wtorek, 14 lipca 2020

Nawet myśleć mi się nie chce...

.... więc "ukradłam" starszemu dziecku zdjęcie Jeziora Bocznego z okolic Giżycka. Podoba się Wam? Piękne ale smutne, prawda? I trochę groźne. A w miejscowości w której razem z żoną głosował prawie 2 razy tyle głosów oddano na aktualnego prezydenta Warszawy.



A mądrym ludziom "ukradłam" cytaty:

Dr Jarosław Flis o......:
"Ludzie, którzy są bardzo zadowoleni z tego co zrobili, tracą kontakt z rzeczywistością".

Profesor Wiesław Łukaszewski o przyszłości:
"Raczej nie zbudujemy nowej, wspaniałej Polski, ponieważ nie potrafimy uczyć się na błędach i nie potrafimy przyznawać się do błędów"

Profesor Zbigniew Mikołejko:
"Musimy przemyśleć czy nasza kultura nie stała się kulturą nadmiernego przyzwolenia na wszystko, niestawiania sobie jakichkolwiek granic".

---------------------------------------------------------------------
Ciągle mam w głowie rozmowę Poety z Panną Młodą w "Weselu". 

"A jest jedna mała klatka -
o, niech tak Jagusia przymknie rękę pod pierś.

.....


To zakładka gorseta, zeszyta troche przyciaśnie.

...


A tam puka?

...


I cóz za tako nauka?
Serce!?

...


A to Polska właśnie."


Stanisław Wyspiański z pewnością był geniuszem.
A ja pozdrawiam wszystkich, którzy mają Polskę "w sercu właśnie..."
I idę sobie w świat...

niedziela, 12 lipca 2020

Kalendarium najważniejszych zdarzeń z historii Mazowsza...

Kocham Tatry, które nazywam Najpiękniejszymi Górami Świata.
Kocham też niesamowicie Kazimierz Dolny, który nazywam Miasteczkiem.
Ale moje serce jest w sercu Polski czyli na Mazowszu.
Już wiele razy pisałam, że tu się urodziłam, całe życie mieszkam i zostanę tu na zawsze.

Jeśli chcecie poczytać o naważniejszych wydarzeniach historycznych na Mazowszu to serdecznie Was zapraszam.
=====================================
V wiek - na przyszłe ziemie Mazowsza przybywają Słowianie.
Początek X wieku -  ziemie mazowieckie zostają przyłączone do państwa wielkopolskich Polan.
1034 rok - Mazowsze odrywa się od Polan w wyniku rebelii, której przywódcą jest zbuntowany płocki namiestnik Mieszka II, książę Miecław /zwany też Masławem i Miesławem/
1075 rok - powstaje biskupstwo mazowiecie ze stolicą w Płocku /najstarsze miasto Mazowsza/
Lata 1079-1102 - Płock stolicą Polski.

