Tak mi urosły drzewa na działce. Jak je sadziłam to miały najwyżej 40 cm.
Skończyłam czytać książkę pt: „Czy Bóg przebaczy siostrze Bernardetcie”?
Napisała ją Justyna Kopińska – ta sama pisarka, którą poznałam
osobiście gdy byłam na promocji jej książki pt: „Z nienawiści
do kobiet”. Pisałam o tym w dn. 10 marca 2018.
Książka
jest o przemocy jakiej poddawane są w zakonach sieroty i dzieci z rodzin patologicznych. Tu
konkretnie autorka pisze o zakonie sióstr boromeuszek w Zabrzu,
które to siostry z opiekunek dzieci przeobraziły się w instytucję
oprawców pełnych okrucieństwa. Znęcały się nad dziećmi
fizycznie i psychicznie. Dzieci były więzione, bez przerwy bite, obrażane, straszone, przykuwane do kaloryferów, molestowane i gwałcone.
W
książce kilkakrotnie stawiane jest pytanie instytucjom i konkretnym
osobom, które wiedziały o tym co dzieje się za murami tego
koszmarnego obozu… bo innych słów nie można użyć.
Autorka
pyta dlaczego skoro wiedziały o tym koszmarze przez lata nic nie
zrobiły.
Odpowiedź
zawsze była taka sama:
„To
grzech śmiertelny donosić na osoby duchowne”.
Więc
chyba zrozumiałam. Dlatego ukrywana jest pedofilia księży i przemoc sióstr zakonnych.
Nie!!!!Nadal nic nie rozumiem.!!!!
P.S.
Nie czytajcie tej książki. Bo i tak nie uwierzycie... A jak uwierzycie to wpadniecie w depresję...
P.S. Mój znajomy poeta /ten zza działkowego płotu/ jako całkowity sierota spędził dzieciństwo u sióstr zakonnych pod Warszawą. Mówił mi, że był przez nie bez przerwy bity i poniżany. To on pożyczył mi tę książkę...Przeczytałam ją i poszłam jeszcze tej samej nocy podziwiać gwiazdy.... A potem użarł mnie ten trzmiel. Taka była kolejność...
P.S. Mój znajomy poeta /ten zza działkowego płotu/ jako całkowity sierota spędził dzieciństwo u sióstr zakonnych pod Warszawą. Mówił mi, że był przez nie bez przerwy bity i poniżany. To on pożyczył mi tę książkę...Przeczytałam ją i poszłam jeszcze tej samej nocy podziwiać gwiazdy.... A potem użarł mnie ten trzmiel. Taka była kolejność...










































