czwartek, 11 kwietnia 2019

"Cesarz"



Gdy w foyer teatru kupiłam program spektaklu, to wypadł mi z niego falsyfikat studolarówki.
A po chwili zauważyłam że wiele takich falsyfikatów leży na podłodze przed wejściem na widownię.
Inaczej mówiąc każdy, który kupił program dostał „100 dolarów”.

Haile Sellasje był cesarzem Etiopii przez 39 lat. 
Prawdopodobnie nie umiał czytać ani pisać. /W każdym razie nie pozostał po nim nim żaden własnoręcznie napisany czy tylko podpisany tekst. Nigdy też sam niczego nie czytał a wszystko czytali mu jego dworacy./ 
Sprawował władzę absolutną. Był chytrym i przebiegłym tyranem, kochającym władzę w najdoskonalszy z możliwych sposób: uważał mianowicie, że można wszystko. 
Głównym narzędziem jego władzy była absolutna lojalność poddanych bazująca na strachu, przekupstwie i głupocie dworskich urzędników. 

Na ludziach Zachodu długo sprawiał wrażenie mądrego reformatora, będąc w istocie błyskotliwym złodziejem własnego państwa, które bez skrupułów okradał.
Kiedy go poznajemy w słynnej powieści-reportażu Ryszarda Kapuścińskiego, niedawno przestał być władcą obalony przez rewolucję. Został po nim zbankrutowany kraj i opuszczeni dworacy tęskniący za minionymi czasami, w których ich wrodzona małość moralna była uzależniona od łaski i kaprysów władcy. 
Za czasów jego rządów prawie milion mieszkańców Etiopii umarło z głodu.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Poniżej kilka urywków z rozmowy reżysera spektaklu Mikołaja Grabowskiego z krytykiem Tadeuszem Nyczkiem. Tytuł: „Wszystko podszyte świństwem”:

Tadeusz Nyczek - „Fundamentem cesarstwa było Wielkie Kłamstwo, oznajmiane narodowi w glorii Jedynej Prawdy. Kradną zawsze tylko jacyś „oni”, chociaż naprawdę kradniemy my. Zawsze chcemy dobrze, a jeśli ktoś mówi, że jest inaczej, kłamie. Wszystko robimy dla dobra narodu, a że korzysta na tym tylko dwór, to na pewno nie dworu wina.

Mikołaj Grabowski - „Cesarz” jest wielką przestrogą przed każdym autorytaryzmem.

I dalej...

Mikołaj Grabowski – ...władza nieopanowana w swojej zachłanności może być nie mniej niszczycielska…

Tadeusz Nyczek – Paranoja w stanie czystym. Dzisiejszy dwór polski, jakkolwiek by go nazwać, musi się liczyć z wyborcami. Dlatego postępuje inaczej: nie mogąc zupełnie zlekceważyć społeczeństwa, postanowił je kupić. Im kupionych będzie więcej tym władza będzie miała pewniejszą teraźniejszość i zwłaszcza przyszłość.

Mikołaj Grabowski – A władza jak wiadomo, nigdy nie ma dosyć władzy.

Tadeusz Nyczek – Aż się się nią udławi.

------------------------------------------------------------------------
Cesarz” Ryszarda Kapuścińskiego to arcydzieło gatunku, uznane za jedno ze 150 najważniejszych dzieł XX wieku. Książka została wydana w roku 1978 i uchodzi za najsłynniejszą i najlepszą jaką napisał Kapuściński.

Cesarza” zaadaptował i wyreżyserował w Teatrze Ateneum w Warszawie Mikołaj Grabowski. Premiera odbyła się 30 marca 2019 roku.

W dniu 2 kwietnia byłam na tym spektaklu w towarzystwie historyka i geografa. 
Historyk w przerwie przypomniał nam, że cesarz Haile Sellasje za życia był uznawany za boga a w II RP został odznaczony orderem Orła Białego. 
Geograf przypominał sobie swoje wrażenia z Etiopii w której był 10 lat temu jako student. Powiedział, że któregoś dnia w jednym z barów w Addis Abbebie podszedł do niego jakiś Etiopczyk i zapytał czy może zjeść z talerza to czego on nie zjadł. Mówił bardzo dobrze po angielsku i był emerytowanym nauczycielem…
-----------------------------------------------------------------

O spektaklu nie napiszę zupełnie nic.

