piątek, 22 maja 2020

Poczet słynnych kobiet - część dziesiąta

Sprawiedliwe władczynie i bezwzględne despotki. Skuteczne dyplomatki oraz dzielne wojowniczki. Utalentowane artystki i niezależne emancypantki. Kobiety zmieniające oblicza świata.

Nie było ich wiele bo nigdy nie miały równych praw z mężczyznami.

Ale te, o których chcę napisać były naprawdę WYJĄTKOWE.
-----------------------------------------------------------------------------------
10. Matka królów czyli KATARZYNA MEDYCEJSKA /1519-1589/

Caterina Maria Romola di Lorenzo di Medici, księżniczka Urbino, od 1547 roku Królowa Francji. Jedna z najwybitniejszych władczyń epoki renesansu, matka trzech królów i królowej Francji a także króla Polski i królowej Hiszpanii. Przez długi czas pozostawała w cieniu. Po śmierci mężą Henryka II a następnie najstarszego syna Franciszka II, w 1560 roku objęła regencję w imieniu małoletniego Karola IX. 

Rządy Katarzyny przypadły na okres zaostrzającego się konfliktu między katolikami a protestantami na który nałożyła się walka stronnictw dworskich. W wirze intryg i rozgrywek politycznych królowa starała się przede wszystkim bronić pozycji własnej rodziny. Inteligentna i bezwzględna, nie miała skrupułów uciekać się do morderstw, aby osiągnąć wyznaczone cele. Chociaż sama była katoliczką, przez dłuższy czas opowiadała się za kompromisem z protestantami. Gdy zbytnio urośli w siłę, wykorzystała religijny fanatyzm katolików przyczyniając się do masakry w noc św. Barłomieja.

Jednocześnie zabiegała o międzynarodową potęgę swojego rodu- udało 
się jej obsadzić córkę Elżbietę na tronie Hiszpanii oraz syna Henryka na tronie Polski. /Henryk III Walezy był królem Polski w latach 1573-1574/. Inna córka, Małgorzata wyszła za Henryka z Nawarry, przywódcę protestantów, który później został królem Francji. Niepowodzeniem natomiast zakończyły się zabiegi o ślub syna z Elżbietą, królową Anglii.

Zmarła w wieku 70 lat, na krótko przed zabójstwem ostatniego z jej synów, Henryka III.

Najtrwalszym śladem rządów Katarzyny okazały się zmiany w modzie - wydany przez królową zakaz noszenia sukni z szeroką talią przyczynił się do upowszechnienia na ponad 300 lat sztywnych gorsetów.

I do dzisiaj dziewczyny w różnym wieku noszą coś takiego:

                                      

62 komentarze:

  1. "sama była katoliczką" i "nie miała skrupułów uciekać się do morderstw, aby osiągnąć wyznaczone cele" .... mam już swoje lata ale dla mnie to wciąż niepojęte...
    Chyba jestem z innego świata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu przecież katolicy też mordują. .....
      A ja też jestem jakaś "inna"....

      Usuń
    2. Myślę, że katolikowi [w ogóle chrześcijaninowi] łatwiej mordować, gwałcić, niszczyć niż wyznawcy innej religii [poza buddyzmem]. Po dokonaniu tego czy owego może pójść do spowiedzi i uzyskać rozgrzeszenie, by potnem "dalej robić swoje"... I tak da capo al fine... Wtedy można było nawet sobie na zaplanowaane dziaania kupić odpust... Poza tym "polityka, władza" i "skrupuły?...Fantazje...

      Usuń
    3. No niestety masz rację...

