czwartek, 30 lipca 2020

O pałacu prezydenckim


Pałac zwany Prezydenckim nosił w przeszłości różne nazwy. Był Pałacem Koniecpolskich, Pałacem Radziwiłłów, Lubomirskich, Namiestnikowskim. A po wojnie otrzymał nazwę Pałacu Rady Ministrów PRL.

1. Główny gmach pałacu zaczęto budować w roku 1643. Murowane skrzydła boczne dodano w XVIII wieku.

2. Przez pierwsze kilkadziesiąt lat istnienia część posiadłości była zawilgocona za sprawą żródeł znajdujacych się pod pałacem. Dopiero włoski budowniczy Dominik Cioli osuszyl je w 1728 roku.

3. W XVIII wieku pałac był z przerwami wynajmowany na cele teatralne. Stałą lożę miał tu król Stanisław August Poniatowski. Anegdota mówi, że gdy w 1778 roku Radziwiłł zażądał zwrotu budynku, aktorzy zabarykadowali sie w nim przy poparciu oburzonych mieszkańców Warszawy, którym odebrano miejsce ulubionej rozrywki.

4. W 1807 roku był tu na przedstawieniu Napoleon Bonaparte.

5. Pierwszy publiczny koncert Fryderyka Chopina odbył się 24 lutego 1818 roku w murach tego własnie pałacu.  Jedna ze słuchaczek zanotowała: "Było dosyć osób .../.../ W przeciągu wieczora grał na fortepianie młody Chopin, dziecię w ósmym roku życia, obiecujące jak twierdzą znawcy zastapić Mozarta". Sam mały Frycek był bardzo przejęty a po zakonczonym występie powiedzial mamie, że chyba wszystkim bardzo się podobał jego koronkowy kolnierzyk....."Bo tak sie na niego patrzyli"...
6. W marcu 1852 roku zapalił się w pałacu dach. Spłonął główny korpus pałacu. Nienaruszony został tylko parter. Odbudowa trwała do 1856 roku.

7. W 1879 roku władze carskie pozwoliły na wystawienie w pałacu wypożyczonego obrazu Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem". Dzieło zrobiło ogromne wrażenie na tłumach warszawiaków.

8. W 1870 roku przed gmachem odsłonięto z wielką pompą w obecności cara Aleksandra II pomnik kata powstania listopadowego - Iwana Paskiewicza. Była to podwójna obelga dla Polaków wciąż cierpiących po upadku powstania styczniowego. Monument rozebrano w roku 1917.

9. Pałac przetrwał II wojnę światową. Stało się to za sprawą ulokowania w nim Deutsches Haus - niemieckiego domu kultury. W skrzydłach w czasie wojny działał luksusowy hotel i restauracja, zaś w pomieszczeniach dawnej stajni radziwiłłowskich restuaracja. Były oczywiście dostępne tylko dla Niemców.

10. Pomnik ks. Józefa Poniatowskiego wg. projektu duńskiego rzeżbiarza Thorvaldsena znajduje się przed Pałacem dopiero od 1965 roku. Jest to powojenna kopia. Oryginał który stał do roku 1944 przed Pałacem Saskim został wysadzony w powietrze po upadku Powstania Warszawskiego. Pomnik który możemy aktualnie podziwiać to dar Duńczyków, wykonany na podstawie zachowanego modelu w latach 1948-1951. Najpierw przez wiele lat stał przed Starą Pomarańczarnią w Łazienkach Królewskich.

11. Pałac Prezydencki znajdujący się w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu 46/48 od roku 1994 jest oficjalną siedzibą Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

wtorek, 28 lipca 2020

I znowu całkiem zwyczajne zdjęcia z działki...


                                                    Odwiedził nas na działce "wąż"...



                                W tym roku juka ma tylko jeden kwiat...


                                                  Pokrzywy są większe niż kwiaty...


                  A  to jest SIEDMIORÓŻ - chyba że macie jakąs inną nazwę???


                                        Na dzikiej części działki rośnie sobie dziewanna


                                                          A na świerku szyszki...

                                             
                                  A tak wygląda nasz perukowiec
                                  A tak dach naszego domeczku
                                      A taki jest widok przez okno...

I to już koniec działkowej bajeczki ...

niedziela, 26 lipca 2020

Dzisiaj będzie o turystyce

Od pewnego czasu turystyka nam zmalała. Wiadomo dlaczego.

Postanowiłam więc - na bazie opracowania pt: "Historia turystyki", jakie znajduje się w 27 numerze Angory-Peryskopu z dnia 5 lipca 2020 napisać coś o turystyce.