Myślę, że obowiązkiem każdego Polaka jest go zobaczyć.

A jeśli ma za daleko do teatru Ateneum w Warszawie to powinien sobie przypomnieć książkę Ryszarda Kapuścińskiego. Albo przeczytać, jeśli jej nie zna.

Jeśli chodzi o mnie to po spektaklu przez dwa dni walczyłam z okropną migreną.
I zupełnie nie wiem dlaczego...



58 komentarzy:

  1. Przeciekawa postać! Smutne, ze jeden tyran potrafi trzasc calym panstwem, a jak historia uczy - nieraz i połową świata. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jest ceniony i odznaczany...
      Dziękuję Agnieszko...

      Usuń
  2. ... i to wszystko pośród ludzi światłych, mądrych ... po dziś dzień mamy takich "cesarzy" ... także w naszym najbliższym otoczeniu ... nasza Pani Stokrotka, w czasach gdy jeszcze pracowała też takich znała, pisała o tym ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech się ta władza władzą jak najszybciej udławi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie że pójdziemy... Zaraz sprawdzę kiedy grają i czy są
    bilety. Z Twojego tekstu wynika, że inscenizacja równie dobra jak książka.

    Nieustający szacuneczek!

    Marek z dziewczynami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idźcie jak najszybciej bo jeszcze gotowi zdjąć ją...
      :-)

      Usuń
  5. Takie teksty jak Twój zachęcają mnie do poszerzenia wiedzy, w tym przypadku o dyktatorze. Czesto zaluje, ze mozg czlowieka nie jest w stanie pomiescic tych wszystkich ciekawych informacji o swiecie:) Chociaż... może mozg i mógłby, ale kiedy mu zapodać te wiedze, gdy po 8 godzinach pracy i czasie na sen zostaje tak niewiele godzin:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Cię do czytania wszystkiech tekstów na moim blogu.
      Czasami zdarza mi się napisac coś mądrego :-)))

      Usuń
  6. Haile Selassie I? Czy inny jakiś? Bo do tej pory słyszałam o pozytywnych historiach na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że zniósł w 1935 roku niewolnictwo... co wcale nie znaczyło że ludzi w Etiopii byli wolni...

      Usuń
    2. Jamajczycy mieli o nim bardzo dobre zdanie. Twierdzili, że jest ich mesjaszem.

      Usuń
  7. Też mnie męczy migrena już drugi dzień, a ta historia znajoma bardzo i to wcale nie z Etiopii :-(

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze się zastanawiałam, jak to jest możliwe, żeby jeden człowiek mógł sparaliżować cały kraj? Teraz już wiem. To wcale nie takie trudne. Ludzie kochają się oszukiwać. Śpią spokojnie i nie mają migren. Ani dylematów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ludzie są po prostu mało odporni na manipulację...

      Usuń
  9. Spektakl zapewne warto obejrzeć, ale ja, mimo, że polecasz, na pewno na niego nie pójdę.
    Po prostu dla spokoju ducha i dobrego zdrowie psychicznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem.
      Ale napiszę tylko, że sztuka jest wspaniale wyreżyserowana i grają bardzo dobrzy aktorzy.

      Usuń
  10. Jak widać epidemia etiopska pomału się rozprzestrzenia poza kontynent afrykański.
    I jeżeli nie podejmie się jakichś mocnych środków zapobiegawczych to będziemy mieli w Europie kilka etiopskich cesarstw, tylko o różnych nazwach. Tak dla zmylenia
    przeciwnika;)
    Zazdroszczę Ci, że byłaś na tym spektaklu.
    Buziam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - spektakl jest faktycznie bardzo dobry.
      A cesarza grał Marian Opania. I jeszcze takie ciacho jak Marcin Dorociński i inni też wspaniali...

      Usuń
  11. Widać, że historia lubi się powtarzać, nawet daleko od siebie (w sensie w krajach daleko od siebie położonych).

