wtorek, 7 lipca 2026

Niedaleko Wrocławia - z cyklu "Polska Nieznana"

                                                               Granitowe Miasto

Leżące na Przedgórzu  Sudeckim Wzgórza Strzelińskie to grzbiet zbudowany z granitu ciągnący się od Ziębic do Strzelina. Świetny budulec jakim jest granit już od dawna był wykorzystywany przy wznoszeniu ważnych obiektów w Strzelinie. To z tego własnie granitu w I połowie XII wieku zbudowano romańską rotundę kościoła św.Gotarda w Strzelinie.

Na przemysłową skalę strzeliński granit zaczęto eksploatować w 1861 roku. To Granitowe Miasto jest największym granitowym kamieniołomem Europy. Dziura w skałach jest długa na 650 m i osiąga głębokość 120 m. Nadal wydobywa się tu granit a z daleka widać stalowe żurawie...

                                  Skarb na wysypisku


W XV-wiecznym budynku ratusza w mieście znajduje się Muzeum Regionalne w którym można obejrzeć "Skarb ze Środy Śląskiej". Skarb wykopano w czasie rozbiórki kilku domów. Część skarbu razem z gruzem trafiła na miejskie wysypisko które stało się rajem dla poszukiwaczy skarbów. Niektóre z odnalezionych przez nich rzeczy udało się odzyskać ale niestety wiele przepadło. Na skarb składały się arcydzieła sztuki jubilerskiej a także złote i srebrne monety. Przypuszcza się, że skarb został ukryty przez żydowskiego kupca ze Środy Wielkopolskiej. Zapewne był to zastaw dokonany przez czeskiego króla Karola IV Luksemburskiego za udzielenie pożyczki. Depozyt nigdy nie został wykupiony.

Ale i to co zostało uratowane /a nie rozkradzione/ jest warte obejrzenia.

                                   Wieża widokowa w Kotowicach

W 2012 roku niewielkie Kotowice, wieś pod Wrocławiem wzbogaciły się o wieżę widokową. Mierzy ona 40 metrów wysokości i z jej szczytu można podziwiać rozległe meandry Odry, Ślężę i Wrocław oraz Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie. Na wieżę wchodzi się po ażurowych schodach... a więc jest to wędrówka dla odważnych i lubiących skoki adrenaliny.

Ja weszłam tylko do połowy wieży...😁

Znacie te miejsca?



58 komentarzy:

  1. Teraz już znam. :-) Chetnie zmierzyłabym się ze sobą i z ażurową wieżą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc... do dzieła!!!

      Usuń
    2. Jak zawsze czas i okoliczności życiowe nie sprzyjają podróżom. Nawet tym bliższym, więc skupiam się na tym co... możliwe. :-)

      Usuń
    3. Rozumiem. I przepraszam jeśli Ci sprawiłam przykrość.

      Usuń
    4. Nie ma mowy o przykrości. Jest to co Jest i to wystarczy :-)

      Usuń
  2. Jest mi wstyd jako wrocławiance, ale nie znam tych miejsc, bo w swoim życiu mało podróżowałam. Pozdrawiam lipcowo. Iwona Zmyslona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dużo czytasz Iwonko. I w ten sposób podróżujesz.:-)