1138 rok - w wyniku podziału dzielnicowego Polski powstaje Księstwo Mazowieckie. Dostaje je pod swój zarząd Bolesław IV Kędzierzawy.
Od XII do XIV wieku najazdy Prusów, Litwinów i Jaćwingów na Księstwo Mazowieckie, powodujące zniszczenie prawie całego osadnictwa wschodniej części Mazowsza.
1226 rok. Konrad Mazowiecki sprowadza na Mazowsze Krzyżaków.- Zakon Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego, którzy mają walczyć z najeżdżcami.
Od  poł. XIII wieku - podziały Księstwa Mazowieckiego.
1237 rok - Płock otrzymuje prawa miejskie jako pierwsze miasto na Mazowszu.
1410 rok- bitwa pod Grunwaldem.
1526 rok- inkorporacja Mazowsza do Korony.
1569 rok -Warszawa staje się miejscem obrad Sejmów walnych koronnych.
Lata 1596-1611 - przenoszenie z Krakowa do Warszawy siedziby dworu królewskiego Zygmunta III Wazy, a tym samym stolicy Polski.
Lata 1655-1657 - najazdy szwedzkie niszczą Mazowsze.
1793 i 1795 rok - drugi i trzeci rozbiór Polski, w efekcie których ziemie mazowieckie przejmują Prusy i Austria.
Przełom 1806/1807 - Warszawa główną kwaterą Napoleona.
1807 rok - powstaje Księstwo Warszawskie w wyniku pokoju w Tylży.
1815 rok - Ksiestwo Warszawskie przestaje istnieć. Z części ziem zostaje utworzone Królestwo Polskie pod zaborem rosyjskim.
Lata 1830-1831- walki powstania listopadowego na terenie Mazowsza.
Lata 1914-1916 - Królestwo Polskie ulega poważnym zniszczeniom w czasie I wojny światowej.
1915 rok - Rosjanie opuszczają Warszawę po stu latach obecności.
1918 rok - województwo warszawskie, które obejmuje większośc ziem Mazowsza znajduje się w niepodległej II Rzeczypospolitej Polskiej.
1920 rok  - "Cud nad Wisłą" czyli bitwa w Radzyminie w wojnie polsko-bolszewickiej.
Lata 1939-1945 - Mazowsze pod okupacją Niemiec. W II wojnie światowej ginie ok.700 tysięcy Warszawiaków.
Rok 1943 - Powstanie w getcie warszawskim.
Rok 1944 - Powstanie Warszawskie.
Rok 1975 - podział Mazowsza na kilka województw: w całości warszawskie, a częściowo ostrołęckie, radomskie, ciechanowskie, siedleckie, płockie, skierniewickie, bialskopodlaskie, łomżyńskie.
1999 rok - powstanie województwa mazowieckiego w obecnym kształcie.
----------------------------------------------------------------------------
To były tylko te najważniejsze wydarzenia na Mazowszu.
A napisałam o nich nie dlatego żeby nudzić. tylko po to, żeby oderwać Wasze myśli od tego aktualnego wydarzenia, bardzo ważnego nie tylko dla serca Polski ale i dla Niej Całej.....
Będzie dobrze...

piątek, 10 lipca 2020

Czego nauczył się Noblista od filozofki szwajcarskiej?

W kwartalniku "Książki" znalazłam tekst który postanowiłam dla Was przepisać:
Wyjaśnię tylko, że ten Noblista to Czesław Miłosz a ta filozofka szwajcarska to profesor uniwersytetu w Genewie - Jeanne Hersch. Była uczennicą niemieckiego egzystencjalisty Karla Jaspera. W latach 50-tych XX wieku po ucieczce Miłosza z Polski łączyła ją z poetą relacja o charakterze uczuciowym. Po polsku ukazała się jej krótka historia filozofii "Wielcy myśliciele Zachodu. Dzieje filozoficznego zdziwienia". 
----------------------------------------------------------------------------------

Że:
1. Rozum jest wielkim boskim darem i że należy wierzyć w jego zdolność poznawania świata...
2. Mylili się ci, którzy podrywali zaufanie do rozumu, wyliczając od czego jest zależny: od walki klas, od libido, od woli mocy.
3. Powinniśmy być świadomi naszego zamknięcia w kręgu własnych doznań, nie po to jednak, żeby sprowadzać rzeczywistość do snów i majaków naszego umysłu.
4. Prawdomówność jest dowodem miłości, a po kłamstwie poznaje się niewolę.
5. Właściwą postawą wobec istnienia jest szacunek, należy więć unikać towarzystwa osób, które poniżają istnienie swoim sarkazmem i pochwalają nicość.
6. Choćby nas oskarżano o arogancję, w życiu umysłowym obowiązuje zasada ścisłej hierarchii.
7. Nałogiem intelektualistów XX wieku było "baratin" czyli nieodpowiedzialne paplanie.
8. W hierarchii ludzkich czynności sztuka stoi wyżej niż filozofia, ale zła filozofia może zepsuć sztukę.
9. Istnieje prawda obiektywna. czyli z dwóch rożnych sprzecznych stwierdzeń jedno jest prawdziwe, drugie fałszywe, z wyjatkiem określonych przypadków. kiedy utrzymanie sprzeczności jest uprawnione.
10. Niezależnie od losu wyznań religijnych powinniśmy zachować "wiarę filozoficzną", czyli wiarę w transcendencję, jako istotną cechę naszego człowieczeństwa.
11. Czas wyłącza i skazuje na zapomnienie tylko te dzieła naszych rąk i umysłu, które okażą się nieprzydatne we wznoszeniu, stulecia za stuleciem, wielkiego gmachu cywilizacji.
12. We własnym życiu nie wolno poddawać się rozpaczy z powodu naszych błędów i grzechów, ponieważ przeszłość nie jest zamknięta i otrzymuje sens nadany jej przez nasze póżniejsze czyny.

