niedziela, 8 kwietnia 2018

Krzemieniec nad Ikwą - zakończenie

                                                                              Tekst ten dedykuję JOTCE


                        Widok na Krzemieniec z Góry Królowej Bony
V.
Absolwenci Liceum Krzemienieckiego to m.inn. Antoni Malczewski, Józef Korzeniowski, Stanisław Worcell, Zygmunt Rumel. Uczył się w tej szkole także Juliusz Słowacki, a jego ojciec Euzebiusz był tam nauczycielem historii literatury. Wykładali w Liceum Joachim Lelewel, Alojzy Feliński oraz Aleksander Mickiewicz, brat poety.
Poetka Irena Sandecka, pracownik naukowy Liceum, współzałożycielka Towarzystwa Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego od 1942 r. aż do śmierci w 2010 r. działała i mieszkała w Krzemieńcu.
VI.
Poeta rodzi się poetą w każdym miejscu. Nie tylko w przepychu pałacu, ale także w nędzy czworaków. Pisze wiersze i tworzy mając za oknami nie tylko gondole płynące po kanałach Wenecji, ale też kominy fabryk. Mówi się jednak, że piękno i atmosfera miejsca tworzy wyjątkowych poetów. Tak było w przypadku Juliusza Słowackiego. Z pewnością jego talent zrodził Krzemieniec nad Ikwą. Wieszcz opuścił to miasto dla Warszawy gdy miał 20 lat.
VII.
Deszcz padał przez cały czas gdy zwiedzaliśmy Muzeum Słowackiego, kościół w którym znajduje się przedstawiająca poetę płaskorzeźba dłuta słynnego rzeźbiarza, cmentarz Tunicki, na którym została pochowana matka poety, dziedzińce słynnego Liceum Krzemienieckiego. A na Górze Królowej Bony, gdy spacerowaliśmy wśród ruin zamku i podziwialiśmy leżące u naszych stóp wyjątkowe miasto wiał także porywisty, zimny wiatr. Mówi się, że brzydka pogoda odbiera urok nawet najpiękniejszym miejscom na świecie. Krzemieńcowi nad Ikwą nie udało się jej tego uroku odebrać.
VIII.
Gdy odjeżdżaliśmy z parkingu przed kościołem do autokaru weszło kilkoro dzieci z polskich rodzin, żyjących w Krzemieńcu. Wszystkie miały w koszyczkach krzemień wydobywany z okolicznych wzgórz. Zapytały, czy może ktoś chciałby sobie kupić taki kamyk na pamiątkę. Nie było osoby która nie kupiłaby takiej pamiątki. Dzieci musiały iść do domów aby przynieść jeszcze kilka kamyków więcej.

Widok na Górę Królowej Bony. Na pierwszym planie Ateny Wołyńskie, czyli Liceum Krzemienieckie.
IX.
Juliusz Słowacki tak pisał o Krzemieńcu:

„ Jeżeli kiedy w tej mojej krainie
Gdzie po dolinach moja Ikwa płynie
Gdzie góry moje błękitnieją mrokiem,
A miasto dzwoni nad szmernym potokiem,
Gdzie konwaliją woniące lewady
Biegną na skały, pod chaty i sady…”

I jeszcze urywek z „Godziny myśli”:

Tam stoi góra, Bony ochrzczona imieniem,
Większa nad inne, - miastu panująca cieniem
Stary, posępny zamek – który czołem trzyma,
Różne przybiera kształty, chmur łamany wirem,
I w dzień strzelnic błękitnych spogląda oczyma,
A w nocy jak korona, kryta żalu kirem,
Często szczerby wiekowe powoli przesuwa
Na srebrzystej księżyca wschodzącego twarzy…”
X.
Na mojej półce wśród wielu pamiątek przywiezionych z wycieczek na Kresy Wschodnie leży jedyny kamień. Ten z Krzemieńca nad Ikwą.
--------------------------------------------------------------------------
I jeszcze tablica pamiątkowa w języku ukraińskim umieszczona na budynku muzeum. Widać ją w poprzednim tekście na pierwszym zdjęciu - na budynku po prawej stronie. Po lewej jest tablica w języku polskim, ale zdjęcie jej nie obejmuje.



Wieszcz z Krzemieńca nad Ikwą zakończył życie w Paryżu w dn. 3 kwietnia 1849. My byliśmy w Krzemieńcu w lipcu 2009 roku - rok ten został przez Sejm Rzeczypospolitej ustanowiony Rokiem Juliusza Słowackiego.

----------------------------------------------------------------
Przy pisaniu tego tekstu korzystałam z:
Kamienni świadkowie dawnych dziejów” tekst Halina Haśkiewicz
Ukraina Zachodnia - Tam szum Prutu, Czeremoszu…” wyd. Bezdroża

..... i jak zwykle w takich przypadkach uruchomiłam wspomnienia.



