Nie dosłownie mi spadł. Ale gdy się obudziłam to ból głowy nie pozwolił mi otworzyć oczu. Wstałam jednak ostrożnie i usiłowałam pójść do łazienki. Niestety nie było to łatwe bo okropnie kręciło mi się w głowie ... No i nie mogłam utrzymać równowagi.
Wystarczy. Nie będę Was katować opisem objawów zatrucia tramalem. W kazdym razie ten składnik leku, który to lek zażywałam już 6 dni spowodował moje niesamowite cierpienie.
Ratownicy medyczni, którzy przyjechali już po 20 minutach od wezwania już na wstępie stwierdzili, że nie wezmą mnie do szpitala bo musiałabym najpierw kilka godzin poczekać w kolejce. A ja cały czas wymiotowałam...mając na dodatek ten sufit na głowie. A więc dobrze się stało bo przynajmniej w domowych warunkach i pijąc dużo wody mogłam w ciągu dwóch dni i nocy wypłukać z organizmu tę paskudną truciznę.
Już wróciłam do normalności... ale nawet największemu wrogowi nie życzę aby się zatruł lekami.
A gdy trzeciego dnia wyszłam na mały spacerek to zobaczyłam po drugiej stronie ulicy złamane częsciowo stare drzewo.
Też się biedne musiało nacierpieć....
Uważajcie jakie leki zażywacie...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz