Z takim informatorem wędrowaliśmy po najważniejszej części Prado
Bilety do Prado mieliśmy zarezerwowane przez internet, ale trzeba było je odebrać i opłacić na pół godziny przed ściśle określoną godziną wejścia. My jako emeryci mieliśmy ulgę, natomiast nasz student żadnej ulgi nie otrzymał.
Przed budynkiem Prado zastaliśmy dwie niesamowicie długie kolejki - jedna po odbiór biletów zarezerwowanych, a druga do kasy aby je wykupić na bieżąco.
W Prado nie można było niczego fotografować.
Przed wejściem zostaliśmy poddani bardzo dokładnej kontroli. Prześwietlano nas. Nie mogliśmy wnieść do Muzeum właściwie niczego.
Gdy wreszcie weszliśmy - padliśmy na kolana. I to nie tylko z powodu skarbów Muzeum, ale też w powodu wrażenia niedostatecznej ochrony obrazów. Wprawdzie czuć było, że jesteśmy monitorowani, to jednak bliskie podejście do obrazu i dotknięcie go /gdyby nam to przyszło do głowy/ było możliwe... A może mi się tylko wydawało... bo bałam się żeby jakieś arcydzieło nie zostało zniszczone.,..
I teraz nie wiem od czego mam zacząć...
Więc może najpierw od liczb:
W Prado jest 140 obrazów Francisco de Goya i Lucientes. Jest on uważany za najwybitniejszego malarza hiszpańskiego i ojca wielu modnych tendencji. Portretował rodzinę królewską i możnych. Jednak na mnie największe wrażenie zrobił jego obraz "Egzekucja z 3 maja 1808".
A także "Maja ubrana" I oczywiście "Maja naga"
Diego de Silva - Velazquez to geniusz baroku hiszpańskiego i wielki technik światła. Mieszkał i pracował w zamku Habsburgów w Madrycie aż do swojej śmierci. Został uznany za wielkiego mistrza realizmu, prawie jak fotograf malował to co widział i jak widział. W Prado jest ponad 50 jego obrazów. Pokażę jego "Kuźnię Wulkana"
A także tajemnicze, strzegące przez stulecia swej tajemnicy "Las Meninas" czyli... "The ladies in waiting"...ze smutną Infantką Małgorzatą:
EL Greco czyli Domenicos Teotocopulus urodzony na Krecie był uczniem Tycjana z Wenecji, ale uważa się go za malarza hiszpańskiego, ponieważ zakochany w Toledo mieszkał tam przez 37 lat aż do śmierci w 1614 roku.W Toledo namalował najcenniejsze obrazy i z tamtejszych kościołów, pałaców i zakonów pochodzą jego obrazy eksponowane w Prado. Jest ich 30. I znowu wybrałam jeden z nich pt: "Dłoń dżentelmena na piersi".
Wymieniłam tylko trzech najważniejszych malarzy hiszpańskich. Było ich i ich dzieł dużo więcej. W XV wieku poprzez bazary i przetargi dotarły do Kastylii olbrzymie ilości obrazów i tryptyków religijnych malowanych w dzisiejszych krajach Beneluksu. Królowie hiszpańscy byli wielkimi miłośnikami malarstwa flamandzkiego. Są więc w Prado wspaniałe dzieła Van Eycka, Rogera van der Weyden, Hansa Memlinga i wielu, wielu innych...
Jest też "Ogród rozkoszy ziemskich" Hieronima Boscha:
A także wspaniały"Autoportret" Albrechta Durera
Jest także malarstwo włoskie np. "Kardynał" Rafaela
i "Isabelle z Portugalii" Tycjana
W Prado jest też od 1819 roku Mona Lisa - obraz namalowany w warsztacie Leonardo da Vinci, prawie ten sam, który jest w Luwrze w Paryżu. Do roku 2012 była uważana za mało ważną kopię. Stwierdzono jednak, że jest najwcześniejszą znaną kopią studyjną arcydzieła Leonarda...
To co napisałam i pokazałam jest tylko kroplą w oceanie zbiorów sztuki ... zwanym Prado...
Byłoby nietaktem z mojej strony pytać który obraz wybieracie.... Więc może zapytam, który obraz zrobił na Was największe wrażenie.
No i przepraszam te osoby, które Muzeum Prado znają dobrze, a nie znalazły tu swojego najwspanialszego obrazu...
Zdjęcia obrazów sfotografowałam z albumu o Prado więc przepraszam, jeśli są trochę niedokładne...