Strony

środa, 4 lutego 2026

Muzeum Prado .... czyli prawdziwa sztuka! - część pierwsza

Dzisiaj będzie o prawdziwej sztuce. O tej, która eksponowana jest w Muzeum Prado w Madrycie.

Być bowiem w Madrycie i nie odwiedzić Prado wydało mi się po prostu wielkim nietaktem. Tym bardziej, że starszy wnuk /czy pamiętacie, że nazywałam go kiedyś Szczerbatym?/ - obecnie 21 letni młodzieniec jest studentem 2-go roku Szkoły Artystycznej. Maluje, fotografuje i rzeźbi ...

Nie wiem czy talent odziedziczył po swoim pradziadku /a moim ojcu/ czy sam go sobie stworzył .... ale to nie ma większego znaczenia. Do Prado bardzo chciał iść.

Więc najpierw będzie o samym budynku w którym Prado się znajduje:

Jest to najładniejszy budynek Madrytu z okresu neoklasycystycznego. Został on zbudowany w 1785 r za panowania Karola III przez architekta Juan de Villanuera z kamienia granitowego i cegły. Usytuowany jest w pobliżu ogrodu botanicznego. Zniszczony częściowo podczas wojny z Napoleonem w 1808 r i odbudowany na zlecenie Króla Ferdynanda VII w 1819 r został przeznaczony na Muzeum Królewskie - obecnie Muzeum Prado. 

Jest jednym z najważniejszych muzeów malarskich świata. Posiada około 8 tysięcy samych obrazów, niewyobrażalną wręcz ilość rysunków i grafik, kilkaset rzeźb oraz kolekcje numizmatyczne. 

Większość królów hiszpańskich była wielkimi  kolekcjonerami malarstwa. Należeli do nich: Karol V,  Filip II,  cała dynastia Habsburgów, Filip V, Karol I, Karol II, Karol IV, oraz dynastia Burbonów.

To jedyne na świecie muzeum posiadające kolekcję malarstwa hiszpańskiego, poczynając od średniowiecza aż do końca XVIII wieku. Są tu prezentowani wszyscy najwybitniejsi malarze i ich najwybitniejsze dzieła.

Podczas hiszpańskiej wojny domowej /1936-1939/ Madryt był miejscem walk a zbiorom Prado groziło zniszczenie. Zostały więc ewakuowane i umieszczone poza stolicą. Na szczęście uratowano je...

Muzeum Prado jest corocznie odwiedzane przez 2 miliony osób.

A skąd nazwa Muzeum? 

Sama nazwa "Prado" pochodzi od hiszpańskiego słowa oznaczającego łąkę, ponieważ gmach muzeum położony był na podmiejskich terenach. Początkowo muzeum miało nazywać się Królewskim Muzeum Malarstwa i Rzeźby...

Prado nazywane jest także Muzeum Malarzy...

A więc poszliśmy do Prado...

Przed głównym wejściem przywitał nas siedzący z paletą i pędzlem na jasnym kamiennym cokole nadworny malarz króla Filipa IV - Diego Rodríguez de Silva y Velázquez - To on ukształtował historię sztuki hiszpańskiej.


Ciąg dalszy nastąpi...

58 komentarzy:

  1. Rzeczywiście obiekt warty odwiedzenia. Ja sobie coraz częściej robię listę muzeów krajowych i zagranicznych, które chcę zwiedzić. Ten wędruje na nią, pozdrawiam Stokrotko - dziś o 7.00 pobierali mi krew ;-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o pobieranie krwi to dla mnie to koszmar. Nigdzie nie mam widocznych żył, tylko na zewnętrznej stronie dłoni.

      Usuń
  2. Och jak bardzo byłam ciekawa tej opowieści!!! Dziękuję że piszesz na „gorąco”!!! Teraz jestem jeszcze bardziej zaciekawiona! J R

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Ci zazdroszczę !
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile czasu trzeba poświęcić na zwiedzanie Muzeum?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dużo. Najlepiej przychodzić do niego przez kilka kolejnych dni na parę godzin. My obejrzeliśmy tylko te najważniejsze dzieła w ciągu 3 godzin.

