Nie byłem Stokrotko, ale wszystkie chciałbym zobaczyć. Pozdrawiam, dziś z rana 18 minut spaceru połączonego z zakupami. Przechodziłem obok...Stokrotki. A w wolnej chwili zapraszam na Historycznika. Ożywiłem go na jakiś czas, zobaczymy, jak będzie ;-) .
Ja nawet nie słyszałem o tych miastach :)))) Co ja bym chciał jeszcze odwiedzić, zobaczyć.... nie myślę o tym i staram się być zadowolony z tego co udało mi się odwiedzić. Pozdrawiam.
Jaka miła niespodzianka! Byłam i widziałam wszystkie 3, o dwóch już napisałam u siebie (ale to wiesz Stokrotko), a o Benidormie notka też już jest gotowa i czeka by wskoczyć na bloga. Każde z nich jest piękne, Benidorm także... na swój sposób;-) A czy byliście jeszcze dalej na północ od Altei? Calpe, Benissa, Javea, Moraira, Denia..?
Zgadzam się z Jotką, jak już być nad Morzem Śródziemnym, to poznać wypadałoby każde miasto. Byłoby to na tyle ciekawe, że każde ma swój indywidualny koloryt. Pozdrawiam.
Jestem domatorką, wolę poczytac o ciekawostkach..z podróży , Chęci obejrzenia czegoś jest więcej w słowach - w moim przypadku. Wystarczą mi liczne przeprowadzki wymuszone sytuacją.
Do tego pierwszego wybieram się na wakacje, o dwóch kolejnych czytałam ostatnio na kilku blogach. Cieszę się, że je zobaczyłaś, bo wyglądają wspaniale:)))
Miałam szczęście być we wszystkich trzech, najbardziej podoba mi się Altea a najmniej Benidorm, aczkolwiek ma również sporo ładnych zakamarków. Jednak w moim odczuciu te drapacze chmur psują wszystko, chociaż plaża z jasnymi skałami i punktem widokowym wyłożonym biało-niebieskimi azulejos bardzo mi się podobała. Wiosenne pozdrowienia.
Pozdrawiam Stokrotkę sobotnio. 20 minut na zakupach, byłem i w Stokrotce. Potem schodziłem jeszcze po zakupy pod blog - a mieszkam na czwartym piętrze bez windy, więc trening mam :-) .
Witaj już wiosenne Stokrotko Jak zawsze czymś ciekawym potrafisz zaskoczyć, zaciekawić... W Hiszpanii nie byłam, więc ciężko wybierać. Ale... Kiedyś, dawno temu, ktoś pokazywał mi zdjęcia Grenady. Dzisiaj pamiętam tylko mój zachwyt. Teraz jednak czytałam, że po 144 latach ukończono budowę Sagrada Familia, więc... Pozdrawiam uśmiechem fiołków
W Hiszpanii obowiązkowo trzeba zaglądać, oglądać i smakować każde miasto i małe i duże! Gdybym jednak miała wybierać to biegła bym do kolorowych, radosnych domków! JR
Nie byłem Stokrotko, ale wszystkie chciałbym zobaczyć. Pozdrawiam, dziś z rana 18 minut spaceru połączonego z zakupami. Przechodziłem obok...Stokrotki. A w wolnej chwili zapraszam na Historycznika. Ożywiłem go na jakiś czas, zobaczymy, jak będzie ;-) .
OdpowiedzUsuńDziękuję Jardianie. Wkrótce zajrzę do Ciebie :-)
UsuńJa nawet nie słyszałem o tych miastach :))))
OdpowiedzUsuńCo ja bym chciał jeszcze odwiedzić, zobaczyć.... nie myślę o tym i staram się być zadowolony z tego co udało mi się odwiedzić.
Pozdrawiam.
Lechu - sam wiesz najlepiej że pól świata zwiedziłeś :-)
UsuńJaka miła niespodzianka! Byłam i widziałam wszystkie 3, o dwóch już napisałam u siebie (ale to wiesz Stokrotko), a o Benidormie notka też już jest gotowa i czeka by wskoczyć na bloga. Każde z nich jest piękne, Benidorm także... na swój sposób;-) A czy byliście jeszcze dalej na północ od Altei? Calpe, Benissa, Javea, Moraira, Denia..?
OdpowiedzUsuńByliśmy jeszcze w Calpe i Denii :-)
UsuńTo wspaniale! Tęsknię za Costa Blanca... Mieliśmy dom w Calpe więc...to moje rewiry. I notki też się piszą;-)
UsuńW Denii nocowaliśmy w hotelu tuż przy plaży :-)
UsuńZ Denii pływaliśmy promem na Ibizę:-)
UsuńCzyli światowe życie :-)
UsuńBierzemy wszystkie trzy...:-)
OdpowiedzUsuńAle z Ciebie szczęściara!!!
Marek z dziewczynami
No pewnie że jestem szczęściarą:-))
UsuńNajmniej Benidorm, kojarzy mi się klimatem z takim Władysławowem, ale może to uprzedzenie. Pozostałe dwie chętnie, chyba Villajoyosa bardziej...
OdpowiedzUsuńTO tak jak ja - też mi się najbardziej miasto kolorowych domków podoba :-)
UsuńWszystkie, jak już być tam, to po co wybierać?
