niedziela, 29 marca 2020

Niebajka


Żyła sobie babcia Marysia. Ledwie chodziła ale była bardzo dzielna. Od wielu lat była wdową. 

Mieszkala sama w zwykłym drewnianym domku bez wygód. Tylko studnię miała blisko - naprzeciwko drzwi. A koło domku biegały kury i rosły warzywa i kilka drzew owocowych. Domek stał sobie w dzielnicy Staromieście w mieście nad Wisłokiem.
Babcia Marysia urodziła dziewięcioro dzieci, ale czworo z nich umarło w dzieciństwie a dwoje zginęło w czasie II wojny światowej.
Babcia była zwykłą, prostą kobietą.
------------------------------------------------------------------------

Któregoś letniego dnia odwiedziły babcię dzieci i wnuki. 

Tak się złożyło, że te dzieci babci, które jej zostały były bardzo uzdolnione. 
Najstarsze dziecko - jedyna córka o imieniu Eleonora była krawcową i potrafiła tworzyć wspaniale kreacje. Ubierały się u niej żony znanych osobistości z miasta nad Wisłokiem. Gdyby żyła dzisiaj zostałaby pewnie znaną i cenioną projektantką mody. Miała także inną zdolność - potrafiła przepięknie śpiewać. I to nie byle co, bo .... arie z różnych oper. Śpiewała je przeważnie stojąc przy stole i krojąc z materiałów piękne sukienki. Albo stojąc w otwartych drzwiach balkonu w jednym z domów naprzeciwko Letniego Pałacyku Lubomirskich. Nie była wykształcona muzycznie, bo w tamtych czasach kobiety rzadko się  kształciły. Ale jej głosem zachwycał się słynny śpiewak operowy z sąsiedztwa - Kazimierz Pustelak.

Starszy z synów babci Marysi o imieniu Leon /stoi po prawej stronie/ już jako 16-latek pięknie rzeżbił. Głównie w pniach drzew ale także w kamieniu. Pierwsze popiersie wyrzeżbił w dużym kamieniu, którym przyciśnięte  było wieko beczki z kapustą.  Stało to popiersie przez długie lata w komorze domku babci. A babcia do końca życia pokazywała je wszystkim, którzy ją odwiedzali. Nie zdawała sobie nawet sprawy jak wspaniałe rzeźby, pomniki a także obrazy stworzył potem jej syn. A stworzył ich bardzo wiele. Znajdują się nie tylko w Polsce ale i w innych krajach.

Drugi syn o imieniu Ignacy został aktorem. Talent aktorski zrodził się w nim w wieku chłopięcym. Był aktorem głównie charakterystycznym. Ale stworzyl także wiele ról słynnych przywódców i postaci historycznych, a także zwykłych ludzi. Był jednym z głównych aktorów słynnego reżysera teatralnego Kazimierza Dejmka. Był laureatem wielu nagród państwowych. Potrafił też malować i tworzył piękne pejzaże. 

Dziewczynka z warkoczami to starsza córka Leona - Barbara.  Nie odziedziczyła wprawdzie po ojcu zdolności artystycznych ale była bardzo mądra. Przez wiele lat wykładała na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Chłopiec o imieniu Krzysztof to syn Ignacego. Odziedziczył po ojcu zdolności aktorskie. Przez długie lata byl lektorem i spikerem.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Była jeszcze sześcioletnia wówczas druga dziewczynka z warkoczykami. Nie chciała się ustawić do fotografii, więc /zapewne w przerwie między zbieraniem kwiatków/... kazano jej zrobić to zdjęcie. A potem i jej zrobiono zdjecie - to to, drugie od góry w tekście z dn.23.marca br.
I tylko ona /oprocz tego chłopca/ zostala jeszcze po tej stronie tęczy.

