Najpierw drzewo z Łazienek Królewskich /foto z dnia 25 września br/
W październikowym numerze miesięcznika "Zwierciadło" przeczytałam bardzo ciekawy wywiad z psychiatrą prof. Bogdanem de Barbaro na temat przebaczania.
W tytule tekstu zawarte jest pytanie: "Czy zawsze warto wybaczać". i "Czy niewybaczanie też daje nam pewne korzyści?"
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Pan profesor mówi co na temat wybaczania twierdziły wybitne osoby:
I tak: W książce "Wybaczyć niewybaczalne" psycholog David Stoop napisał: "Jeśli skłaniamy się ku przebaczeniu, czujemy, że musimy zaprzeczyć naszej wizji sprawiedliwości i uczciwości. Jednakże nie przebaczając, zaprzeczamy naszemu zrozumieniu miłości i współczucia"
Z kolei Mahatma Gandhi napisał "Wybaczenie jest aktem siły, nie słabości"
Nelson Mandela powiedział "Przebaczenie wyzwala duszę, dlatego jest w nim taka siła".
A Oscar Wilde lekko i na wesoło podszedł do tematu przebaczania "Zawsze przebaczaj swoim wrogom. Nic ich tak nie zdenerwuje".
Jeśli chodzi o mnie to zawsze mam kłopoty z przebaczaniem. No bo jak przebaczyć komuś bliskiemu jego podłe zachowanie, wyrządzoną krzywdę, zdradę albo zakłamanie.
I nawet jeśli przebaczę, to mój stosunek do osoby, której przebaczyłam staje się obojętny i nie czuję już do niej empatii.
A Wam łatwo jest przebaczać? A może nigdy nie przebaczacie?
Z drugiej strony - przecież kolekcjonowanie ran psychicznych, których się doznało jest masochizmem...
Nie chodzi mi oczywiście o draśnięcia, ale o rany poważne...

Ciekawy temat Stokrotko. Myślę, że warto wybaczać. Ale i tak się pamięta, więc potem jest różnie. Pozdrowienia .
OdpowiedzUsuńI zawsze pozostanie rysa i chłód w kontakcie z osobą której się przebaczyło...
UsuńTemat bardzo na czasie - właśnie przeczytałem informację o zbrodni w Jarosławiu, ranny ksiądz przebaczył zbrodniarzowi.
OdpowiedzUsuńInny pamiętny przypadek - Krzyżacy - Jurand uwalnia komtura Zygfryda.
Według mnie istotne jest, że zbrodniarze jednak ponieśli karę czyli osoba, która przebaczyła może nie mieć obaw, że zbrodnia się powtórzy.
Papież Jan Paweł II też przebaczył Ali Agcy...
UsuńJurand, wypuszczając Zygfryda, tak naprawdę okrutnie się na nim zemścił.
UsuńJurand chyba był pewien że Zygfryd odbierze sobie życie...
Usuńtrudny temat, bo i sam wybór, czy odegrać się, czy odpuścić bywa nieraz trudny... czasem trzeba zrobić to pierwsze, a czasem trzeba zrobić to drugie... i nigdy nie ma pewności, czy dobrze wybraliśmy... jedno jest pewne, że skoro już raz wybraliśmy /jedno lub drugie/, to trzeba to zrobić porządnie i nigdy już nie wracać myślą do sprawy... bo inaczej sami siebie zamęczymy ustawicznym myśleniem o niej...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
To prawda. Czasami można się zamęczyć myślą że.niepotrzebnie się przebaczyło albo nie przebaczyło...
UsuńDo wybaczenia trzeba dojrzeć. To nie jest, jak myślę, wyłącznie akt woli. Druga strona też musi wykazać się aktywnością, żeby pokrzywdzonemu wybaczenie umożliwić.
OdpowiedzUsuńMasz rację Szarabajko
UsuńMyślę, że z przebaczaniem jest trochę tak, że każdy z nas ma własną granicę i własny czas. Niektórych ran nie da się po prostu „zamknąć” jednym słowem: wybaczam. Czasem trzeba najpierw pozwolić sobie na złość, żal i rozczarowanie.