-------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że w te letnie dni tak straszliwie się nad Wami znęcam..... Ale napiszecie czy akceptujecie to, czego nauczyl się polski noblista od szwajcarskiej filozofki...???
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A te róże to nie są moje tylko sąsiadki. Ale płot jest wspólny..... więc mogę chyba chociaż trochę się do nich przyznać???

środa, 8 lipca 2020

Wyspa Św.Pawła


Wyspa ta o powierzchni 7 km.kw. jest niezamieszkała. Leży na Oceanie Indyjskim w odległości 3010 km. od Antarktydy i 4290 km. od Afryki Południowej. Należy do Francji, która zaanektowała ją 24 października 1892 roku.
Pierwsza wzmianka o wyspie na jednej w portugalskich map pojawiła się w roku 1539. 
------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie ochotę to przeczytajcie proszę co o tej wyspie napisała Judith Schalansky w książce pt: "Atlas wysp odległych" - Pięćdziesiąt wysp na których nigdy nie byłam i nie będę":

"18 czerwca 1871 roku angielski statek pocztowy HMS Megaera rozbija się na jednej z naturalnych żwirowych łach przy wejściu do krateru. Załoga statku przedostaje się na ląd, gdzie wita ją dwóch Francuzów pochodzących z wyspy Bourbon i nie rozumiejących ani słowa po angielsku. Jeden z nich nazywa siebie gubernatorem. Ma 30 lat i kuleje na jedną nogę. Drugi przedstawia się jako poddany, jest pięć lat młodszy i niezwykle sprawny, świetnie się wspina, radzi sobie z każdą skalną ścianą. Chętnie oprowadza przybyłych po wyspie, podczas gdy gubernator siedzi przed chatą na skraju krateru. Poddany mówi o nim zawsze jako o bardzo dobrym człowieku. Gubernator określa swojego poddanego zawsze jako bardzo złego człowieka. Tych dwóch ludzi idealnie do siebie pasuje. Mieszkają razem w małej drewnianej chatce, w której znajduje się niewielki zbiór francuskich książek. Od lat są nierozłączną parą. Ich zadanie polega na pilnowaniu czterech małych łodzi przycumowanych w zalanym wodą kraterze i rejestrowaniu statków wielorybniczych - za 40 franków za miesiąc. Ale prawie nikt tu nie przypływa - jak powszechnie wiadomo, jest to obszar potężnych sztormów i uporczywych mgieł. Jedyne jadalne zwierzęta na wyspie to kaczki, szczury i dzikie koty, a poza podobną do szpinaku sałatą rosną tu tylko mech, paproć i sucha trawa. Raz do roku przybywają chmary pingwinów, by w skąpych kępach trawy między skałami złożyć jaja. Te wielkie ptaki mają białą pierś, szary grzbiet, różowe świecące oczy, a na głowach złote pióra. Są bardzo ufne, ale ich mięso nie nadaje się do jedzenia. Wcześniej z Francuzami mieszkał tu rzekomo pewien Mulat. Podobno dobry człowiek i zły człowiek zamordowali go i zjedli, a jego szczątki przechowują właśnie w chacie, której gubernator pilnuje całymi dniami".
----------------------------------------------------------------------------
/Podoba Wam się ten opis wyspy? Bo mnie bardzo. I nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia czy jest on prawdziwy... /
----------------------------------------------------------------------------
A może spodobają się Wam kwiaty polne, które nazbierałam wczoraj idąc na działkę przez łąkę. ??? Niestety nie mam na działce żadnego wazonu, więc musiałam kwiaty wstawić do słoika po Nutelli...


poniedziałek, 6 lipca 2020

Poczet słynnych kobiet - część trzynasta

Sprawiedliwe władczynie i bezwzględne despotki. Skuteczne dyplomatki oraz dzielne wojowniczki. Utalentowane artystki i niezależne emancypantki. Kobiety zmieniające oblicza świata.

