Tekst ten dedykuję Gordyjce, która jako pierwsza napisała, że ruiny fabryki benzyny syntetycznej znajdują się w Policach.
---------------------------------------------------------------------
Nie jestem miłośniczką wielkich i super-nowoczesnych budynków ale jako rodowita Warszawianka i na dodatek bezgranicznie zakochana w stolicy Polski powinnam odnotować fakt, że najwyższym wieżowcem w Unii Europejskiej został właśnie Varso Tower. Już tylko rok pozostał do ukończenia budowy tego wieżowca, który powstaje w centrum Warszawy przy ul. Chmielnej 69-73. Ma on 53 piętra i liczy łącznie 230 m. od poziomu gruntu do dachu. Po zainstalowaniu iglicy stał się jeszcze wyższy - ma 310 metrów - i został tym samym najwyższym wieżowcem Unii Europejskiej, odbierając pierwsze pod tym względem miejsce londyńskiemu The Shard.
Aktualnie Varso Tower wygląda tak:
Widoczny na drugim planie Pałac Kultury i Nauki ma razem z iglicą wysokość 237 metrów.
Tak będzie wyglądać Varso Tower po ukończeniu. Z tarasu widokowego będzie można oglądać panoramę miasta. Będzie się tam także znajdować luksusowa restauracja.
Podczas wykonywania wykopu pod wieżowiec odkryto olbrzymi głaz narzutowy o wymiarach 2,5m x 3m x 4m i o wadze ok. 60 ton. Wydobyto go z wykopu, przewieziono na Pole Mokotowskie i ustawiono obok obelisku upamiętniającego marszałka Józefa Piłsudskiego. Zarówno głaz jak i obelisk znajdują się w parku po północnej stronie Biblioteki Narodowej.
Jeśli chodzi o sam budynek to jego model był dużo wcześniej badany w tunelu aerodynamicznym. W analizie uwzględniono wiatr wiejący z 24 kierunków. Pomiary wykazały, że przemieszczenia spowodowane przez obciążenia wiatrem nie przekroczą 36 cm. Takie odchylenia są dopuszczalne i bezpieczne dla obiektu oraz jego użytkowników.
I jeszcze kilka informacji:
1. Obciążenia od budowli zostały przeniesione na grunt przez płytę fundamentową o grubości od 3,0 do 3,6 m oraz wspomagające ją żelbetowe podpory zwane baretami. Barety sięgają do głębokości ok. 40 metrów poniżej powierzchni terenu i opierają się w warstwie piasku.
2. Posadowienie budynku pochłonęło 8620 ton mieszanki betonowej i 2850 ton stali. Dla porównania - z takiej ilości stali można wyprodukować 60 czołgów.
3. Aby ocenić warunki geologiczne - na długo przed rozpoczęciem budowy - wykonano otwory o głębokości do 75 metrów. W laboratoriach prowadzone były szczegółowe badania wytrzymałościowe na odpowiednich próbach o nienaruszonej strukturze pobranych z gruntu z warstw leżących poniżej poziomu posadowienia płyty fundamentowej....
Chyba wystarczy...
Jeszcze tylko dodam, że budynek ten jako jeden z pierwszych projektów o takiej skali w Europie otrzymał precertyfikat WELL Core & Shell - na poziomie Gold - który ocenia wpływ budynków na ludzkie zdrowie. W budynku będą rozwiązania bezdotykowe w przestrzeniach wspólnych a także dodatkowe procedury higieniczno-sanitarne. Gwarantowana będzie bardzo dobra wentylacja i klimatyzacja, ochrona przed hałasem, odpowiednie oświetlenie i czysta woda. A więc będzie to idealny budynek na czas pandemii.
--------------------------------------------------------------------
Powyższy tekst napisałam na bazie informacji zawartych w tekście pt: "Na szczycie Europy - Varso Tower" zawartym w nr 3-4/2021 dwumiesięcznika "Stolica".
Gordyjko - kiedy przyjedziecie z wnukami do Warszawy?Liczę na kolejne spotkanie u Wedla w Złotych Tarasach...
Jestem troszeczkę z innej epoki, więc przyznam, że przeraża mnie tak wyniosła nowoczesność, cóż, romantycy tak mają. Trzeba jednak przyznać, że jest WIELKI.
OdpowiedzUsuń- pozdrawiam :)
Alinko - to jest nas już DWIE :-))
UsuńSerdeczności !
To jak wysiądęna Centralnym to będę tuż obok tego wieżowca???