      Usuń
    2. Liczba zgromadzonych dzieł...mówi sama za siebie. Kilkudniowy wypad ,zeby na spokojnie obejrzeć zbiory, trzeba by było zaplanować. Jeden cel-jedna wyprawa. :-)

      Usuń
  5. Witaj Stokrotki.
    Szkoda, że nie można robić zdjęć w muzeum.
    Miałabyś niezłą kolekcję.
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy dobrze się domyślam że mieszkasz w Madrycie?

      Usuń
  6. Masz rację Stokrotko! Być w Madrycie i nie odwiedzić Prado to tak jak: Być w Rzymie i nie widzieć papieża. Doskonale pamiętam posty ze Szczerbatym. Niesamowite jak ten czas leci, to już 21 letni młodzieniec?
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo - czas leci niesamowicie .... i nie wiadomo dlaczego...

      Usuń
  7. Już sam opis budynku i historii Prado sprawia, że czuje się ten majestat i wagę miejsca. Fajnie, że mogłaś podzielić się też osobistym kontekstem – że wnuk, młody artysta, mógł doświadczyć tego na własne oczy, to na pewno niezapomniane przeżycie.

    Nie mogę się doczekać części drugiej, żeby dowiedzieć się, jakie dzieła najbardziej Was poruszyły. Prado to prawdziwy raj dla miłośników sztuki, a Twoja opowieść świetnie oddaje klimat i historię tego miejsca

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dobrze, że zbiory uratowano! Ileż zabytków i dzieł sztuki ginie w wojnach.
    Wnuk na pewno skupił w sobie najlepsze cechy przodków!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy, bo nie byłam w tym muzeum.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się rewelacyjnie. Czekam na dalej....

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj, Stokrotko.

    Nie pamiętam, bym, będąc w Madrycie, choć na chwilę nie zajrzała do Muzeum Prado:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś Leno WYJĄTKIEM - w najlepszym tego słowa znaczeniu :-)

      Usuń
  12. Wow wygląda niesamowicie. Dobrze wiedzieć o takim miejscu, w Madrycie jeszcze nigdy nie byłam ale chętnie bym odwiedziła takie muzeum :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Marzy mi się Madryt, i to Muzeum też chciałabym zobaczyć...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tez tam byłem ale już ze 25lat temu. I w zasadzie nic nie pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pani Stokrotko Babcia się pyta kiedy będzie ciąg dalszy.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  16. O sztuce, to ja mega zaciekawiona, kocham malować, rysować. Pozdrowienia ślę też wnukowi, moja bratnia dusza. :) Mega mnie ciekawi ciąg dalszy. Chwała, że to miejsce się ostało, że te wszystkie dzieła zostały uratowane. No nie umiem opisać, jak kocham malować. :D Pozdrawiam kochana, miej radosny dzień. :)) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie Ci dziękuję za miłe słowa i zapraszam na ciąg dalszy w sobotę

      Usuń
  17. Przede wszystkim gratulacje dla Szalonego Geografa z okazji zaręczyn i dla wnuka za pójście w ślady pradziadka. Wielokrotnie wspominałam, że poza Polskę nie wyjeżdżałam, a o Muzeum Prado wiem tylko to, co przekazano na lekcjach historii. Z przyjemnością poczytam o Twoich wrażeniach z wycieczki do Hiszpanii. Ukłony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniej Ci dziękuję Iwonko za wszystkie słowa komentarza.
      pozdrawiam.

