Slumsy w Afryce
Obecnie na świecie są 44 monarchie, a majątek rządzących nimi władców przekracza 10 bilionów dolarów.
I tak:
1. Maha Vajiralongkorn - król Tajlandii posiada 43 mld dolarów.
2. Hassanal Bolkiah - sułtan Brunei - 29 mld dolarów
3. Salman bin Abdulaziz Al Saud - król Arabii Saudyjskiej - 18,3 mld dolarów
4. Mohammed VI - król Maroka - 8,4 mld dolarów
5. Jan Adam II - książę Liechtensteinu - 7,2 mld dolarów
6. Mohammed bin Rashid Al Maktoum - szejk Dubaju - 4 mld dolarów
7. Henryk - wielki książę Luksemburga - 3,9 mld dolarów
8. Juan Carlos I - były król Hiszpanii - 2,2 mld dolarów
9. Tamim bin Hamad Al Thani - emir Kataru - 2 mld dolarów
10. Albert II - książę Monako - 1 mld dolarów
11. Karol III - król Wielkiej Brytanii - 800 mln dolarów
12. Wilhelm-Aleksander - król Holandii - 240 mln dolarów
Slumsy /favele/ w Argentynie
Wiele lat temu na zaproszenie argentyńskiego przedstawiciela firmy handlu zagranicznego w której pracowałam w Warszawie odbyłam miesięczną praktykę w Buenos Aires. Pisałam o tym w jednej ze swoich książek.
Pewnego dnia w czasie wyjazdu na rozmowy handlowe przejeżdżaliśmy w pobliżu jednej z favel. Była ogromna i wyglądała dużo gorzej niż ta na zdjęciu. Na moje pytanie "Dlaczego ludzie mieszkają w tak okropnych warunkach" po długiej chwili jeden z Argentyńczyków odpowiedział mi, że tam mieszkają sami pijacy i narkomani. Nic nie odpowiedziałam, bo zabrakło mi słów.


Jak znam życie, to im bogatszy władca, tym gorsze warunki życia obywateli...
OdpowiedzUsuńPodane przykłady tego nie potwierdzają - 9 z 12 krajów na liście ma wyższy standard życia niż Polska.
UsuńNie do końca, tak jak pisze Lech, wśród wymienionych krajów w wielu żyje się dobrze. A będąca na pierwszym miejscu Tajlandia też ma nierówności, ale moim zdaniem w porównaniu do wielu innych krajów wcale tak źle nie wygląda, a takich slumsów, jakie w Ameryce Łacińskiej trudno przeoczyć, tam nie widziałam...
UsuńJeśli nie potwierdzają, tym lepiej dla obywateli!
UsuńNajprawdopodobniej Asiu...
UsuńLechu - to zależy od tego gdzie się ten wykaz ukazał i kto go stworzył...
UsuńKataszo - slumsy w Ameryce Południowej są przerażające...
UsuńDziękuję Asiu.
UsuńPorażające. Pozdrawiam Stokrotkę, w Stokrotce byłem wczoraj ;-) .
OdpowiedzUsuńDziękuję Jardianie.
Usuńto jasne, że to niesprawiedliwe i okropne, to jest nienormalne, ...
OdpowiedzUsuńjak zasoby i dobra sa skupiane... w jednych rencach a spora część ludzkości żyje na krawędzi.
ale kastowość uznawana i uświęconą tradycję i wiara w Indiach...i tradycja tego wymaga i dyktuje warunki, a Indus zasyfiony do granic, ...za dużo nas, ludzi, i ludzie którzy są worem bez dna ile byś nie wlała pieniążków, pomocy, nie nauczą się bo tradycja, i wiara...to jest okropne. przygnebiające.
Masz rację - to jest przygnębiające...
UsuńStraszne! A przecież to tylko przypadek, gdzie urodzi się człowiek i jaki los przed nim. Czy będzie żebrakiem czy królem. Tak naprawdę niewiele zależy od człowieka. A bieda, to nie stan umysłu, jak sądzą niektórzy celebryci. Niestety, tylko w filmach, powieściach fantastycznych i w baśniach zdarzaja sie zamiany ról. A przydałyby sie bardzo. Niektórzy nie potrafia wyobrazic poczuć położenia innych, póki sami sie w nim nie znajdą. Przydałoby sie to bardzo tym wszystkim władcom, królom i kacykom!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Stokrotko!
I ja Cię ciepło pozdrawiam Olgo. I dziękuję.
UsuńŻeby się tymi bilionami nie udławili przypadkiem...
OdpowiedzUsuńNiech je mają, nie zazdroszczę im ani jednego centa, ale niech mają z uczciwości, a nie wykorzystywania innych, biednych, słabych, zabierania terytorium, zasobów naturalnych, zmuszania do niewolniczej pracy i etc...
Z pewnością te biliony mają z wyzysku... Dzięki Polu za komentarz.
UsuńWstrząsające. Takie podziały służą tym najbogatszym, bo pozwalają zachować status quo bez zadawania niewygodnych pytań. Im wcale nie zależy na poprawie standardu życia najbiedniejszych. Porażające i przerażające jest to, jak prosto jednym zdaniem można usprawiedliwić nierówność i zamknąć temat. A ponieważ mam skłonność do wietrzenia 'teorii spiskowych', widzę w tym coś więcej niż tylko 'różnice'. To mi wygląda raczej na przemyślany i szeroko zakrojony projekt. System, który jednych wynosi na niewyobrażalne wyżyny, a innych spycha w miejsca, które potem łatwo nazwać ich własnym wyborem.