OdpowiedzUsuń:-))
Ela
Elu - podziemia wieżowca mają być połączone z Dworcem Centralnym więc .... od razu umówmy się na tarasie widokowym :-)))
UsuńTo my też na ten taras widokowy Cię zapraszamy:-)))
UsuńMarek z dziewczynami
To już się szykuję!!! :-)
UsuńPiękny wpis Stokrotko. Ja po joggingu zakupowym, w tle kolejne. Kiedyś spotkamy się może w Warszawie? Chociaż ja z południa. Na jakieś dobre Latte :)
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością. Mniej więcej jedną trzecią stałych komentatorów znam osobiście i spotkałam się z nimi właśnie w Warszawie.... więc wszystko przed nami :-))
UsuńCzułam, że to "pułapka"...;o)
OdpowiedzUsuńWieżowiec "dostałam", czekoladą kusisz...;o)
Też tęsknię za Tobą, i za Joasią, i Anodę miałam odwiedzić...Ale się nie zanosi na wojaże do Stolicy...;o)
Wiem Gordyjeczko że teraz trudno cokolwiek zaplanować i zrealizować....
UsuńNajłatwiej to teraz na własną działkę pojechać:-))
Przyznam, że mierzi mnie każda nowa informacja o budowie nowych dróg, osiedli, wieżowców też. Dlatego cieszę się, że nie doczekam czasów kiedy trawę, krzaczek i drzewo będzie można oglądać "na żywo" w archiwaliach cyfrowych.
OdpowiedzUsuńMnie też ten wieżowiec specjalnie nie cieszy....
UsuńZawsze się pocieszam, że Warszawa należy do stolic w ktorej jest bardzo dużo parków, lasów, rezerwatów, ogrodów. I to jest powód do dumy...
Mnie się Chmielna kończy na Marszałkowskiej, dalej nie sięgam na mapie
OdpowiedzUsuńMoże masz rację :-)
UsuńJako rodowita warszawianka jestem tym budynkiem zniesmaczona. A to wszystko jest w ramach "zakryć, zasłonić PKiN, bo to dar od ruskich". Kretyńsko wygląda teraz to centrum z tymi sterczącymi "patykami". I naprawdę cieszę się, że nie będę musiała tego oglądać bo już nie pojadę do Warszawy.
OdpowiedzUsuńDobrego i miłego;)
To szkoda że nie przyjedziesz, bo liczyłam na spotkanie.
UsuńW Berlinie nam się nie udało.
Pozdrawiam
W stacjach metra, odcinek ursynowski, gribosc płyty fundamentowej to 1,8 m. Na taki wieżowiec nawet 3,5 płyta fundamentową to chyba nie tak wiele. Wieżowiec mize będzie symbolem Warszawy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie znam się tak dobrze Krystyno....
UsuńZobaczymy...
Ten to jeszcze jako tako się komponuje z resztą, ale wyobrażasz sobie taki nad brzegiem morza?. Ma powstać w Międzyzdrojach!
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tym wieżowcu w Międzyzdrojach - to jakiś koszmar...!!!
UsuńSkoro największy, to i musi mieć najlepsze certyfikaty i największe bajery - a wszystko to niby z troski o dobro i bezpieczeństwo ludzkie. W rzeczywistości to są podstawowe wymogi dla takich budowli, ale co szkodzi ludzi poczarować, jak to się o ich dobro dba.
OdpowiedzUsuńOsobiście wolałabym dwa mniejsze i skromniejsze za to z ładnym parkiem wokoło nich, ale ja już jestem stara, to co ja tam się na tym znam....
Tak jak napisałam w treści Wilmo - ja też nie jestem miłośniczką takich wieżowców...
UsuńMnie się takie hiper nowoczesne budowle kojarzą ze śmiertelnie niebezpiecznymi pułapkami. Przecież wszystkie te niby ekstra zdrowe zabezpieczenia oparte są na energii którą do tych obiektów trzeba dostarczyć. Na pewno jest tam zainstalowanych masę zabezpieczeń przed wszelakimi awariami. Jeżeli jednak ktoś celowo odetnie energię i zniszczy zabezpieczenia, to wszyscy tam żyjący nie mają żadnych szans aby stamtąd wydostać się.
OdpowiedzUsuńJeśli zaś chodzi o pandemię to nie byłoby jej gdyby ludzie zamiast stawiać te wielgie nowoczesne molochy sadzili drzewa, dbali o środowisko, prowadzili zdrowy tryb życia, a także dbali o swoją psychikę. Albowiem wtedy ich organizmy radziły by sobie znacznie lepiej z chorobami.
lajk na okoliczność sadzenia drzew etc...