      Usuń
  18. Prado w Twoim tekście nie jest muzeum do „odhaczenia”, tylko bramą do świata, w którym sztuka ma ciężar gatunkowy. Najpierw stawiasz czytelnika przed samym gmachem - niech zobaczy, gdzie to wszystko mieszka: neoklasyczny porządek, królewska ambicja, historia poobijana wojną i jednak ocalona. I nagle jasne staje się jedno: tu nie wchodzi się jak do galerii, tylko jak do skarbca.
    Najbardziej lubię ten osobisty nerw opowieści: wnuk, młody człowiek z ręką do malowania, fotografii i rzeźby, i Twoje ciche „no to idziemy”. Bez napinki, bez wykładu - za to z prawdziwym powodem. Nawet pytanie o talent (po kim, skąd, czy sam sobie wykuł) działa tu jak mała iskra: bo w Prado takie pytania wracają w głowie przy każdym obrazie.
    A finał? Idealny. Przed wejściem siedzi Velázquez z paletą, jakby mówił: „Zanim wejdziecie, zostawcie pośpiech”. I w tym miejscu kończysz część pierwszą dokładnie tam, gdzie trzeba - na progu. Bo dalej już nie będzie o statystykach i datach, tylko o spojrzeniach, światłach i obrazach, które potrafią człowieka przytrzymać za rękaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardo Ci dziękuję. Mam nadzieję że uda mi się tak właśnie napisać o zbiorach w Prado.
      Serdeczności.

      Usuń
  19. Koniecznie muszę się do niego wybrać

    OdpowiedzUsuń
  20. Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam pierwszą część o Prado, tym bardziej czekam na drugą. Już sam budynek prezentuje się bardzo okazale.

    OdpowiedzUsuń
  21. Prado... ładnie brzmi, nazwisko Diego Rodríguez de Silva y Velázquez to prawdziwa melodia dla uszu; był nadwornym malarzem, ale raczej nie schlebiał swoim protektorom, no może z wyjątkiem infantki Małgorzaty tak smutnej na portrecie

    OdpowiedzUsuń
  22. Twój wnuk ma cudowne zainteresowania i zapewne ogromny talent. Podobają mi się tacy ludzie. Są interesujący, wrażliwi, mają wiele do zaoferowania innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda że jest bardzo wrażliwy... ale czy ma duży talent to się dopiero okaże. Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa...

      Usuń
  23. Już chyba kiedyś pisałem, że cieszę się że nie pisze Pani o polityce.
    Też Mareczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę potrzeby aby o niej pisać.
      Pozdrawiam Pana.

      Usuń
  24. Witaj Stokrotko, kocham to Muzeum. W sierpniu byłam tam drugi raz i mam nadzieję, że jeszcze tam pojadę. Ogród rozkoszy ziemskich to jeden z wielu obrazów, które mogę oglądać bez końca. Pozdrowienia dla Ciebie i wnuka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło to czytać. Bardzo Ci dziękuję za wizytę :-)

      Usuń
  25. Zwiedzanie Prado w towarzystwie dorosłego i już nie szczerbatego wnuka 😄 z pewnością było dla Ciebie wspaniałym przeżyciem. Dla młodego artysty zapewne też. Jestem ciekawa Waszych wrażeń. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czekam na dalszy ciąg...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. Nierozwiązywalna zagadka?
    Może wnuk podąży śladami Velazqueza?Ostatnio nastąpił renesans wśród współczesnych artystów,którzy podążają jego śladami.
    Może kiedyś wnuk rozwiąże wizualną zagadkę "Las Meninas",dzieło które wciąż wywołuje coroczne debaty.Dzieło,które prowokuje do niekończących się pytań.
    Wniosek:Zacisnąć zęby i do roboty:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ojej to mnie nawet tydzień nie starczył, tak kocham tę prawdziwa sztukę. Osiem tysięcy dzieł to naprawdę duża liczba. Dla kogoś kto potrafi kontemplować sztukę to faktycznie jeden czy dwa dni to za mało. Ja pół dnia spędziłam w Muzeach Watykańskich w Rzymie. Też piękne galerie mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu i ja byłam w Muzeum Watykanskim ale nie zrobiło na mnie tak dużego znaczenia jak Prado.

      Usuń