    W urzędzie pracy nic nie mieli dla mnie ciekawego z ofert.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Natura wladdzy nie zalezy od polozenia geograficzznego - juz w latach 70 uznawano uniwersalnosc. ksiazki,a jej aktualnosc jest wprost przerazajaca.Jak dobrze miec tyle przybytkow do wyboru Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do książki i autora zgadzam się z Tobą całkowicie Małgosiu.
      Serdeczności.

      Usuń
  13. Tak sobie pomyślałam że w Polsce jest taki mały "Cezarek ala prezes"Może lepiej nie czytać i nie oglądać ,bo można się zarazić poglądami.☺☺☺Pozdrawiam Stokrotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu - czytając "Cesarza" nie sposób zarazić się poglądami.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Bardzo wymowne jest także to, że do programu w teatrze dołączono Wam te "100 dolarów".....
    Tak sobie myślę Stokrotko kiedy i jak się to zakłamanie skończy?

    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - to przecież jasne, że chcieli nas przekupić :-)))

      Usuń
  15. Witaj Jaguniu,

    Kapuściński to wspaniały reportażysta. Nie pamiętam nazwiska tego
    autora, który po Jego śmierci chciał Go zdegradować i wypisywał kolumnie
    aż wdowa musiała wkroczyć ostro. Polak Polakowi szują, niestety.
    Najlepszych trzeba utytłać w błocie aby tylko nie wystawali ponad...

    A co do władzy to mam takie cytaty:

    George Orwella z jego książki "Rok 1984", a mianowicie: "Władza
    polega na poniżaniu i na zadawaniu bólu. Władza oznacza rozrywanie
    umysłów na strzępy i składanie ich ponownie wg obranego przez siebie
    modelu".

    Któryś ze starożytnych : "Żądza władzy jest gwałtowniejsza od innych
    namiętności".

    Oscar Wilde: "Każda władza degraduje człowieka".

    Ci wszyscy tyrani mieli jedno - siłę. Bo w rządzeniu jak okazuje się
    najważniejsza jest siła, którą poraża się naród. Stalin, Hitler i inni -
    karykatury ludzkie, ale tak jak skorpion wbija swój jad i poraża nim,
    tak oni swoją siłą razili jak jadem - wszyscy potulnieli i zgadzali się
    na wszystko.

    Serdecznie Cię pozdrawiam

    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo - zgadzam się z tymi cytatami...
      A ten autor to Artur Domosławski, który napisał "Kapuściński non-fiction"

      Usuń
  16. Hmm, historia się powtarza. Tym razem nad Wisłą.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mamy swojego cesarza na Żoliborzu. Stąd pewnie ta migrena. Człowiek z odrobina kretyzyzmu nie może nie dostrzec, że ktoś rujnuje nasz kraj.

    OdpowiedzUsuń
  18. wiesz, wiesz skąd ta migrena ...
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  19. Zacznę od tego,że chińscy naukowcy umieścili ludzki gen w mózgach małp,aby uczynić je mądrzejszymi.Przecież one już są mądrzejsze od nas.

    Etiopia ma bardzo urodzajne ziemie,mogłaby wyżywić całą Afrykę.
    Amerykanie zafundowali Haile Selassie jacht za 2 mln$ i tysiące
    telewizorów chociaż w kraju nie było prądu.
    Etiopski król czczony był przez Boba Marleya,uważał go za drugie przyjście Chrystusa.Na Jamajce rozwinął się kult wokół etiopskiego króla.

    Haile Selassie jest wspólnotą,
    Potęgą Trójcy(Trójcą,Trójcą jest),
    Kieruj swoimi myślami w tym kierunku,
    Służ Żyjącemu Bogu i żyj(Żyjącemu Bogu)i żyj.
    Powierz swoje problemy Selassiemu
    On jest jedynym Królem Królów(Królem Królów,Królem Królów on jest).
    Zwycięski Lew Judy,
    Wszyscy musimy tryumfalnie śpiewać
    Szukam i szukam w Księdze Ludzkości,
    W objawieniu zobacz co odkryłem,
    Haile Selassie jest wspólnotą,
    I świat powinien wiedzieć.
    Ten człowiek jest Aniołem,
    Naszym Bogiem,Królem Królów.
    https://www.youtube.com/watch?v=0LRlmCko58o