Nie było ich wiele bo nigdy nie miały równych praw z mężczyznami.

Ale te, o których chcę napisać były naprawdę WYJĄTKOWE.

13. Oświecona despotka czyli Katarzyna II Wielka /1729-1796/

Sophie Augusta Frederika Anhalt-Zerbst, księżniczka niemiecka. Od 1762 roku cesarzowa Rosji. W wieku 16 lat wyszła za księcia holsztyńskiego Karola Piotra Ulryka,potomka Piotra Wielkiego po kądzieli, następcę cesarzowej rosyjskiej Elżbiety. Małżeństwo ambitnej, inteligentnej i niestroniącej od dworskich uciech księżniczki z /posiadającym trudną, impulsywną i brutalną naturę, nienawidzącym wszystkiego co rosyjskie/  Piotrem było całkowicie nieudane.
Katarzyna umiejętnie jednak budowała własną pozycję na rosyjskim dworze. Uczyła się pilnie języka rosyjskiego,podkreślała swoje oddanie prawosławiu. W 1762 roku Piotr padł ofiarą zamachu. który wyniósł do władzy Katarzynę.
Po objęciu samodzielnych rządów Katarzyna starała się uchodzić za osobę hołdującą ideałom oświecenia. Podjęła fałszywą próbę przeniesienia na rosyjski grunt zachodnich idei absolutyzmu oświeconego. Jako władczyni oświecona Katarzyna chętnie zajmowała się edukacją i gospodarką, przeprowadziła sekularyzację dobr kościelnych, kolekcjonowała dzieła sztuki, interesowała się również zdobyczami nauki /z jej rozkazu zorganizowano pierwszą w Rosji akcję szczepień/. Dzięki kontaktom z najwybitniejszymi myślicielami oświecenia /z których wielu hojnie sponsorowała/ zyskała opinię światłej, nowoczesnej władczyni.
Wizerunkowi temu sprzyjało jej oczytanie  i inteligencja. Nie przeszkodziła ani despotyczna polityka wewnętrzna Katarzyny, ani jej agresywna polityka zagraniczna /m.inn. rozbiory Polski/.
Pod koniec życia na przekór reputacji postępowej władczyni, caryca zaangażowała się w walkę z Rewolucją Francuską.
Katarzyna nigdy nie wyszła ponownie za mąż  /jej jedyne dziecko z prawego łoża - syn Paweł otwarcie nienawdził matki, a matka jego/. Słynęła za to z częstej zmiany kochanków /jednym z nich był Stanisław August Poniatowski późniejszy król Polski/ co - nie całkiem zasłużenie  - dało jej u potomnych opinię rozpustnicy, najbardziej niemoralnej władczyni Rosji.
----------------------------------------------------------------------
Caryca Katarzyna urodziła się w Szczecinie - w Zamku Książąt Pomorskich.  Wspominają o tym z dumą wszyscy przewodnicy po tym mieście.



sobota, 4 lipca 2020

Najbardziej znany dworek w Polsce


To oczywiście dworek w Żelazowej Woli. Widok ukrytego wśród drzew białego dworku z gankiem wspartym na dwóch kolumienkach wzrusza i każe każdemu przystanąć. I nie ma najmniejszego znaczenia fakt, że z domu, w którym przyszedł na świat najwybitniejszy Polak, a „talentem obywatel świata”, nie zostało właściwie nic. Dwór Skarbków, w którym rodzice Fryderyka mieszkali, spłonął całkowicie podczas przemarszu wojsk napoleońskich w 1812 roku. Podobny los spotkał 100 lat później prawą oficynę. W lewej, cudem ocalałej, mieścił się przez pewien czas magazyn, a nawet trzymano w niej trzodę chlewną, co wywołało oburzenie społeczeństwa. Dopiero w 1928 roku oficynę tę wykupiono z rąk prywatnych i przebudowano z przeznaczeniem na muzeum Chopina. Odtworzono między innymi pokój stołowy i pokój matki kompozytora wraz z przylegającą alkową – prawdopodobnym miejscem jego narodzin. 

