To w okrutnie kiepskim towarzystwie leżysz! Współczuję Ci ogromnie, bo to naprawdę niemiłe i bolesne bardzo.A na dodatek ma tendencje do nawrotów. Życzę Ci by szybko minęło i nie wróciło.
Stokrotko, pozdrawiam Cię z serca bałaganu, który usiłuję sprzątnąć. Mam doświadczenie z rwą, ale zamiast się mądrzyć, przesyłam Ci ciepłe myśli i pozytywną energię 💙 🙂
Rwy kulszowej nie miewałam, ale reumatyzm daje mi się we znaki, uniemożliwiając prowadzenie wózka, pisanie na klawiaturze, czy trzymanie czegokolwiek w dłoniach. Dlatego trzymam kciuki za polepszenie stanu zdrowia. Uściski.
No nie! To nie jest możliwe. Zawsze jesteś taka energiczna i pełna pomysłów że nie chce mi się wierzyć w to choróbsko!!! Zdrowiej Kochanie bo ja planuję przyjechać do Warszawy i wyciągnąć Cię na długi spacer! Przytulam serdecznie. Ela
Jadziu to jeden z takich momentów że człowiek nieba by przychylił a nic nie może pomóc! Czy masz najczulszą opiekę, która najlepiej leczy??? Dołączam do wszystkich życzeń zdrowia ! Może w”kupie” siła która Cię wzmocni! Serdeczności! Joanna R
O matko!!! Aleś sobie Stokrotko towarzystwo wybrała ;-) A tak zupełnie poważnie, to bardzo współczuję, życzę by ta franca jak najszybciej Cię opuściła. Zatem zdrowia i jeszcze raz zdrowia!!! Ściskam i czule tulę... Anita
Stokrotko, ale nam się zbiegło... właśnie dziś przyjęłam ostatni -10 zastrzyk, właśnie ze względu na rwę kulszową. Mam nadzieję, że już będzie dobrze, czego i Tobie życzę, dużo zdrowia <3 Pozdrawiam ciepło, Agness:)
Dużo zdrowia Stokrotko. Pozdrawiam serdecznie, a zdjęcie wiosenne :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję Jardianie :-)
UsuńTo w okrutnie kiepskim towarzystwie leżysz! Współczuję Ci ogromnie,
OdpowiedzUsuńbo to naprawdę niemiłe i bolesne bardzo.A na dodatek ma tendencje do nawrotów. Życzę Ci by szybko minęło i nie wróciło.
Paskudne to towarzystwo Aniu :-)
UsuńStokrotko, pozdrawiam Cię z serca bałaganu, który usiłuję sprzątnąć. Mam doświadczenie z rwą, ale zamiast się mądrzyć, przesyłam Ci ciepłe myśli i pozytywną energię 💙 🙂
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję:-)
UsuńRwy kulszowej nie miewałam, ale reumatyzm daje mi się we znaki, uniemożliwiając prowadzenie wózka, pisanie na klawiaturze, czy trzymanie czegokolwiek w dłoniach. Dlatego trzymam kciuki za polepszenie stanu zdrowia. Uściski.
OdpowiedzUsuńIwonko, to ja za Twoje zdrowie też trzymam kciuki! Sama żyję z bólem barku już od wielu miesięcy, dzień i noc.
UsuńSerdecznie Ci dziękuję Iwonko :-)
UsuńFrau Be - to i Ty cierpisz :-)
UsuńAno, cierpię nieustająco, tylko staram się nie zwracać uwagi.
UsuńTo dzielna jesteś!
UsuńStokrotka
Oj, kiepskie towarzystwo się do Ciebie przyczepiło na taki piękny czas.
OdpowiedzUsuńŻyczę szybkiego powrotu do zdrowia.
Nie wiem komu, ale dziękuję :-)
UsuńCzy to na pewno rwa? Pamiętam, że wspominałaś u mnie na blogu już wcześniej o tej bolączce...
OdpowiedzUsuńTo niestety rwa...
UsuńOj biedulko nasza! Trzymaj się dzielnie i nie płacz!
OdpowiedzUsuńMarek z dziewczynami
Staram się być dzielna :-)
UsuńZdrówka życzę, rwa to nieprzyjemna rzecz, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :-)
UsuńOjoj, bardzo ci współczuję i dobre moce posyłam!!!