Usuńniestety tą całą ludzką menażerię gdzieś trzeba upchać, żeby tych drzew nie zadeptali zanim puszczą pierwsze listki, stąd pomysł wieżowców... a jeśli ktoś pozbawi czasem ich mieszkańców szans na przeżycie, to czy to w sumie źle?... ludzi naprawdę jest ZA DUŻO na Ziemi, jedyny /i faktycznie naprawdę poważny/ problem w tym, jak w miarę elegancko tą trzodę przetrzebić...
p.jzns :)
Mario - całkowicie się z Tobą zgadzam.
UsuńPKanalia - to co napisałeś jest przerażające...
Usuńbo problem przeludnienia faktycznie jest przerażający, odsuwamy ten temat od siebie, unikamy rozmów o tym, że kiedyś coś trzeba będzie z tym zrobić, często negujemy fakt, że jakiekolwiek przeludnienie ma miejsce, liczymy na to, że wszystko jakoś rozwiąże się samo i jest to jak najbardziej zrozumiałe: nikt nie chce być ofiarą decymacji i raczej nikt /poza jakąś garstką psychopatów/ nie chce być jej wykonawcą...
UsuńTa decymacja to już nas dopadła.....
UsuńPamietam z dziecindtwa, ze moze 8pietrowy budynek na glownej ulicy nazywano drapaczem chmur. Jednak wyrobiska pod ziemia i tak nie pozwalaja budowac tak wysokie domy. Pojedyncze 'topole' niezbyt mi sie podobaja. Malgosia.
OdpowiedzUsuńI mnie się nie podobają Małgosiu...
UsuńPopatrzeć na takie drapacze chmur z daleka, wystarczy. Nie chciałabym w nim mieszkać nawet na krótki czas. Zgadzam się, że to niebezpieczne pułapki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
I ja tak uważam Podróżniczko...
UsuńPani Stokrotko ale olbrzymi ten kamień wykopali. Chyba nie zmieściłby się w moim pokoju:-)
OdpowiedzUsuńKasia
Kasiu - w moim pokoju też by się taki kamień nie zmieścił:-))
UsuńO kurczę, ale wysoki! Chciałabym pojechać do stolicy.. Byłam tylko raz z wycieczką szkolną w 2009, ale na kilka godzin w pośpiechu..
OdpowiedzUsuńNiestety, według mnie za wysoki.
Usuń:-)
ile kosztuje transport zwykłej, prozaicznej kupy z ostatniego piętra wieżowca na poziom sutereny?... niby głupie pytanie, bo skoro z góry na dół to powinna sama spadać... tak może i jest w kilkupiętrowych domach, ale w wyższych nie jest to już takie oczywiste... z praw fizyki wynika, że kupa może porządnie zdemolować po drodze pion kanalizacyjny i okolice, tedy trzeba jej impet ograniczyć, spowolnić, sfazować, po prostu coś z tym zrobić, aby nie było szkody... tu już sposobu, systemu trzeba, który sam się nie zrobi i to wszystko kosztuje: technologia, know-how, materiał i konkretna robocizna... za te pieniądze można by uratować wiele cennych istnień, jak na przykład słonie, czy jakieś inne małżoraczki ważne dla ekosystemu, o dokarmianiu kotów miejskich już nie wspomnę, bo to oczywiste... ileż takich cudownych stworzeń ginie tylko po to, aby jakiś durny, śmierdzący małpiszon mógł sobie wykonać kupę na którymś tam piętrze... bardzo kosztowną kupę, jak się okazuje...
OdpowiedzUsuńpuenta jest taka, że wieżowce są okay, ale pod warunkiem stosownych opłat /na rzecz ochrony środowiska, rzecz jasna/ za ich użytkowanie /im wyżej, tym drożej/ plus jakieś ulgi za nie schodzenie na dół, za nie pokazywanie się na mieście, chyba że w celu wykonania kupy taniej gdzieś na parterze, to trzeba już wszystko dokładnie policzyć, żeby słonie, małżoraczki, a przede wszystkim koty nie były stratne...
p.jzns :)
Komentarza z kupą w roli głównej jeszcze nigdy nie miałam, ale zawsze musi być ten pierwszy raz :-))
Usuńnie bójmy się trudnych tematów, zwłaszcza że projektując wieżowce nie można udawać, iż tematu nie ma: sprawna kanalizacja to poważna sprawa, warunek zdrowia mieszkańców :)
UsuńPrzez 10 lat pracowałam na 34 piętrze Intraco przy ul. Stawki - nie było źle tylko wentylacja szwankowała.
