sobota, 1 sierpnia 2026

"Niebo złote ci otworzę..."

Dzisiaj będą głównie zdjęcia...I tylko konieczne słowa...

                             

Pomnik Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich w Warszawie składa się z dwóch części. Ta większa pokazuje Powstańców Warszawskich walczących w gruzach Warszawy. Ta druga pokazuje ludność cywilną i powstańców wchodzących do kanału... Twórcą pomnika jest prof Wincenty Kućma.



Mamy w domu kilka książek o Powstaniu Warszawskim. Już z samych tytułów można się zorientować jak różnie Powstanie było oceniane.

                                






                                                  

A tę książkę pożyczyłam wczoraj w bibliotece. To książka o Janku Rodowiczu, który nie zdążył być ojcem chrzestnym mojej wspaniałej przyjaciółki -Joanny Rodowicz.




Oby nigdy wiecej nie zginęło tyle dzieci i tyle ludności cywilnej Warszawy...


P.S. w tytule urywek wiersza K.K.Baczynskiego...

46 komentarzy:

  1. Nie wiemy co napisać. Bo tym razem chyba wszystko jest na tych zdjęciach.
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam tej książki "Rzeź Woli" Stokrotko.... podaj mi autora. Natomiast ja polecam ze swojej strony książkę "Szpital Dobrej Woli" Znajduje się w niej relacja studenta medycyny Jana Napiórkowskiego, któremu jako jedynemu z piątki mężczyzn ustawionych do rozstrzelania udało się uciec. Mielismy prawie wspólne przeżycia w dniu 5 sierpnia.... co roku o tej porze czytam je znów i znów. Można ją znaleźć w antykwariatach internetowych.
    5 sierpnia jako 9 letnia dziewczynka, mieszkająca z mamą , bratem i babcią na Woli, na ul Górczewskiej byłam w środku tej rzezi..
    Na zawsze pozostanie mi w pamięci nasz - mojego i brata strach by mamy nie zastrzelono pierwszej... błagalismy ją o to, a jej krajało się serce..
    Moje wspomnienia z tego dnia można Stokrotko przeczytać pod tym adresem internetowym: file:///F:/opowie%C5%9Bci/OKRUCHY%20WSPOMNIE%C5%83%20SPRZED%20%20LAT.pdf
    Uznane jako dokument są też w Muzeum Powstania Warszawskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie przeczytałbym te wspomnienia, ale podany link pochodzi lokalnego dysku komputera i nie jest dostępny dla zewnętrznych usług internetowych.

      Usuń
    2. Donko dziękuję za Twoje bardzo tragiczne wspomnienia.
      Nie mogę niestety odczytać tego linku...

      Usuń
    3. Jack ... I mnie się nie udało odczytać...

      Usuń
  3. Ps - przepraszam - udało mi sie odczytać autora.... więc dziekuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. No i popłakały się moje Dziewczyny. I nadal płaczą.
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważna rocznica i ważny post. Pozdrawiam Stokrotko .

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo Pani dziękuję szczególnie za te zdjęcia. Ja obserwowałem Powstanie z mojej Pragi .A miałem wtedy 5 lat
    Takich obrazów się nie zapomina.
    Też Mareczek

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczoraj wieczorem słuchaliśmy, jak co roku piosenek powstańczych i wspominaliśmy panią Basię, łączniczkę z Powstania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Asiu że kiedyś mi o niej pisałaś...

      Usuń
  8. U mnie w domu było dużo książek, ale nie kojarzę ani jednej, które tu wrzuciłaś 🤔 A może nie pamiętam po prostu...
    Natomiast za tydzień w miasteczku odbędzie koncert z piosenkami z tamtych czasów - wybieram się ze znajomymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są książki które interesują historyka. Mój mąż nim jest

      Usuń
  9. Ostatnio zadumałam się przez dłuższą chwilę przy pomniku Małego Powstańca. Jest bardzo wymowny...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jadzieńko nie chce komentować sprawy samego Powstania. Dzisiaj po prostu byłam na Starych Powązkach u moich rodziców i u Anody. Serce i duszę ściska mi żal bo przecież Anodę zamordowano w imię prawa PIĘĆ lat po Powstaniu!!!!!! A mojego ojca wieziono do 1956 roku za geniusz walki podziemnej z wrogiem. Nie dałam jednak rady psychicznie pójść na koncert do Muzeium Żołnierzy Wyklętych na Rakowieckiej, gdzie tata siedział dwa lata w celi śmierci. Joanna R

    OdpowiedzUsuń
  11. Straszny czas, pochłonął tyle istnień. W dzieciństwie i młodości obejrzałam chyba wszystkie filmy wojenne, również o Powstaniu Warszawskim i teraz nikt mnie nie namówi na żadne filmy i muzea oraz wydarzenia związane z drugą wojną. Mam kompletną blokadę na treści - szczególnie filmy, związane z tą tematyką.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fakt - już tyle lat minęło, a nadal Powstanie nie jest oceniane jednoznacznie.Ja przez wiele lat słyszałam zawsze z okazji każdej rocznicy taki tekst wygłaszany przez mamę mego ojca: " co za szczęście, że dzień przed Powstaniem twoja matka miała przypływ uczuć macierzyńskich i zabrała cię do swoich rodziców na Pragę, bo co byśmy zrobili z tobą gdy nas po Powstaniu wyrzucali z Warszawy, a ty miałaś tylko rok i trzy miesiące." A następne zdanie brzmiało: a drugie szczęście to fakt, że Powstańcy nie wiedzieli, że w tej kamienicy był sztab niemiecki. A ja dodawałam wtedy w myślach - szczęściem to był fakt, że nikt z owego sztabu nie wiedział, że moi dziadkowie przechowywali bratową mojej babci - ta bratowa była Żydówką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak.
      Myślę Aniu że ocena.Powstania nigdy nie będzie jednoznaczna.
      Bardzo skomplikowana jest nasza historia.
      Dziękuję Ci za to co napisałaś...

