poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Anting czyli mrówcze SPA



Pędziłam jak zwykle przez las na działkę bo:
1. ...ja zawsze pędzę, bo boję się dzików…
2. ...wszyscy mnie od lat straszą, że jak będę sama po lasach chodzić, to mnie ktoś napadnie.
3. ...umówiłam się z fachowcem, że mu pilotem otworzę bramę. Bo jechał na moją działkę żeby  ulepszyć, naprawić, podłączyć, sprawdzić…

Nagle zatrzymałam się bo zobaczyłam tarzającego się w mrowisku czarnego kosa. Trochę się przestraszyłam i zdziwiłam, bo po raz pierwszy w życiu coś takiego widziałam. Ale zanim wyjęłam komórkę żeby go sfotografować, to ptak odleciał. 

Więc na zdjęciu jest tylko mrowisko. Ale jak się dobrze przyjrzycie to zobaczycie, że w jego środku jest wgłębienie.

Mrówki jak to mróweczki uwijały się jak szalone, więc musiałam odejść dalej, bo zaczęły mi wchodzić na nogi.

Po powrocie do domu zaczęłam szukać w książkach i w internecie informacji na temat „tarzania się ptaków w mrowiskach”. 
Ale najwięcej ciekawostek na ten temat znalazłam w ostatnim numerze kwartalnika „Przekrój”.

Znany zoolog prof. Tadeusz Kaleta twierdzi, że kąpiele w mrowiskach stosowane są przez ponad 200 gatunków ptaków a także przez małpy i wiewiórki. A wygląda to tak jak widziałam w lesie obok swojej działki. Ptak tarza się i przewraca z boku na bok w mrowisku rozkładając przy tym skrzydła jakby do lotu. 
Niektóre owady chwyta dziobem i wyciera sobie nimi pióra. Wtedy mrówki dla obrony zaczynają pryskać wydzieliną zawierającą kwas mrówkowy, który skutecznie zwalcza pasożyty skóry i piór, np. wszy, działa też bakteriobójczo i grzybobójczo.

Całkiem możliwe – dodaje też żartobliwie pan profesor – że takie zabiegi stoją też za mitem o Feniksie, który odradza się z ognia. Kąpiel w mrowisku musi palić jak ogień, ale przecież ptak wychodzi z niej jak nowo narodzony”.

Takie mrówcze SPA to Anting.

Pamiętam, że w dzieciństwie jak mnie mrówki pogryzły to Mama mi mówiła że to na zdrowie...

I że były produkowane /nie wiem czy jeszcze są/ maści z dodatkiem kwasu mrówkowego.

54 komentarze:

  1. Ciekawe, bardzo ciekawe...Jak dotychczas słyszałam tylko o tarzaniu się w pokrzywach dla zdrowotności.

    A ja w lesie najbardziej bałam się lisów ze wścieklizną. Może dlatego, że były na drzewach umieszczane tabliczki z takim ostrzeżeniem? Choć ludność tubylcza mówiła, że to na postrach dla przyjezdnych, żeby im grzybów nie podkradali ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, ciekawe. Wynika z tego, że ptaki wiedzą, co dobre dla nich. I ja pamiętam z dzieciństwa nauki mamy, że mrówki, pokrzywy to tylko na dobre zdrowie. Pozdrawiam serdecznie, Jagódko :) Aż cierpnę, co z uwierzytelnianiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze mamy znały różne lekarstwa.
      :-)

      Usuń
  3. Ale trafiłaś Stokrotko, lepiej nie mogłaś :) Od jakiegoś czasu walczymy z mrówkami w naszym domu, bo sobie go upodobały. Dziś mąż od wczesnego rana tępił je w kuchni, a może mamy sobie urządzić spa w jednym z pokoi ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim domku dzialkowym na szczęście mrówki jeszcze nie zamieszkaly.
      :-)