I mogła napisac tę niebajkę.
--------------------------------------------------------------------------
A może ktoś z Was też napisze jakąś niebajkę ...???

piątek, 27 marca 2020

Dziewczyny!!!! Nie jest tak źle....:-)


Po pierwsze - kobiety z obfitymi pośladkami są mniej narażone na choroby serca. A więc od tej chwili przestajemy się przejmować jeśli w związku z brakiem ruchu i siedzeniem w domu i obżeraniem się bez umiaru .... urosły nam pupy i przyległości.
Po drugie - z wiekiem rośnie u kobiet przyjemność z seksu....To pozostawię bez komentarza...
Po trzecie - już w średniowieczu w Europie impotencja mogła być powodem rozwodu. Pozwani przez żony mężowie musieli udowadniać swe zdolności seksualne... Znane są relacje z podobnych prób przeprowadzanych za parawanem w obecności sądu albo zleconych paniom lekkich obyczajów w obecności świadków...
No więc jeśli już w średniowieczu to co dopiero w XXI wieku...?
Po czwarte - pierwszą powieść psychologiczną napisaną przez kobietę - pisarkę Murasaki Shikibu wydano w Japonii już ok. 1000 roku. Nosiła tytuł: "Opowieść o Genji".
Po piąte - kobiety nie powinny sie przejmować gadaniem mężczyzn o tapecie na twarzy.... Powinnyśmy się malować, smarować kremami i balsamami, bo nasza skóra jest conajmniej o 25% cieńsza od skóry mężczyzn. I dlatego musimy ją pielęgnować, żeby się za bardzo nie wysuszała.
Po szóste - jednym z najlepszych snajperów w Armii Czerwonej była kobieta - Ludmiła Pawliczenko./1916-1974/. Jej liczba trafień to 309 co znaczy że ..... tylu wrogów utłukła...
Po siódme - piłę tarczową wynalazła w roku 1813 Amerykanka Tabitha Babbitt. 
Po ósme - mamy kobietę generała Wojska Polskiego. Była nią żyjąca w latach 1899-1997 Maria Stanisława Wittek.
Po dziewiąte - w północnoafrykańskim plemieniu Tuaregów panuje matriarchat. Kobiety chodzą z odkrytą twarzą, a mężczyżni muszą twarz zasłaniać!!!
Po dziesiąte - jesteśmy WSPANIAŁE!!!!! I to pod każdym względem.

Ja Wam to mówię - to znaczy Babcia Stokrotka 😃

środa, 25 marca 2020

Poczet słynnych kobiet - część szósta

Sprawiedliwe władczynie i bezwzględne despotki. Skuteczne dyplomatki oraz dzielne wojowniczki. Utalentowane artystki i niezależne emancypantki. Kobiety zmieniające oblicza świata.
Nie było ich wiele bo nigdy nie miały równych praw z mężczyznami.

Ale te, o których chcę napisać były naprawdę WYJĄTKOWE.

6. Nastoletnia królowa czyli JADWIGA /1373 lub 1374-1399/

Królowa Polski z dynastii Andegawenów, święta Kościoła Katolickiego, jedyna kobieta, która przejęła  koronę Królestwa Polskiego. Była Królem Polski w latach 1384-1386. Córka Ludwika Węgierskiego,/władcy Polski i Węgier/ i Elżbiety Bośniaczki. Prawnuczka Władysława Łokietka.

Po śmierci ojca, na mocy jego umowy z polską szlachtą /przywilej koszycki/ zasiadła na tronie Polski. Przedtem na Zamku w Radomiu dokonano elekcji Jadwigi na Króla Polski. Sama koronacja miała miejsce w Katedrze na Wawelu w dniu 15 pażdziernika 1384 roku.
Jak pisał Jan Długosz....  Jadwiga "przyjechała z Węgier ze wspaniałą królewską wyprawą w złocie i srebrze, naczyniach i szatach kosztownych, klejnotach, purpurach i jedwabiach" Starczyło tych kosztowności na zapis dla Uniwersytetu..."x/
Jadwiga nie była szczęśliwa. Jako 11-13 letnia dziewczynka wysłana do obcego kraju musiała podporządkować swoje życie interesom Polski. "Niedoświadczona i nieobznajmiona z krętymi drogami polityki przybyła do kraju zupełnie jej nieznanego, pomiędzy ludzi obcych. Przybyła ze świetnego dworu Andegawenów w Budzie do poważnego i osamotnionego zamku krakowskiego, gdzie zamiast śpiewów wesołych i turniejów rycerskich witają ją wspomnienia ciężkich walk Łokietka i pamięć genialnych rządów Kazimierza Wielkiego."x/