OdpowiedzUsuńOd razu mi lepiej Asiu :-)
UsuńTo przykre. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Dziękuję Panu :-)
UsuńO nie, współczuję i życzę zdrówka!
OdpowiedzUsuńDzięki serdeczne :-)
UsuńZdrowiej, Stokrotko 💗
OdpowiedzUsuńBardzo pomalutku zdrowieję :-)
UsuńZdrówka przede wsystkiim. A potem dobrej zabawy!
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci :-)
UsuńSzczerze Ci współczuję, bo znam ten ból. Zdrowiej szybko, Jagódko!😘
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję Halinko :-)
UsuńCiężka sprawa Jagódko. Miałam kiedyś zwykłe korzonki, też bolało, ale rwa, to nie do pomyślenia. Wytrwałości życzę i szybkiego wyleczenia♥️
OdpowiedzUsuńSerdecznie Ci dziękuję :-)
UsuńNo nie! To nie jest możliwe. Zawsze jesteś taka energiczna i pełna pomysłów że nie chce mi się wierzyć w to choróbsko!!!
OdpowiedzUsuńZdrowiej Kochanie bo ja planuję przyjechać do Warszawy i wyciągnąć Cię na długi spacer!
Przytulam serdecznie.
Ela
Elu - ja na razie cały czas leżę.... ale co pewien czas wychodzę na wędrówkę po mieszkaniu :-)
UsuńJadziu to jeden z takich momentów że człowiek nieba by przychylił a nic nie może pomóc! Czy masz najczulszą opiekę, która najlepiej leczy??? Dołączam do wszystkich życzeń zdrowia ! Może w”kupie” siła która Cię wzmocni! Serdeczności! Joanna R
OdpowiedzUsuńJoasiu - najpiękniej Ci dziękuję i całuję :-)
UsuńMoja kolezanka też cierpi z powodu rwy kulszowej własnie. A ja z kolei kicham, prycham, kaszlę, chrząkam i zdycham. ;p
OdpowiedzUsuńTo jesteśmy prawie w jednym klubie :-)
UsuńOoo! Bardzo współczuję, znam ten ból. Zastrzyki są bardzo skuteczne. Na ogół 5 zamyka sprawę. Zdrowia życzę!
OdpowiedzUsuńDziękuję, ale nie mam zastrzyków :-)
UsuńZdrowiej, Stokrotko. Ślemy moce!
OdpowiedzUsuńCzuję to, szczególnie od Puszka :-)
UsuńAleż masz doborowe towarzystwo 😉
OdpowiedzUsuńTrafiło mi się to draństwo :-)
UsuńO matko!!! Aleś sobie Stokrotko towarzystwo wybrała ;-)
OdpowiedzUsuńA tak zupełnie poważnie, to bardzo współczuję, życzę by ta franca jak najszybciej Cię opuściła. Zatem zdrowia i jeszcze raz zdrowia!!!
Ściskam i czule tulę...
Anita
Anitko - nie chce mnie jeszcze to dziadostwo opuścić :-)
UsuńStokrotko, ale nam się zbiegło... właśnie dziś przyjęłam ostatni -10 zastrzyk, właśnie ze względu na rwę kulszową. Mam nadzieję, że już będzie dobrze, czego i Tobie życzę, dużo zdrowia <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Nie mam zastrzyków, tylko silne leki. Dziękuję Ci :-)
UsuńWprawdzie rwy kulszowej nigdy nie miałem, ale według moich obserwacji to przypadłość, która nie znika pod wpływem zastrzyków. (Mareczek)
OdpowiedzUsuńBardzo silne lekarstwa mają mi pomóc :-)
UsuńStokrotko! Bardzo współczuję. Doskonale znam ten ból. Życzę zdrowia.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Bardzo dziękuję :-)
UsuńStokrotko odezwij się. Nadal tak cierpisz?
OdpowiedzUsuńTrzymaj się dzielnie!!!
Marek z dziewczynami
Trzymam się jakoś :-)
UsuńRozumiem, czym jest ból, współczuję kochana.
OdpowiedzUsuńSerdeczności moc przesyłam:)
Dzięki za zrozumienie :-)
UsuńPani Stokrotko Babcia powiedziała że ta choroba może dlugo trwac i boleć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Kasia
Wiem, Kasiu, wiem, Pozdrów Babcię :-)
UsuńOdezwij się Stokrotko bo i ja się o Ciebie martwię !
OdpowiedzUsuńEla
Odzywam się Elu :-))
Usuń