      Usuń
  4. Jest maść taka, o nazwie Muravit, stosowana przy urazach kręgosłupa. Likwiduje stany zapalne i obrzęki wynikłe ze stanu zapalnego tkanki kostnej. Bardzo popularna zwłaszcza w Chinach.Z rzeczy równie "dziwnych" jest również maść z jadem żmiji, a zaawansowane stany zapalne stawów leczy się jadem pszczelim, stosowanym bezpośrednio-czyli siadasz, zaciskasz zęby a magik przystawia pszczołę, która cię żądli. I musi to tak robić, by biedna pszczoła przy tym nie wyzionęła ducha zostawiając w skórze pacjenta żądło.
    No to jak tak pędzisz to jeszcze po drodze czymś hałasuj, np. drewnianą kołatką, wtedy to żaden dzik Ci w drogę nie wejdzie.
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myslalam ze mi każesz na pszczolach siadać.
      :-))

      Usuń
  5. A ja chciałem zapytać czy Ty musisz tak sama po tych lasach ganiać?
    :-) :-) :-)
    Marek bez dziewczyn bo wyjechały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko - złego diabli nie wezmą
      :-) :-) :-)

      Usuń
  6. Od jakiegoś czasu mamy zbiornik z wodą, w której moczę wierzbinki, żeby korzenie puściły...Jak wiadomo, wierzba wytwarza naturalną "aspirynę"...Od miesiąca mamy istne pielgrzymki do tego zbiornika...Wiewiórki i ptaki to się normalnie z kolejki wypychają !!
    Chyba trzeba NFZ założyć i zapisy wprowadzić...;o)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj, Stokrotko.

    Wolę jednak tradycyjne zabiegi higieniczne:) No - ale ja nie jestem pokryta piórami ani sierścią.

    Jedni mówią nie ma niczego lepszego na katar niż położona na kwadrans na wierzchu mrowiska chusteczka, w którą powinno się następnie wydmuchać nos. Inni twierdzą, że równie skuteczne jest przetarcie nieużywaną chusteczką klamki w drzwiach znielubionej sąsiadki bezpośrednio przed zabiegiem wydmuchiwania:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A może tak samemu wytarzać się w takim mrowisku?
    Ta natura to sprytna jest, pokrzywy na reumatyzm, mrówki na pasożyty, są też rybki, które martwy naskórek ze stóp zjadają i jeszcze larwy na jątrzące się rany...a i pijawki. Nic tylko korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  9. O pokrzywach również słyszałam, ale o mrówkach na zdrowie to przyznam się, że nie. Następnym razem jak będziesz tak pędziła przez las, to weź ze sobą coś bardzo głośnego to z pewnością odstraszy dziki.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  10. Alez ta natura madra - dobrze, ze jesteśmy jej czescia. Penicyline odkryto obserwując jak sie lecza zranione zwierzaki. Szkoda, ze jesteśmy tak zarozumiali i nie wzorujemy się na mniejszym braciach, oni w ramach gatunku sobie pomagają , a nie zabijają slowemn czy bronia. U nas upal. wiec przesylam gorace pozdrowienia Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu u nas tez upał więc nic mi się nie chce robić.
      :-)

      Usuń
  11. Czytałam ten artykuł w Przekroju z wielkim zainteresowaniem.
    Moja Mama zawsze miała w apteczce domowej kwas mrówkowy i w razie ukąszeń, czy innych stanów zapalnych skóry zalecała go stosować. Szczypało ciało jak się tym specyfikiem posmarowało, ale zawsze dobrze działało. No czasami człowiek nie czuje jak mu się rymuje...Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie widziałam nigdy takiej akcji i nie wiedziałam. Zwierzaki wiedzą, co dobre i jak sobie pomóc :)
    Nie sądzę, żeby Cię dziki napadły, chyba że napatoczysz się na lochę z młodymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będę miała szczęście.
      :-)))

      Usuń
  13. A już myślałam, że opisujesz jakiś nowy rodzaj SPA;) A tu Matka Natura tak wszystko obmyśliła, żeby i ptaki mogły sobie zafundować ekskluzywną odnowę biologiczną;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo to ciekawe Stokrotko. Nigdy o tym nie słyszałam. Jedynie o tych mrówkach na zdrowie z dzieciństwa.
    Pozdrawiam serdecznie. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednakncos o tym slyszalas Tereso.
      :-)

      Usuń
  15. Naturalne SPA jest najzdrowsze :)
    tacy Hindusi na przykład jedzą czerwone mrówki na surowo.
    A naukowcy twierdzą, ze mrówki w przyszłości mogą stać się składnikiem skutecznych lekarstw.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze ze mam blisko do mrowiska.
      :-))

