Strony

czwartek, 16 kwietnia 2026

Dzisiaj będzie o spaniu...


                     Bratki mi kwitną w loggii

Podobno problemy ze spaniem mają wszyscy ludzie . No... prawie wszyscy...
Jeśli chodzi o mnie to w ciągu dnia zdarza mi się przysnąć na pół godzinki. No ale w końcu jestem babcią, to nie ma się dziwić. Poza tym zasypiam w dzień bo w nocy mało śpię. No i takie to błędne koło...
Poszukałam informacji na temat zaburzeń sennych u sławnych ludzi.
I tak:

1. Juliusz Cezar /100-44 r pne / tak przyzwyczaił się do swojej bezsenności, że bezsenne noce wykorzystywał na pisanie listów i planowanie kampanii wojskowych.

2. Oktawian August /63pne - 14ne/ aby usnąć rozkazywał sekretarzom aby co wieczór czytali mu na głos lub opowiadali zajmujące historie. Brak snu nadrabiał drzemiąc za dnia w swoim ukochanym ogrodzie.

3. Karol Wielki /742-814/ miał krótki i przerywany sen. Budził się w nocy cztery albo pięć razy, aby modlić się lub rozmyślać w sprawach państwowych. Prowadził ascetyczny tryb życia a sen podporządkowywał obowiązkom.

4. Piotr I Wielki /1672-1725/ Car budził się często w samym środku nocy po czym ruszał na wędrówki po Petersburgu , nadzorując stocznie, produkcję broni i garnizony wojskowe. Zamiast spać zajmował się rzemiosłem i technologią, ucząc się nowych umiejętności.

5.Jerzy III / 1738-1820/ Król Wielkiej Brytanii cierpiał na bezsenność podczas kryzysów związanych z chorobą psychiczną. Według kronikarzy nocami był aktywny, niespokojny i gadatliwy. W listach pisał że: "jego sen nie jest wolny od myślenia o ludziach, których widuje codziennie."

6. Emily Bronte /1818-1848/ Pisarka stosowała niecodzienną metodę walki z bezsennością - nocami chodziła w kółko wokół stołu, aż robiła się na tyle zmęczona, że zasypiała.

7. Fiodor Dostojewski /1821-1881/ Pisarz cierpiał na przewlekłą bezsenność związaną z epilepsją i napięciem psychicznym. Nocami wstawał aby pisać i analizować swoje powieści, często pracując do świtu.

8. Marcel Proust  / 1871-1922/ Problemy ze snem towarzyszyły pisarzowi od dzieciństwa. Z powodu astmy i lęków często spał w dzień a pracował nocami, wykorzystując je do pisania i robienia korekt swoich powieści.

9. Nikola Tesla /1856-1943/ Wynalazca miał krótkie, przerywane cykle snu i często spędzał noce w laboratorium. Przyznawał też że zdarza mu się zapomnieć o jedzeniu i odpoczynku, poświęcając się całkowicie pracy.

10. Franz Kafka /1883-1924/ Pisarz w swoich Dziennikach notował, że  bezsenność niszczy jego ciało, lecz noc daje mu jedyny czas na pisanie. W liście do ukochanej Mileny napisał: "Sen jest istotą najniewinniejszą, a człowiek bezsenny najbardziej winną".

11. Winston Churchill /1874-1965/. Brytyjski premier miał odwrócony rytm dobowy. W południe ucinał sobie 1-2 godzinną drzemkę, a potem pracował nawet do trzeciej w nocy. Jego towarzyszami były wtedy mocne cygara i mocno rozcieńczona wodą whisky.

Jakie stąd wnioski? 
Ano takie, że na bezsenność cierpieli i cierpią władcy i ludzie utalentowani.
Więc jeśli macie problemy ze spaniem no to zaliczacie się do tych właśnie ludzi.
I to by było na tyle 😁

48 komentarzy:

  1. Wolałabym jednak spać w nocy, niż czuć się bezsennym geniuszem 🤣
    Zazwyczaj staram się robić coś pożytecznego, gdy nie mogę spać, czy budzę się po 4 godzinach. W wiejskim domu mam zawsze coś do roboty, natomiast w miejskim w mieszkaniu nie ma co robić. Mam na myśli nocną porę czy wczesnoranną. Czytam książki, piszę coś na blogu lub wiadomości do znajomych i rodziny.
    Dzisiaj obudziłam się o 3:00, poczytałam coś, żeby zmęczyć oczy i usnęłam ok. 5:00.
    myślę, że rady psychoterapeutów o miłej kąpieli, masażu stóp, wywietrzonym pokoju, komedii romantycznej są bardzo pomocne w spaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie Ci dziękuję za szczerość. Ja dlugo walczyłam że stresem i smutkiem związanym z nocnym "niespaniem". Bo rozmyslania nocne są z reguły przykre.

