niedziela, 7 kwietnia 2019

O tym jak nam króla Stasia porwali - zakończenie

                       
     Widok z Łazienek Królewskich króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Zdjęcie zrobione dn. 4 kwietnia 2019 roku.

Dwa dni po porwaniu króla Stasia zaczęły się aresztowania. Zatrzymano kilku konfederatów, a nawet zonę jednego z nich – Mariannę Łukawską.

Główny inicjator porwania króla czyli Kazimierz Pułaski uciekł do Francji. Stamtąd próbował jeszcze drogą dyplomatyczną ratować sprawę konfederacji, a chcąc usunąć wszelkie podejrzenia co do zamachu na króla – wysłał do marszałka wielkiego koronnego Stanisława Lubomirskiego z Paryża list. W liście tym datowanym na 22 sierpień 1772 roku usprawiedliwiał się i sprawę zamachu przypisywał wyłącznie Strawińskiemu.

Uchwałą rady senatu z 15 lutego 1773 roku podjęto decyzję o wytoczeniu procesu uczestnikom zamachu na życie króla. 7 czerwca odbyła się pierwsza rozprawa , a 2 sierpnia w roli świadka wystąpił sam król.
Rozprawa zaczęła o godzinie 11.30 w izbie senatorskiej na Zamku Królewskim.

Profesor Uniwersytetu Lwowskiego Władysław Ostrożyński tak pisał w artykule pt: „Sprawa zamachu na króla Stanisława Augusta Poniatowskiego z dnia 3 listopada 1771 roku przed sądem sejmowym”:

W całej Warszawie powszechnie mówiono, że król za oskarżonymi będzie przemawiać...Monarcha bronił konfederatów… mówiąc m.inn: Daruj im Ojcze, bo nie wiedzą co czynią."

Król po skończonej przemowie wrócił do komnat, a dalsze posiedzenie sądu sejmowego było tajne.

Wyrok w sprawie konfederatów barskich zapadł 27 sierpnia /1773 roku/. Brzmiał następująco:

„…… Ponieważ jednak bezecni Kazimierz Pułaski, Stanisław Strawiński i Walenty Łukawski powinni być nie tylko pozbawieni honorów i czci ale i ciała ich, jako narzędzia sromotnej zbrodni okrutnym karom poddane być muszą przeto, chociaż za tak wielką zbrodnię na kary o wiele większe i surowsze zasłużyli, za wstawiennictwem się królewskiego majestatu u naszego sądu skazujemy zostającego w więzieniu Walentego Łukawskiego i zbiegłych Kazimierza Pułaskiego i Stanisława Strawińskiego na karę śmierci przez ścięcie. 
...Ręce ściętych zbrodniarzy, odłączone od ciała, mają być wbite na pal przy drogach publicznych i po niejakim czasie spalone, a popioły na wiatr rozwiane, ciało zaś zaraz po ścięciu rozćwiartowane, spalone i na wiatr rozwiane… /…/ 
...Jana Kużmę od kary śmierci uwalniamy, mimo to jednak tego człowieka, który tak szkaradną zbrodnię w umyśle swym powziął, a nawet gwałtownym napadem wykonać się odważył, jako potwor natury, niegodny życia na tej ziemi i oddychania polskim powietrzem, na wieczne wygnanie z Królestwa Polskiego i prowincyi przyłączonych skazujemy i wydalić go kosztem skarbu publicznego do granic Królestwa jak najrychlej polecamy, postanawiając że pod żadnym pozorem do dzierżaw Rzeczypospolitej powrócić i granic jej przekroczyć nie może, gdyby bowiem na to się odważył, schwytany i przez jakikolwiek urząd, nawet wiejski, śmiercią, w myśl konstytucyi z r. 1588, bezzwłocznie ukarany zostanie” - tak pisał Władysław Ostrożyński.

Wszystkich innych uczestników zamachu na życie króla ukarano więzieniem a ich żony i dzieci pozbawiono majątków i szlachectwa oraz zakazano im używać swoich nazwisk.