      Usuń
  16. W sumie jeszcze nie widziałam ptaków tarzających się w mrówkach, co najwyżej psy w... no wiadomo w czym. Natura nie raz znajduje rozwiązania "swoich" problemów, a my, ludzie, nieraz główkujemy nad nimi latami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam babcię, która ma prawie 100 lat i wciąż dobra kondycję, a smaruje się spirytusem.... mrowkowym 😊

    OdpowiedzUsuń
  18. ale historia, pojęcia nie miałam! Nie zastanawiałaś się nad naśladownictwem?:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Sugerujeez żebym się w mrowisku położyła?
    :-))

    OdpowiedzUsuń
  20. -- właśnie skończyłam poranną kawę i wróciłam do domu.... tak, jak lubię to najbardziej, czyli przy stoliczku, stojącym przed domem... powiem Ci szczerze, bardzo za tym tęskniłam... cisza, tylko ja i przyroda, no a tym "mrówczym SPA" to mnie zaskoczyłaś... muszę baczniej obserwować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami mozna na mrowisku zobaczyć ptasie pióra -pewnie te z jakimis pasozytami.
      :-)

      Usuń
  21. Ale Ty jesteś spostrzegawcza Stokrotko.
    Serdecznie Cię pozdrawiam.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  22. Elu - chyba kazdy zauwazylby ptaka na mrowisku.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknej scenki byłaś świadkiem, to Ci przyznam :) I piękna ta teoria o Feniksie :) Ale osobiście mam z mrówkami kiepskie doświadczenie... Dzieckiem będąc, byłem na rodzinnym wypadzie nad rzeką. Rozłożyliśmy koc na trawie, a gdzieś niedaleko było mrowisko. Nie zauważyliśmy go, dopóki mrówki nie złożyły nam wizyty... I dopóki jedna z nich nie ugryzła mnie...hmm..w najczulsze miejsce między nogami XD BO-LA-ŁO!!!! :D

    Pozdrawiam, Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę- nawet Celt mnie odwiedził przy święcie...
      I to z tak bolesną wiadomością :-)))

      Usuń
  24. No to ja idę zaraz na taki anting, bo mam w ogródku pełno mrówek! Niech się na coś przydadzą;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy bym na to nie zwrócił takiej uwagi jak Ty, a jeszcze bardziej nie przyszłoby mi do głowy, by dociekać przyczyn tego zdarzenia. Jesteś bacznym obserwatorem przyrody. Okazuje się, że to zdumiewajace jak w przyrodzie wszystko jest sensownie poukładane, a istoty żyjące w genach przenoszą to z jednych na drugie. Świat mrówek lub pszczół jest fascynujący. Niestety, najczęściej przechodzimy obok tego obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie czasami nic nie robię tylko obserwuję...
      Dziękuję, że zajrzałeś.
      :-)

      Usuń
  26. Pierwsza ważna rzecz to możliwość znalezienie się w dobrym miejscu i czasie. A druga to Twoja ciekawość, część ludzi pewnie zapomniałaby o sytuacji, w końcu jest tyle ważniejszych spraw na świecie. Bardzo ciekawa sprawa, pierwszy raz się spotykam z czymś takim. Ciekawe też skąd zwierzę wie, co ma robić z tymi mrówkami?

    Oj tak, połączenie wyników dobrych i działki dziś wyszło mi na plus duży.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzęta mają zwierzęcy instynkt.

      Pozdrawiam

      Usuń
  27. Zaciekawiłaś mnie bardzo mówiąc tajemniczo słowo:"anting" i rzeczywiście nigdy wcześniej nie słyszałam o takich właściwościach mrówek, wykorzystywanych przez inne stworzenia! Bardzo ciekawe!!!
    Nie stresuj się i odpocznij, niech Ci tylko słonko na działeczce przyświeca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ci dziękuję za wspaniały obraz!!!
      :-)

      Usuń
  28. I think this is one of the most significant information for me.
    And i’m glad reading your article.
    But should remark on some general things, the web site style is perfect,
    the articles is really great : D. Good job…
    ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń

Orły w Warszawie

Siedziałam sobie kilka dni temu pod Kolumną Zygmunta i patrzyłam na Zamek Królewski. A właściwie to patrzyłam na wieżę zamkową, tę z zeg...