Strony

czwartek, 29 stycznia 2026

Rosyjska twierdza, niderlandzko-włoski manieryzm i kowalia - z cyklu "Polska Nieznana"

                                                       Twierdza Iwangorod


W latach 30. XIX wieku w pobliżu ujścia Wieprza do Wisły Rosjanie wybudowali twierdzę. Nazwali ją Iwangorod na cześć feldmarszałka Iwana Paskiewicza, który za zasługi w tłumieniu powstania listopadowego otrzymał nie tylko tytuł kniazia warszawskiego, lecz także rozległe dobra w okolicy dzisiejszego Dęblina. Iwan Paskiewicz charakteryzował się niesamowitym okrucieństwem. 

Na prawym brzegu Wisły zbudowano otoczoną fosą, murowaną cytadelę. Podczas modernizacji przeprowadzonej w latach 80. XIX w. twierdzę uzupełniono pierścieniem siedmiu dodatkowych fortów zewnętrznych.. Twierdza pełniła funkcje policyjne. W latach 1914-15 okolice twierdzy były polem ciężkich walk między wojskami rosyjskimi a niemieckimi i austro-węgierskimi. 4 sierpnia 1915 roku do twierdzy wkroczyły wojska niemieckie. W  okresie międzywojennym twierdzę obsadzało wojsko polskie. Następnie - w czasie II wojny światowej na terenie twierdzy mieścił się obóz jeniecki. Następnie w okolicy twierdzy w roku 1944 toczyły się bardzo ciężkie walki Rosjan z Niemcami. Po walkach pozostał na terenie twierdzy cmentarz żołnierzy radzieckich.

Aktualnie w Twierdzy Dęblin rezyduje Wojsko Polski. Zwiedzanie jest możliwe w grupach po uprzednim uzgodnieniu terminu.

                                          Dwie bajkowe budowle


Architektura kościoła i kaplicy loretańskiej w miejscowości Gołąb na lubelszczyźnie sprawia, że na tle nadwiślańskiej równiny obie budowle wyglądają bajkowo.
Czerwone, ceglane ściany kościoła mają bogate dekoracje kamieniarskie pełne manierystycznych motywów zdobniczych, charakterystycznych dla warsztatu Santi Guciego, włoskiego artysty pracującego dla polskich królów. Na dodatek te włoskie zdobienia przeplatają się z ornamentami okuciowymi bardzo charakterystycznymi dla renesansu niderlandzkiego. Niderlandzki rodowód ma również pomysł umieszczenia kamiennych dekoracji na nietynkowanych, czerwonych ścianach. Daje to niezwykły efekt. Koło kościoła stoi późnorenesansowa budowla, której attyka jest równa jej wysokości ścian. Zdobią ją ceramiczne figury proroków. To domek loretański, wzniesiony jako pierwszy w naszym kraju i rzadko spotykany. Ale to tylko obudowa, bo właściwy domek znajduje się jednak w środku i stanowi replikę budowli we włoskim mieście Loreto. 

                                               Muzeum Kowalstwa


W XVI-wiecznej Wieży Ariańskiej w Wojciechowie / także na Wyżynie Lubelskiej/ znajduje się Muzeum Kowalstwa. Jest ono tak bogate w różne przedmioty wykute i wypalone w znajdującej się w nim starej kuźni z paleniskiem .... że koniecznie trzeba je zobaczyć. Odbywają się tu każdego roku w lipcu Ogólnopolskie Spotkania Kowali i Targi Sztuki Kowalskiej no i konkursy na najpiękniejsze dzieło tej sztuki.

Najciekawszym wydarzeniem jest jednak odchodzący już do przeszłości pokaz podkuwania koni.
Tak się składa, że byłam we wszystkich tych miejscach. Oczywiście dawno temu i nie we wszystkich w tym samym czasie. 