                                

1. Turystyka istniała już w starożytności. A świadczą o tym inskrypcje zrobione przez podróżnych na budowlach Egiptu. Trudno w to uwierzyć, ale znajdujemy tam wiele napisów w stylu "Tu byłem" i podpis autora. Na grobowcu Ramzesa VI utrwalone są całe "czaty" starożytnych wandali. Jeden z nich napisał: "Nie umiem odczytać tego pisma" ... co świadczy że przyjechał z daleka.
Nie wiadomo jednak czy ówczesnych turystów dotykała "zemsta faraona".

2. Już w Imperium Rzymskim podróżowano w celach wypoczynkowych. Ułatwieniem była sieć gospód i blisko 400 dróg o długości ponad 80 tysięcy kilometrów. Istniały nawet specjalnie podręczne "mapy" w formie tabelek ze słupami milowymi i odległościami.




3. Średniowiecze przyniosło rozwój ruchów pątniczych. Od IX wieku szlaki pokryły niemal całą Europę. Istniała sieć schronisk pielgrzymich. Najpopularniejszy szlak św.Jakuba ma wiele malowniczych odgałęzień w całej Europie i do dziś jest uczęszczany.

4. Od póżnego średniowiecza datuje się także podróże "za wykształceniem", zaś od XVII wieku - "grand tour" czyli podróże młodych, mające dać im oprócz wiedzy także obycie w świecie.




5. Prawdopodobnie pierwszym i najdłużej działającym biurem podróży jest firma Cox and King. Założona w 1758 roku na Wyspach Brytyjskich zaczynała od ekspedycji żołnierzy brytyjskich do Indii na zlecenie władz.

6. W czerwcu 1841 r. Brytyjczyk Thomas Cook otworzył pierwsze biuro podróży, które wprowadziło drukowany przewodnik oraz rezerwację biletów kolejowych. Firma prosperowała doskonale i szybko powstały filie niemal w całej Europie. Biuro upadło w 2019 roku.




7. Upodobania Europejczyków niewiele się zmieniły. W XIX wieku największym powodzeniem cieszyły się  wycieczki w rejony Morza Śródziemnego, w Alpy, do sanatoriów i  Orient Express do Konstantynopola.

8. Turystyka samochodowa rozpoczęła się w USA za sprawą taśmowej produkcji niedrogich samochodów. Pierwsza autostrada powstała w 1924 roku we Włoszech, pierwsze seryjne przyczepy campingowe produkowano od 1912 roku w Wielkiej Brytanii, zaś pierwszy kamper powstał w 1910 roku. Amatorskie konstrukcje domów na kółkach budowano jednak już o wiele wcześniej.

9. Najstarszą cywilną i istniejącą do dziś regularną linią lotniczą jest KLM, czyli holenderski narodowy przewoźnik, który powstał w 1919 roku. Polski LOT powstał w 1928 roku.



10. W III Rzeszy organizacja "Kraft durch Freude" /Siła przez radość/, będąca przybudówką hitlerowską obsługiwała masowe wyjazdy turystyczne, w tym rejsy wycieczkowcami dla robotników, co było wówczas ewenementem w skali światowej. W 1939 roku z usług organizacji skorzystało 25 milionów Niemców. To z inicjatywy KdF podjęto produkcję samochodu dla ludu, czyli volkswagena.

11. Turystyka lotnicza w formie, jaką znamy współcześnie, pojawiła się po wprowadzeniu odrzutowców pasażerskich, czyli w latach 50-tych XX wieku. Ceny biletów były jednak zaporowe i nie sprzyjały masowemu lataniu.
-------------------------------------------------------------------------

Zdjęcia nie pasują do tekstu.
Ale pochwaliłam się  Wam jak pięknie zakwitły mi kaktusy. To są kwiaty Królowe Jednej Nocy.

piątek, 24 lipca 2020

Poczet słynnych kobiet - część czternasta

Sprawiedliwe władczynie i bezwzględne despotki. Skuteczne dyplomatki oraz dzielne wojowniczki. Utalentowane artystki i niezależne emancypantki. Kobiety zmieniające oblicza świata.

Nie było ich wiele bo nigdy nie miały równych praw z mężczyznami.

Ale te, o których chcę napisać były naprawdę WYJĄTKOWE.

