuńNie przepadam za różami, choć też ich nie skreślam, wszystkie kwiaty są piękne. W Łańcucie od lat istnieje reaktywowana storczykarnia, jest super! Nawet odbył się tam ślub mojej kuzynki pod chmurką, a potem wesele.
OdpowiedzUsuńWyobrażam sobie że znam dobrze tę storczykarnię przy zamku w Łańcucie bo reaktywowała ją żona mojego brata stryjecznego.
UsuńTen świat jest bardzo mały...:-)
Pięknie pokazałaś piękno róż. One same w sobie są samograjem właściwie. Nie to co maleńkie, delikatne i bardzo skromne polne stokrotki!JR
OdpowiedzUsuńStokrotki też mają swój urok. Oprócz tej blogowej... ma się rozumieć!!!:-))
Usuń