środa, 17 kwietnia 2019

Wiersz Tadeusza Różewicza


Na okładce drugiego tegorocznego numeru kwartalnika "Przekrój" został umieszczony wiersz Tadeusza Różewicza.

Przeczytajcie go proszę uważnie:



Drogowskaz


stoję przed drogowskazem
na żadnej z tabliczek
nie napisano nic

nic o gościńcu grzechu i wąskiej ścieżce cnoty
nic o drodze prawdy i drodze mniemania
nic o niebie piekle nawet nic o czyśćcu
nic o kapitalizmie socjalizmie nic
o trzeciej drodze nic o romantykach nic
o klasykach nic o wojnie i pokoju
nic o zbrodni i karze nic o wybaczaniu
nic o lewicy prawicy i centrum

napisy wyblakły tak bardzo
że tabliczki są całkiem białe

wiem, że muszę
zapełnić je sam

nie wiem jeszcze
że moją głowę
wciągnęła przepastna biel

zamiast niej wyrósł mi z barków
wielki znak zapytania”


Napiszecie jak ten wiersz zrozumieliście?
Będę Wam bardzo wdzieczna.






62 komentarze:

  1. Tak prosto i mądrze piszą tylko wybitni poeci. Ale nie wiem czy nie powinno być żadnych drogowskazów. Niektórym są potrzebne. ale powinni też myśleć gdy na drodze wyrasta coś czego tam nie powinno być.
    A moją głowę wciągnęła przepastna czerń.... tylko widzę tam w niej jasną ścieżkę.
    Marek z dziewczynami
    P.S. Okna umyte? Babki upieczone?
    Swoją drogą kto przed świętami czyta wiersze???

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała rzecz w tym, że nawet gdyby były na drogowskazie wskazówki to zawsze będzie dręczyć nas pytanie co wybrać. Czy to co dla nas łatwiejsze, prostsze czy to co będzie nam sprawiało trudność.
    Całe nasze życie składa się z dokonywania wyborów- czasem dotyczy ono spraw bajecznie prostych a czasem fundamentalnych.
    Szkoda tylko, że większość z nas przez kilka, a czasem kilkanaście pierwszych lat życia funkcjonuje bez dokonywania wyborów, więc w życiu dorosłym dokonanie właściwego wyboru często łatwe nie jest. I dobrze jest mieć zamiast głowy jeden wielki znak zapytania bo to zmusza do myślenia.
    Nie wiem, (nigdy nie wiedziałam) co pan poeta miał na myśli, ale ja to tak odbieram.
    Buziam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - ale tak zawsze było że za dzieci i młodzież dokonują wyborów starsi.
      Ale z resztą Twojego wywodu zgadzam się.
      :-)

      Usuń
    2. Ale są sprawy, w których dziecko może dokonywać wyboru i trzeba mu to umożliwiać.

      Usuń
    3. Domyślam się co masz na myśli...

      Usuń
  3. Wydaje mi się, że większość ludzi bez drogowskazów nie potrafi żyć i dlatego tak dobrze mają się religie, bo one pokazują drogę, ba, bardzo często nakazują jaką drogą należy pójść.

    OdpowiedzUsuń
  4. To co na drogowskazie jest dobre dla Stokrotki nie powiedziane że będzie dobre dla Asi. Droga jaką przejdzie Stokrotka, Asia może ominąć, Stokrotka pójdzie w prawo A Asia w lewo i może spotkają się gdzieś w połowie, na końcu A może być też tak, że nie będzie dane im się spotkać ,co nie znaczy że każda z nich nie wybrała dobrego kierunku - dobrego dla siebie. Stokrotka może weźmie pędzel i namaluje wskazówki na drogowskazie A Asia poczeka na wskazówki, a może będzie na odwrót. Każdy ma swoją drogę, ścieżki swój czas i cel swój wybór. pozdrawiam asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Sami musimy stworzyć sobie drogowskaz, słuchając swojego serca. Tylko z tym słuchaniem serca już gorzej, bo świat robi wszystko by je zagłuszyć. Dlatego trzeba stanąć, albo usiąść od czasu do czasu, przed wyblakłą tabliczką w skupieniu i w ciszy i pozwolić sercu ją zapełnić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. I myślę, że trzeba się często zatrzymywać Gabrysiu...
      :-)