14. JEDYNA /podobno/ MIŁOŚĆ CESARZA CZYLI JÓZEFINA /1763-1814/

Marie-Josephe Rose Tascher de la Pagerie. W latach 1796-1809 żona Napoleona Bonaparte, w latach 1804-1809 cesarzowa Francji.
Urodzona na Martynice w rodzinie zubożałych plantatorów. W wieku 17 lat wyszła za mąż za hrabiego de Beauharnais. W czasie rewolucji mąż Józefiny zostaŁ zgilotynowany, a ją samą uratował od śmierci upadek dyktatury jakobinów. Po odzyskaniu wolności stała się utrzymanką mężczyzn z paryskiej elity władzy. 
W 1795 roku jeden z jej protektorów poznal Józefinę z młodszym od niej o 6 lat generałem Napoleonem Bonaparte. Hrabina nie była zachwycona nowym adoratorem, ale wobec utraty poprzedniego "sponsora" nie miała wyboru i rok póżniej odbył się ślub.
Napoleon początkowo nie zauważył jej wyrachowania.
Podczas gdy on ciężko przeżywał rozłąkę spowodowaną wojną, ona dość ostentacyjnie przyprawiała mu rogi. Zrozumiawszy, że Józefina go okłamuje i zdradza, w 1799 roku Napoleon podjął decyzję o rozstaniu z żoną, ale hrabina - przerażona wizją utraty pozycji - zdołała odwieść męża od tego zamiaru. Odtąd to on miewał liczne romanse, a Józefina cierpliwie trwała u jego boku.
Nieakceptowana przez rodzinę Bonapartych, doczekała się jednak koronacji na cesarzową Francji. 
Sytuacja zmieniła się gdy w 1806 roku jedna z kochanek cesarza - Polka Maria Walewska urodziła syna Aleksandra. Ponieważ było jasne, że cesarzowa nie będzie miała dzieci, cesarz zdecydował się na rozwód z Józefiną, do którego doszło w 1809 roku. 
                                              
                  /obraz przedstawiający rozwód Napoleona z Józefiną/

Napoleon ożenił się ponownie z arcyksiężniczką Marią Ludwiką Habsburg.
Bogato uposażona Józefina obserwowała z oddali dalsze losy Napoleona
Zmarła niedługo po zesłaniu Napoleona na Elbę.
Na wieść o tym Napoleon popadł w rozpacz.
A gdy kilka lat później umierał na Wyspie Św.Heleny, w ostatnich słowach wypowiedział podobno jej imię.

środa, 22 lipca 2020

Stolica Warmii i Mazur

Tekst dedykuję autorowi bloga "Gazetadomowa2"



Najpierw poszliśmy zwiedzić najstarszą budowlę Olsztyna, czyli zamek, który jest pięknie usytuowany w zakolu rzeki Łyny. Zamek jest budowlą gotycko-barokową. W jego gotyckim murze można zauważyć charakterystyczny naprzemienny układ cegieł w tzw. wątek polski: wozówka-główka-wozówka-główka. Zamek został wybudowany dla kapitulnego urzędnika, jakim był kanonik administrator dóbr kapitulnych. Jednym z nich był Mikołaj Kopernik.

Zaraz gdy weszliśmy na most prowadzący do bramy głównej, dowiedzieliśmy się, że na zamku tym było kręcone 26 odcinków "Stawki większej niż życie." Starsi panowie z wycieczki, bardziej widać oblatani, jeśli chodzi o ten serial, zauważyli nieśmiało, że "Stawka"... miała tylko 18 odcinków. No, ale to przecież nie ma większego znaczenia. W każdym razie, jak nam powiedziała przewodniczka, zamek był tak długo w mizernym stanie, że można było na nim kręcić i kręcić. Hans Kloss ciągle wjeżdżał i wyjeżdżał słynnym motocyklem przez ten most, a meldunki nadawał i odbierał w stojącym pod zamkiem budynku.

Potem dowiedzieliśmy się, że amfiteatr po lewej stronie mostu nosi imię Czesława Niemena, a jego scena ma zarys pierwszego polskiego adapteru Bambino. I w tym amfiteatrze odbywają się koncerty, występy artystyczne i są wyświetlane filmy w ramach Olsztyńskiego Lata Artystycznego. 

Po drugiej stronie grobli prowadzącej na zamek znajduje się słynna ławeczka Kopernika. Obowiązkiem zwiedzających Olsztyn jest potarcie nosa Kopernika, po to, aby chociaż odrobina mądrości astronoma przeszła na osobę pocierającą ten nos. 

Na dziedzińcu zamku stoi sobie słynna „baba pruska”, czyli kamienna rzeźba przedstawiająca „wojownika barciańskiego”. Ta baba to jeden z symboli Olsztyna. Obok znajduje się studnia, z której czerpał wodę sam Mikołaj Kopernik (tzn. pewnie jego sługa). Rosła tam też do niedawna bardzo stara lipa.

Na zamku znajduje się Muzeum Warmii i Mazur, które zwiedziliśmy bardzo dokładnie. W skład muzeum wchodzi krużganek i komnata Kopernika, w której wyeksponowano między innymi kopie instrumentów astronomicznych z epoki, egzemplarz "O obrotach sfer niebieskich" i XV-wieczny podręcznik medyczny zakupiony przez astronoma podczas studiów we Włoszech.

