On zakochał się w niej bez pamięci i całkowicie podporządkował. Ona dostrzegła w nim nie tylko kochanka ale i przyszłe narzędzie politycznej gry. Po latach wyniosła go na tron a potem odebrała mu królestwo.
"Król I caryca" w reżyserii Jerzego Zelnika /który gra króla/ i na bazie scenariusza Haliny Rowickiej /która gra carycę/, oparty na autentycznych listach to dramat dwojga ludzi - byłych kochanków, władców, przeciwników- których osobista historia przeplata się z wielką polityką.
Aktorom towarzyszył skrzypek w czapce Stańczyka
O Polsce i Polakach Caryca mówiła tak:
" Polacy... Nie można wchłonąć ich państwa, bo trzebaby dzielić się z Prusami, Austrią,Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród, gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało. Należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości..."
/To tylko kilka przykrych słów o Polakach, które wypowiada Caryca./
Sztuka, która jest lekcją naszej bardzo trudnej i skomplikowanej historii pokazuje stopniowy upadek Rzeczypospolitej Obojga Narodów na długie lata.
Bardzo trudna i przygnębiająca sztuka, która rozhuśtała we mnie emocje. Jestem pewna, że wiecie dlaczego...
Na sztuce byłam w sobotę 23go maja, siedziałam na środku widowni w pięknym Teatrze, który w swoich ukochanych Łazienkach stworzył król, który w ostatnich listach do carycy nie podpisywał się już jako król Polski.
Na środku sklepienia Teatru znajduje się malowidło przedstawiające Apolla. Jest to aluzja do artystycznych rządów króla Stanisława Augusta... Znawcy twierdzą, że jest to portret króla...
I jeszcze... pośrodku sceny / na zdjęciu wyżej biały kwadrat/ umieszczona jest mapa Europy z zarysem Rzeczypospolitej powstałej na mocy Unii Lubelskiej w roku 1569.
W trakcie sztuki Caryca zrzuca tę mapę i kilka następnych / z zarysami coraz mniejszej Rzeczypospolitej/ aż do końca czyli do roku 1795...
Pozostaje mapa Europy bez Rzeczypospolitej.
Sztuka, która trwała godzinę odbywała się w "sterylnej" wręcz ciszy.
Po spektaklu wszyscy widzowie bili brawo na stojąco...
___________________________________________
Dopisek z dnia 25.05.26: Teatr Klasyki Polskiej, wystawia tę sztukę także w innych miastach kraju. W najbliższym czasie będzie to Nałęczów. Najlepiej sprawdzić repertuar na najbliższe miesiące na stronie Teatru.



Historyczna sztuka w historycznym teatrze, w miejscu do tego stworzonym. Jak rozumiem, był to spektakl w formie dialogu dwojga bohaterów. Forma wymagająca od aktorów doskonałych umiejętności budowania napięcia. Oglądałam niegdyś spektakl oparty na takim dialogu i byłam pod ogromnym wrażeniem gry Alicji Jachiewicz. Pokazała wielkie aktorstwo.
OdpowiedzUsuńTak to był dialog dwóch osób... A dokładnie król czytał swoje listy do carycy a ona swoje do niego. I w tych listach było pokazane stopniowe znikanie Rzeczypospolitej. Oczywiście były też ich własne słowa i komentarze do zmieniającej się sytuacji politycznej...
UsuńNa ile człowiek jest świadomy pobocznych wpływów, tych poza bezpośrednim rodzinno-rówieśniczo-pracowniczym otoczeniem? raczej w niewielkim....zwykle nie zwraca się na to uwagi, dopóki nie pojawiają się jakieś problematyczne sytuacje, które wyciągają na wierzch nabyte nieświadomie skłonności/nawyki/zachowania....a potem przychodzi pytanie (albo i nie) : dlaczego do tego doszło...
OdpowiedzUsuńOby historia była nauczycielką życia.....wystarczającą.
Niestety... ale historia prawie nigdy nie jest nauczycielką życia...
UsuńNie na darmo jest łacińskie powiedzenie Historia magistra vita est. Jest nauczycielką, tylko może nie wszyscy się uczą.
UsuńWiem wiem. Ale tylko -.jak widać -.powiedzenie...
UsuńBardzo chciałbym zobaczyć tę sztukę, pozdrawiam Stokrotko .
OdpowiedzUsuńJardianie... ta sztuka wędruje po Polsce więc może Ci się uda...
Usuńhttps://teatrklasykipolskiej.pl/repertuar/krol-i-caryca/
UsuńDziękuję Anonimowy :-)
UsuńDostałam kiedyś od Dzieciątka na urodziny piękną książkę o Katarzynie II i Poniatowskim. Czytałam z zapartym tchem.
OdpowiedzUsuńBo to była bardzo ciekawa znajomość z wielu względów...
UsuńBardzo ciekawa para, świetny temat na sztukę teatralną.
OdpowiedzUsuńZgadzam się Lechu z Twoim zdaniem.
UsuńZazdroszczę ci sztuki i teatru!
OdpowiedzUsuńCzyż nie jest tak dzisiaj? Demoralizacja daleko posunięta, obyśmy nie musieli organizować się przeciwko wrogowi!
