Wierzyć się nie chce, ale pewien amerykański neurolog zajmujący się związkiem między wyborami żywieniowymi a zachowaniem, przeprowadził badanie dotyczące tego, czy można rozpoznać osobowość człowieka po smaku lodów, które najbardziej lubi. W badaniu wzięło udział ponad 18 tysięcy osób.
A oto wyniki:
1. Osoby które lubią lody kawowe są pragmatyczne i pracowite, a także sumienne, rozmowne, zorganizowane, twardo stąpające po ziemi. Są pozytywnie nastawione do świata, uwielbiają dyskusje. Potrafią być uwodzicielskie i chętnie flirtują.
2. Osoby, które uwielbiają lody truskawkowe to oddani i tolerancyjni introwertycy. Są nieśmiali, samokrytyczni i czasami marudni. Przywiązują wagę do szczegółów, umieją słuchać innych. Raczej nie zakochują się od pierwszego wejrzenia, ale w związku są wierni i wspierają swoją drugą połówkę.
3. Amatorzy lodów ciasteczkowych i stracciatelli czyli takich z kawałkami czekolady lub ciasteczek lubią współzawodnictwo i są ambitni. Dążą do sukcesu, ciężko znoszą porażki. Umieją rozbawić towarzystwo i są rozmowni. W miłości są wymagający i lubią być rozpieszczani.
4. Amatorzy lodów waniliowych to marzyciele i idealiści o nieco impulsywnej naturze. Łatwo ulegają sugestiom innych i łatwo podejmują ryzyko. Mierzą wysoko, mają szerokie horyzonty, nie znoszą nudy. Przywiązują się do ludzi i szukają wielkiej miłości.
5. Miłośnicy lodów miętowych to osoby ambitne, pewne siebie, rozważne i oszczędne. Bywają kłótliwi i lubią mieć rację. W miłości niezbyt romantyczni.
6. Miłośnicy lodów bananowych to osoby uczciwe, wyrozumiałe, odważne, radosne, jednak bywają niecierpliwe. Chętnie pomagają innym, chcą zmieniać świat. To idealni małżonkowie oraz rodzice.
7. Miłośnicy czekoladowych lodów są osobami kreatywnymi o żywym usposobieniu. Są otwarci, wrażliwi i uwodzicielscy, ale mogą też dramatyzować. Odznaczają się pasją. Lubią mieć ostatnie zdanie, częściej kierują się wyczuciem niż logiką. W miłości to niepoprawni romantycy.
8. Amatorzy lodów orzechowych to perfekcjoniści. Są pracowici, sumienni i zdecydowani. Cenią ład, porządek. Lubią rywalizację i są zdystansowane względem otoczenia. Z uwagą wybierają partnera, są wiernymi towarzyszami życia i kochającymi rodzicami.
9. Amatorzy lodów kokosowych to spokojni domatorzy. Uwielbiają ciszę, harmonię. Mają swój intymny świat. Stronią od ryzyka, cenią utarte schematy. Chętnie wychodzą na romantyczne spacery, cenią i lubią bliskość.
10. Osoby uwielbiające sorbety to jednostki zdecydowane, konsekwentne, stanowcze. Lubią postawić na swoim. Należą do osób analitycznie podchodzących do życia i lubią decydować o wszystkim. Trudno im zaufać innym ludziom.
Jakie lody lubicie najbardziej?
Bo ja orzechowe.... a w drugiej kolejności waniliowe...

Orzechowe i sorbety, Pozdrawiam Stokrotko .
OdpowiedzUsuńFajnie Jardianie
UsuńNo i super temacik.
OdpowiedzUsuńBo ja wszystkie lody wciągam :-))
Marek z dziewczynami
Wiem...wiem...
UsuńNo ja to lody kawowe (kawa dobra w każdej postaci) i ostatnio sorbety :)
OdpowiedzUsuńDzięki miłośniczko kawy.
UsuńCiekawe! Ja lubię truskawkowe i waniliowe. No i niby wszystko z opisu sie zgadza! Niesamowite!