      Usuń
  2. Dla mnie Stokrotko sen to świętość, przestrzegam najmocniej jak mogę rytmu dobowego. Zazwyczaj się jednak kładę "z kurami" a wstaję około 4 - 5 tej nad ranem. A "z kurami" to w sezonie letnim - 19 /20.00. W sezonie zimowym śpię chyba jeszcze dłużej. Niemniej zdarza się raz na kilka miesięcy bezsenna noc. Wtedy czytam na czytniku. Pozdrawiam serdecznie, o Churchillu wiedziałem wcześniej, ale pozostałe postaci dopiero teraz są dla mnie odkryciem :-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jardianie ... I dla mnie sen jest bardzo ważny...
      Dziękuję Ci bardzo.

      Usuń
  3. Dobrze znaleźć się w takim towarzystwie. Niestety, z wielkimi ludźmi łączy mnie tylko bezsenność. Gdyby nie praca, spałabym w dzień, a tak muszę wspomagać się farmakologią. Lubię siedzieć po nocach - czytać, sprzątać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko... były w moim życiu noce w czasie których gotowałam obiady trzydaniowe :-))

      Usuń
  4. To ja nie jestem wielkim ludziem, kładę się spać ok.23 a wstaje między 7.30 a 8 rano.Lubie spać, rzadko zdarza mi się popołudniowa drzemka, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. No to jasno wynika,że jestem absolutnym beztalenciem, bo nie miewam problemów z zasypianiem, choć nie da się ukryć,że mam za sobą nie jedną nieprzespaną noc. W czasach szkolnych były stale awantury, bo do nauki siadałam dopiero wieczorem. Do dziś jakoś zaczynam naukę (bo nadal się uczę, teraz niemieckiego) dopiero wieczorem a nim się wreszcie do tej nauki przysiądę aplikacja w moim smartfonie dostaje świra i gdyby mogła chyba by mnie pogryzła lub pobiła. A w ubiegłym roku pobiłam własny rekord życiowy, bo czytałam książkę ....24 godziny z przerwami na szybkie wyjęcie czegoś z lodówki i zrobienie sobie czegoś ciepłego do picia. No fakt, że potem spałam ponad 10 godzin "jednym cięgiem". A tak "normalnie" to sypiam regularnie po 8 godzin, ale gdy biorę swoje kropelki na ten zainfekowany , bolący mnie nerw obwodowy to i 10 godzin mogę spać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu Kochana znamy się przecież... więc wiem że nie jesteś beztalenciem !!!

      Usuń
  6. Oj, kochana, wolę się dobrze wyspać, niż panować nad światem, bez zdrowego snu nic nie cieszy, nie ma energii itd.
    Kiedyś zasypiałam o 22.oo wstawałam o 7.00, teraz to marzenie...

    OdpowiedzUsuń
  7. W młodości uważałam, że sen to strata czasu: ile człowiek mógłby zrobić, gdyby nie musiał spać!
    Nie wiem, czy można zrównywać bezsenność jako bezsenność, np. taką pojawiającą się z wiekiem, z niemożnością snu z powodu choroby. To chyba coś zupełnie innego, bo np. gdy chory człowiek cierpi z powodu bólu to najchętniej by zasnął, wiec nie cierpi na bezsenność, tylko ból go wytrąca ze snu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię na moim blogu.
      Zdaję sobie sprawę że są różne rodzaje bezsenności.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Ja też czasem (często?) mam problemy ze snem i zasypianiem. Ale gdy zasnę, to trudno mnie dobudzić. Kilka razy byliśmy na biwakach, po których chodziły niedźwiedzie—moi wystraszeni koledzy mieli duże problemy z zaśnięciem i spaniem w nocy, podczas gdy ja, jak mi mówili, po kilkunastu minutach zacząłem chrapać, kompletnie nie przejmując się potencjalnym zagrożeniem (które było tak naprawdę minimalne). To samo stwierdziła moja znajoma, która w środku w nocy usłyszała podejrzane dźwięki na bezludnym polu kempingowym—ale nie była w stanie mnie dobudzić i sama wyszła z namiotu na zwiady!

    Warto wspomnieć o Józefie Stalinie, który często pracował do późnej nocy (czy wczesnego rana) i przez to również polscy politycy, którzy byli z nim w bezpośrednim kontakcie (np. UB), też siedzieli w biurach w tych godzinach, bo nieprzyzwoitością byłoby, gdyby osobiście nie byli gotowi rozmawiać w każdej chwili z geniuszem wszechczasów.