OdpowiedzUsuńNo pewnie Asiu :-))
UsuńZgadzam się z Jotką, jak już być nad Morzem Śródziemnym, to poznać wypadałoby każde miasto. Byłoby to na tyle ciekawe, że każde ma swój indywidualny koloryt. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMasz rację Iwonko :-)
UsuńOczywiście Stokrotko że wybieram miasto z kolorowymi domkami :-))
OdpowiedzUsuńEla
I mnie się ono najbardziej z tych trzech podobało.
UsuńZnam Benidorm i Villajoyosę, chciałabym zobaczyć Alteę, którą poznałam na blogu Pani od Puszka.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Łucjo - Altea ma niesamowity urok :-)
UsuńJestem domatorką, wolę poczytac o ciekawostkach..z podróży , Chęci obejrzenia czegoś jest więcej w słowach - w moim przypadku. Wystarczą mi liczne przeprowadzki wymuszone sytuacją.
OdpowiedzUsuńRozumiem. Wszystkiego dobrego Ci życzę :-)
UsuńDziękuję i wzajemnie. :-) Oby zdrowie Nam dopisywało i mozliwości realizacji pasji nie zabrakło...
UsuńI niech się tak stanie :-))
UsuńDo tego pierwszego wybieram się na wakacje, o dwóch kolejnych czytałam ostatnio na kilku blogach. Cieszę się, że je zobaczyłaś, bo wyglądają wspaniale:)))
OdpowiedzUsuńUrszulko to życzę pięknych wrażeń w Benidormie :-)
UsuńMiałam szczęście być we wszystkich trzech, najbardziej podoba mi się Altea a najmniej Benidorm, aczkolwiek ma również sporo ładnych zakamarków. Jednak w moim odczuciu te drapacze chmur psują wszystko, chociaż plaża z jasnymi skałami i punktem widokowym wyłożonym biało-niebieskimi azulejos bardzo mi się podobała.
OdpowiedzUsuńWiosenne pozdrowienia.
Masz rację. I mnie zaskoczyły te drapacze chmur nad morzem...
UsuńAle tam pięknie! W ogóle marzy mi się Hiszpania, Madryt i Barcelona na pewno :)
OdpowiedzUsuńA ja w Barcelonie nie byłam.... a jest piękna...
UsuńHiszpania kraj niesamowitych pejzaży. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMasz rację Krystyno....
UsuńSerdeczności dla Ciebie...
Piękne! W żadnym nie bylam!
OdpowiedzUsuńCzyli musisz je zobaczyć na własne oczy :-)
UsuńPozdrawiam Stokrotkę sobotnio. 20 minut na zakupach, byłem i w Stokrotce. Potem schodziłem jeszcze po zakupy pod blog - a mieszkam na czwartym piętrze bez windy, więc trening mam :-) .
OdpowiedzUsuńCieszę się że wierny jesteś Stokrotce :-))
UsuńTj. miało być pod "blok" a nie pod "blog". Miłego weekendu, Jardian .
OdpowiedzUsuńTak zrozumiałam Jardianie :-)
UsuńMnie kusi Altea :)
OdpowiedzUsuńSerdeczności dla Ciebie na weekend Stokrotko :)
Dziękuję bardzo :-)
UsuńZawsze pięknie jest na Pani blogu.
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Jest Pan bardzo miły :-)
UsuńDziękuję.
Wszystkie! Po kolei i bez pośpiechu 😁😁
OdpowiedzUsuńJasna sprawa '-)
UsuńPiękne te miasta były. Benidorm był niesamowity. Jedno wielkie wow przed oczami miałem jak pierwszy raz wszedłem na ten punkt widokowy wbity w morze:)
OdpowiedzUsuńA pamiętasz jak nas tam wywiało na tym punkcie widokowym?
Usuńzdaje sie w żadnym nie byłam, a więc Wszystkie :-) w ogole chcę do Hiszpaniiii
OdpowiedzUsuńJedż szybciutko!!! :-)
UsuńMiło by je wszystkie zobaczyć poznać ich zabytki. Zwłaszcza te tajemnicze. Fajnie, że Ci się udało tam być.
OdpowiedzUsuńPewnie ze fajnie Kasiu.
UsuńWitaj już wiosenne Stokrotko
OdpowiedzUsuńJak zawsze czymś ciekawym potrafisz zaskoczyć, zaciekawić...
W Hiszpanii nie byłam, więc ciężko wybierać. Ale... Kiedyś, dawno temu, ktoś pokazywał mi zdjęcia Grenady. Dzisiaj pamiętam tylko mój zachwyt. Teraz jednak czytałam, że po 144 latach ukończono budowę Sagrada Familia, więc...
Pozdrawiam uśmiechem fiołków
Witaj Ismeno. Sagrada Familia jest w Barcelonie. A ja nie byłam niestety w tym mieście.
UsuńSerdeczności.
W Hiszpanii obowiązkowo trzeba zaglądać, oglądać i smakować każde miasto i małe i duże! Gdybym jednak miała wybierać to biegła bym do kolorowych, radosnych domków! JR
OdpowiedzUsuńI to byłby bardzo dobry wybór Joasiu...
Usuń