Strony

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

A na Kurpiach... - z cyklu "Polska Nieznana"




Największą zaletą Kurpi jest kultura ludowa i miejscami dzika przyroda. Można ten region poznać zatrzymując się w tamtejszych gospodarstwach agroturystycznych w takich miejscowościach jak Łyse, Kadzidło, Czarnia, Lipniki, Wydmuchy, Myszyniec czy Lelis.
Niewiele jest już w Polsce miejsc gdzie folklor jest tak żywy. Mieszkańcy wsi kurpiowskich pielęgnują i kultywują tradycje swoich przodków, lepią pieczywo obrzędowe, robią bajecznie kolorowe palmy wielkanocne i wycinanki, pielęgnują stare zwyczaje. 

Konkurs palm wielkanocnych w Łysem

                        Zagroda Kurpiowska w Kadzidle

W Nowogrodzie i Kadzidle znajdują się skanseny, w których nie tylko można podziwiać architekturę wsi kurpiowskiej - odbywają się tu także bardzo ciekawe imprezy z udziałem zespołów ludowych. W Kadzidle odbywa się w czerwcu Wesele na Kurpiach, a w Myszyńcu w ostatnią niedziele sierpnia można uczestniczyć w Kurpiowskim Miodobraniu. Spędzając urlop w kurpiowskich gospodarstwach agroturystycznych można wciąć udział w różnego rodzaju warsztatach - wycinkarskich, robienia bibułkowych kwiatów, gotowania regionalnych potraw czy produkcji lokalnego napitku - piwa kozicowego. 



Jest też na Kurpiach Torfowisko Serafin i Torfowisko Karaska do których można tylko zajrzeć bo rosną tam gatunki chronione a także rezerwat Czarnia, w którym chroniony jest fragment naturalnego boru świeżego... Drzewa rosnące w tym rezerwacie mają ok 200 lat. Osobliwością rezerwatu są sosny bartne.
Można też popłynąć spokojną rzeką Omulew.
Byliście na Kurpiach? Ja byłam kiedyś w Łysem żeby zobaczyć te piękne palmy. No i podziwiałam zagrody kurpiowskie w Kadzidle.

A może piliście piwo kozicowe? Nie ma ono związku z kozicami a produkowane jest z młodych pędów jałowca zwanych kozicami... no i jest to podobno rzeźwiący napój bezalkoholowy. 

A może ktoś z Was mieszka na Kurpiach?

26 komentarzy:

  1. Nigdy tam nie byłem Stokrotko Ale pewnie z czasem i tamte miejsca odwiedzę. Pozdrawiam serdecznie . Zapraszam na Historycznika i reaktywowane Imperium Lektur.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pojechaliśmy kiedyś do miejscowości Łyse żeby zobaczyć te wspaniałe palmy. Duże wrażenie na nas zrobiły.
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na mnie ogromne wrażenie zrobiły te palmy w Łysem.

      Usuń
  3. Mało doceniany i odwiedzany rejon, szczególnie z mojego kierunku. A tam tyle ciekawego się dzieje. Dzięki Ci za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęcające, kto wie, może sie wybiorę? Nie byłam nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  5. No tam nie byłam, ani piwa nie piłam, muszę sprawdzić na mapie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piwa kozicowego nie znam — chętnie bym spróbował, ale niestety nie jest ono dostępne za granicą. Często kupowałem nawet dość drogie, „egzotyczne” piwa (m.in. trapistów oraz z różnych zagranicznych browarów); niektóre rzeczywiście miały unikalny smak.

    Najbardziej jednak polubiłem piwa typu IPA (India Pale Ale) — są wyśmienite!

    OdpowiedzUsuń
  7. W życiu mnie tam nie zaniosło. Moja córka zadawała się kiedyś z pewnym Kurpem, ale... Było, minęło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle jest ciekawych krain w Polsce o których nie mam pojęcia.
    Dziękuję Stokrotko.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam że niewiele wiedziałem o Kurpiach.
    Dziękuję i pozdrawiam
    Też Mareczek

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze najbardziej intrygowały mnie ich wycinanki i niestety nigdy mi takie nie wychodziły. Może gdybym tam choć raz była i miała nawet krótki kontakt z paniami, które robią takie piękne wycinanki to może bym się choć troszeczkę podszkoliła.

    OdpowiedzUsuń
  11. To piwo kozicowe to chyba kurpiowski sekret;-) Dziwne i intrygujące czyli dokładnie takie, jakie lubi się odkrywać w podróży:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy tam nie byłam ale może kiedyś uda mi się tam pojechać. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja nigdy tam nie byłam, a więc pora to nadrobić. Tylko kiedy?
    A piwa niestety nie mogę pić....
    Pozdrawiam sedecznie Stokrotko z moich zielonych opowieści

    OdpowiedzUsuń