28 komentarzy:

  1. Widok na Górę królowej Bony przepiękny, światło boskie:-)
    Budynek liceum zadziwia architekturą i otoczeniem, sama chodziłam do szkoły w starym budynku, który miał specyficzny klimat.
    To prawda, że poeci rodzą się wszędzie, podobnie było z Kasprowiczem...swoją drogą ciekawe czy ktoś zbadał, ilu wielkich poetów pochodzi z prostych rodzin i ubogich domów, tak dla porównania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rozumiem Asiu że tekst Ci się spodobał???
      :-)

      Usuń
    2. To jasne jak słońce:-) dziękuję:-)
      Nie mogę komentować w Kawiarence, czy coś o tym wiesz?

      Usuń
    3. Ja też nie mogę tam komentować. Nawet wysłałam smsa do Andrzeja, że nas zablokował ale on nie bardzo wie o co chodzi a wogóle to jest w drodze ...
      :-)

      Usuń
  2. A ja sobie pomyślałem ile jest pięknych miejsc na świecie o których istnieniu nawet pojęcia nie mamy.
    Bardzo Ci dziękujemy za piękny tekst.
    :-) :-) :-)
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo jest takich miejsc ...
      :-) :-) :-)

      Usuń
  3. popatrz Stokrotko, jak to każdy pisze o tym, co jego sercu bliskie.
    "Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone
    Będą ci całe poemata składać.
    Ja bym to samo powiedział, co one,
    Bo ja się od nich nauczyłem gadać;
    Bo tam, gdzie Ikwy srebrne fale płyną,
    Byłem ja niegdyś, jak Zośka, dzieciną."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Czesiu.
      Bardzo Ci dziękuję.
      :-)

      Usuń
  4. Usmiech na twarzy podtrzymują wspomnienia ,
    a Ty to opisujesz nawet w imieniu poety.Czekam na kolejne podróżnicze wspominki Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu zapraszam we wtorek na coś zupełnie innego.
      :-)

      Usuń
  5. ....i jak zwykle wyszedł ciekawy post. Pozdrawiam serdecznie, Jagódko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj oglądałam z Tobą niezwykły widok na Górę Bony i wiem na sto procent, że rzeka może kompletnie zawrócić w głowie swoim zmiennym pięknem. Powędrowałam jeszcze dalej za Tobą, bo aż do Piety, którą kocham od pierwszego wejrzenia, a było to całe moje życie temu! Dziękuję za te wędrówki, i ciekawe wrażenia wywołujące kolejne przemyślenia o zmienności losu i o tym co w życiu jest prawdziwie ważne. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Joanno Wspaniała!!!!
      Najserdeczniej przytulam.
      :-)

      Usuń
  7. Piękny musi być ten Krzemieniec nad Ikwą jeśli tak o nim piszesz.
    Pięknego tygodnia Stokrotko.
    :-)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że piękny.
      Ale na Ukrainie - jeśli chodzi o położenie - piękniejszy jest Kamieniec Podolski.
      Nawzajem Elu :-)

      Usuń
  8. Świat byłby lepszy gdyby nie było granic, a człowiek człowiekowi był bratem. Podziały polityczne to rzecz najgorsza z jaką przszłpo nam żyć. Ilu ludzi z tego powodu straciło to co najcenniejsze - skrawek ziemi rodzinnej. Tak sobioe myślę po przeczytaniu Twoich relacji z Kamieńca Podolskiego i Krzemieńca. Piszę o tym choć wiem, ze nie wymiśliłem nic nowego. Ale nie mogę milczeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszyłam się, bo to znaczy że wróciłes do "Perły na kamieniu" w mojej drugiej książce.
      Dziękuję Ci serdecznie.

      Usuń
  9. Podoba mi się Twój post. Jest ciekawy, zróżnicowany - i wierszem, i prozą. Dużo ciekawostek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiałem się, czy na tej ukraińskiej tablicy nie znajdzie się informacja o wielkim ... ukraińskim poecie, ale o dziwo nie. Tymczasem niejaki Mickiewicz (brat Aleksandra) na Litwie jest Litwinem, a na Białousi Białorusinem. Jednym słowem szacunek dla ukraińskich sąsiadów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam /jak wiesz z moich książek/ na Litwie, na Białorusi i na Ukrainie.
      Najlepiej w mojej opinii wypadli Ukraińcy.
      :-)

      Usuń
  11. Co za nazwiska :Słowacki, Mickiewicz...
    Piękne miejsce...
    Pozdrawiam
    https://londynsrondyn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo znani ludzie i piękne, historyczne miejsca.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Marzę o tym, żeby tam pojechać, ale przeraża mnie trochę stanie na granicy. Może wybiorę się w wakacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie lekko - uprzedzam.
      Dzięki za wizytę.
      :-)

      Usuń
  13. Widok na Krzemieniec z Góry Królowej Bony cudny. Słowacki pięknie napisał.
    Pozdrawiam. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Tereso.
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń

Cytaty z "Lapidarium VI"

Wszystkim osobom, które wypowiedziały się pod moim poprzednim tekstem serdecznie dziękuję. Co pewien czas wracam do książek Ryszar...