wtorek, 1 września 2026

I znowu Miasteczko...

Parę dni wcześniej zadzwoniłam i zapytałam czy możliwy byłby dwudniowy pobyt w pokoju nad królami Kazimierzami, a najlepiej to nad królem Kazimierzem Wielkim....  no bo on przecież z tych trzech był największy. Gdy pani w recepcji zapytała dlaczego tak mi zależy akurat na tym pokoju to odpowiedziałam, że jestem córką tego rzeźbiarza, który /prawdopodobnie w roku 1956/ wyrzeźbił te płaskorzeźby czy też kartusze. Wtedy pani zamilkła bo chyba mi nie uwierzyła, ale po pewnym czasie powiedziała, że "oczywiście", ale rezerwacja zaczyna się  z chwilą przekazania zaliczki. Zaliczkę przekazałam prawie natychmiast i .....pojechaliśmy.

Zostaliśmy przyjęci kilka godzin przed początkiem doby hotelowej. Parę godzin później po zakończeniu się doby hotelowej opuściliśmy pokój dwa dni później.

Gdy weszliśmy do pokoju to najpierw wdrapałam sie na parapet. No i poprosiłam osobistego historyka aby zszedł na rynek i zrobił mi zdjęcie. I tak to wyszło:


A po lewej stronie jest Kazimierz Odnowiciel a po prawej Kazimierz Jagiellończyk.

Na parapecie siedziałam też następnego dnia...

Przez dwa dni wędrowałam po Miasteczku, ale wieczorami podczas pełni i bladym świtem robiłam zdjęcia z okna.

                               



No i jeszcze krótka historia naszego Domu Architekta. 
Szczególnie miła dla mnie była informacja a raczej potwierdzenie faktu, że twórcą tych płaskorzeźb był mój ojciec - Leon Machowski.



O Kazimierzu Dolnym który razem z Tatrami zajmuje w moim sercu drugie/trzecie miejsce /oczywiście pierwsza jest Warszawa/ pisałam już na blogu wiele razy. Poświęciłam mu także wiele miejsca w książkach.

Więc nie będę się już nad Wami dzisiaj znęcać...😁

Więc jeszcze tylko dwa zdjecia: pierwsze z widokiem na Wisłę 
 

I drugie z widokiem na Górę Trzech Krzyży...
Wszystkie zdjęcia można powiększyć.

64 komentarze:

  1. Zdjęcia piękne Stokrotko i piękna relacja. Nigdy tam nie byłem :-). Pozdrawiam serdecznie, dziś 15 minut na zakupach z rana no i oczywiście Stokrotka :-) .

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tam jest. Wyglądasz tak dostojnie w tym oknie Stokrotko. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ przyjemne chwile spędziłaś! I to w takim miejscu, chodzi mi o miasto i o obiekt. No i niezwykłe pamiątki po tacie mogłaś jeszcze raz zobaczyć. Byłaś na pewno szczęśliwa i dumna:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakby powiedziała moja babcia, pyszna anegdota 😊
    Marzy mi się Kazimierz i najlepiej jesienią, w kolorach, ale mógłby też i zimą, i "w ogóle" 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim tekście wszystko jest prawdą.
      Pamiętam że i Ty byłaś i pewnie nadal jesteś zachwycona Kazimierzem.

      Usuń
    2. O tak, to miłość na zawsze :)

      Usuń
    3. Pamiętam Twoje piękne zdjęcia Kazimierza na FB.

      Usuń
    4. Dziękuję. Podjęłam próbę powrotu na blogowisko, nie wiem, czy wytrwam, ale tak czy siak zapraszam 🙂

      Usuń
    5. Dziękuję. Z pewnością Cię odwiedzę :-)

      Usuń
  5. Ale piękna i niezwykła historia! ❤️ Taki powrót do miejsca, w którym zostawił swój ślad własny tata, musi mieć zupełnie wyjątkowy wymiar. A widok z tego pokoju na Kazimierz Dolny – bezcenny! Dziękuję za tę osobistą podróż i piękne zdjęcia. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim dla tych płaskorzeźb i dla tego widoku chcialam tam zamieszkać :-)

      Usuń
  6. Jednym słowem, powołałaś się na koneksje. A może powinnaś poprosić o zniżkę? Ale byłaby pani zdziwiona ;-)
    Nie wiedziałam, że w Domu Architekta są pokoje noclegowe. Widoki z okna w klimacie wakacyjno-rekreacyjnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że poprosiłam o zniżkę :-)....
      W Domu Architekta /dawnym SARPie / zawsze były pokoje noclegowe.