OdpowiedzUsuńA ja mam Puszka, który jest bezcenny i jestem najbogatsza we Wszechświecie:-)
Twój Puszek jest nie tylko bezcenny ale też najukochańszy ...:-)
UsuńW swoim wykazie podałaś tylko majętność władców. Warto byłoby się przyjrzeć majątkom tzw. celebrytów. Mogłoby się okazać, że niejeden ma więcej pieniędzy niż najuboższy z wymienionych przez Ciebie. Na przykład nasza obecna prezydentowa, podobno jest już emerytką. Nie czytałam ile jej się tej emerytury należy, ale wielu polskich emerytów pracowało tyle lat ile pani N sobie liczy lat, a emeryturę mają taką, że na utrzymanie nie wystarczy. Po co szukać w obcych krajach, kiedy u nas milionerów(a kto wie czy nie miliarderów) nie brakuje. Też nie wszyscy chcą się tym bogactwem dzielić, ale chętnie zaglądają na konto np. Owsiaka, chociaż On od 34 lat robi to, co powinni rządzący. Pozdrawiam serdecznie, dziękując za miły komentarz na moim blogu.
OdpowiedzUsuńI ja Ci Iwonko dziękuję za wartościowy komentarz...
UsuńDziękuję za podzielenie się tymi informacjami i wspomnieniami! 😊 Fakty o monarchach pokazują ogromne kontrasty w bogactwie świata, a Twój fragment o favelach w Buenos Aires przypomina, jak różne mogą być warunki życia w różnych zakątkach globu. Czasem trudno znaleźć słowa, kiedy rzeczywistość jest tak skrajna, jak opisujesz. Dzięki za refleksję – otwiera oczy i przypomina, jak ważna jest empatia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
A ja Ci dziękuję za komentarz...
UsuńA przecież człowiek potrzebuje tylko dachu nad głową, jednego łóżka, trzech posiłków dziennie i dostępu do czystej wody...
OdpowiedzUsuńPewnie że tak Halinko!!!
UsuńMam w portfelu 236 dolarów.
OdpowiedzUsuńProszę uważać, bo złodzieje są wszędzie...
UsuńCóż, nikt nie potrzebuje miliardów dolarów. W większości na pewno są trudne do upłynnienia, ale tak czy tak... Im więcej się ma, tym łatwiej kumulować jeszcze więcej i w wielu przypadkach na coraz więcej ma się ochotę.
OdpowiedzUsuńW rozmowie z Argentyńczykiem mnie by pewnie też słów zabrakło.
Nigdy nie zapomnę widoku tej faveli i tego co mi ten Argentyńczyk odpowiedział...
UsuńCiekawe czy potrafiliby się podzielić tym bogactwem z biedniejszymi...
OdpowiedzUsuńZ pewnością o tym nie myślą ...
UsuńNormalnie zamurowała mnie ta odpowiedź.
OdpowiedzUsuńTak to już jest na tym świecie, mała ilość osób z miliardami a tyle ludzi, dla których jeden posiłek dziennie to czasami luksus...
Tak właśnie jest Bogusiu...
UsuńPo co ludziom tyle kasy...
OdpowiedzUsuńKolekcjonują pieniądze...
UsuńTrudno zrozumieć świat! Choć podobno w Katarze emir dba o swoje społeczeństwo, któremu żyje się luksusowo, czego nie można powiedzieć o pracownikach przybyłych. Ale po co ludziom tyle kasy, to nie rozumiem. Mnie wystarcza stypendium ZUS-u.
OdpowiedzUsuńI mnie też to stypendium wystarcza :-)
UsuńTyle niesprawiedliwości na tym świecie!
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Niestety...
UsuńTyle niesprawiedliwości na tym świecie = skrajności, ale na równość doskonałą- nikt nie ma ochoty. I stąd to całe zamieszanie. Energia Świadomości Wszystkich zwana też Bogiem( w pozareligijnym ujęciu) nie sprzyja równości, stąd szeroka paleta / zakres pomiędzy skrajnymi przeciwieństwami.
OdpowiedzUsuńHipotetycznie- gdyby jednym ruchem zrównoważyć poziom życia wszystkich-to i tak ze względu na uwarunkowania geo-polityczne i indywidualne predyspozycje i charakter- ponownie doszło by podziałów...np. na bogatych i biednych. Tyle, że byłby to iny podział.
I te skrajności i są najgorsze...
UsuńCiężko czasem wypośrodkować i własne zachowania/ emocje. Takie życie.
UsuńJuż drugi dzień myślę jak to skomentować. A krew się we mnie gotuje.
OdpowiedzUsuńMarek z dziewczynami
Pewnie nie tylko Ty tak reagujesz ...
UsuńBłękitna krew?:))
UsuńCóż, nie mam wygórowanych potrzeb. 200 milionów by mi wystarczyło.
OdpowiedzUsuńJa też nie potrafię poukładać sobie w głowie tych potwornych różnic materialnych między ludźmi na całym świecie. Dlaczego tak jest?
Znam problemy ludności w Afryce z pierwszej ręki, od misjonarzy. Włosy na głowie się jeżą od ich opowieści. Również niedawno byłem na "fundraiser" na cele misjonarzy na Haiti-tragiczne, co oni przeżywają (raz do domu dziecka przyszli gangsterzy, a właściwie oni to rządzą tam, kazali się w ciągu godziny wszystkim zakonnicom i dzieciom wynosić i zabrać tylko po jednej torbie). Często uważam, że te wszystkie dotacje na te kraje nie mają sensu; zanim ten dolar dojdzie do tych potrzebujących, to pewnie 95 centów trafi do różnych kieszeni rządowych przedstawicieli.
OdpowiedzUsuń