OdpowiedzUsuńUściski serdeczne, Stokrotko!:-) Narobiłaś mi smaku na lody!:-)
Cieszę się Olgo.
UsuńJa lubię i czekoladowe i miętowe, ale ostatnio urzekł mnie smak green tea, z kawałkami kandyzowanego imbiru!
OdpowiedzUsuńTo muszę te green tea spróbować.
UsuńBardzo ciekawe badanie. Ja najbardziej lubię waniliowe i bananowe :)
OdpowiedzUsuńTeż myślę że ciekawe...
Usuńcytrynowe, już od dziecka...
OdpowiedzUsuńale...
parę lat temu odkryłem kukułkowe, więc teraz nie wiem...
z tych na liście... numer pięć?... zero romantyzmu i takież kobiety preferuję, z tym, że ja się nie kłócę... ja tylko rozmawiam...
p.jzns :)
I wszystko jasne...
UsuńLody czekoladowe.... ale nie żebym był miłośnikiem.
OdpowiedzUsuńCzyli ...umiarkowanie...
UsuńJa jestem sorbeciarą.
OdpowiedzUsuńW drugiej kolejności lubię lody miętowe.
Szkoda, że na liście nie ma chałwowych, wolę je nawet od miętowych.
Bardzo ciekawe to badanie i post mi się szczególnie podoba 💝.
UsuńSiema sorbeciaro...
UsuńLeciutki post...
UsuńA ja 7 i 8 i, na szczęście, w pobliskiej lodziarni, czynnej i zimą, są takie. Lodziarnia maleńka, ale czynna zimą i do lodów jest gorąca kawa lub....herbata.A u mnie deszcz ze śniegiem i...ślisko, 0 stopni, więc siedzę grzecznie w domu.
OdpowiedzUsuńSzanuje zdrowie Aniu...
UsuńJak mialabym sobie dogodzić to czekoladowo-kawowo-kokosowe. Owocowe sorbety- w ogóle. Dziwne, że lodów śmietankowych nie ma :-)
OdpowiedzUsuńTeż nie wiem dlaczego...
UsuńNajbardziej lubię wybrać jakiś ciekawy smak, ale bez przesady z dziwnością.
OdpowiedzUsuńA z wymienionych waniliowe. Czy opis się zgadza? Hm, sama nie wiem... Karmel też zawsze mile widziany, ale w zestawieniu nie ma.
Niestety nie ma wszystkich smaków...
Usuń4 i 9 i się zgadza. Ale moje ulubione to śmietankowe! Nie ma ich na liście ;p
OdpowiedzUsuńNiestety... Nie zbadano...
Usuń1-10
OdpowiedzUsuńTort lodowy-wszystko w jednym-z okazji Dnia Australii.
fatmumslim.com.au/australia-day-ice-cream-cake/
I to jest wybór Henryku!!!
UsuńNeurobiolog dr D.Godvin uwielbia lody o smaku kawowym i czekoladowo-wiśniowym.Dr D.Godwin kilka razy doznał bolesnego zamrożenia mózgu w trakcie jedzenia lodów(brainfreeze).
UsuńDr Gawin twierdzi,że zjedzenie szybko torta lodowego może również doprowadzić do zamrożenia mózgu.Zamrożenie mózgu-brzmi złowieszczo.Przytłaczający ból głowy jest sygnałem,aby osoba przyjmująca tort lodowy,lody "zwolniła".
Neuralgia z zimna lub nerwoból zwojowy skrzydłowo-podniebienny.Wielkie słowa na określenie krótkiego,ale bolesnego epizodu.
Zginął,zniknął bez śladu...
Ale czekaj...co to jest...
Na całej Twojej twarzy?
Dziękuję serdecznie Henryku.
UsuńWszystko się zgadza:-) Siódemka to wypisz- wymaluj ja! A Puszek najbardziej lubi tuńczykowe:-) To dlatego jest taki rozkoszny i rozmruczany;-)
OdpowiedzUsuńCudnie Puszku że swoją Panią!!!