Usuńdo Intraco zaglądałem kiedyś do sauny na jednym z najwyższych pięter... fajnie było, czyściutko i mało ludzi, co różniło ją od obskurnej i przepełnionej sauny przy basenie na Inflanckiej... tylko miała jedną kluczową wadę: nie było "piekiełka", takiego mini baseniku z zimną wodą, żeby doń wskoczyć po sesji saunowania... zawsze miałem dylemat, do której sauny iść, zwykle rzucałem wtedy monetą...
Usuńa potem, po latach odkryłem saunę przy Torze na Stegnach i ta łączyła zalety poprzednich, do tego jeszcze oferowała bicze szkockie za drobną dodatkową opłatą...
ale to było na parterze niskiego budynku, więc nie na temat...
Bardzo możliwe że się w którejś z wind sporykalismy .....
UsuńTeż nie lubię tego typu ogromnych obiektów, ale w dobie kurczenia się miejskich przestrzeni, pewnie nie ma wyjścia. Ale nie chciałabym tam mieszkać, te odchylenia i sterylność jakoś do mnie nie przemawiają:)))
OdpowiedzUsuńUrszulko - w tym wieżowcu będą biura, ale i pracować w nim to żadna przyjemność - prawda???
UsuńDrapacze chmur są do bani!
UsuńPowyżej 50 piętra można dostać"choroby morskiej":)
To prawda!!!
UsuńTeoria spiskowa"sixty tank".
UsuńCzęść podziemna ma połączenie z Dworcem Centralnym,to cztery kondygnacje,w których znajdują się miejsca postojowe dla...
https://www.youtube.com/watch?v=mpyLsbLEEI0
Inwestycja jest realizowana na działce o powierzchni 1,72 ha.
UsuńCałkowita powierzchnia użytkowa to ok.140 tys m2.
Warszawa ma 79 parków o powierzchni ok.762 ha.
Jaka będzie cena za m2 w tym wieżowcu?
W Paryżu sprzedano jednopokojowe mieszkanie o powierzchni 5m2
za 72 tys euro-14 tys euro za m2,to prawie nic:)
Reklama głosiła,że w mieszkaniu jest toaleta lepsza niż w Wersalu.
Willi w Nowej Rudzie dostatek,kolejna poszła pod młotek.
Gminni urzędnicy w Nowej Rudzie sprzedali XIX wieczną willę rodziny Rose w Nowej Rudzie za nieco ponad pół miliona złotych,
kupiła ją grupa pięciu przedsiębiorców,w tym Olga Tokarczuk
z mężem oraz właściciele zabytkowego Zamku Sarny w Ścinawce Górnej,Martin Sobczyk i dwóch wspólników,prawników z Warszawy.
Wszystkie decyzje podejmują wspólnie na zasadzie konsensusu.
Uważają,że takie połączenie różnych umiejętności i doświadczeń
-oraz przyjaźń-przyniesie świetną przyszłość tej willi.
W sąsiedztwie(Rynek)znajduje się kawiarnia"Dobra Nowina"Olgi Tokarczuk i Beaty Kłosowskiej-Tyszki.
Dzieje się to przez przedsiębiorczości ludzi bardziej niż przez
działania polityków.
"Widzimy w historycznych budynkach wielki potencjał kulturalny
i turystyczny.
W głowach mamy cały pomysł na to miejsce-ze świetnej jakości wnętrzami,pięknym ogrodem,wysoką kulturą.Nie możemy się wprost doczekać realizacji" powiedziała Olga Tokarczuk
Henryku - niestety film o miejscach postojowych dla.... nie jest dostępny...
UsuńBardzo się cieszę że Pani Olga Tokarczuk kupiła tę willę...
UsuńNa czas pandemii najlepsza jest wycieczka do lasu, a takie wieżowce zawsze kojarzą mi się z dreszczowcem o pożarze...
OdpowiedzUsuńMasz najsłuszniejszą rację :-)
UsuńŚwietny będzie jako więzienie. Pierwsze moje skojarzenie.
OdpowiedzUsuńKażdy ma jakieś skojarzenia...
