poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Następne dzieło najwspanialsze



Myślę, że zgodzicie się ze mną, że nie ma wspanialszej rzeźby na świecie. Nikt nigdy nie wyrzeźbił niczego równie pięknego. Jest to dzieło antyczne i chrześcijańskie zarazem. Chrześcijańska jest jego tematyka, antyczne jest wykonanie. Twórca skupił się nie tylko na ukazaniu cierpienia, ale też piękna ludzkiego ciała.
Zanim zobaczyłam Pietę na własne oczy – zastanawiałam się często dlaczego Matka Boska jest taka piękna i młoda. Przecież Cierpiąca Matka 33-letniego Syna nie może być kobietą młodą i piękną. W chwili śmierci Syna mogła mieć 50 lat. Ale twórca nadał jej twarz pięknej, młodej Madonny, bo Matka Boska zawsze musi taka pozostać. Jednak Jej cierpienie jest widoczne. Gestem lewej, otwartej ręki Matka Boska zdaje się pytać: Dlaczego?
W całej rzeźbie brak dramatycznej ekspresji. Widoczna jest natomiast klasyczna harmonia i idealne piękno. Przepiękne, subtelne rysy Matki Boskiej, włosy przykryte chustą, delikatny nos, przymknięte powieki, ramiona okryte szatą spływającą do ziemi... Na kolanach Marii o Niepokalanej i Nieśmiertelnej urodzie leży ciało zdjętego z krzyża Chrystusa, który sprawia wrażenie jakby spał. Okrywa ich powaga, podczas gdy niewidoczny welon osłania ich postacie.
Pieta wzbudza zachwyt i podziw pielgrzymów z całego świata swoja idealną kompozycją i ekspresją. Twórca zażądał dla swojego dzieła marmuru bez skazy, o świetlistej, mlecznej pół-przeźroczystości. Znalazł taki wysoko w górach Toskanii – w Carrarze. Transport bryły do Rzymu specjalnie wybudowaną drogą dojazdową trwał 9 miesięcy. Bo taka rzeźbę można było wykonać tylko w najwspanialszym marmurze.
Jest to jedyne dzieło Michała Anioła własnoręcznie przez niego podpisane. Podpis znajduje się na szarfie opasującej Matkę Boską. Jak głosi anegdota, Michał Anioł po wystawieniu Piety na widok publiczny, wysłuchiwał w przebraniu opinii widzów. Gdy okazało się, że nie wszyscy znają nazwisko autora, zakradł się w nocy i podpisał swoje dzieło. Podobno żałował tego do końca życia.
Gdy w Bazylice Świętego Piotra w Watykanie stałam w pierwszej kaplicy prawej nawy i podziwiałam na ołtarzu Pietę, usłyszałam rozmawiających ze sobą polskich księży. Jeden z nich powiedział: „Jezus jest ułożony jak ołtarz. Jego Matka gestem ręki niejako w zastępstwie kapłana sprawuje Przenajświętszą Ofiarę”.
Od rzeźby bije szczególny blask. Mówi się, że Michał Anioł nadał marmurowi doskonały połysk i gładkość poprzez polerowanie jej przez wiele tygodni kawałkami drobnego pumeksu. Inna wersja mówi, że użył do tego celu słomy.
21 maja 1972 r. zdradzający objawy choroby psychicznej węgierski rzeźbiarz Laszlo Toth uszkodził rzeźbę. Uderzając kilkadziesiąt razy młotkiem uszkodził ramię Matki Boskiej, twarz i złamał Jej nos. Rzeźba została pieczołowicie odrestaurowana. Od tego czasu znajduje się za pancerną szybą.
Kaplica Piety to miejsce, gdzie papież wdziewa ornat przed obrzędami liturgicznymi w Bazylice.
Michał Anioł miał zaledwie 24 lata, gdy ukończył Pietę. Rzeźbił ją w latach 1498-1500. Czy kiedykolwiek i gdziekolwiek na świecie znalazł się twórca, który w tak młodym wieku i w tak mistrzowski sposób stworzył inne, równie wybitne dzieło? Z pewnością nie było i nie ma takiego. Wydaje mi się, że nie ma na świecie piękniejszej rzeźby.
------------------------------------------------------------------
P.S. To też był mój tekst z portalu pisarze.pl /z 20.08.2012 roku/. Umieszczałam go także na poprzednich blogach, więc niektórym z Was może być znany.


46 komentarzy:

  1. Byłam pewna Stokrotko że od rana coś pięknego napiszesz.

    Pozdrawiam świątecznie i uważaj żeby Cię Szczerbate za bardo nie oblały.:-))

    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mój stary tekst Elu.

