Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o tym "jak to było z Zamkiem Królewskim" w Warszawie to serdecznie Was zapraszam.
Zacząć muszę jednak o początków Warszawy. I tak:
1. Ok. roku 1300 nastąpiło założenie czyli lokacja Starej Warszawy.
2. Pierwsza wzmianka o Warszawie znajduje się w dokumencie księcia Siemowita II.
3. W roku 1339 w lokalnym centrum Warszawa odbył się proces polsko-krzyżacki przed sądem papieskim.
4. W roku 1413 nastąpiło potwierdzenie praw miejskich Starej Warszawy przez Księcia Janusza I Starszego.
5. W latach 1526=1529 wygasła linia Piastów Mazowieckich W Warszawie odbył się pierwszy sejm koronny.
6. Lata 1569-1573 - Unia Lubelska i pierwsza wolna elekcja. Warszawa stała się rezydencją Zygmunta Augusta, stolicą sejmową i elekcyjną.
7. W latach 1609-1613 nastąpiło przeniesienia z Krakowa do Warszawy głównej siedziby królewskiej. Warszawa stała się nowym centrum państwowym Rzeczypospolitej.
8. Lata 1655-1660 to najazd szwedzki , który spowodował zniszczenia i wyludnienie miasta.
9. Lata 1788-1792 Obrady Sejmu Wielkiego i Konstytucja 3 maja 1791 roku. Wojna z Rosją.
10. Lata 1914-1918 - I wojna światowa.
11. Rok 1918 - Odrodzenie Rzeczypospolitej Polskiej.
A jeśli chodzi o Zamek to:
1. W XIII/XI powstał gród książęcy chroniący miasto i przeprawę przez Wisłę.
2. Ok roku 1410 wzniesienie przez księcia Janusza I Starszego okazałej gotyckiej rezydencji zwanej Domem lub Dworem Wielkim.
3. W roku 1529 obrady pierwszego sejmu koronnego w Zamku.
4. Lata 1569-1572 nastąpiła rozbudowa Zamku przez Zygmunta Augusta.
5. Lata 1600-1619 Barokowa rozbudowa Zamku przez Zygmunta III / powstanie pięcioboku zamkowego/
6. W roku 1611 zamek stał się stałą rezydencją króla Zygmunta III.
7. W latach 1655-1657 nastąpiła dewastacja i grabież rezydencji królewskich w czasie potopu szwedzkiego.
Myślę, że na razie wystarczy tych dat....
Jeśli jednak jesteście zainteresowani to zapraszam na ciąg dalszy...

Przeczytałem z dużym zainteresowaniem i czekam na ciąg dalszy. Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńTo serdecznie Cię zapraszam.
UsuńMasz czytelników w całej Polsce, także takich którzy nie byli w stolicy. Opowieść o zamku z pewnością ich zachwyci. Ostatnio czytałam post, w którym autorka zadała zagadkę "gdzie znajduje się Toaleta Królowej"? Okazało się, że Jej wnuczka tak nazwała Łazienki Królewskie, które chciała zwiedzić w czasie wycieczki z rodzicami. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci Iwonko za zachętę :-)
UsuńZwiedzałam zamek w czasie praktyk studenckich na UW, pachniał farbą, eksponatów jak na lekarstwo, byłam nieco rozczarowana, ale miałam świadomość, że nam się poszczęściło...
OdpowiedzUsuńAsiu w późniejszych latach ściągnięto wiele eksponatów do Zamku.
UsuńByły one przechowywane w innych muzeach dopóki nie odbudowano Zamku.
Czekam na ciąg dalszy. Wydaje mi się jednak że osoby spoza Warszawy nie będą raczej zainteresowane tym tematem.
OdpowiedzUsuńA i wielu Warszawiaków nie zna historii warszawskiego zamku.
Marek z dziewczynami
Masz rację Marku.
UsuńAle będę pisać dalej...
Jako dziecko, pamiętam zamek warszawski, składający się z jednej ściany z dwoma wnękami na okna, nawet kiedyś miałem zrobione na tym tle zdjęcie.