Wbrew woli Jadwigi, jeszcze w dzieciństwie zaręczonej z młodym księciem habsburgskim wybrano jej za męża starszego o ponad 20 lat -pogańskiego władcę Litwy- Jagiełłę. Nastoletniej królowej trudno było pogodzić się z tą decyzją - próbowała nawet zawrzeć potajemny ślub ze swym narzeczonym, a zamknięta na klucz usiłowała porąbać drzwi komnaty siekierą. 

Ostatecznie Jadwiga pogodziła się wyborem polskich możnych i w 1386 roku zawarła małżeństwo z dopiero co ochrzczonym Władysławem Jagiełłą. Stało się to początkiem zawarcia unii polsko-litewskiej i rządów Dynastii Jagiellonów.

Jako Królowa - Król - pomimo młodego wieku angażowała się w działalność dyplomatyczną, słynęłła też z pobożności i hojności.
Jej datki pozwoliły przetrwać upadającej wówczas Akademii Krakowskiej. Słynęłła z dobrego serca. Jan Długosz pisał, że mimo młodego wieku "okazywała rozsądek i dojrzałość"  a cokolwiek "mówiła albo czyniła wydawało jakby sędziwego wieku powagę".
W życiu dworskim Jadwiga kładła nacisk na umiejętność wykwintnej konwersacji. Utrzymywała świeckich muzyków, jeżdziła konno, polowała, miała strzelców i psiarnie. Często przyjmowała sama zagranicznych dyplomatów i dostojników.
Od 1390 roku Jadwiga podjęła korespondencję z Krzyżakami poruszając w niej różne polityczne kwestie, wykazując przy tym dojrzałość, takt dyplomatyczny, nieustępliwość wobec źądań krzyżackich. U potomnych zasłużyła sobie na epitet "moralnej sprawczyni Grunwaldu"x/


Zmarła mając ok. 25 lat - 7 lipca 1399, kilka tygodni po urodzeniu Elżbiety Bonifacji, na skutek gorączki połogowej. Została pochowana 19 lipca, razem ze zmarłą równocześnie córeczką w prezbiterium katedry na Wawelu, po stronie płn. podestu, na którym wznosił się ołtarz główny. Zaświadczył o tym Jan Długosz.

Wkrótce po jej śmierci zaczęto Królową czcić jako Świętą. Oficjalnie potwierdził to papież Jan Paweł II doprowadzając do jej kanonizacji w 1997 roku.
Jeśli byliście w Katedrze na Wawelu to z pewnością zauważyliście piękny wykonany z marmuru karraryjskiego sarkofag Królowej Jadwigi. I zauważyliście pewnie wiele kwiatów i zapalonych wokół niego świeczek... 


-------------------------------------------------------------------------------------------------------
x/ Dzieje Polski Ilustrowane  - str. 180- autor August Sokołowski

x/ Poczet Królów i Książąt Polskich pod redakcją prof Andrzeja Garlickiego.

poniedziałek, 23 marca 2020

Powinnam się Wam przedstawić:

                                                Jadwiga Machowska - 3 albo 4 lata

6-7 lat

10 lat
   
18 lat
To zdjęcie znajduje się w mojej książce pt: "Zwariowałam"   
--------------------------------------------------------------------------------------------------