      Usuń
  6. Niektórzy potrzebują konkretnych drogowskazów - jak żyć, gdzie lokować pieniądze, co jeść, co czytać itd.
    Inni takie drogowskazy wyssali z mlekiem matki lub zaczerpnęli z mądrości dziadków.
    Najważniejsze, by znak zapytania towarzyszył nam zawsze, wtedy czujemy, że żyjemy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani Stokrotko dla mnie drogowskazem są moi rodzice.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze Kasiu, bo masz wspaniałych rodziców.
      :-)

      Usuń
  8. Zagubienie, dezorientacja, upadek starych podziałów i wartości, bezradność, ale i nadzieja na budowanie nowego w tej bieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarabajko - jestem pełna uznania dla Ciebie z takie zrozumienie wiersza...
      :-)

      Usuń
  9. Dla mnie takim drogowskazem był mój śp. dziadek.
    On był dla mnie kimś na kim warto było się wzorować.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak sobie pomyślałam, że człowiek idzie przez życie w ciemno. Sami musimy doświadczać, próbować, błądzić, parzyć sobie łapy. A gdy już sporo przejdziemy, poobijani nieco, wtedy łapiemy oddech. I rozważamy, czy aby nie warto było posłuchać rad Rodziców, czy aby na pewno wybory były słuszne, czy wybrana droga powiodła nas do wybranego celu. I czy aby, czy aby, czy aby..... Ale nie ma recepty na wszystko. Sami dla siebie musimy być przewodnikami. Co nie zabije - to wzmocni. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myśle, że to my swoim życiem wypełniamy te drogowskazy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak sobie myślę Stokrotko że uczciwe i pracowite życie jest moim drogowskazem.
    Dziękuję Ci za ten piękny wiersz.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - nie mam co do tego żadnych watpliwości.
      :-)

      Usuń
  13. Witaj Jaguniu,

    wstrzeliłaś się w Różewicza bo za parę dni tj. 24 kwietnia 2019 roku
    będzie 5 rocznica Jego śmierci / 9.10.1921 - 24.04.2014/. Kiedyś bodajże
    napisał, że "nadszedł czas, że milknie poeta" - nie wiem czy dobrze
    cytuję. Palą się piękne świątynie, coraz więcej zamieszania na świecie,
    ryby duszą się plastykowymi workami, a ludziom coraz trudniej się
    oddycha. Każdy rodzi się jako czysta karta, którą zaraz zapisuje życie,
    każdy ma swój los, a jednocześnie los ten podlega prawom zbiorowości.

    Za dwa dni pełnia - księżyc robi się jak duża piłka, która panoszy się
    po boisku nieba...

    Serdecznie Cię pozdrawiam

    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękuję Ci Ewuniu z wspaniały komentarz.
      Serdeczności

      Usuń
  14. Przychodzi taki moment w życiu, kiedy musimy samodzielnie podejmować decyzje. Nie pomogą nam w tym żadni mędrcy, nie pomoże wiara, nie pmogą cudze doświadczenia zapisane przez klasyków w powieściach, które zna świat. Każdy ma własne, niepowtarzalne życie, swoją jedyną drogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Halinko - tak właśnie jest...
      Serdeczności

      Usuń
  15. Sami musimy odpowiedziec na znaki zapytania,ale mnie pomogly bardzo stare,slaskie zasady,chociaz nie zawsze bylo latwo Malgosis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę sobie Małgosiu że zawsze jest trudno...
      Serdeczności.

      Usuń
  16. Mistrz, Promotor, Doradca, Pedagog!
    Czy zawsze sami wybieramy drogę własciwą lub nie ?
    Nigdy nam nikt nie pomaga w rozwianiu watpliwości,gdy stajemy pod tajemniczym drogowskazem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam.
      :-)

      Usuń
    2. I ja podpisuję się pod Waszymi słowami...
      Mój drogowskaz życia mnie zawiódł, teraz pogubiona szukam innego...
      A nie jest to łatwe...

      Usuń
    3. Znam sporo utworów Różewicza, ale tego nie znam, cosik mi tu nie pasuje...

      Usuń
    4. Czasami tak niestety bywa.

      Usuń
    5. Bo to nie jest utwór Różewicza... :-))

      Usuń
  17. nawet gdy są drogowskazy, to przecież trzeba umieć je odczytać. Cóż ślepcowi po oczach?