    Winston Churchill był w pewnym sensie ewenementem: jego tryb życia był, jak napisałaś, „do góry nogami”, jadł niezdrowo i nieregularnie, miał nadwagę, pił za dużo alkoholu, palił cygara, a tych, co sugerowali mu ćwiczenia fizyczne, wyzywał od „nazistów”, jednak dożył sędziwego wieku 90 lat. Niemniej jednak lekarze podkreślają, żeby nie brać jego postępowania za wzór, bo stanowił on bardzo rzadki ewenement.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jack - bardzo Ci jestem wdzięczna za tak ciekawy komentarz.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. A jutro, w sobotę na Zamku Królewskim:
    Godz. 12.00 – 13.00
    Zapraszamy na promocję książki "Święci w Historii Warszawy". Autor Wojciech Bobrowski opowie o wydanej nakładem wydawnictwa Apostolicum książce, zainspirowanej słowami Św. Jana Pawła II – „Nie sposób zrozumieć Warszawy bez jej świętych
    i błogosławionych”.

    Sala Kinowa Zamku Królewskiego – Wydawnictwo APOSTOLICUM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.postaram się pójść. A wczoraj byłam w Arkadach Kubickiego pod Zamkiem Królewskim. Różne wydawnictwa katolickie promowały swoje książki.

      Usuń
  10. Lepszych wniosków bym nie wyciągnęła :-) I dlatego tylko czasem trafia mi się bezsenna noc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej żeby nigdy nie trafiały się noce bezsenne !!!

      Usuń
    2. Czasem przydaje się na przemyślenia , a czasem na to by powałkować się z boku na bok Wszystko to kwestia podejścia: głowa mówi; chcę spać, bo zawsze śpię o tej porze, a ciało: wyluzuj- nie jestem zmęczone! I wtedy .odpuszczam :-) i jem np. nocne śniadanie.
      Ciekawostki super, oczywiście.

      Usuń
    3. Czasami tak... ale nie za często...

      Usuń
  11. Ostatnio na jednym z portali przeczytałam, że drzewka w dzień trwająca od 30 minut do 90-ciu, jest wskazana. Bardzo mnie to ucieszyło, bo bezsenność męczy mnie od lat, choć wielką nie jestem. Ledwo 165 cm. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz powyżej jest mojego autorstwa-Iwona Zmyslona. Znów stałam się anonimowa, czego nie zauważyłam pisząc opinię. Nie lubię Al, a ona chyba mnie.

      Usuń
    2. Iwonko ja też mam 165 cm wzrostu... I jestem uważana za wysoką...

      Usuń
    3. Domyśliłam się że to Ty!!!

      Usuń
  12. A mnie się daje że bezsenność przychodzi z wiekiem. Tak jest w moim przypadku.
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak może być Marku. Ale Ty przecież młody chłopak jesteś :-)

      Usuń
  13. Odkąd pamiętam miałam problemy ze snem, które po onkoleczeniu jeszcze się pogłębiły. Nie pamiętam kiedy ostatnio przespałam wymagane minimum czyli 6 godzin. Tak więc nie śpimy sobie z Puszkiem. On czuwa, a ja czytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochany jest ten Twój Puszek.
      Przytulam Was obydwoje!

      Usuń
  14. No kurczę, a ja to śpię jak dziecko, chyba, że mam jakiś większy stres, wtedy budzę się w nocy i męczę do rana... Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Od początku życia wiedziałem, że nie jestem geniuszem, nie wiem czy to z tego powodu, ale spałem i nadal śpię całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością jesteś geniuszem!!! I na dodatek śpisz dobrze.!!!

      Usuń
  16. Często w nocy nie śpię bo martwię się o swoją córeczkę.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  17. Były takie dwa okresy w moim życiu kiedy nie mogłam spać. Z powodu stresu i zmęczenia. Jest cos takiego, że człowiek jest tak zmęczony, że zasnąc nie może...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Także natłok myśli i problemów nie pozwala spać dobrze.

      Usuń
  18. Ja jestem tak utalentowana, że nie zasnę bez leków i mam trzy diagnozy od psychiatry. xD
    Ładne kwiatki. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja właśnie po nieprzespanej nocy jestem.
    Też Mareczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi... ale w dzień można pospać. Byle nie za długo.:-)

      Usuń
  20. Dzień dobry Stokrotko
    Kolejna opowieść pełna ciekawostek. Jak ja je lubię.
    Coś mogę napisać? Z wiekiem robię się coraz bardziej utalentowana (tylko w czym?) i władcza (...o!!!???)
    Pozdrawiam serdecznie z moich zielonych opowieści

    OdpowiedzUsuń
  21. Cieszę się Stokrotko, że się Tobie spodobał...

    OdpowiedzUsuń