A może ktoś z Was zechce się nam  przedstawić w ten sam sposób na swoim blogu??? 
  

sobota, 21 marca 2020

Równouprawnienie


1. W Pekinie w wielu barach obowiązuje zakaz wstępu brzydkim kobietom.
2. W Sacco w Missouri /USA/ kobiety nie mogą nosić kapeluszy które mogłyby przerazić ..... zwierzęta.
3. W Boliwii obowiązuje prawo, które zabrania kobiecie zamówić w barze lub restauracji więcej niż jeden kieliszek wina.
4. W Tanzanii kategorycznie zakazane jest noszenie spódniczek mini. A w mieście Tucson/USA/ kobiety nie mogą nosić spodni.
5. W indonezyjskiej prowincji Aceh kobietom zabrania się siadania okrakiem na motocyklu, bo to prowokuje mężczyzn. Takie prawo ma uchronić kobietę przed "byciem pożądaną".
6. W Los Angeles mąż ma prawo bić żonę pasem o ile szerokość pasa nie przekracza 3,6 cm. 
7. Indianki z plemienia Yanomami /żyją w Wenezueli i Brazylii/ od kilku lat mają zakaz rodzenia dziewczynek. Za urodzenie dziecka płci żeńskiej grozi publiczna chłosta.
8. W Libanie obowiązuje zakaz utraty dziewictwa przed ślubem. Jeśli mąż udowodni, że oblubienica nie była dziewicą, ma prawo odesłać ją do rodziców.
9. W Nepalu kobiety na czas miesiączkowania muszą opuścić dom i zamieszkać ze zwierzętami w oborze albo chlewie. Także po porodzie kobiety muszą przenieść się i zamieszkać razem ze zwierzętami na wiele dni.
10. Wczoraj w onecie przeczytałam artykuł Polki zgwałconej przez własnego męża. Gdy poszła na terapię usłyszała od psychoterapeuty pytanie: "Dlaczego mąż musiał panią zgwałcić? Nie lubi pani seksu?"
-------------------------------------------------

Dziewczyny - które z tych praw "podoba" się Wam najbardziej???.
Panowie też oczywiście mogą się wypowiadać...
-------------------------------------------------
A dla wszystkich "równouprawnionych" ten grudnik kwitnący mi na oknie od 3 miesięcy...



czwartek, 19 marca 2020

Poczet słynnych kobiet - część piąta

Sprawiedliwe władczynie i bezwzględne despotki. Skuteczne dyplomatki oraz dzielne wojowniczki. Utalentowane artystki i niezależne emancypantki. Kobiety zmieniające oblicza świata.
Nie było ich wiele bo nigdy nie miały równych praw z mężczyznami.
Ale te, o których chcę napisać były naprawdę WYJĄTKOWE.

5. Silna kobieta średniowiecza czyli ELEONORA Z AKWITANII /1122-1204/

Księżna Akwitanii, królowa Francji, królowa Anglii. Jedna z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych kobiet średniowiecza. 

Jako dziedziczka Akwitanii stała się w wieku 15 lat władczynią największych posiadłości ziemskich we Francji. Tego samego roku wyszła za mąż za następcę tronu francuskiego - Ludwika, który wkrótce odziedziczył koronę. W latach 1147-1149 wraz z mężem udała się na wyprawę krzyżową do Ziemi Świętej. Podczas krucjaty pokłóciła się z Ludwikiem /plotki mówiły, że powodem był romans Eleonory z księciem Antiochii/. W 1152 roku doprowadziła do anulowania małżeństwa.

Wkrótce poślubiła 11 lat młodszego dziedzica korony angielskiej Henryka Plantageneta  /według plotek miała wcześniej romans z jego ojcem/. W 1154 roku odbyła się koronacja Henryka, a Eleonora została królową Anglii. Chociaż małżonkowie doczekali się ośmiorga dzieci, ich związek również nie oparł się próbie czasu. W 1173 roku królowa wsparła rebelię trzech synów przeciwko ojcu. Schwytana podczas próby ucieczki z kraju w męskim przebraniu, spędziła 15 lat w niewoli męża. Po śmierci Henryka w 1189 roku pomagała w rządach synom. Gdy jej ulubiony syn Ryszard Lwie Serce w drodze powrotnej z krucjaty dostał się do niewoli, królowa zorganizowała zbiórkę środków na jego wykup.