      Usuń
  2. Dla mnie Katarzyna Medycejska ma twarz Virny Lisi, która zagrała ją w filmie 'Królowa Margot'.
    Pozdrawiam Stokrotko:-)
    p.s. ja też jestem jakaś 'inna' więc jest nas już 3;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdopodobnie to dzięki niej powstały paryskie ogrody Tuieliers. I być może to Ona wymyśliła siodło dla kobiet. To ostatnie jest o tyle prawdopodobne, że Katarzyna w ciągu 2 lat swego panowania zwiedziła cały kraj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cenne informacje - dzięki serdeczne Fuscillo :-)

      Usuń
  4. Ucieszyło mnie przytoczenie wszystkich imion tej koronowanej bigotki i trucicielki, ale prawdziwą satysfakcję dało mi imię "RAMOLA". Stara Ramola...To brzmi optymistycznie [dla starego ramola]

    OdpowiedzUsuń
  5. To była najbardziej wpływowa monarchini tamtych czasów.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie coś takiego przeczytać, dowiedzieć się czyjejś życiowej historii, no jej niewielkiej części oczywiście. :) Bardzo interesujący post, pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego weekendu, łącznie z tym dniem. hehe :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba też jestem z innego świata Stokrotko...
    Tak krótko, dokucza mi 3 dzień rwa kulszowa. Dwa dni leżałam plackiem...
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To uważaj na siebie Basiu, bo to bolesna dolegliwość...

      Usuń
    2. Oj bardzo. Dwa dni prawie nie chodziłam o własnych siłach.
      Jestem po trzecim zastrzyku, jest o niebo lepiej, ale nadal boli.
      Z wyjazdu dzisiejszego na krótką wycieczkę - nici...

      Usuń
  8. Nie udalo mi sie dwa dni temu- moze teraz? Pewna swych racji i wladzy bezwzglednie dazyla do celu.Mozna uznac jej sile, ale metody...By dostac sie na "Krolowa Margot" sfalszowalam date urodzin, nie udalo sie, ale potem odbierajac nowa legitymacje uslyszalysmy od dyrektora:dziewczyny , wkrotce bedziecie sie odmladzac! Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać z tego, że ludzie od dawien dawna mieli tendencje do zdominowania i podporządkowania sobie innych. Nic się nie zmieniło, choć monarchie upadły.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, w imię krzyża i panienki najświętszej nie takie cuda świat widział...
    Dobrze, że epoka gorsetów minęła, przynajmniej tych obowiązkowych...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zazdroszczę władcom, anie innym władczyniom. Te etykiety, konwenanse, mezalianse... prosty człowiek ma lżej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale prosty człowiek jest przeważnie niewolnikiem...

      Usuń
  12. Na tym portrecie, to ona nawet trochę przypomina szykującą się do ataku kobrę. Znam ją jedynie z wersji Dumasa oraz zrobionego na tej podstawie filmu Patrice Chéreau, a to nie może nastrajać do niej pozytywnie. Za to piosenka finałowa Gorana Bregovica wyśpiewana przez jedną z pierwszych znanych ofiar AIDS - Ofrę Hazę wywołuje ciary na mych plecach do dziś - proszę jaka przejmująca nutka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie Wolandzie.
      Serdecznie dziękuję za tę NUTKĘ - faktycznie przejmująca.
      Piękna !

      Usuń
  13. Czyli liczył się tylko cel i utrzymanie władzy. Nie miała skrupułów by mordować... ręce opadają.
    Pozdrawiam Stokrotko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Władcy z reguły nie mają skrupułów ...
      Dziękuję za wizytę Mario.

      Usuń
  14. Same ciekawostki na Twym blogu Stokrotko ! Odświeżam wiedzę . Ślę pozdrowienia znad kubka kawy "Anatol". Niestety, muszę wychodzić z domu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło że spodobał Ci się mój blog.
      Zapraszam nieustannie do wizyt :-)

      Usuń
  15. Szła po trupach do celu. Bywają i teraz takowi, cóż, widać natura ludzka bywa pokrętna. Pozdrawiam Jagódko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miała jednak poczucie kobiecości, oprócz urodzeniu i wychowaniu królów, chciała być piękna. To ważne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasy były okrutne i to wszystko w imię chrześcijaństwa!!!
    Doczytałam też, że podobnie, jak u nas królowa Bona, Katarzyna sprowadziła do Francji kuchnię włoską, warzywa i desery, które Francuzi bardzo polubili:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci Urszulo dziękuję za te informacje :-)