Egzekucje zaczęły się od samego rana.
O godzinie 8.00 więżniowie ubrani w „śmiertelne koszule” opuścili więzienie przy ulicy Mostowej. Na miejsce straceń /.../ zostali przewiezieni trzema wozami, które jechały tą samą drogą, którą konfederaci uciekali z porwanym królem...”

Jeden z więżniów – Józef Cybulski – przez całą drogę siedział w trumnie, w której miał być pochowany...”

Pierwszy wstąpił na rusztowanie Walenty Łukawski, powiedział że przyznaje się do winy, prosi o przebaczenie dla siebie Boga i Ojczyznę i nie pozwolił sobie oczu zawiązać, tylko poddał głowę pod … 
”Nastepny – natomiast Józef Cybulski nic nie mówił ale pozwolił sobie oczy zawiązać...
Na wszystko patrzyły żony i dzieci skazanych...
Po egzekucji kat powiesił na szubienicy tablice z nazwiskami powieszonych… 
Straceni zostali pochowani na cmentarzu przy kościele św.Jerzego przy ul. Świętojerskiej. Cmentarz ten jak i kościół od dawna nie istnieją, a tamtejsza nekropolia była przeznaczona dla samobójców i skazańców.

Dwóch konfederatów powieszono, dwóch zmarło w więzieniu, dwudziestu kilku zdołało uciec ale poszukiwano ich z zamiarem ukarania śmiercią...

Wybawca króla - Jan Kuźma zamieszkał we Włoszech, najpierw w Rimini, później w Senigalli. Miał wyznaczoną przez króla dożywotnią pensję w wysokości 400 czerwonych złotych rocznie.
W 1804 roku powrócił jednak do Warszawy gdzie zmarł w 1822 roku. Został pochowany na Powązkach.

Hajduk Jerzy Henryk Butzau, który stracił życie ratując króla został pochowany na cmentarzu ewangelickim. Nagrobek ufundował mu sam król Stanisław August Poniatowski. Nagrobek ten na którym widniał napis w języku niemieckim że: „… tu leży ten który zasłonił króla własną piersią...” przetrwał do 1955 roku.


Młynarzowi, który w swej chacie pomagał rannemu królowi Monarcha kupił młyn na Marymoncie i przekazał mu go na własność.

Główny inicjator zamachu na króla Kazimierz Pułaski wyjechał do Ameryki. Tam walczył o wolność USA i stal się „ojcem amerykańskiej kawalerii’.

Parę dni temu dowiedzieliśmy się że najprawdopodobniej był kobietą.

To wszystko oczywiście w wielkim skrócie ... bo na temat porwania króla powstało wiele utworow literackich.

I tak to nam porwali króla Stasia...

/Tekst powstał na bazie artykułu Katarzyny Dzierzbickiej znajdującego się w numerze 11-12 miesięcznika "Stolica" z listopada/grudnia 2017 roku/.

42 komentarze:

  1. ... ja znów w podobnym tonie ... mam dzisiaj kilku na oku, których chętnie bym porwał ... byleby skutecznie ...

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak się powinno opowiadać o naszej historii...;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. A filmu o tym nikt nie zrobił, ale kazać patrzeć dzieciom na egzekucje ojców, to dopiero niegodziwość...

    OdpowiedzUsuń
  4. Komentarz wcięło...Więc jeszcze raz.
    Zakończenie mnie nie zaskoczyło, co bardziej mnie smuci, niż cieszy. Wolałabym, bowiem, żeby król Polski miał w swojej ochronie walecznych i profesjonalnych rycerzy. Wolałabym, żeby najważniejszy z Polaków, sam dobył miecza, zamiast salwować się ucieczka gubiąc buty. Wolałabym, żeby nagrobek hajduka nadal świadczył o jego męstwie, a nie został usunięty pewnie tylko dlatego, że był Niemcem (?). I wolałabym, żeby nie nagradzać takich oportunistów, jak Kuźma grobem na Powązkach.
    Jakoś, po lekturze tej historii, mniej dziwią rozbiory :(

    OdpowiedzUsuń
  5. To trzecie podejście, ale na szczęście za drugim razem sobie skopiowałam tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite jest to wszystko Pani Stokrotko.
    Pojęcia o tym nie miałam.
    Bardzo Pani dziękuję.

