piątek, 1 maja 2026

Pięknej Majówki...

 ...życzy Wam...

...leżąca w łóżeczku w towarzystwie rwy kulszowej...

Stokrotka


62 komentarze:

  1. Dużo zdrowia Stokrotko. Pozdrawiam serdecznie, a zdjęcie wiosenne :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To w okrutnie kiepskim towarzystwie leżysz! Współczuję Ci ogromnie,
    bo to naprawdę niemiłe i bolesne bardzo.A na dodatek ma tendencje do nawrotów. Życzę Ci by szybko minęło i nie wróciło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Stokrotko, pozdrawiam Cię z serca bałaganu, który usiłuję sprzątnąć. Mam doświadczenie z rwą, ale zamiast się mądrzyć, przesyłam Ci ciepłe myśli i pozytywną energię 💙 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. Rwy kulszowej nie miewałam, ale reumatyzm daje mi się we znaki, uniemożliwiając prowadzenie wózka, pisanie na klawiaturze, czy trzymanie czegokolwiek w dłoniach. Dlatego trzymam kciuki za polepszenie stanu zdrowia. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, to ja za Twoje zdrowie też trzymam kciuki! Sama żyję z bólem barku już od wielu miesięcy, dzień i noc.

      Usuń
    2. Serdecznie Ci dziękuję Iwonko :-)

      Usuń
    3. Frau Be - to i Ty cierpisz :-)

      Usuń
    4. Ano, cierpię nieustająco, tylko staram się nie zwracać uwagi.

      Usuń
    5. To dzielna jesteś!
      Stokrotka

      Usuń
  5. Oj, kiepskie towarzystwo się do Ciebie przyczepiło na taki piękny czas.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy to na pewno rwa? Pamiętam, że wspominałaś u mnie na blogu już wcześniej o tej bolączce...

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj biedulko nasza! Trzymaj się dzielnie i nie płacz!
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrówka życzę, rwa to nieprzyjemna rzecz, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojoj, bardzo ci współczuję i dobre moce posyłam!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. To przykre. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    Też Mareczek

    OdpowiedzUsuń
  11. O nie, współczuję i życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdrowiej, Stokrotko 💗

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdrówka przede wsystkiim. A potem dobrej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze Ci współczuję, bo znam ten ból. Zdrowiej szybko, Jagódko!😘

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciężka sprawa Jagódko. Miałam kiedyś zwykłe korzonki, też bolało, ale rwa, to nie do pomyślenia. Wytrwałości życzę i szybkiego wyleczenia♥️

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie! To nie jest możliwe. Zawsze jesteś taka energiczna i pełna pomysłów że nie chce mi się wierzyć w to choróbsko!!!
    Zdrowiej Kochanie bo ja planuję przyjechać do Warszawy i wyciągnąć Cię na długi spacer!
    Przytulam serdecznie.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - ja na razie cały czas leżę.... ale co pewien czas wychodzę na wędrówkę po mieszkaniu :-)

      Usuń
  17. Jadziu to jeden z takich momentów że człowiek nieba by przychylił a nic nie może pomóc! Czy masz najczulszą opiekę, która najlepiej leczy??? Dołączam do wszystkich życzeń zdrowia ! Może w”kupie” siła która Cię wzmocni! Serdeczności! Joanna R

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu - najpiękniej Ci dziękuję i całuję :-)

      Usuń
  18. Moja kolezanka też cierpi z powodu rwy kulszowej własnie. A ja z kolei kicham, prycham, kaszlę, chrząkam i zdycham. ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo! Bardzo współczuję, znam ten ból. Zastrzyki są bardzo skuteczne. Na ogół 5 zamyka sprawę. Zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ masz doborowe towarzystwo 😉

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko!!! Aleś sobie Stokrotko towarzystwo wybrała ;-)
    A tak zupełnie poważnie, to bardzo współczuję, życzę by ta franca jak najszybciej Cię opuściła. Zatem zdrowia i jeszcze raz zdrowia!!!
    Ściskam i czule tulę...
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko - nie chce mnie jeszcze to dziadostwo opuścić :-)

      Usuń
  22. Stokrotko, ale nam się zbiegło... właśnie dziś przyjęłam ostatni -10 zastrzyk, właśnie ze względu na rwę kulszową. Mam nadzieję, że już będzie dobrze, czego i Tobie życzę, dużo zdrowia <3
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zastrzyków, tylko silne leki. Dziękuję Ci :-)

      Usuń
  23. Wprawdzie rwy kulszowej nigdy nie miałem, ale według moich obserwacji to przypadłość, która nie znika pod wpływem zastrzyków. (Mareczek)

    OdpowiedzUsuń
  24. Stokrotko! Bardzo współczuję. Doskonale znam ten ból. Życzę zdrowia.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Stokrotko odezwij się. Nadal tak cierpisz?
    Trzymaj się dzielnie!!!
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozumiem, czym jest ból, współczuję kochana.
    Serdeczności moc przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pani Stokrotko Babcia powiedziała że ta choroba może dlugo trwac i boleć.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  28. Odezwij się Stokrotko bo i ja się o Ciebie martwię !
    Ela

    OdpowiedzUsuń

Niedaleko Krakowa - z cyklu "Polska Nieznana"

                                                    "Czarne marmury" w Dębniku Leżąca nieopodal Krzeszowic wieś Dębnik zasłynęła j...