Z zamku poszliśmy do jedynej zachowanej w Olsztynie gotyckiej bramy, która prowadziła na Stare Miasto. Jest to Brama Wysoka. Wieść niesie, że przechodząc pod tą Bramą, trzeba sobie koniecznie pomyśleć jakieś życzenie. Podobno spełnia się w 100%, więc sobie pomyślałam. Jeśli się rzeczywiście spełni, to będę najszczęśliwszą osobą na świecie, chociaż moje życzenie było bardzo zwyczajne.

Potem poszliśmy do Katedry św. Jakuba. Niestety, w katedrze odbywał się akurat pogrzeb, więc nie mogliśmy jej zwiedzić dokładnie. Spojrzeliśmy tylko przez chwilę do jej wnętrza. To w tej świątyni odbywają się wspaniałe Olsztyńskie Koncerty Organowe.

Na końcu poszliśmy na spacer ulicą Staromiejską i obejrzeliśmy Stary Ratusz, który mieści w swoich murach bibliotekę miejską. W końcu poszliśmy na obiad do Staromiejskiej. To do tej restauracji wchodził na posiłki Hans Kloss, czyli Stanisław Mikulski, gdy kręcono w Olsztynie "Stawkę większą niż życie". Podobno kelnerki mdlały z wrażenia, kiedy widziały przystojnego aktora.

Potem jeszcze poszliśmy na pyszne lody, które kupiliśmy na dziedzińcu Biblioteki Miejskiej. Są podobno najpyszniejsze w Polsce. 
A na samym końcu uczestniczyliśmy w seansie filmowym w Planetarium Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika.

Patronem Olsztyna jest święty Jakub. Jego figura stoi na kolumnie w otoczeniu nowej architektury miasta, tuż obok Domu „Gazety Olsztyńskiej”. Jest też w herbie Olsztyna. 

Przez miasto przebiega Droga św. Jakuba, jedna z kilku wiodących przez Polskę. Dlatego napotykaliśmy tu umocowane do chodników złote muszle – symbol świętego jak i pielgrzymek w ogóle.

Reasumując – z Olsztyna przywiozłam miłe wspomnienia, głowę pełną nowych wiadomości, książkę o Olsztynie, na języku smak pysznych lodów.

Znajomi olsztynianie – a jest ich trójka – nakrzyczą pewnie na mnie, że nie napisałam o wielu rzeczach. Na przykład o tym, że Olsztyn leży wśród jezior, że jest otoczony lasami, że bardzo dobrze się ludziom w tym mieście mieszka, że znajduje się w nim słynna dzielnica uniwersytecka Kortowo. 

No, ale ja to miasto zwiedzałam tylko od godziny 11 do 17tej.
-----------------------------------------------------------------

 /Był to urywek z mojej książki "Mój kraj nad Wisłą"/

poniedziałek, 20 lipca 2020

O pięknym robaczku

Ten tekst to na przeprosiny, bo w poprzednim wpuściłam Was wszystkich w maliny, pisząc że na żółtym kwiatku siedzi bąk. A to był trzmiel. Szarejbajce i Markowi z dziewczynami serdecznie dziękuję za zwrócenie mi uwagi.
A dzisiaj chcę napisać o pewnym pięknym robaczku.
Wygląda on tak:

Nadobnica alpejska /Rosalia alpina/ to okazały chrząszcz z rodziny kózkowatych dorastający do 4 cm długości. Jest gatunkiem saproksylicznym /związanym z martwym drewnem/, a jej larwy żerują w spróchniałym drewnie starych buków oraz wiązów, jesionów i jaworów.
Całkowity rozwój nadobnicy, od stadium jaja do postaci dorosłej, trwa średnio 3 lata, a preferowanym środowiskiem jej życia są dobrze zachowane, nasłonecznione drzewostany z dużym udziałem buka w wieku powyżej 100 lat.
Najchętniej zasiedla drzewostany rosnące na górskich stokach o wystawie południowej, południowo-zachodniej i południowo-wschodniej na wysokości 500 do 1000 m.n.p.m.
Postacie dorosłe pojawiają się od drugiej połowy czerwca do początku września z największym nasileniem na przełomie lipca i sierpnia.
Chrząszcze są najbardziej aktywne w upalne i słoneczne dni, w godzinach popołudniowych. Biegają wtedy po pniach drzew lub przelatują szybkiem, ociężałym lotem na sąsiednie drzewa. Zaniepokojone wydają "skrzypiące" dźwięki" pocierając jedną częścią pokrywy o drugą.
Przez wielu przyrodników nadobnica alpejska uważąna jest za najpiękniejszego przedstawiciela krajowych chrząszczy. Faktycznie jest bardzo urodziwa.
Jak widzicie jest w kolorze niebieskim i ma na ciele 7 czarnych plam. A na niebieskich czułkach  ma symetrycznie rozmieszczone czarne zgrubienia.
Jest to gatunek prawnie chroniony.