      Usuń
  3. O Kotowicach nie słyszałam. Teraz każda niemal miejscowość ma ambicje mieć wieżę widokowa, takie odnoszę wrażenie.
    Granity, marmury...ładne, praktyczne, ale kaleczymy naszą planetę, niestety.
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam Stokrotko wieżę w Kotowicach, Strzelin i Wzgórza Strzelińskie przeszłam od Strzelina do Ziębic.
    Zacznę jednakoż od początku, czyli od mojej pracy w Biurze Planowania Przestrzennego w latach 1978-81. To była moja pierwsza praca, a biuro w tym czasie opracowywało plany przestrzenne gmin, a mój zespół opracowywał gminę Strzelin, no i jeździliśmy do Strzelina na inwentaryzację terenu. No cóż skarbu średzkiego jeszcze wtedy nie znaleziono, a ratusz prawdopodobnie był w kiepskim stanie bo go nie pamiętam. Ze Strzelina najlepiej pamiętam pewną wilgotną uliczkę pełną ślimaków winniczków i nasze plany ich eksportu do Francji, bo wtedy w terenie był ze mną kolega który miał tam rodzinę ;)
    No i do kamieniołomów żeśmy wtedy zaglądali.
    Wędrówkę po Wzgórzach Strzelińskich odbyłam kilka lat później z koleżanką, cudnie się wędrowało, bo to piękne okolice.
    Byłam także na zbiorze malin w okolicach Białego Kościoła, to była pyszna wyprawa :)
    W Kotowicach byłam zaś 7 lat temu i...
    WESZŁAM na wieżę hehehehe
    Zrobiłam to sposobem, szerokość schodów jest tam taka jak rozstaw moich rąk, a ponieważ mam bardzo słabe nogi to podciągałam się na poręczach po obu stronach schodów, schodziłam także trzymając się kurczowo poręczy szeroko rozstawionymi rękami i ani wchodząc ani schodząc nie patrzyłam się na boki. Okolice zaś oglądałam z platform na piętrach, oczywiście trzymając się barierek :D
    No a jak zaczynałam wspinaczkę to nie wierzyłam że dotrę do góry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak Mario. Ty jesteś z Wrocławia a więc i okolice tego miasta znasz dobrze.
      Moje uznanie!
      I dziękuję Ci bardzo za wspomnieniowy konentarz.

      Usuń
  5. A ja nie wszedłbym nawet do połowy tej wieży!

    Takie skarby znajdowano w przedwojennych domach w Warszawie-nieraz przez nowych lokatorów, nieraz przy wyburzaniu tych domów. Słyszałem taką jedną historię, będąc jeszcze w Polsce, ale nie wiem, ile w niej było prawdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jack... do dzisiaj znajduje się w ziemi skarby...

      Usuń
  6. Mnie Strzelin kojarzy się ze... współczuciem. W kamieniołomach pracował jakiś krewny mojego wujka i wszyscy mu tej pracy współczuli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeklinam w Berlinie granitowe płyty chodnikowe- nawet latem, zmoczone deszczem są śliskie. Wiem, nie ścierają się łatwo, są bardzo odporne, ale mają ten feler, że są śliskie. W "mojej" dzielnicy jest ich sporo, bo to stara dzielnica, np. budynek w którym mieszkam jest z...1900 roku i wtedy właśnie kładziono te płyty chodnikowe. A ja na śliskim podłożu jest stanowczo zbyt "kinetyczna". A na tę wieżę nie weszłabym nawet za duuuże pieniądze- po prostu boję się wszystkich schodów. Może najmniej tych, które mam w budynku w którym mieszkam, bo one są drewniane i wyłożone plecionym chodnikiem, a do pokonania ich mam zawsze tylko pół piętra, niezależnie od tego czy wychodzę czy wracam, bo winda zatrzymuje się tylko na półpiętrach (budynek jest po rewitalizacji).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ... ciekawie tam masz w Berlinie.
      Serdeczności Kochanie!

      Usuń
    2. Po prostu dzielnica w której mieszkam jest stara , przez co jest bliższa memu poczuciu estetyki miasta - każda kamienica jest inna, bo wtedy każdy architekt starał się by jego dzieło różniło się wyglądem od innych zachowując jednocześnie wymogi estetyki i wygody.Poza tym ta dzielnica nie była w czasie II wojny światowej tak zrąbana nalotami bombowymi i działaniem walczących stron jak okolice Bramy Brandenburskiej. I bardzo lubię spacerować ulicami tej dzielnicy i oglądać te budynki. Ulice nie są szerokie, drzewa to jeszcze nasadzenia bardzo stare, ulice niezbyt szerokie bo gdy są zastawione parkującymi permanentnie samochodami w trakcie zwykłego dnia pracy, to na jezdni nie wyminą się dwa jadące w przeciwnych kierunkach samochody.

      Usuń
    3. No tak... Z pewnością jest inaczej niż na warszawskich Stegnach...