Żelazowa Wola to niewielka wieś nad Utratą, na obrzeżach Sochaczewa. Przez cały rok przyjeżdżają tam tłumy osób z całego świata, które pragną zobaczyć miejsce narodzin Fryderyka Chopina. I chociaż rodzina Chopinów przeniosła się do Warszawy, gdy mały Frycek miał 8 miesięcy, to atmosfera tego miejsca jest tak wzruszająca, że nikt ze słuchających słów przewodnika nie chce w to wierzyć. Tymczasem już kilka miesięcy po urodzeniu się Fryderyka pracodawca jego ojca Mikołaja i właściciel dworku – hrabia Skarbek – nieoczekiwanie uciekł przed wierzycielami za granicę. Potem majątek w Żelazowej Woli przechodził z rąk do rąk, budząc coraz większe zainteresowanie wraz z legendą polskiego geniusza muzyki. Wreszcie po wielkim wsparciu rosyjskiego kompozytora Milija Bałakiriewa i Ignacego Paderewskiego ufundowano pomnik artysty i uroczyście go odsłonięto. I tak to się zaczęło. 

Dworek otacza siedmiohektarowy piękny park. Drzewa i krzewy tam rosnące to dary ogrodników z całego kraju. Ani dworek, ani park nie są autentykami, lecz raczej ilustracją emocji i współczesnych wyobrażeń o miejscu, w którym miał się urodzić wielki artysta. 

Prawdziwa jest tylko jego muzyka. W każdą niedzielę od maja do września odbywają się w saloniku dworku koncerty chopinowskie. Grają słynni wirtuozi, a także laureaci Konkursów Chopinowskich. Miłośnicy muzyki Chopina słuchają jej w ciszy i skupieniu, siedząc na ławkach koło dworku. Drzwi i wszystkie okna są wtedy otwarte na oścież. 

W Żelazowej Woli byłam kilka razy. Najbardziej zapamiętałam pobyt sprzed 7 lat. Siedzieliśmy razem z dużą grupą osób na ławkach koło dworku i słuchaliśmy pianistki z Japonii. Grała wspaniale, bo Japończycy, nie wiadomo dlaczego, wyjątkowo wyczuwają muzykę Chopina. Zebrała niesamowite oklaski. Zebrała je dodatkowo za to, że w chwili, gdy rozpętała się burza, zaczął padać ulewny deszcz, błyskało się i grzmiało… 

…w chwili, gdy słuchający mokrzy i przestraszeni zaczęli szybko wstawać z ławek, chronić się pod dachem dworku, chować pod drzewa, a niektórzy uciekać do samochodów… 
…w chwili, gdy większość ze słuchających weszła jednak do saloniku i stała stłoczona naokoło fortepianu i słuchała w zadumie muzyki Fryderyka… 
…nie przerwała gry, chociaż nawałnica skutecznie ją zagłuszała.


/Był to urywek z mojej książki pt: "Mój kraj nad Wisłą"./
-------------------------------------------------------------------------
Uwaga:
Instytut im. Fryderyka Chopina zaprasza serdecznie na Recitale Chopinowskie z udziałem utalentowanych młodych pianistów. Odbywają się one w soboty o g. 12.00 i o g. 15.00. Koncerty trwają około pół godziny i mają charakter plenerowy.  Wstęp na recitale odbywa się w ramach biletu uprawniającego do zwiedzania "Najbardziej znanego dworku w Polsce". 