Dlaczego akurat o tym pięknym robaczku piszę?
Ano dlatego, że występuje od w zasadzie tylko w Karpatach, /głównie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim/ a ja zobaczyłam nadobnicę alpejską parę dni temu na swojej działce pod Warszawą. Siedziała sobie na pniu drzewa i patrzyła na mnie. A jak krzyknęłam do sąsiadów zza płotu - "ojej, ale piękny robaczek mnie odwiedził "- to on nagle myk, myk .... i szybciutko gdzieś uciekł.
A jak opowiedziałam sąsiadom jak wyglądał ten robaczek i że był właściwie cały niebieski - to zapytali czy się dobrze czuję...

A ja od 13 lipca nie czuję się dobrze.
I tak jak już pisałam - nawet myśleć mi się nie chce.

A zdjęcia to oczywiście ściągnęłam z jakiegoś albumu o robaczkach...
------------------------------------------------------------------------
I jeszcze znalazłam taki rysuneczek. Nie jest on w żaden sposób związany z tekstem o robaczku.
Raczej z tym, że nawet mi się myśleć nie chce...


---------------------------------------------------------------------------
             /Wszystkie zdjęcia i rysuneczek można powiększyć/

sobota, 18 lipca 2020

Całkiem zwyczajne zdjęcia z działki...

1. Rośniemy sobie za płotem na wspólnej ścieżce...
                                                        2.Tu mieszkają krasnoludki
                                                          3.  Prawda, że pięknie zakwitłam?
                   4. Czy możecie mi przypomnieć jak się nazywam bo całkiem zapomniałam...
                                       5. A to jest taka działkowa dzicz w kolorze zielono-żółtym
     
                                                6. Wyrosłyśmy sobie pod samym oknem...
                                          7.A tu są dwa rodzaje mięty nie wiadomo skąd...
                                                         8. Rosnę sobie i rosnę...
                                      9. Czasami odwiedzają nas bąki i inne latające stworzenia...
                                                        10.Taka zwykła zielono-biel...
                                            11. I jeszcze kawałek świerka srebrzystego...

czwartek, 16 lipca 2020

Zapraszam Was na najwyższy szczyt Chorwacji...









Na najwyższy szczyt Chorwacji weszliście z moim młodszym dzieckiem, które  jest geografem i podróżnikiem. Ten szczyt, który ma 1831 m.n.p.m. to Vrh Dinare. Należy on do Korony Europy a zlokalizowany jest w paśmie Gór Dynarskich między Chorwacją a Bośnią i Hercegowią.
Pod szczytem jest murowane schronisko dla prawdziwych turystów. Jeżeli jesteście bardzo zmęczeni to możecie w nim przenocować w takich warunkach. Ale łóżko na dole po prawej stronie jest już zajęte o czym świadczy stojący obok plecak który należy do Geografa.

Schronisko nie jest zamykane i nie ma w nim światła. Innych wygód także nie ma.
Ale można z niego wyjść następnego dnia razem z pierwszymi promieniami słońca i oglądać cuda...
                                    

wtorek, 14 lipca 2020

Nawet myśleć mi się nie chce...

.... więc "ukradłam" starszemu dziecku zdjęcie Jeziora Bocznego z okolic Giżycka. Podoba się Wam? Piękne ale smutne, prawda? I trochę groźne. A w miejscowości w której razem z żoną głosował prawie 2 razy tyle głosów oddano na aktualnego prezydenta Warszawy.



A mądrym ludziom "ukradłam" cytaty:

Dr Jarosław Flis o......:
"Ludzie, którzy są bardzo zadowoleni z tego co zrobili, tracą kontakt z rzeczywistością".

Profesor Wiesław Łukaszewski o przyszłości:
"Raczej nie zbudujemy nowej, wspaniałej Polski, ponieważ nie potrafimy uczyć się na błędach i nie potrafimy przyznawać się do błędów"

Profesor Zbigniew Mikołejko:
"Musimy przemyśleć czy nasza kultura nie stała się kulturą nadmiernego przyzwolenia na wszystko, niestawiania sobie jakichkolwiek granic".

---------------------------------------------------------------------
Ciągle mam w głowie rozmowę Poety z Panną Młodą w "Weselu". 

"A jest jedna mała klatka -
o, niech tak Jagusia przymknie rękę pod pierś.

.....


To zakładka gorseta, zeszyta troche przyciaśnie.

...


A tam puka?

...


I cóz za tako nauka?
Serce!?

...


A to Polska właśnie."