      Usuń
  18. Nie była zbyt urodziwa,ale miała zgrabne nogi,chwaliła się nimi
    jeżdżąc konno.Gorset to narzędzie tortur.Uroda jest najważniejsza dla kobiet.Kobiety mają to w genach.Dzisiejsze tortury to,lifting,botoks,silikon,implanty,liposukcja,naciąganie,wstrzykiwanie,odsysanie-brakuje tylko belladonny,inaczej wilczej jagody,którą stosowała Katarzyna Medycejska,żeby rozjaśnić swoją śniadą cerę...przeciwnikom na dworze królewskim też rozjaśniała:)

    Belladonna...
    https://www.youtube.com/watch?v=fLPaOKJHRS4
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku - Monica Belluci jest wyjątkowo piękna :-)

      Usuń
  19. Bardzo ciekawy ten cykl o słynnych kobietach Stokrotko!
    Czytam z wielkim zainteresowaniem.
    Pięknego, ciepłego weekendu życzę.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu!
      Przewiduję napisać jeszcze o 14 słynnych kobietach.
      :-)

      Usuń
  20. władza, interes rodziny utożsamiany z interesem państwa i nieco kobiecości:))Dzieci nie wzięły się z kapusty:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesiu - dzieci rzadko kiedy biorą się z kapusty :-))

      Usuń
  21. Katarzyna to postać z grubej rury, istotnie bardzo konkretną osobą była. A gorsety - hm... ja tam bardzo lubię...

    OdpowiedzUsuń
  22. Przyznam szczerze, że o tej słynnej kobiecie mało słyszałam,
    ale widać, że dużo wniosła do świata :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Taki król czy królowa nie mieli łatwo, niby władza, ale ich życie ciągle było na włosku... Niby władza, ale wolność znikoma... Po królewsku pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ah te Kaśki miały zawsze w życiu pod górkę. Czytałam o Katarzynie Aragońskiej to naprawdę było mi kobity żal. Trafiła na potwora A tak chciała Henryka VIII. Uczynił z jej życia piekło. Matka jej Izabela wiedziała co mówi. Ciężkie życie miały władczynie w tamtych czasach. Katarzyna Medycejska mądra kobieta była i też chyba lekko nie miała. Pozdrawiam serdecznie Stokrotko.

    OdpowiedzUsuń
  25. Swoją drogą w takim czepku każda wygląda szkaradnie... Zobaczywszy się w czymś takim w lusterku też miałabym instynkty mordercze... ;)
    Uściski :))))anka

    OdpowiedzUsuń
  26. Ela Karczewska. Katarzyna Medycejska przypomina mi trochę Bonę. Obie stosowały
    intrygi, lawirowaly wśród rozgrywek politycznych, Bona też była podejrzewana o otrucia.. Wszystko to dla dobra rodziny.. korony.
    Nie każdy tak potrafi.
    Trudne czasy. Teraz o to samo walczy się innymi sposobami.
    Łagodniejszymi... 😊
    Pozdrówki Stokrotko.

    OdpowiedzUsuń
  27. Silna kobieta. Jestem zafascynowana postacią Marii Stuart, a jej losy eiążą się przez chwilę z Franciszkiem, synem Katarzyny Medycejskiej, także postać znam. Jak na tamte czasy długo żyła. Te gorsety to tak nie do końca dobry pomysł był, kiszki ściśnięte, jak w tym oddychać. Co prawda talia ładna, ale to tortura niemal.

    OdpowiedzUsuń

To nie był sen

Około dziewiątej wzięłam prysznic w malutkiej działkowej łazience. Mokry ręcznik wywiesiłam potem na grubych gałęziach kosodrzewiny, któr...