czwartek, 2 lipca 2020

Jesion wyniosły i inne drzewa

Jesion wyniosły, który rośnie w Ogrodzie Romantycznym w pobliżu Stawu Belwederskiego, to prawdopodobnie najstarsze drzewo w Łazienkach Królewskich. Jego wiek szacowany jest na ponad 200 lat.
To drzewo w kilku miejscach obwiązane jest szerokimi taśmami  naciągniętymi i zaczepionymi w betonowych uchwytach w ziemi. To zabezpieczenie przed wywróceniem się w czasie burz.
A tak wygląda pień tego drzewa przy ziemi. Nazywam to miejsce tronem. Siadywali na nim moi synowie gdy byli mali a teraz siadają wnuki. I zawsze się kłócą który jest królem a który księciem...
A wiecie jak się oblicza wiek drzewa? 
Średnio w ciągu roku obwód drzewa powiększa się o 2,5 cm. Dlatego przybliżony wiek drzewa można obliczyć z wzoru:
                                                  .....cm obwodu
                                              -------------------------------- = ... lat
                                                      2,5 cm
Obwód stuletniej topoli to 393 cm
Obwód stuletniego kasztanowca to 273 cm.
Obwód stuletniej lipy to 245 cm.
Obwód stuletniej brzozy to 220 cm.
Obwód stuletniej sosny to 214 cm.
Obwód stuletniego dębu to 148 cm
Obwód stuletniego żywotnika olbrzymiego /czyli tui/ to 110 cm.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
A najstarsze drzewo w Warszawie to Dąb Szypułkowy Mieszko I. Liczy sobie około 600 lat. Pamięta czasy panowania Zygmunta III Wazy czy Jana III Sobieskiego. Rośnie w dzielnicy Ursynów przy ul. Nowoursynowskiej. 
Ma wysokość 128 metrów, a obwód jego pnia wynosi 845 cm. Korona drzewa rozpościera się na szerokość 12 metrów, jednak większość jego konarów jest niestety sucha. Ma jednak kilka młodych pędów. Drzewo to wymaga regularnej konserwacji. Zostało podparte stalowymi konstrukcjami, które podtrzymują gruby pień i gałęzie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
A może napiszecie czy tam gdzie mieszkacie albo w najbliższej okolicy rosną bardzo stare drzewa które są pomnikami przyrody...

wtorek, 30 czerwca 2020

Gdzie straszy na Mazowszu...?


"Jak już pisałam, Mazowsze to serce Polski,x/ a w sercu czasami dzieje się wielki niepokój. No więc posłuchajcie: 

Najpierw zamek w Czersku pod Warszawą. Do Czerska jeżdżę kilka razy w roku, bo tam mieszka moja najlepsza przyjaciółka Krystyna. Znamy się od trzeciej klasy szkoły podstawowej. Kiedy ostatnio wyszłyśmy wieczorem na spacer i doszłyśmy do zamku, to spotkałyśmy tam ducha królowej Bony. Chodziła po dziedzińcu zamku i szukała w trawie rozsypanych niegdyś pereł z naszyjnika. Wchodziła też do lochów, bo tam podobno znajdują się skrzynie z kosztownościami Konrada Mazowieckiego. Szybko uciekłyśmy, bo nie są nam potrzebne ani perły, ani inne skarby. Dla nas największym skarbem jest zdrowie i rodzina. 

Z kolei w zamku w Ciechanowie grasuje czarny brytan. Ujada tak okrutnie, szczególnie nocą, że aż ciarki przechodzą. Kiedyś był ten brytan rycerzem o imieniu Sulimir. Znany był z pełnego występków, hulaszczego trybu życia, za co został ukarany. Stanie się znowu rycerzem, jeśli znajdzie się człowiek prawego serca i dużej odwagi i go pogłaszcze. Wtedy czar pryśnie. I jeszcze otworzą się wrota do lochów pełnych skarbów i baryłek z miodem. Ale jakoś nikt się jeszcze nie odważył… 

Po zamku Sobańskich zaś, w Guzowie, pęta się nocą cały oddział utrapionych dusz. Te dusze ubrane są w postrzępione niemieckie mundury i mają obrzydliwe, zapite twarze. To duchy niemieckich żołnierzy, którzy razem z samym Adolfem Hitlerem świętowali w tym zamku zdobycie Warszawy. Wtedy pili na umór, strzelali do portretów, tłukli kryształy, rabowali. A potem dewastacji dokończyła armia sowiecka pod sztandarami wyzwolicieli. I te czerwone duchy też tam są, tylko pewnie chodzą po innych komnatach. 