Stanisław Wyspiański z pewnością był geniuszem.
A ja pozdrawiam wszystkich, którzy mają Polskę "w sercu właśnie..."
I idę sobie w świat...

niedziela, 12 lipca 2020

Kalendarium najważniejszych zdarzeń z historii Mazowsza...

Kocham Tatry, które nazywam Najpiękniejszymi Górami Świata.
Kocham też niesamowicie Kazimierz Dolny, który nazywam Miasteczkiem.
Ale moje serce jest w sercu Polski czyli na Mazowszu.
Już wiele razy pisałam, że tu się urodziłam, całe życie mieszkam i zostanę tu na zawsze.

Jeśli chcecie poczytać o naważniejszych wydarzeniach historycznych na Mazowszu to serdecznie Was zapraszam.
=====================================
V wiek - na przyszłe ziemie Mazowsza przybywają Słowianie.
Początek X wieku -  ziemie mazowieckie zostają przyłączone do państwa wielkopolskich Polan.
1034 rok - Mazowsze odrywa się od Polan w wyniku rebelii, której przywódcą jest zbuntowany płocki namiestnik Mieszka II, książę Miecław /zwany też Masławem i Miesławem/
1075 rok - powstaje biskupstwo mazowiecie ze stolicą w Płocku /najstarsze miasto Mazowsza/
Lata 1079-1102 - Płock stolicą Polski.

1138 rok - w wyniku podziału dzielnicowego Polski powstaje Księstwo Mazowieckie. Dostaje je pod swój zarząd Bolesław IV Kędzierzawy.
Od XII do XIV wieku najazdy Prusów, Litwinów i Jaćwingów na Księstwo Mazowieckie, powodujące zniszczenie prawie całego osadnictwa wschodniej części Mazowsza.
1226 rok. Konrad Mazowiecki sprowadza na Mazowsze Krzyżaków.- Zakon Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego, którzy mają walczyć z najeżdżcami.
Od  poł. XIII wieku - podziały Księstwa Mazowieckiego.
1237 rok - Płock otrzymuje prawa miejskie jako pierwsze miasto na Mazowszu.
1410 rok- bitwa pod Grunwaldem.
1526 rok- inkorporacja Mazowsza do Korony.
1569 rok -Warszawa staje się miejscem obrad Sejmów walnych koronnych.
Lata 1596-1611 - przenoszenie z Krakowa do Warszawy siedziby dworu królewskiego Zygmunta III Wazy, a tym samym stolicy Polski.
Lata 1655-1657 - najazdy szwedzkie niszczą Mazowsze.
1793 i 1795 rok - drugi i trzeci rozbiór Polski, w efekcie których ziemie mazowieckie przejmują Prusy i Austria.
Przełom 1806/1807 - Warszawa główną kwaterą Napoleona.
1807 rok - powstaje Księstwo Warszawskie w wyniku pokoju w Tylży.
1815 rok - Ksiestwo Warszawskie przestaje istnieć. Z części ziem zostaje utworzone Królestwo Polskie pod zaborem rosyjskim.
Lata 1830-1831- walki powstania listopadowego na terenie Mazowsza.
Lata 1914-1916 - Królestwo Polskie ulega poważnym zniszczeniom w czasie I wojny światowej.
1915 rok - Rosjanie opuszczają Warszawę po stu latach obecności.
1918 rok - województwo warszawskie, które obejmuje większośc ziem Mazowsza znajduje się w niepodległej II Rzeczypospolitej Polskiej.
1920 rok  - "Cud nad Wisłą" czyli bitwa w Radzyminie w wojnie polsko-bolszewickiej.
Lata 1939-1945 - Mazowsze pod okupacją Niemiec. W II wojnie światowej ginie ok.700 tysięcy Warszawiaków.
Rok 1943 - Powstanie w getcie warszawskim.
Rok 1944 - Powstanie Warszawskie.
Rok 1975 - podział Mazowsza na kilka województw: w całości warszawskie, a częściowo ostrołęckie, radomskie, ciechanowskie, siedleckie, płockie, skierniewickie, bialskopodlaskie, łomżyńskie.
1999 rok - powstanie województwa mazowieckiego w obecnym kształcie.
----------------------------------------------------------------------------
To były tylko te najważniejsze wydarzenia na Mazowszu.
A napisałam o nich nie dlatego żeby nudzić. tylko po to, żeby oderwać Wasze myśli od tego aktualnego wydarzenia, bardzo ważnego nie tylko dla serca Polski ale i dla Niej Całej.....
Będzie dobrze...

piątek, 10 lipca 2020

Czego nauczył się Noblista od filozofki szwajcarskiej?

