Po dwóch tygodniach spędzonych w sanatorium w Nałęczowie wracam do domu. Niedługo wrócę też do Was.
A teraz tylko małe kwiatuszki ...
Zdjęcia z 22go marca br.
I jeszcze...
W nałęczowskiej artystycznej kawiarni "Ewelina" i tym razem miałam zaszczyt spotkać Panią Profesor Marię Szyszkowską i chwilę z nią porozmawiać.
Ale o tym napiszę jak skończę czytać tę książkę:










Kwiatuszki może dlatego takie piękne , bo takie bezbronne i tak bardzo oczekiwane.
OdpowiedzUsuńMasz rację:-)
Usuńto sobie odpoczęłaś. Och zazdroszczę spotkania z panią profesor, bardzo :-)
OdpowiedzUsuńTo już kolejne spotkanie z Panią Profesor...
UsuńCzekam więc na kolejnego posta i pozdrawiam :-) .
OdpowiedzUsuńI ja Cię pozdrawiam Jardianie...
UsuńCiekawe spotkania zawsze są cenne. Wypoczęta wracasz, by rodzinnie spędzić święta. Zatem z okazji Wielkanocy, dla całej Rodziny tego, czego sami sobie życzycie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńIwonko najserdeczniej Ci dziękuję:-)
UsuńSzarlotka w Ewelinie jest pyszna, próbowałaś? Jak było, czekam na relacje i zdjęcia 🤗
OdpowiedzUsuńNie tylko szarlotka ale i sernik ... wszystko w Ewelinie jest super...
UsuńI tego spotkania Ci zazdroszczę bardzo!
OdpowiedzUsuńPani Profesor Szyszkowska jest wyjatkowo przyjazną i skromną osobą...
UsuńNiech Cię dom dobrze przywita. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo.:-)
UsuńZazdroszczę wszystkiego i nie umiem powiedzieć, czego najbardziej - odpoczynku, spotkania dedykacji... ❤️
OdpowiedzUsuńHalinko... chyba mi to wszystko pomogło...
UsuńBędąc 2 lata temu w sanatorium poznałam łódzką poetkę, wymieniłyśmy się dorobkiem i zorganizowałyśmy sanatoryjny wieczór poetycki. Było super!
OdpowiedzUsuńWyobrażam sobie że było super!!
UsuńWspaniałe spotkanie z cudownym człowiekiem, bardzo ją lubię nie tylko jako psychoterapeutkę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię wiosennie.
Celu ...Pani Profesor jest osobą wyjątkowo przyjazną i skromną...
UsuńOdpoczynek jest potrzebny! Śliczne kwiatuszki :)
OdpowiedzUsuńTakie malutkie i skromne kwiatuszki...
UsuńZnam Cię Stokrotko więc domyślam się dlaczego tak piękne i małe kwiatuszki połączyłaś z osobą pani Profesor.
OdpowiedzUsuńPięknie Cię pozdrawiam.
Też czekam na kolejną notkę ...Lubię takie zdjęcia ,,po drodze,, :-) Nadzwyczajna zwyczajność.
OdpowiedzUsuńKlik dobry:)
OdpowiedzUsuńLubię bywać w Nałęczowie.
Po wypoczynku i regeneracji wracasz na wielkanocne świętowanie. Ale masz dobrze, Stokrotko. Wszystkiego dobrego z okazji nadchodzącej Wielkanocy.
Pozdrawiam serdecznie.