      Usuń
  7. Nigdy nie byłam w Kazimierzu. A nie, byłam - na Waszych blogach. Historia przednia, taka do zapamiętania. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. W Kazimierzu Dolnym zawsze wychodzą piękne zdjęcia:-))

      Usuń
  9. Z prawdziwą przyjemnością przeczytałem o obejrzałem.
    Czy mogę zapytać gdzie jeszcze są rzeźby Pani taty?
    Też Mareczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Białymstoku, Radomiu. Iwanowicach, Lublinie i jeszcze w kilku.
      Ale najwięcej jest w Warszawie.
      Pozdrawiam Pana

      Usuń
  10. Sliczne okolica, ale osobiście tam nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest miasteczko malarzy i pięknych wąwozów leżące nad Wisłą...

      Usuń
  11. Piękne widoki z okna i wygodny parapet, tylko na nim siedzieć i podziwiać to, co na zewnątrz. Dla pani w recepcji, lata 50. to pewnie prehistoria z dinozaurami, więc zdziwienie i zamilknięcie jak najbardziej zrozumiałe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda.Lidio. wszystkie panie tam pracujące to 25-30 latki..
      Serdeczności...

      Usuń
  12. Magiczny Kazimierz i Jagódka z okienka. Cudne.
    Pewnie to były piękne dni. Mam nadzieję, że nic Ci nie przeszkadzało w spacerach.❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko dziękuję. Zaciskałam zęby ale spacerowałam...:-)

      Usuń
  13. Cudownie. :)
    Ciekawe czy pani w koncu uwierzyła. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak bo jak juz przyjechałam i jej opowiadałam wiele na temat powstania tych rzeźb to uważnie słuchała :-)

      Usuń
  14. O tak, magiczne miasteczko, byliśmy dwa razy i na pewno wrócimy, ale najpiękniejsza jest Stokrotka w oknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracajcie ... może się tam spotkamy bo ja często jeżdżę do Miasteczka:-)

      Usuń
  15. Pięknie, tak sobie siedzieć w pokoju z widokiem na Kazimierski rynek:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysł mną wyprawę! Zdjęcia oddają słoneczną pogodę! Niech taka pogoda zostanie z Tobą na długo.JR

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie byłam jeszcze w Kazimierzu Dolnym, ale mam w planie, bo to przecież piękne miasto.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanno to jest małe miasteczko otoczone pięknymi wąwozami
      I pełno w nim kiedyś było malarzy. I nadal tam przyjeżdżają aby malować

      Usuń
  18. a wiesz, że ja nigdy nie byłam w Kazimierzu a wybierałam sie na "Dwa brzegi już wiele razy...ech. może ten termin w połowie wakacji był przeszkodą. w każdym razie jesli sie wybiorę 😃 to tez bym chciała w tym pokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na " Dwóch brzegach" Nigdy nie byłam ale wiem że warto tam wtedy być. Są też inne kulturalne wydarzenia np to poświęcone Marii Kuncewiczowej która pięknie Kazimierz Dolny opisała..
      np w książce "Dwa księżyce"

      Usuń
  19. Jaka piękna historia! I równie piękne zdjęcia :)
    Jeszcze tam nie byłam, koniecznie trzeba to nadrobić :))
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam to miasteczko z całego serca. Ale jeśli nie lubisz tłumów po nie jedź tam w weekend...