Na zamku w Liwie straszy natomiast duch Ludwiki, która była żoną kasztelana litewskiego Michała Kuczyńskiego. Zazdrosny chorobliwie mąż podejrzewał żonę o ciągłe zdrady… aż wreszcie… aby mieć spokój, zamknął ją w wieży zamkowej. W swej „wielkoduszności” powiedział, że jeśli jest niewinna, to wyjdzie sama przez otwór, który sobie wywierci przez noc w murze wieży. Wychodzi na to, że była jednak winna, bo nie udało się jej tego otworu wywiercić… Więc następnego ranka mąż kazał żonie uciąć głowę. Na szczęście nie toporem, tylko mieczem jej tę głowę ścięto. Dostąpiła więc dużego zaszczytu z racji wysokiego urodzenia. 

No i straszy teraz sobie… bo co więcej może nieszczęsna zrobić? 

W pałacu Odrowążów w Chlewiskach jest teraz pięciogwiazdkowy hotel. Nie byłam tam, ale kiedyś przejeżdżając obok, usłyszałam, że nocujący tam goście często słyszą dobiegający z piwnic płacz. To płacze Kostek Chlewicki – syn dawnego właściciela zamku. Ojciec zamurował go żywcem, aby wybić mu z głowy ożenek z przepiękną wieśniaczką. I to podobno z tą pięknością go zamurował. 

No dobrze… już kończę z tym straszeniem, bo nie będziecie chcieli czytać dalej..."
-----------------------------------------------------------------------
/Był to urywek z mojej książki pt: "Mój kraj nad Wisłą"/

x/ mój tekst z 16 czerwca br.

niedziela, 28 czerwca 2020

Mieszkaliśmy w spichlerzu

To znaczy właściwie tylko spaliśmy w tym spichlerzu przez dwie noce. A w ciągu dwóch dni chodziliśmy po lasach, po wioseczce i nad jeziorem.
Żeby wejść na "teren spichlerzowy" trzeba było najpierw otworzyć taki skomplikowany zamek:

                                A potem wejść  takimi schodkami.
Bo mieszkaliśmy na piętrze - drugie okno po lewej...
Żeby nie było wątpliwość i podejrzeń że to był np. hotel klasy LUX:
Na szczęście w spichlerzu żadnych myszy /że o szczurach nie wspomnę/ nie było. Było za to całkiem fajnie.
A naprzeciwko spichlerza stał sobie taki dom-świetlica.
A obok niego stary dżwig czy też żuraw...
A jeszcze dalej Gospoda pod Czarnym Łabędziem...
Dalej zabytkowy kościół o pięknej bryle. Kiedyś był ewangelicki. W latach 1672-1718 proboszczem był tu Johannes Sartorius - magister uniwersytetów w Jenie i Królewcu. Znał język polski, niemiecki, łacinę, grekę, francuski, chaldejski, hebrajski i arabski. Wszystkie  dzieci zmarły mu podczas epidemii dżumy w 1710 roku.
I Szkoła Podstawowa
Mieliśmy też prawie naprzeciwko taki niewielki nowoczesny apartamentowiec.
I z okna spichlerza widok na Jezioro Boczne
                          I jeszcze jeden widok na to samo jezioro...
                    I jeszcze jeden.../bo ja uwielbiam pnie drzew/
I prawie na koniec takie gniazdo... Akurat właściciele tego domu usiedli sobie w nim wygodnie...Ale wyrażnie widać tam trzy głowy z długimi dziobami...Jeden dziób jeszcze niewielki...
                        I na koniec Mama, Tata i Brzydkie Kaczątko...
-------------------------------------------------------------------------------------
Pięknie było w Rydzewie koło Giżycka w ubiegły weekend....No i byłam za granicą... bo to kiedyś były Prusy Wschodnie...