UsuńIdziemy do twj restauracji jak juz otworza?;)
OdpowiedzUsuńJasna sprawa!!! Tylko trzeba już teraz zarezerwować odpowiedni stolik... żebyśmy nie mieli widoku na Nowogrodzką :-)
UsuńCzuje podobnie jak Ty. Rozumiem potrzebę nowoczesności ale jak za tym idzie luksus, który dla mnie i tak jest nieosiągalny to mam wrażenie, że ten świat powoli, powoli przejmują pieniądze a przeciętnego człowieka spycha się do roli niewolnika
OdpowiedzUsuńTak to niestety jest Marku...
UsuńCiekawe o czym zapomnieli przy budowie. Mam nadzieje, że nie o windach.
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję :-)
UsuńZastanawiam się co jest większe, czy nasze narodowe ego, czy może ten Varso Tower?
OdpowiedzUsuńKolejny pomnik? Fajny ... 😊
Etam!!!! Wcale nie fajny :-))
UsuńNo to mamy w końcu szklane domy :)
OdpowiedzUsuńA sercem jestem przy Warsaw Unit ze względów osobistych...
A ja przez 10 lat pracowałam na 34 piętrze INTRACO na ul.Stawki
UsuńJeśli ma być coś wielkie i piękne - to tylko góry i lasy. Nie zachwycają mnie takie wielkimi budowle, może kojarzą mi się z wieżą Word Trade Center, ale dobrze że mamy coś największego ;))
OdpowiedzUsuńMasz rację Elizo - jeśli chodzi o wysokość to najpiękniejsze są wysokie góry.... a jeśli chodzi o piękno to cała przyroda.
UsuńDziękuję serdecznie za wizytę :-)
Niemal każda europejska stolica ma ogromne żelbetonowo-szklane wieżowce, więc nasza ukochana Warszawa nie może być gorsza.
OdpowiedzUsuńJa też nie przepadam za takim nowoczesnym budownictwem ale nic na to nie poradzę.
Miłej, słonecznej niedzieli:)
Łucjo - serdecznie Ci dziękuję za wizytę:-)
UsuńWitaj, Stokrotko.
OdpowiedzUsuńJakoś tak średnio przepadam za betonem. Nie podoba mi się ani w detalicznych dekoracjach, ani w monstrualnych budowlach.
Prezentowane gmaszysko na pewno imponujące, ale jednak - gmaszysko:)
Pozdrawiam:)
Mnie też się to gmaszysko nie podoba.
UsuńSerdecznosci Leno.
Klik dobry:)
OdpowiedzUsuńprzyznam szczerze, że Warszawa z tymi sterczącymi pod niebo słupami przestała mi się podobać. Po prostu burzą moje poczucie estetyki i harmonii.
Pozdrawiam serdecznie.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Na szczęście stare dzielnice Warszawy nie zatraciły swojego charakteru.
Usuń:-)
No proszę! Tego nie wiedziałam, więc dziękuję :)
OdpowiedzUsuńTeż będziemy mieć drapacz chmur w stolicy... Świetnie! Lubię rewelacyjne komponowanie "starego z nowym" w poczynaniach urbanistycznych. Pozdrawiam ciepło ...
Serdecznie Ci dziękuję Polu :-)
Usuńi po co to? i komu to? komuś chyba spać nie dawała drabina Jakubowa, trudno też pojąć jaką reinterpretację tejże wyrażać będzie ów wieżowiec i jego iglica.
OdpowiedzUsuńI mnie się on nie za bardzo podoba Czesiu...
UsuńMamy coś największego... No cóż.. Nowe czasy. Ja jednak lubię patrzeć na te nowe wieżowce. Nazywają to warszawskim Manhattanem.
OdpowiedzUsuńCiekawym przeżyciem będzie napewno patrzenie na Warszawę z tarasu widokowego. A potem pójść na Stare Miasto i poczuć się lepiej. 😊❤️
Albo do Parku Łazienkowskiego - bo tam to już jest przepięknie :-))
UsuńDziękuję Elu i serdecznie Cię pozdrawiam.
Bardzo nie lubie tych wiezowcow w Warszawie. Okropnie szpeca stolice. Takie moje odczucie po dwoch wizytach w Warszawie. Podobnie w Tokyo i na Manhatanie. Dziwnie czlowieka przytlaczaja takie budowle.
OdpowiedzUsuńNa szczęście w Warszawie sa jeszcze piękne miejsca.
UsuńNiedługo nie będzie widać Pałacu Kultury :)
OdpowiedzUsuńAle jeszcze widać:-)
UsuńJa stolicę odwiedzam zawsze co kilka lat i z każdą wizytą coraz bardziej się zaskakuję. :)
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie na moim blogu.
Usuń