      Usuń
  20. To zrozumiałe, że jesteś dumna z prac swojego taty. Bardzo podobało mi się w tym miasteczku, a byłam tam jeszcze na wycieczce szkolnej w podstawówce. Przepiękna okolica, baszta i starówka.💕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to ze tak dobrze pamiętasz to Miasteczko z czasów dzieciństwa. :-)

      Usuń
  21. To zdjęcie przez "krzaczory" szalenie mi się podoba. No cóż okrutnie dawno już nie byłam w Kazimierzu.....i na pewno już nie będę. Ale wspomnień z Kazimierza mam pełen worek, nawet takie nieco dziwne
    jak w czasach harcerstwa błądzenie nocą po Kazimierzu - i do dziś nie wiem po jaką nagłą śmierć nas gonili nocą po wertepach na obrzeżu Kazimierza. Do dziś nie starczyło mi inteligencji by to rozgryźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest Nocne Zwiedzanie Kazimierza z pochodniami !!!
      A takie gonienie młodzieży nocą po wertepach to jest bardzo dobre. Bo potem wyrastają z nich ludzie tak dzielni jak Ty !!!

      Usuń
    2. Kochanie, ja wcale a wcale nie jestem dzielna a efekt tego przegonienia nas nocą po wertepach sprawił, że przez wiele lat omijałam Kazimierz z daleka choć już byłam naprawdę dorosła a nawet niemal stara.

      Usuń
    3. Aniu do Kazimierza najlepiej jechać w zwykły jesienny dzień... wtedy jest najpiękniej :-)

      Usuń
  22. Właśnie Beatka mi uświadomiła że w tym roku jeszcze do Miasteczka nie pojechaliśmy. Myślisz że moglibyśmy w tym samym pokoju nad Kazimierzem Wielkim zamieszkać?:-))
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że tak. Każdy może tam zamieszkać. No i prześlijcie mi swoje zdjęcie w oknie:-)

      Usuń
  23. Ciagnie Cię do KazimIerza i Kazimierzy...nie dziwię się, mnie też tam ciągnie. Zawszer kiedy spaceruję po rynku Miateczka spoglądam na trzech Kazimierzy i myślę o Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj, Stokrotko.

    Miasteczko pełne czaru w każdej odsłonie:)

    A kiedy dziś do Ciebie zajrzałam, pomyślałam sobie: "i znowu tu jestem:)".

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze że znowu jesteś Leno...
      Bądź zawsze...

      Usuń
  25. W Miasteczku są klejnoty,które można zbierać,ale oczami.Możesz się bogacić patrząc.To bogactwo jest dla nielicznych i wybranych...z wyobraźnią.Czym jest okno,jeśli nie kształtem,jaki nadajemy tęsknocie.
    Uwielbiam odwiedzać muzea sztuki.Ale kiedy nie mogę dostać się do muzeum sztuki...nie uronię ani jednej łzy..nie,kiedy nie mogę dostać się muzeum sztuki...zamiast tego patrzę przez okno.Bo kiedy patrzę przez okno...sztuka natury jest tym,co widzę.
    Większość dni sztuka za oknem wprawia mnie w osłupienie...i często wzdycham,gdy podziwiam zawiłości jej pociągnięć pędzla,dłuta.
    Więc kiedy nie mogę odwiedzać muzeum sztuki (a z wiekiem zdarza mi się to coraz częściej)...nigdy nie narzekam...nigdy nie marudzę...po prostu odwiedzam okno,gdzie mam szczęście mieć arcydzieło namalowane przez naturę w ramie okiennej...gdzie dzięki artyzmowi natury...żadne dwa obrazy nie będą takie same.

    "Sztuka jest oknem duszy człowieka.Bez niej nigdy nie byłby w stanie dostrzec czegoś więcej niż tylko swój bezpośredni świat" Lady Bird Johnson
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Ty Henryku pięknie piszesz.
      Najserdeczniej Ci dziękuję...

      Usuń

Dzisiaj będzie o przebaczaniu...

 Najpierw drzewo z Łazienek Królewskich /foto z dnia 25 września br/ W październikowym numerze miesięcznika "Zwierciadło" przeczyt...