W kwartalniku "Książki" znalazłam tekst który postanowiłam dla Was przepisać:
Wyjaśnię tylko, że ten Noblista to Czesław Miłosz a ta filozofka szwajcarska to profesor uniwersytetu w Genewie - Jeanne Hersch. Była uczennicą niemieckiego egzystencjalisty Karla Jaspera. W latach 50-tych XX wieku po ucieczce Miłosza z Polski łączyła ją z poetą relacja o charakterze uczuciowym. Po polsku ukazała się jej krótka historia filozofii "Wielcy myśliciele Zachodu. Dzieje filozoficznego zdziwienia". 
----------------------------------------------------------------------------------

Że:
1. Rozum jest wielkim boskim darem i że należy wierzyć w jego zdolność poznawania świata...
2. Mylili się ci, którzy podrywali zaufanie do rozumu, wyliczając od czego jest zależny: od walki klas, od libido, od woli mocy.
3. Powinniśmy być świadomi naszego zamknięcia w kręgu własnych doznań, nie po to jednak, żeby sprowadzać rzeczywistość do snów i majaków naszego umysłu.
4. Prawdomówność jest dowodem miłości, a po kłamstwie poznaje się niewolę.
5. Właściwą postawą wobec istnienia jest szacunek, należy więć unikać towarzystwa osób, które poniżają istnienie swoim sarkazmem i pochwalają nicość.
6. Choćby nas oskarżano o arogancję, w życiu umysłowym obowiązuje zasada ścisłej hierarchii.
7. Nałogiem intelektualistów XX wieku było "baratin" czyli nieodpowiedzialne paplanie.
8. W hierarchii ludzkich czynności sztuka stoi wyżej niż filozofia, ale zła filozofia może zepsuć sztukę.
9. Istnieje prawda obiektywna. czyli z dwóch rożnych sprzecznych stwierdzeń jedno jest prawdziwe, drugie fałszywe, z wyjatkiem określonych przypadków. kiedy utrzymanie sprzeczności jest uprawnione.
10. Niezależnie od losu wyznań religijnych powinniśmy zachować "wiarę filozoficzną", czyli wiarę w transcendencję, jako istotną cechę naszego człowieczeństwa.
11. Czas wyłącza i skazuje na zapomnienie tylko te dzieła naszych rąk i umysłu, które okażą się nieprzydatne we wznoszeniu, stulecia za stuleciem, wielkiego gmachu cywilizacji.
12. We własnym życiu nie wolno poddawać się rozpaczy z powodu naszych błędów i grzechów, ponieważ przeszłość nie jest zamknięta i otrzymuje sens nadany jej przez nasze póżniejsze czyny.

-------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że w te letnie dni tak straszliwie się nad Wami znęcam..... Ale napiszecie czy akceptujecie to, czego nauczyl się polski noblista od szwajcarskiej filozofki...???
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A te róże to nie są moje tylko sąsiadki. Ale płot jest wspólny..... więc mogę chyba chociaż trochę się do nich przyznać???

środa, 8 lipca 2020

Wyspa Św.Pawła


Wyspa ta o powierzchni 7 km.kw. jest niezamieszkała. Leży na Oceanie Indyjskim w odległości 3010 km. od Antarktydy i 4290 km. od Afryki Południowej. Należy do Francji, która zaanektowała ją 24 października 1892 roku.
Pierwsza wzmianka o wyspie na jednej w portugalskich map pojawiła się w roku 1539. 
------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli macie ochotę to przeczytajcie proszę co o tej wyspie napisała Judith Schalansky w książce pt: "Atlas wysp odległych" - Pięćdziesiąt wysp na których nigdy nie byłam i nie będę":