OdpowiedzUsuńDla mnie przebaczenie nie musi też oznaczać zapomnienia ani ponownego zaufania. Można komuś wybaczyć, a jednocześnie zachować dystans i wyciągnąć wnioski. Najważniejsze chyba jest to, żeby krzywda, której doświadczyliśmy, nie zaczęła na zawsze decydować o naszym życiu.
I bardzo przemawia do mnie myśl o niekolekcjonowaniu ran. Nie dlatego, że mamy udawać, że nic się nie stało, ale dlatego, że zasługujemy na to, żeby z czasem odzyskać spokój. ❤️
Zgadzam się z każdym Twoim słowem.
UsuńDzięki serdeczn
Ja czasem wybaczam a czasem nie, w zależności od wagi popełnionego czynu 😀. Na szczęście częściej wybaczam bo rzadko ktoś rani mnie lub wyrządza mi krzywdę tak dużą żebym skreśliła tę osobę już na zawsze. Ale zdarzyło mi się wybaczyć ale osobie mnie raniącej o tym nie powiedzieć i powoli zrywać z nią kontakt. Bo myślę, że noszone w sobie urazy niszczą najbardziej nas samych a czemu mam krzywdzić siebie tylko dlatego, że ktoś skrzywdził mnie? Dla własnego spokoju ducha wybaczam i staram się zapomnieć.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Myślę że żeby wybaczyć.... to trzeba być bardzo silnym...I odpornym na ból psychiczny
UsuńTeż mam z tym problem, bo jestem pamiętliwa;) ale w związku z tym, kiedy już wybaczę, zapominam i to jest ten sygnał dla mnie samej, ze "nie ma sprawy". Ale tak szerzej sprawę ujmując, uważam że wybaczanie nie może się rządzić twardymi regułami, bo przecież zależy też od kalibru sprawy, przewinienia, od nas samych, czy przynosi mam ulgę, czy nie. No i kontekstu, czasem to, co bolało kiedyś, po latach oceniamy inaczej.
OdpowiedzUsuńOczywiście Ewo. Bo przecież nie na reguły...
UsuńJeżeli wielcy tego świata wybaczali swoim oprawcom, to i my powinniśmy to robić.
OdpowiedzUsuńA ja myślę Iwonko że nie powinniśmy brać żadnego przykładu tylko sami za siebie decydować
UsuńWithout forgiveness
OdpowiedzUsuńhttps://youtube.com/watch?v=TyuE-_bw_HQ
:-)
Przepraszam ale nie mogę tego otworzyć...
UsuńKiedyś sie już wypowiadałam na ten temat.
OdpowiedzUsuńJeśli ktoś potrafi i chce, to jego sprawa.
Dla mnie najlepszą ilustracją jest zdanie: rozbij dzban, sklej na powrót i powiedz przepraszam, ale wody już do niego nie nalejesz...
Wspaniałe porównanie Asiu...
UsuńDzięki serdeczne
Myślę, że przebaczyć można ale po jakimś zranieniu, zdradzie, zawiedzionym zaufaniu relacja zmienia się na zawsze.
OdpowiedzUsuńCoraz mniej się tego kto zdradził lubi, ceni i kocha... prawda?
UsuńTo jest niesamowicie trudna sprawa.
OdpowiedzUsuńJa z reguły nikomu nie przebaczam
Też Mareczek
Aż tak? Ale to też chyba nie jest dobre...
UsuńA co zrobić jak zdradzi człowiek którego się kocha nad życie?
OdpowiedzUsuńEla
Domyślam się Elu kogo nasz na myśli. I zupełnie nie wiem co Ci odpowiedzieć.
UsuńMyślę sobie, że nie jest to łatwe. Przyznam, że mam jeszcze czasem podobnie do Ciebie. Może jest już to wybaczenie, ale w pamięci i tak to pozostaje...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam październikowo.
Bogusiu... bo pewnych rzeczy nie da się zapomnieć...
UsuńSerdecxnosci