Asiu nie pisałam o tym specjalnie... ale Caryca mówiła też tak o Polakach:
Usuń"Polacy... wystarczy ich upić i przekupić i zmanipulować...i skłócić..."
Płakać się chce jak się słyszy takie słowa bo przecież w tamtych czasach tak było i dużo później ...I teraz tak jest...
.
Podobnie mówiła Konopnicka, potrafimy się zmobilizować w obliczu wojny, a na co dzień kłótnie, rywalizacja i fałsz!
UsuńTak niestety jest...
UsuńSłyszeliśmy o tej sztuce same dobre opinie. Wypadałoby się na nią wybrać. W końcu jesteśmy rodowitymi Warszawiakami i też kochamy Łazienki króla Stasia...
OdpowiedzUsuńMarek z dziewczynami
Koniecznie idźcie z Kasią... A przy okazji pospacerujcie po naszych Łazienkach:-)
UsuńTęsknię za Łazienkami.Był czas gdy bywałam w nich codziennie.
OdpowiedzUsuńWcale Ci się nie dziwię Aniu...
UsuńTen anonimowy powyżej to ja, anabell.
OdpowiedzUsuńA kto inny z Berlina mógłby tęsknić za Łazienkami?
UsuńI nic się nie zmieniło, Rosja nadal uważa, że najlepiej to nas zdemoralizować. I najgorsze jest to, że to znów im się sprawdza.
OdpowiedzUsuńTo niestety prawda. Zajrzyj proszę do odpowiedzi jakiej udzieliłam jotce...
UsuńFascynująca historia, o której nie miałem zielonego pojęcia!
OdpowiedzUsuń„To tylko kilka przykrych słów o Polakach, które wypowiada Caryca.”
I następni „carowie” Rosji, włącznie z obecnym, wypowiadali jeszcze bardziej przykre i krzywdzące słowa o Polsce i Polakach, nie wspominając już o ich haniebnych czynach.
„w reżyserii Jerzego Zelnika”
Właśnie niedawno zamieściłem na nowym blogu autograf Jerzego Zelnika, zdobyty ponad 50 lat temu. Widzę, że on nie tylko jest faraonem, ale i królem!
Dziękuję za odwiedziny i słuszne uwagi. A Jerzy Zelnik był kiedyś bardzo dobrym faraonem- to prawda
UsuńOczywiście że do Ciebie zajrzę: -)
Słaby jestem z historii no ale przecież wiem o tym że Polski kiedyś nie było.
OdpowiedzUsuńPostaram się dowiedzieć o bilety i pójść z żoną na tę sztukę.
Bardzo Pani dziękuję i pozdrawiam.
Też Mareczek
Obawiam się że w okresie wakacyjnym nie będzie to łatwe... ale serdecznie polecam .
UsuńI ja Panu dziękuję.
Świetny opis. Aż mam ochotę sama obejrzeć. Będą jeszcze grali w Łazienkach?
OdpowiedzUsuńJestem pewna że będą grali. Trzeba sprawdzić na strony Teatru Klasyki Polskiej.
UsuńPolaków nie trzeba demoralizować... Wystarczy spojrzeć na tzw. 'elyty'. A historia kołem się toczy więc wszystko może się zdarzyć.
OdpowiedzUsuńSpektakl bardzo na czasie, Stokrotko.
I dlatego ten spektakl jest taki smutny Puszku ...
UsuńW takiej obsadzie chętnie bym zobaczyła. Bardzo lubiłam obydwoje aktorów kiedyś. Nadal sympatia trwa.
OdpowiedzUsuńTa sztuka wędruje po Polsce więc może Ci się uda...
UsuńJa też baaardzo bym chciała obejrzeć. Smutna ta nasza historia. Czyżbyśmy naprawdę potrafili tylko się bić i to nie tylko z wrogiem spoza miedzy....
OdpowiedzUsuńMasz rację Donko... smutna...
UsuńMoże ta sztuka i do Zakopanego "przyjedzie"...
Cieszę się, że udało Ci się być na takiej pouczającej sztuce, w takim miejscu, i w takim teatrze.
OdpowiedzUsuńTeraz tylko wnioski...
I w "moich" Łazienkach..
UsuńA wnioski przygnębiające...
Musi to być ciekawe. Już samo przeczytanie listów byłoby ciekawe.
OdpowiedzUsuńA słowa carycy niestety prawdziwe. Zresztą demoralizacja i dzielenie zadziała na każde społeczeństwo...
Całkowicie się z Tobą zgadzam.
UsuńBardzo chętnie zobaczyłabym te sztukę. Cieszę się że Ci się udało Stokrotko to zobaczyć. Stanisław August Poniatowski był doskonałym pionkiem na szachownicy Carycy.. wygodnym. Jeden z moich ulubionych aktorów Marcin Stec grał króla Stanisława w rosyjskiej sztuce. Ależ on znakomicie gra. Kiedyś po studiach grywał u nas w Teatrze Ludowym i w Starym w sztukach Jerzego Stuhra, jednak wtedy jeszcze nie znałam Marcina. Bardzo żałuję.
OdpowiedzUsuńKasiu ta sztuka grana jest tez w innych miastach w Polsce...
UsuńMoże uda Ci się ją zobaczyć
Serdeczności.