"18 czerwca 1871 roku angielski statek pocztowy HMS Megaera rozbija się na jednej z naturalnych żwirowych łach przy wejściu do krateru. Załoga statku przedostaje się na ląd, gdzie wita ją dwóch Francuzów pochodzących z wyspy Bourbon i nie rozumiejących ani słowa po angielsku. Jeden z nich nazywa siebie gubernatorem. Ma 30 lat i kuleje na jedną nogę. Drugi przedstawia się jako poddany, jest pięć lat młodszy i niezwykle sprawny, świetnie się wspina, radzi sobie z każdą skalną ścianą. Chętnie oprowadza przybyłych po wyspie, podczas gdy gubernator siedzi przed chatą na skraju krateru. Poddany mówi o nim zawsze jako o bardzo dobrym człowieku. Gubernator określa swojego poddanego zawsze jako bardzo złego człowieka. Tych dwóch ludzi idealnie do siebie pasuje. Mieszkają razem w małej drewnianej chatce, w której znajduje się niewielki zbiór francuskich książek. Od lat są nierozłączną parą. Ich zadanie polega na pilnowaniu czterech małych łodzi przycumowanych w zalanym wodą kraterze i rejestrowaniu statków wielorybniczych - za 40 franków za miesiąc. Ale prawie nikt tu nie przypływa - jak powszechnie wiadomo, jest to obszar potężnych sztormów i uporczywych mgieł. Jedyne jadalne zwierzęta na wyspie to kaczki, szczury i dzikie koty, a poza podobną do szpinaku sałatą rosną tu tylko mech, paproć i sucha trawa. Raz do roku przybywają chmary pingwinów, by w skąpych kępach trawy między skałami złożyć jaja. Te wielkie ptaki mają białą pierś, szary grzbiet, różowe świecące oczy, a na głowach złote pióra. Są bardzo ufne, ale ich mięso nie nadaje się do jedzenia. Wcześniej z Francuzami mieszkał tu rzekomo pewien Mulat. Podobno dobry człowiek i zły człowiek zamordowali go i zjedli, a jego szczątki przechowują właśnie w chacie, której gubernator pilnuje całymi dniami".
----------------------------------------------------------------------------
/Podoba Wam się ten opis wyspy? Bo mnie bardzo. I nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia czy jest on prawdziwy... /
----------------------------------------------------------------------------
A może spodobają się Wam kwiaty polne, które nazbierałam wczoraj idąc na działkę przez łąkę. ??? Niestety nie mam na działce żadnego wazonu, więc musiałam kwiaty wstawić do słoika po Nutelli...


poniedziałek, 6 lipca 2020

Poczet słynnych kobiet - część trzynasta

Sprawiedliwe władczynie i bezwzględne despotki. Skuteczne dyplomatki oraz dzielne wojowniczki. Utalentowane artystki i niezależne emancypantki. Kobiety zmieniające oblicza świata.

Nie było ich wiele bo nigdy nie miały równych praw z mężczyznami.

Ale te, o których chcę napisać były naprawdę WYJĄTKOWE.

13. Oświecona despotka czyli Katarzyna II Wielka /1729-1796/

Sophie Augusta Frederika Anhalt-Zerbst, księżniczka niemiecka. Od 1762 roku cesarzowa Rosji. W wieku 16 lat wyszła za księcia holsztyńskiego Karola Piotra Ulryka,potomka Piotra Wielkiego po kądzieli, następcę cesarzowej rosyjskiej Elżbiety. Małżeństwo ambitnej, inteligentnej i niestroniącej od dworskich uciech księżniczki z /posiadającym trudną, impulsywną i brutalną naturę, nienawidzącym wszystkiego co rosyjskie/  Piotrem było całkowicie nieudane.
Katarzyna umiejętnie jednak budowała własną pozycję na rosyjskim dworze. Uczyła się pilnie języka rosyjskiego,podkreślała swoje oddanie prawosławiu. W 1762 roku Piotr padł ofiarą zamachu. który wyniósł do władzy Katarzynę.
Po objęciu samodzielnych rządów Katarzyna starała się uchodzić za osobę hołdującą ideałom oświecenia. Podjęła fałszywą próbę przeniesienia na rosyjski grunt zachodnich idei absolutyzmu oświeconego. Jako władczyni oświecona Katarzyna chętnie zajmowała się edukacją i gospodarką, przeprowadziła sekularyzację dobr kościelnych, kolekcjonowała dzieła sztuki, interesowała się również zdobyczami nauki /z jej rozkazu zorganizowano pierwszą w Rosji akcję szczepień/. Dzięki kontaktom z najwybitniejszymi myślicielami oświecenia /z których wielu hojnie sponsorowała/ zyskała opinię światłej, nowoczesnej władczyni.
Wizerunkowi temu sprzyjało jej oczytanie  i inteligencja. Nie przeszkodziła ani despotyczna polityka wewnętrzna Katarzyny, ani jej agresywna polityka zagraniczna /m.inn. rozbiory Polski/.
Pod koniec życia na przekór reputacji postępowej władczyni, caryca zaangażowała się w walkę z Rewolucją Francuską.
Katarzyna nigdy nie wyszła ponownie za mąż  /jej jedyne dziecko z prawego łoża - syn Paweł otwarcie nienawdził matki, a matka jego/. Słynęła za to z częstej zmiany kochanków /jednym z nich był Stanisław August Poniatowski późniejszy król Polski/ co - nie całkiem zasłużenie  - dało jej u potomnych opinię rozpustnicy, najbardziej niemoralnej władczyni Rosji.
----------------------------------------------------------------------
Caryca Katarzyna urodziła się w Szczecinie - w Zamku Książąt Pomorskich.  Wspominają o tym z dumą wszyscy przewodnicy po tym mieście.



O tym jak "dobrze" być kobietą...

                                       Jak podpisalibyście to zdjęcie? Bo ja -                                                   Obłuda     ...