42 komentarze:

  1. Ja tam jeszcze Stokrotko nie byłem, ale po Twoim opisie aż chce się jechać i...zwiedzać, zwiedzać. Pozdrawiam po przejściu dzisiejszym obok...Stokrotki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa twierdza. W Dęblinie nigdy nie byłam.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesujące :) zachęcam Cię do zwiedzenia Twierdzy Modlin :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie byłam w żadnym z tych miejsc, a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oddać taką twierdzę wojsku? Taż to czyste barbarzyństwo!
    Kościół i kaplica w Gołębiu przecudnej urody, jeśli chodzi o architekturę. Blisko mam w sumie do pokazanych przez Ciebie miejsc, a jednak nie byłam w żadnym z nich.

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłem kiedyś z wnukami w twierdzy Dęblin
    Przerażająca.!
    Też Mareczek

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne ciekawostki, i aż chciałoby mi się zajrzeć do wnętrza domku loretańskiego. Malownicze zdjęcie twierdzy, ale jej historia.....hm. Pozostanę przy zdjęciu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale Ciebie wędrowniczka Stokrotko.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  9. Dęblin to także kuźnia pilotów w Lotniczej Akademii Wojskowej,czyli"Szkoła Orląt".Bywałem tam na szkoleniach na operatora/kontrolera lotów.Pływałem też kajakiem po meandrach Wieprza w okolicach Jawidza.Gościliśmy u gospodarzy.W chatach krytych strzechą było jeszcze klepisko.
    A jutro,jeżeli pogoda dopisze,wybiorę się do Twierdzy A.H. "Olbrzym"
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pozdrawiam Stokrotkę sobotnio - byłem z rana 25 minut na zakupach , w tym pierwsza była Stokrotka. Jak co sobota :-) .

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawe miejsca opisujesz Stokrotko.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tamtych stron pochodzi moja teściowa. Wybieramy się tam z mężem od dawna, ale jakoś słabo nam idzie 😉

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie byłam tam jeszcze, jakoś z twierdzą kojarzył mi się najbardziej Modlin. Zapisuję i czekam na okazję.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto Celu zwiedzić wszystkie trzy miejsca.
      Serdecznosci

      Usuń
  14. Bardzo interesujące miejsce, nie byłąm w Dęblinie, ale kto wie. Zaintrygowało to Muzeum Kowalstwa.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Muzeum Kowalstwa są naprawdę wspaniałe rzeczy.
      Serdecznosci

      Usuń
  15. Ciekawe! A ja nie widziałam na własne oczy żadnego. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skłamałam! W ubiegłym roku zwiedzałam z naszą LGD Twierdzę Dęblin. To niesamowite miejsce! I niezwykłe przeżycie!

      Usuń
    2. A jednak byłaś w Dęblinie :-))

      Usuń
  16. Piękne budowle w miejscowości Gołąb! Twierdze są przerażające w wymiarze i wyrazie! Bardzo bym chciała zwiedzić Muzeum Kowalstwa! Joanna R

    OdpowiedzUsuń
  17. W zamierzchłych czasach mieszkałam w czasie wakacji niedaleko kuźni i nawet dostałam pozwolenie by się przyglądać podkuwaniu koni. I za każdym razem ogromnie się dziwiłam, że konie tak spokojnie znoszą to podkuwanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czasami się jednak wkurzają i mogą kopnąć!!!

      Usuń
  18. W Dęblinie byłem wiele razy. Atrakcją było oglądanie latających tuż nad głową samolotów (odrzutowych zwłaszcza) a także spadochroniarzy wysypujących się z samolotów. Tamtejsza szkoła lotnicza została przeniesiona w 1927 roku z Grudziądza i początkowo kształciła obserwatorów, którzy (wyobrażam sobie) mieli czynić to, co obecnie czyni radar. Moja Mama odbyła tam spadochronowe przeszkolenie w pierwszej dziesiątce kobiet w Polsce zaliczając dziesięć skoków. Na tamtejszym cmentarzu spoczywa część moich przodków po kądzieli (Mareczek)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę - tyle ciekawych informacji.
      Bardzo Ci za nie dziękuję Mareczku. I gratuluję Ci Mamy!!!

      Usuń
  19. Jak zawsze ciekawa opowieść. Tak jeszcze Stokrotki nie byłam. Dopisuje zatem kolejne polecane przez Ciebie miejsce.
    Pozdrawiam jak zawsze serdecznie

    OdpowiedzUsuń