      Usuń
  8. Można śmiało powiedzieć, że w ostatnich latach w Polsce zapanowała prawdziwa moda na wieże widokowe. Wyrastają jak grzyby po deszczu. Byłam na wieży w Kotowicach.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja, wstyd przyznać, nie bylam na wieży, ciągle jest w planach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrealizuj tę plany szybko. Póki jeszcze masz kondycję:-)

      Usuń
    2. Sek w tym, że z kondycja5 ostatnio kiepsko, ale nie tracę nadziei ;)

      Usuń
    3. W latach 60.ubw zjeżdżałem na linie z tej wieży i zbijałem odpadający tynk.Z tej wieży widać Wzgórza Strzelińskie ,Wrocław i "uber der granit".
      pieszyce.pl/widok-na-wieze.html

      Usuń
    4. Ewo nadziei nigdy nie należy trącić...

      Usuń
    5. Zawsze byłeś dzielny Henryku...

      Usuń
    6. Dzielne to były"kruszące milionerki",kobiety,które schodziły w dół do tego kamieniołomu po ponad 400 stopniach,gdzie latem panowały niezwykle wysokie temperatury,a zimą nienormalnie niskie.Przetwarzały tam tłuczeń(żwir)do budowy dróg(często dróg głodu w G.Sowich).W tym kamieniołomie niemal codziennie dochodziło do nagłych urazów oczu i chorób płuc spowodowanych wdychaniem pyłu krzemionkowego.Wynagrodzenie"kruszących milionerek"wynosiło 100 marek(1927 rok)...nie było przerwy na"Hydration Break".

      Usuń
    7. To były BOHATERKI...!

      Usuń
  10. Znowu się czegoś nowego dowiedziałam Stokrotko. Podoba mi się budynek ratusza. Pozdrawiam 🌼🌼🌼

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko raz jeszcze Ci dziękuję za powrót do mnie.

      Usuń
  11. Teraz już znam i chętnie bym zobaczyła!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tych miejsc, ale może kiedyś poznam :) Dolny Śląsk jest fascynujący. I nie tylko DŚ, rzecz jasna ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coraz bardziej przekonuję się że nie znam Polski.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam ale już wiem, że istnieją i są warte zwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. moje obecne regiony... ale "niedaleko Wrocławia" będzie dopiero, gdy Shikansen zacznie tam kursować, albo chociaż TGV... bo na razie, to KD robią tą trasę w jakąś godzinę w porywach do trzech kwadransów... jak nie ma korków kolejowych, gdy jakiś towarowy się wmelduje...
    po pagórkach tak nie chodziłem, ale sporo mam zrobione na rowerze... też pagórkowato zresztą... sam Strzelin to żadna rewelka, ale Ziębice są mega...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to zaczynaj zwiedzanie i potem coś napiszx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja robię w innej branży pisalniczej... od pisania bedekerów mam Ciebie...

      Usuń
    2. To dobrze bo nie konkurujemy że sobą.

      Usuń
  17. A ja bałabym się wejść na tą wieżę, ale faktycznie wyrastają jak grzyby po deszczu. Gdzie się nie obejrzysz tam widzisz wieżę widokową.
    Pozdrawiam::)*

    OdpowiedzUsuń
  18. O tym skarbie ze Środy Śląskiej to dawno słyszałem. Ale nie wiedziałem że go rozkradziono.
    Też Mareczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie wszystko skradziono.
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. Takich granitowych miejscowości jest sporo na Dolnym Śląsku, choćby cały rynek w Strzegomiu ;) Przez Strzelin niestety tylko przejeżdżałam, trzeba będzie pozwiedzać! ;)) Dzięki za tyle ciekawostek, mamy wokoło naprawdę wiele świetnych miejsc wartych zobaczenia.
    Serdecznie pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie na moim blogu I zapraszam na stałe.

      Usuń
  20. Witaj Stokrotko
    Dolny Śląsk jak zawsze na się czym pochwalić. Jest tam wiele perełek wartych zobaczenia.
    Pozdrawiam serdecznie coraz krótszym dniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ismeno dzień ciągle jeszcze długi. To bardzo dobrze.

      Usuń

Przerażający wagon kolejowy - z cyklu "Warszawskie pomniki"

W trakcie uroczystości odsłonięcia tego pomnika jego inicjator - dziennikarz, opozycjonista i działacz społeczny Wojciech Ziembiński tak mów...