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - z pewnością nie tylko Ty o tym nie wiedziałaś...
      :-)

      Usuń
  7. Przeczytałam od razu całość. Bardzo ciekawie - jak zwykle zresztą :) - opisałaś porwanie króla.
    Dzięki wstawiennictwu króla porywaczy skazano na karę śmierci przez ścięcie. Jejku, co by z nimi zrobili bez tego wstawiennictwa?! Ale to były czasy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Język prawniczy to jednak wielka zagadka: "chociaż za tak wielką zbrodnię na kary o wiele większe i surowsze zasłużyli, za wstawiennictwem się królewskiego majestatu u naszego sądu skazujemy zostającego w więzieniu Walentego Łukawskiego i zbiegłych Kazimierza Pułaskiego i Stanisława Strawińskiego na karę śmierci przez ścięcie." - jaka kara by ich czekała bez wstawiennictwa króla???

    OdpowiedzUsuń
  9. https://widzianezekwadoru.wordpress.com/2019/04/07/jeszcze-slowo-o-guanabana/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może inne moi komentarzy też do Ciebie zajrzą.

      Usuń
  10. Przepraszam, skopiowałem nie to co trzeba. Powinno być.
    Niektóre z tych kar, jak na przykład banicja powinny być przywrócone...dla polityków przede wszystkim. Obecnie śmieją się prawu prosto w twarz.

    OdpowiedzUsuń
  11. A tej części historii nie znałam. Dziękuję Jadziu, że mi ją przekazałaś. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak na marginesie - co do Pułaskiego- był po prostu osobnikiem o zewnętrznych cechach płciowych męskich, pod względem wewnętrznych gruczołów płciowych- kobietą. My nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele rodzi się na świecie dzieci, których płeć jest trudna do określenia nawet przez lekarzy.
    No cóż - konfederatów jednych skrócono o głowę, innych uwięziono a króla Stasia oceniła historia. Król, który jest królem elekcyjnym zawsze jest w czyichś rękach, pozostaje pod wpływem tych, którzy napracowali się nad tym by on został wybrany, w pewnym sensie jest ich zakładnikiem. I trzeba to mieć na uwadze oceniając decyzje polityczne Króla Stasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze gadasz, więc Ci chyba butelkę wódki wyślę :-)))

      Usuń
  13. Łaskawy król. Z drugiej strony, gdyby nie on, prawdopodobnie umarliby dopiero po zażyciu solidnej porcji tortur, więc samo ścięcie jest jednak OK:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj, Stokrotko:

    "Z przyczyny przypadku przez Jego Królewską Mość doświadczonego":

    "O, dzielny narodzie, Żyjący w niezgodzie,
    Słuchaj, co potym rzekł król wrócony:
    Tym mnie krwią zbroczeniem, Przez zdrajców włóczeniem
    Rozruch domowy stanie skrócony.
    Przez me blizny Dla Ojczyzny
    Przy mej niewinności W miłej szczęśliwości
    Pokój trwać będzie już niewzruszony."
    ("Uzbrój się orężem, Kto się zowiesz mężem...")