      Usuń
  13. W latach 60. XX wieku mieszkałem bardzo blisko miejsca, gdzie doszło do Rzezi Woli.

    Niestety, za te zbrodnie praktycznie nikomu nie spadł włos z głowy. Wielu sprawców do końca życia cieszyło się spokojnym i dostatnim życiem w Niemczech. Zresztą, jak już kiedyś pisałem, tylko znikomy odsetek niemieckich zbrodniarzy wojennych został w jakikolwiek sposób ukarany. Mieli znacznie większe szanse otrzymać mandat za nieprawidłowe przejście przez wiejską drogę o północy niż ponieść jakiekolwiek konsekwencje za swoje zbrodnie.

    Podobnie było z sowieckimi mordercami – wielu z nich dożyło sędziwego wieku, pobierając wysokie emerytury. To samo można powiedzieć o licznych polskich zbrodniarzach z okresu komunistycznego.

    Najbardziej tragiczne jest jednak to, że o polskiej martyrologii na Zachodzie mówi się stosunkowo niewiele. A jeśli już się o niej wspomina, to zazwyczaj dominuje temat Zagłady Żydów, często połączony z dyskusją o polskiej współodpowiedzialności lub antysemityzmie. Odnosi się wręcz wrażenie, że nawet najbardziej marginalny przejaw polskiego antysemityzmu bywa uznawany za temat ważniejszy niż los milionów polskich obywateli zamordowanych przez niemieckich i sowieckich okupantów.

    A żeby było jeszcze bardziej paradoksalnie, właśnie dziś (2 sierpnia 2026 r.) „The Wall Street Journal” opublikował artykuł zatytułowany: „Ataki polegające na opluwaniu świadczą o narastającej nienawiści wobec chrześcijan w Izraelu. Negatywny stosunek do chrześcijaństwa staje się coraz powszechniejszy wśród młodych Izraelczyków”. Artykuł jest obecnie dostępny pod adresem:
    https://www.wsj.com/world/middle-east/spitting-attacks-show-rise-of-anti-christian-hate-in-israel-5ea40ac7?st=bPFXmQ&reflink=desktopwebshare_permalink

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o te zbrodnie które nie były rozliczone to masz niestety rację
      Artykuł postaram się odnaleźć
      Dziękuję bardzo.

      Usuń
  14. Wiersz oczywiście rozpoznałam, omawia się go w szkole średniej, ale ja nie lubię Baczyńskiego. I przejadły mi się te wszystkie bogoojczyźniane tematy i rocznice. Uważam, że powstanie jest odpowiedzialne za zagładę Warszawy. Kochanej przeze mnie i wymarzonej Warszawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast "bogoojczyźnianej" użyłabym słowa "tragicznoojczyznianej"...

      Usuń
    2. Dla mnie są bogoojczyźniane, bo wiecznie z jakimś mesjanistycznym przekonaniem o dziejowej misji, z "Bogurodzicą" i innymi na ustach, z "cudami" (nad Wisłą) itd.

      Usuń
    3. A dla mnie są tragicznoojczyzniane bo przegraliśmy wszystkie powstania oprócz Wielkopolskiego.

      Usuń
  15. jest kilka tematów, które mam oddyskutowane do spodu i więcej o tym z nikim nie gadam, a Powstanie do nich akurat należy...
    podzielę się tylko pewną refleksją i nie jest to wcale refleksja w moim stylu Pollyanny w portkach... otóż człowiek to dziwny gatunek, który jak zwykle chce dobrze, ale jak zwykle wychodzi w końcu jak zwykle...
    a co ktoś z tą moją refleksją zrobi, to mnie już nie interesuje... pewnie też coś wyjdzie jak zwykle...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie trudno Ci uwierzyć ... ale zrozumiałam ..

      Usuń
  16. Oby nigdy więcej takich powstań i takich rzezi. Choć to co się dzieje za naszą wschodnią granicą woła o pomstę do nieba, giną dzieci , kobiety czy starsi ludzie.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  17. Pani Stokrotko starsza koleżanka mojej babci brała udział w Powstaniu. Ale już nie żyje od paru lat.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety odchodzą na zawsze Ci wspaniali ludzie..

      Usuń
  18. Zauważyłam że.nie tylko warszawiacy obchodzą rocznicę wybuchu Powstania
    Warszawskiego.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. W innych polskich miastach też są uroczyste obchody.

      Usuń
  19. Oceny Powstania sa rozne, ale jak by na te wydarzenia nie patrzec czy gdybac- co by bylo gdyby....ci lub ci....to czy wnioski zostaly wyciagniete z tej kolejnej bolesnej lekcji? Odpowiedz pozostawiam w zawieszeniu.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czy inaczej Polacy zapłacili olbrzymią cenę za ten powstanczy zryw

      Usuń
  20. Zawsze w ten dzień myślę o Powstańcach i wracam do książki o Baczyńskim, który też zginął w czasie tego straszliwego powstania. Chwała Bohaterom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu to jest naprawdę wzruszający dzień
      Ale lepiej żeby już takich dni nie było...

      Usuń
  21. Zdjęcia mówią wszystko Stokrotko

    OdpowiedzUsuń

Przerażający wagon kolejowy - z cyklu "Warszawskie pomniki"

W trakcie uroczystości odsłonięcia tego pomnika jego inicjator - dziennikarz, opozycjonista i działacz społeczny Wojciech Ziembiński tak mów...