UsuńSorbety i czekoladowe :)
OdpowiedzUsuńBardzo konkretnie!!!
UsuńMniam. Śmietanka, truskawka, orzech, czekolada - to moje klasyki. Ale od czasu do czasu lubię eksperymenty i nowinki smakowe.
OdpowiedzUsuńCzyli prawie wszystkiego po trochu...
Usuńmam dwa smaki. sorbet mango i śmietana z maliną. :)
OdpowiedzUsuńWyszukane smaki...
UsuńW Ekwadorze zajadam się lodami o smaku marakui. Tutajsze lody bazują przede wszystkim na lokalnych owocach.
OdpowiedzUsuńMarek z E
I słusznie Marku...
UsuńNajbardziej że wszystkiego lubię lody!!!
OdpowiedzUsuńKasia
I prawidłowo Kasiu!!!
UsuńA ja lubię wszystkie! I co Ty na to?
OdpowiedzUsuńA ja na to jak na lato!!!
UsuńNajbardziej lubię czekoladowe, a opis do nich dołączony zgadza się z moją osobowością. Lodami Cassate, które łączą ze sobą kilka smaków, zajadałam się w młodości. Tak jak obiecałaś w poprzednim poście, temat bardzo lekki, choć szczerze powiedziawszy, nie sądziłam, że będzie taki. Ukłony.
OdpowiedzUsuńIwonko jak wiesz piszę o różnościach...
UsuńZa lodami nie przepadam ale jak już jem to zawsze sorbet, moje ulubione smaki to melon i mango. Jestem zatem dziesiątką chociaż nie zgadza się absolutnie nic 🙈
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś się zgodzi...
UsuńOczywiście że czekoladowe...
OdpowiedzUsuńEla
Oczywiście :-))
UsuńSorbety z tych owoców, które mogę jeść. I raczej się sprawdził opis. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSuper Karolinko!
UsuńWitaj, Stokrotko.
OdpowiedzUsuńMniam!
Wychodzi na to, że jestem pragmatyczną marzycielką;)
Pozdrawiam:)
Szacunek Leno.... mniam
UsuńAleż ma Pani.pomysly !
OdpowiedzUsuńTo nie ja... to ten amerykański neurolog...
UsuńW czeskiej Pradze trafiłam na smak bazyliowo-cytrynowy. Pycha ! A u neurologa trochę mały ten wybór smaków :)
OdpowiedzUsuńOryginalny musi być ten smak bazyliowo-cytrynowy.
UsuńWszystkie lubię może miętowe najmniej, ciekawy wpis, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie.
UsuńNo to nie wiem, co myśleć, bo ja najbardziej lubię, jak mi się wanilia miesza z jagodami albo wiśnią. I jeszcze mascarpone lubię.
OdpowiedzUsuńNo i super :-)))
UsuńCiekawe ciekawe te charakterystyki... Ja zawsze najbardziej czekoladowe, truskawkowe , waniliowe i jabłkowe :)
OdpowiedzUsuńCzyli same pychota!!!
UsuńWitaj szarością za oknem Stokrotko
OdpowiedzUsuńLody, lody, lody.... Dla mnie tylko latem. Jakie? Prawie wszystkie - bez tych oczywiście ostatnio wymyślanych smaków, bo sama już nie wiem jakie jeszcze mogą być:)))). Nie jem tylko czekoladowych i kawowych. Pierwszy zachwyt lodami w czasach słusznie minionych w czeskiej Pradze. Jakiż oni mieji wybór! Do dzisiaj pamiętam te zielone, pistacjowe...
A najbardziej lubię kwaśne cytrynowe i wiśniowe, ożywiające miętowe, chrupiace orzechowe, słodkie truskawkowe, zwykłe dawne śmietankowe waniliowe... Mogłabym tak jeszcze wymieniać. Lubię też sorbety owocowe.
Pozdrawiam mroźnym końcem stycznia
Dziękuję Ismeno i również pozdrawiam.
UsuńZapraszam na moją rocznicową opowieść. Dziękuję, że jesteś
UsuńZ pewnością przyjdę...
Usuń