    Amen:)

    A swoją drogą - okropne czasy, w których zarost, bądź jego brak, decydowały o "drodze zawodowej":)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowita jesteś Leno!!!
      Szacunek nieustający dla Ciebie.
      :-)

      Usuń
  15. Chyba nie znałam tej historii ...bardo ciekawie ją opisujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moze i ciekawa jest nasza historia, ale madrosci politycznej nie uswiadczysz.Pieknie to prrzedstawilas,ale sam Kitowicz realistycznie przedstawia miernote konfederatow.Malgosia

    OdpowiedzUsuń
  17. No cóż, ciężko jest być królem czy tak np. prezydentem lub prezesem;).
    Inna sprawa, ze jak mówi polskie przysłowie "jak sobie każdy pościele tak się wyśpi", czyli jak sobie nagrabi, tak ma.
    A tak na poważnie, to bardzo późno, bo dopiero na studiach o tym porwaniu(?), się dowiedziałam, bo ani w szkole podstawowej, ani w liceum nikt z nauczycieli ani się o tym nie zająknął. nie mówiąc już o podręcznikach do historii.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jean-Jacques Rousseau pisze w"Rozważania nad rządem Polski":
    "Nigdy nie będziesz wolny,dopóki jeden rosyjski żołnierz pozostanie w Polsce;i zawsze będziesz zagrożony utratą wolności;dopóki Rosja będzie ingerować w twoje sprawy.
    Kiedy pozbędziesz się tych okrutnych gości,uważaj,aby nie robić
    żadnego kompromisu z królem,którego próbowali ci dać.
    Musisz albo odciąć mu głowę,jak na to zasługuje,albo zignorować
    swoje pierwsze wybory.
    Poniatowski był bardzo niegodziwy,bez wątpienia;teraz może jest już niczym więcej niż nieszczęśliwym.
    Byłoby być może aktem patriotycznego heroizmu ,gdyby przyłączył
    się do konfederatów,aby wydalić Rosjan;ale wiadomo,że Poniatowski nie jest bohaterem.
    Ponadto,niezależnie od faktu,że nie pozwolono by mu tego zrobić,i że jako człowiek,który wszystko zawdzięcza Rosjanom,
    jest stale obserwowany,poza tym wszystkim,szczerze oświadczam,
    że gdybym był na jego miejscu..."
    https://www.constitution.org/jjr/poland.htm
    www.wilanow-palac.pl/filozoficzne_rozwazania_nie_tylko_nad
    rzadem_polskim.html

    Że to ostatnio dużo o porwaniach,toteż dzisiaj z moimi turystkami wspięłem się na trzy górki w G.Sowich:
    Zameczną,Forteczną i Grodzisko.Na górze Grodzisko znajdują się
    ruiny grodziska.Rządzili w nim śląscy raubritterzy,którzy nieustannie nękali okoliczną ludność.
    W Rościszowie(Steinseifersdorf)odbywało się wesele.Raubritterzy
    porwali pannę młodą i kilka innych dziewek i urządzili sobie
    "wesele"w grodzisku.Weselnicy zebrali się w kupę,zabrali widły,cepy i ruszyli do grodziska.Zaskoczyli pijanych rycerzy rabusiów,pokonali,grodzisko spalili,panna młoda wróciła do pana młodego.Na terenie grodziska przeprowadzone były wykopaliska archeologiczne.

    Miłego poniedziałku!
    https://www.youtube.com/watch?v=wlJJ_nqRA7U
    ***


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film zablokowali...takie jest życie:)
      https://www.youtube.com/watch?v=Kpsj7ifGcXw
      ***

      Usuń
    2. Hemryku - dlaczego Ty nie prowadzisz własnego bloga?
      A może prowadzisz tylko ja o tym nie wiem...?

      Usuń
    3. To prawda Henryku - takie jest życie...

      Usuń
  19. Zastanawiam się Stokrotko dlaczego akurat teraz publikujesz tekst o porwaniu króla.
    Pięknego tygodnia i dużo sił Ci życzę.

    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez specjalnego powodu Elu :-)))

      Usuń
    2. Elu - spokojnie!!!! Stokrotka nie namawia do żadnego zamachu!!!!!

      :-)))

      Marek z dziewczynami

      Usuń
    3. Skąd wiesz???
      A może ja już wici rozsyłam :-)))

      Usuń

Takie różne wspomnienia - część druga

Gdy w dniach 1-2 sierpnia /wiele lat temu/ leciałam Swissairem do Buenos Aires, samolot mial międzylądowanie w Rio de Janeiro. Pilot  prawdo...