      A Szczerbate mnie porządnie - jak zwykle- oblały.
      :-)

      Usuń
  2. Mnie zdumiewa młody wiek artysty. Rzeźba faktycznie pozbawiona ekspresji, trudno doszukać się w twarzy matki oznak rozpaczy, ale być może myślała o wyższych sprawach, ideach...
    Nie znałam tych wszystkich ciekawostek, więc dziękuję:-)
    ja zapraszam na wycieczkę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro pojadę z Tobą na wycieczkę.
      :-)

      Usuń
  3. Ciekawy tekst i na czasie.
    Żeby ocenić rzeźbę trzeba ją zobaczyć na żywo. Tak sądzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą, to jedna z najpiękniejszych rzezb.
    Kochanie,nie wiem czemu dziwi Cię, że twarz Matki jest taka młoda - jest to odzwierciedlenie tego wiecznego dziewictwa!
    Tak jakoś się porobiło w mentalności ludzkiej, że nikt sobie nie wyobraża "dziewicy-staruszki" czy też "dziewicy- w wieku średnim".
    Na twarzy nie widać rozpaczy- też mnie to nie dziwi- nie znamy całej treści Zwiastowania, ale już spotkałam się z wersją, że już wtedy padły słowa o śmierci Jezusa. Poza tym - czułym i bliskim sercu synem nie był a Matka i tak nie rozumiała zupełnie swego syna.No i nie było to jedyne dziecko. To tyle w temacie nie obejmującym "sztuki".
    Zawsze patrzę z podziwem na rzezby- nawet te z lipowego drzewa- bo trzeba mieć niezwykły talent by z tak trudno poddającej się obróbce materii wykonać rzezbę.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo też rzeźbiarze są wyjątkowymi artystami Aniu.
      :-)

      Usuń
  5. Piękna rzeźba. Bardzo ciekawie o niej napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Ty piszesz Dziewczyno!!!!!!!
    :-) :-) :-)

    Beatka Kasia i Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej mi się spodobało nazwanie mnie Dziewczyną!!!
      :-) :-) :-)

      Usuń
  7. Witaj, Stokrotko.

    "Matko Dziewico! Córko swojego Syna!" - napisał Dante w swojej "Boskiej Komedii":)
    I tak pomyślałam, oglądając młodą twarz Marii:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie rzeźba odtwarza nieśmiertelną miłość matki do syna
    Pozdrawiam
    https://goodmorning73.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy żadna interpretacja dzieła sztuki nie odzwierciedli tego, co artyście grało w duszy.
    Serdecznosci! :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam to szczęści i widziałam na żywo, pamiętam że dech mi w piersiach zaparło. Takie chwile się pamięta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nigdy się takich chwil nie zapomina.
      :-)

      Usuń
  11. W powieści "Udręka i ekstaza" znalazłam szerzej opisaną historię powstania Piety. I wtedy jakoś "bardziej" zrozumiałam, dlaczego jest taka piękna i uduchowiona, a jednocześnie ludzka, zachwycająca i bliska.

    Młody artysta, jego młodzieńczy entuzjazm, talent i cicha, codzienna świętość starca - do wyjątków należącego w ówczesnym zdegenerowanym Kościele (zwłaszcza na jego "szczytach") kardynała spotkały się i zamknęły na wieki w subtelnym uroku rzeźby z przełomu dwóch epok: tej, która czciła ducha i tej, która dostrzegała piękno ciała...

    Zazdroszczę trochę - też chciałabym zobaczyć ją z bliska.

    Pozdrawiam, Brunetka

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam Cię serdecznie na moim blogu i dziękuję za ciekawy komentarz.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo wartościowy tekst, dobrze,że przypomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miłość Matki do Dzieci nigdy się nie starzeje...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepięknie Gordyjeczko napisałaś...
      :-)

      Usuń
  15. Widział Pietę osobiście i podobnie jak na tobie, wywarła na mni ogromne wrażenie. Prawdziwe piękno jest nie do opisania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam.
      :-)

      Usuń
  16. Nie widziałam na żywo, jakoś nigdy nie przyglądałam się tej rzeźbie. Muszę nadrobić zaległości...
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto na nią patrzeć Agnieszko.
      :-)

      Usuń
  17. Ta rzeźba to przykład niepojętego przeze mnie GENIUSZU! Geniuszu artystycznego i technologicznego, gdyż to też ważne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Przypuszczam, że każdy patrząc na Pietę nie może od niej oderwać wzroku. To niezwykłe dzieło Michała Anioła.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Łucjo że się ze mna zgadzasz.
      :-)

      Usuń
  19. Też oglądałem w Rzymie, ale nie byłem aż tak poruszony. Może zachwyt przychodzi z czasem?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wielu rzeczy czy spraw z czasem się dorasta.
      To jest niekwestionowana prawda.
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Podziwialam,alejednak ta pancerna szyba przeszkadzala - może dlatego, ze jest skutkiem malosci człowieka? Pozdrawiam już z Wroclawia Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesx Małgosiu, że ja jakoś tej szybki nie widziałam???
      Serdeczności

      Usuń
  21. Nie pamiętam czy widziałem na żywo tę rzeźbę. Hmmm...

    Tak to bywa już z tymi Świętami wszystkimi, że mijają nie wiadomo kiedy do końca.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli byłeś w Bzaylice Św.Piotra w Rzymie to z pewnością ją widziałeś.
      :-)

      Usuń
  22. Wielką dojrzałość widać w tej pięknej rzeźbie, no i talent, co rozumie się samo przez się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że tak Agnieszko Podlasko-Belgijska :-)

      Usuń
  23. Z zainteresowaniem przeczytałem tę piękną opowieść, nie wiedzialem, ze Michał Anioł zrobił to w tak młodym wieku. To dziw, skąd się biorą takie talenty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też to są sprawy nieodgadnione.
      Pozdrawiam i dziękuje za wizytę.

      Usuń

W tę niedzielę zabierzmy ze sobą sowę,...

    .... bo sowa to symbol mądrości.                         Georges Freche - były mer Montpelier i  były samorządowiec wygrywający masę...