I to już koniec bajeczki... chociaż mam jeszcze około stu zdjęć i wiele do napisania.

piątek, 26 czerwca 2020

Posłuchajcie proszę razem ze mną...

https://www.youtube.com/watch?v=1UgoedDF_Yk&list=RD1UgoedDF_Yk&start_radio=1

https://www.youtube.com/watch?v=PeP4ScOCH08


https://www.youtube.com/watch?v=HjRvGkALwZ4&list=RD1UgoedDF_Yk&index=2


https://www.youtube.com/watch?v=6fbM_q-OCCc&list=RD1UgoedDF_Yk&index=27

I jeszcze cytat z książki Margaret Atwood pt: "Grace i Grace":
"Nie ma większego głupca od głupca wyedukowanego."
-----------------------------------------------------------------------

Dzisiaj tylko tyle.
Obiecuję, że się poprawię...
A może dzisiaj Wy jakiś utwór albo jakiś cytat tu wpiszecie???

środa, 24 czerwca 2020

Poczet słynnych kobiet - część dwunasta

Sprawiedliwe władczynie i bezwzględne despotki. Skuteczne dyplomatki oraz dzielne wojowniczki. Utalentowane artystki i niezależne emancypantki. Kobiety zmieniające oblicza świata.

Nie było ich wiele bo nigdy nie miały równych praw z mężczyznami.

Ale te, o których chcę napisać były naprawdę WYJĄTKOWE.
-------------------------------------------------------------------------
12. Królowa tragiczna czyli MARIA STUART /1542-1587/

Królowa Szkocji i Francji. Jedna z najbardziej tragicznych i malowniczych władczyń w historii - ulubiona postać autorów romantycznych. Córka króla Szkocji i francuskiej księżniczki. Jako niemowlę odziedziczyła koronę szkocką.
Odesłana do Francji w wieku 16 lat wyszła za mąż za francuskiego królewicza Franciszka, rok później została u jego boku królową, wkrótce potem owdowiała. W 1561 roku po śmierci matki wróciła do Szkocji. W 1565 roku wyszła za mąż za Henryka Stuarta, katolickiego lorda Darnley. Okazał się on niezrównoważonym brutalem i rozpustnikiem /prawdopodobnie chorował na syfilis/. Wkrótce w Darnley padł ofiara zamachu, dokonanego prawdopodobnie przez Jamesa Hapburna, hrabiego Bothwell, stronnika królowej.
Trzy miesiące później ku powszechnemu zgorszeniu królowa poślubiła Bothwella. Nowy związek okazał się również nieudany - hrabia źle traktował i zdradzał Marię. W wyniku buntu możnych królowa została w czerwcu 1567 roku uwięziona i zmuszona do abdykacji na rzecz syna Jakuba.
Rok później Maria podjęła próbę zbrojnego odzyskania tronu, ale poniosła klęskę i zdecydowała się uciec do Anglii. Przez następne 19 lat była więźniem swej angielskiej kuzynki królowej Elżbiety I, dla której jako pretendentka do tronu angielskiego i faworytka katolików stanowiła polityczne zagrożenie.
W 1586 roku Maria wpadła w pułapkę zastawioną przez angielskie służby tajne, które zdobyły dowód na jej udział w spisku mającym na celu przejęcie władzy w Anglii.
Po krótkim sfingowanym procesie Maria Stuart została skazana na śmierć i ścięta.
16 lat później, po bezpotomnej śmierci Elżbiety I na tronie angielskim zasiadł syn Marii - Jakub Stuart.
-----------------------------------------------------------------------


Ulubiony zamek słynnej szkockiej władczyni oddalony jest ok. 20 km od Edynburga. Choć został prawie całkowicie zniszczony w czasie powstań jakobitów, to pod koniec XVIII w. przeszedł gruntowny remont. A teraz aktualny właściciel zamierza tę posiadłość sprzedać. Cena 5 milionów funtów ... Może zrobimy zrzutkę i kupimy sobie ten zamek?😀😀


O Marii Stuart powstało wiele książek. Najbardziej znana wydaje się być ta, którą napisał austriacki pisarz Stefan Zweig.
Były też o Marii Stuart filmy.
A może teraz ktoś z Was napisze coś jeszcze na temat Tragicznej Królowej?

Przecież zawsze mogę na Was liczyć...

Nawet myśleć mi się nie chce...

.... więc "ukradłam" starszemu dziecku zdjęcie Jeziora Bocznego z okolic Giżycka. Podoba się Wam? Piękne ale smutne, prawda? I tro...