    OdpowiedzUsuń
  18. Różewicz, jak zawsze, prostymi słowami o trudnych sprawach

    OdpowiedzUsuń
  19. Szósty zmysł.
    Babcia mówiła mi,że każdy ma swojego Anioła.
    https://www.youtube.com/watch?v=a9hogpkEilg

    "Szósty zmysł"mają bogaci dyrektorzy Doliny Krzemowej.Dlaczego oni wybierają dla swoich dzieci szkoły o niskim poziomie technologii?Dlaczego trzymają swoje dzieci z dala od cyfrowych tabletów,które stworzyli,i nalegają,aby ich dzieci bawiły się klockami?Czy technokraci wiedzą coś,czego nie wie i nie robi reszta świata?
    Drogowskazy są już zbędne,ludzie są pod uciskiem ekranów.
    Wszyscy są"szczęśliwi i równi".
    Tyle jest dróg...
    https://www.youtube.com/watch?v=iRXczCyGqnA
    ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku obiecuję ze wszystko przeczytam i wyslucham w Święta.
      :-)

      Usuń
  20. Za stary jestem
    i nieciekawy,
    aby przemyślać
    poważne sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak to u Różewicza i nie tylko, :"posłuchajcie barany co wam powiem a wam powiem że o co ja powiem to tylko powiedzenia warte".

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Stokrotko. Nigdy nie byłam dobra z interpretacji wier
    szy. Na studiach strasznie nas męczyli interpretacją poezji. Nigdy mi to nie szło dobrze niemniej jednak utwór wymowny bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  23. każdy ma w głowie drogowskaz i pójdzie za nim. nie potrzeba cudzych definicji. trzeba być sobą, a każdy wybór jest znakiem zapytania. stajemy na rozstajach każdego dnia i wielokrotnie. chleb, czy bułka? spacer, czy autobus? wieczór w domu, czy w gościach? niby drobne wybory, ale się wykluczają i nikt nie zrobi tego lepiej. bo nikogo nie wpuścimy do wybierania.

    OdpowiedzUsuń
  24. Halo, tyle że to nie jest wiersz Różewicza, tylko pastisz twórczości tegoż poety autorstwa Grzegorza Uzdańskiego (m.in. warszawskiego nauczyciela gimnazjalnego, z parodystycznego cyklu "nowe wiersze sławnych poetów"- co zresztą widnieje na okładce)
    ;-)
    Pozdrawiam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje gratulacje!!!
      Jesteś pierwszy który to zauważył.

      Również serdecznie pozdrawiam...

      Usuń
    2. Dołączam niniejszym ( https://www.facebook.com/tadfrompoland/posts/3461873220489997 ) do pozdrowień. :-)

      Usuń
  25. Moje rozumienie wiersza jest jakże inne. Nie dotyczy rozterek osobistych. Żyjemy w czasach na rozdrożu. Dopełnieniem społecznych rozczarowań są nieme drogowskazy. Każdy kierunek jest ryzykowny: grzech pychy wyparł cnotę wartości, prawdę przytłacza domniemanie, niebo z piekłem robią wspólnie interesy, lewica z prawicą konkurują żeby zawładnąć umysłami, zbrodnie unikają kary, a niewinni są karani. ... Napisy wyblakły. Może nie były potrzebne? Może powróci refleksja z rozsądkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie i dziękuję za komentarz.
      Wychodzi na to, że Twoje zrozumienie wiersza jest jaknajbardziej prawidłowe.
      Tylko ...... co robić wobec faktów jakie podajesz???

      Usuń
  26. Co robić? Pytanie podchwytliwe i nęcące, ale nie dam się nie wkręcić :) Proroków cała masa, internet aż puchnie, jeden mądrzejszy od drugiego. Ja nie jestem taki mądry i nie chcę takim być. Z drugiej strony, uciekać od rozwiązań, to też nie jest rozwiązanie. Czyli taki mały impas :). Zostanę więc przy wspomnianym powrocie refleksji z rozsądkiem. Jeżeli zagości w większej liczbie dusz, to coś musi drgnąć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to rzeczywiście najlepsze rozwiązanie?
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń

Takie różne wspomnienia - część druga

Gdy w dniach 1-2 sierpnia /wiele lat temu/ leciałam Swissairem do Buenos Aires, samolot mial międzylądowanie w Rio de Janeiro. Pilot  prawdo...