OdpowiedzUsuńPotem zaczęła się odbudowa zamku, na Placu Zamkowym stała specjalna przezroczysta skarbonka na dotacje (chociaż nie bardzo rozumiem, dlaczego to miały być nasze kontrybucje—Niemcy powinni w 100% zapłacić za odbudowę celowo zniszczonego zamku—i innych zabytków) i raz spotkałem tam Mieczysława Fogga, który śpiewał i zbierał datki.
Zamek udało mi się zwiedzić tylko raz—był nadal w stanie surowym, w środku nic nie było, nawet nie był pomalowany. Chyba wtedy po raz pierwszy został udostępniony do zwiedzania.
Jack - bardzo Ci dziękuję za Twoje wspomnienia. Zapraszam na ciąg dalszy jutro.
UsuńA tak przy okazji... wczoraj szukałem na Internecie wiadomości o Sandomierzu i znalazłem artykuł zamieszczony w styczniu w torontońskim tygodniku www.zycie.ca (który posiada wersję online oraz bezpłatną, drukowaną, dostępną w wielu polskich sklepach). Tytuł artykułu był "Królewskie miasto Sandomierz." Świat jest mały, prawda?
UsuńOczywiście że Świat jest mały. O Sandomierzu i ja pisałam w rozdziale "Królewskie miasto" w mojej ostatniej książce.
UsuńNo właśnie, ten wspomniany artykuł Ty pisałaś!
UsuńTo bardzo się cieszę że zawędrował tak daleko :-)). Dziękuję Ci za tę wiadomość.
UsuńKochana moja Warszawa... Miasto moich niespełnionych marzeń... 😢
OdpowiedzUsuńA ja tęsknie za Rzeszowem wakacyjnym...
UsuńStokrotko nigdy nie zapomnę jak się spotkałyśmy koło zamku a potem poszliśmy na spacer na Stare Miasto.
OdpowiedzUsuńChciałabym to powtórzyć ale zawsze są jakieś trudności z przyjazdem.
Ela
Elu.... może w tym roku Ci się uda...
UsuńA ja byłem nawet na zamku na lekcji ze swoją klasa:)
OdpowiedzUsuńWitam Cię Geografie Szalony!!!
UsuńDo dziś dwa słowa "Starówka"i "Zamek" wywołują w mojej pamięci obraz ścieżki pomiędzy gruzami od Placu Zamkowego na Starówkę i ruiny Zamku. Nie mam pojęcia dlaczego na każdy spacer niedzielny
OdpowiedzUsuńdziadek jechał ze mną na Starówkę. I pamiętam tę jedną jedyną latarnię pochyloną tak, jakby za moment miała paść i mój strach, że ta latarnia za chwilę upadnie na mnie. I te "spacery" na Starówkę ( a mieszkaliśmy na Górnym Mokotowie) tak bardzo utkwiły w mojej pamięci, że gdy już Starówka została odbudowana nie jeździłam tam na spacer, jeśli nie musiałam.
Aniu.. . To teraz już wiesz jak wielkie znaczenie ma pamięć dziecka.... Pozostaje na całe życie...
UsuńPamiętam doskonale ruiny Zamku . Bardzo dobrze że go odbudowano.
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Pewnie że bardzo dobrze!!!
UsuńJak napiszę, że nie byłam w środku, to pękniesz ze śmiechu...No to nie napiszę...;o)
OdpowiedzUsuńKoniecznie wejdźcie do Zamku razem ze wszystkimi wnukami !!!
UsuńPewnie, to nasza stolica! Czekam więc....
OdpowiedzUsuńNo to zapraszam Urszulko :-)
UsuńByłam w Warszawie ale właściwie tylko "na chwilę" i nic nie udało mi się zobaczyć. Mam nadzieję, że uda mi się to nadrobić. Ciekawa historia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Koniecznie odwiedź Zamek Królewski jak będziesz w Warszawie. Naprawdę warto.
UsuńPani Stokrotko jak chodziłam do liceum to jedną lekcję historii mieliśmy w Zamku Królewskim.
OdpowiedzUsuńKasia
Kasiu wiesz że nadal są takie lekcje na Zamku?
UsuńKiedyś zwiedze zamek razem z Tobą Stokrotko. Wstyd przyznać jeszcze nie byłam. Pozdrawiam najserdeczniej Kochana ❤️
OdpowiedzUsuńKasiu ....Musi się nam udać zwiedzanie Zamku.
Usuń