    Po wywiadzie z Orianą Falecci też miał migrenę:)
    www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/refleksje/ostatni-wladca-absolutny-i-jego-wywiad-dla-oriany-falacci
    ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rewelacyjny wywiad Henryku.
      Bardzo dziękuję za komentarz.
      :-)

      Usuń
    2. Dlaczego miałaś migrenę po spektaklu?
      Walker Percy napisał kiedyś,że pisarze w społeczeństwie
      są jak kanarki w szybie kopalnianym i zaczynają spadać.
      Uważał pisarzy za bardziej spostrzegawczych i wrażliwych członków społeczeństwa niż większość,ponieważ kanarki
      są bardziej wrażliwe na toksyczne opary niż górnicy.
      Miłego przypiątku
      https://www.youtube.com/watch?v=qEcSDwGLDC4

      Usuń
    3. Podobno jestem nadwrażliwa - tak przynajmniej twierdzi wiele osób. I ja sama też.

      Usuń
  20. Obejrzałam zdjęcia ze spektaklu na stronie teatru. Scenografia mroczna. Interesuje mnie jaki klucz znalazł reżyser do ubrania świty cesarza we współczesne stroje. A piesek był? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reżyser przeniósł akcję do współczesności. Wprowadził też /jak zauważyłaś / kobiety, co też było dużą innowacją, bo przecież wśród dworaków Cesarza nie było kobiet.
      No właśnie - niestety pieska całkowicie pominięto.
      I o to mam żal do reżysera - na szczęście tylko o to...
      Polecam !!!

      Usuń
  21. Pozdrawiam Cię serdecznie Stokrotko. Ostatnio częściej siedzę w domu, niż jeżdżę do Warszawy. Czekam aż się ustabilizuje pogoda, bo od tego zależy także moje samopoczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu - ciągle mam nadzieję że się spotkamy.
      :-)

      Usuń
  22. Historia z nauczycielem z Etiopii ma dziś u nas szczególny wydźwięk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyśbyś Ty pierwsza zauważyła ten fragment o nauczycielu etiopskim?
      Gratuluję Iwonko.

      Usuń
  23. W latach 80-tych był wielki boom na "Cesarza". Czekałam w kolejce dosyć długo, aż trafi do mnie książka. Szczerze mówiąc, trudno mi sobie wyobrazić spektakl teatralny.
    Najsmutniejsze jest to, że ciągle jawią się tacy ludzie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak "Cesarz" został bardzo ciekawie wystawiony.
      Serdeczności Aniu.

      Usuń
  24. Czytałam i zazdroszczę spektaklu.
    W czasach, gdy PiS mocno już się na stołkach zadomowił, w pewnej szkole nauczycielka języka polskiego na lekcji opowiedziała uczniom o "Cesarzu" i zachęciła do lektury tej znakomitej książki. W niedługim czasie do dyrekcji przyszło pismo z kuratorium jakoby pani profesor przekazywała uczniom treści nieodpowiednie. Dlaczego? Bo do kuratorium "uprzejmie doniesiono", że pani profesor nie podkreśliła na owej lekcji, że Kapuściński komunistą był. Koniec końców sprawę wyjaśniono i pozytywnie dla nauczycielki rozpatrzono, ale co przeszła to tylko ona wie.
    Ot, kuriozum.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale się złożyło, właśnie słucham sobie w wykonaniu Zapasiewicza, uczta dla uszu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrazam sobie ... bo do tego jeszcze wspaniały głos Zapasiewicza...
      :-)

      Usuń
  26. Nawiasem mówiąc, pamiętam przyjazd Cesarza do Krakowa:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Żeby to były prawdziwe setki Stokrotko 😃😃😃

    OdpowiedzUsuń

Takie różne wspomnienia - część druga

Gdy w dniach 1-2 sierpnia /wiele lat temu/ leciałam Swissairem do Buenos Aires, samolot mial międzylądowanie w Rio de Janeiro. Pilot  prawdo...