Mimo podeszłego wieku podróżowała po Europie prowadząc działalnośc dyplomatyczną. Jako 80-latka odpierała w jednym z zamków oblężenie wojsk francuskich. 
Zmarła dwa lata póżniej pozostawiając potomków na tronach europejskich. Do historii przeszła jako wybitny polityk, silna osobowość, dominująca nad otaczającymi ją mężczyznami, a także wielka miłośniczka kultury dworskiej.
--------------------------------------------------------------------------
W sieci znalazłam taką piękną Eleonorę z Akwitanii: Niestety nie wiem kto ją namalował.


--------------------------------------------
Następna będzie Królowa Jadwiga, która została koronowana na Króla Polski.

Zapraszam wkrótce...

wtorek, 17 marca 2020

Co sobie kupicie???


1. Może chlebek? Bochenek kosztuje 500 zł. Dlaczego tak dużo? Bo posypywany jest czystym złotem. Na każdym chlebku jest tego złota 250 mg. Chlebek taki wypiekany jest w piekarni pana Pina w Andaluzji.  Wysyłany jest głównie do Chin, Rosji i krajów arabskich.

2. Może jabłuszka? Jedno jabłuszko kosztuje od 30 do 70 zł - w zależności od wagi. Obwód przeciętnego owocu to 38 cm a waga może osiągnąć nawet kilogram.Ta odmiana jabłek o nazwie Sekai Ichi hodowana jest w Japonii od ponad 40 lat. Nazwa oznacza "najlepsze na świecie".

3. A może chcecie napić się wyjątkowej herbaty?Kosztuje tylko 200 zł za 100g. To chińska biała herbata Silver Needle pochodząca z prowincji Fujian. Jej liście zbierane są wyłącznie kilka dni w roku. Dawniej zaszczyt picia tej herbaty przypadał tylko cesarzowi i jego najbliższej rodzinie.

4. Mogą też być ziemniaczki w cenie 2000 zł za kilogram. Są to ziemniaczki o nazwie La Bonette rosnące tylko w jednym miejscu na Ziemi - na francuskiej wysepce Noirmoutier. Każda sztuka wykopywana jest ręcznie. Ich niezwykły słonawy smak wynika ze specyficznych warunków glebowych związanych z obecnością dużej ilości alg i wodorostów.

5. Najdroższe mięso czyli japońska wołowina Kobe kosztuje "zaledwie" 650 zł. za kilogram. Pochodzi ona z bydła o nazwie wagyu. Dieta tych zwierząt oparta jest na piwie i specjalnym rodzaju trawy.

6. Możecie także kupić sobie za 4500 zł kilogram sera. Nazywa się ten ser Pule i wytwarzany jest z oślego mleka w rezerwacie Zasavica w Serbii.  Do jego produkcji wykorzystywane jest mleko specjalnego gatunku bałkańskich oślic. Na kilogram sera potrzeba ok. 25 litrów mleka.

7. Grzyby Matsutake kosztują 6000 zł  za kilogram. Ta rzadka odmiana grzybów rośnie w Azji, Ameryce Płn a także w Północnej Europie. Mają one bardzo łagodny smak i lekki aromat. W jednym miejscu rosną tylko raz, a sprzedawcy przy zakupie wystawiają tzw: rodowód.



8. Możecie sobie także kupić szynkę w cenie 17 000 zł za udziec. Producent Eduardo Donato mieszkający na południowym wschodzie Hiszpanii oferuje tych udżców tylko 80 rocznie. Jego świnie chodzą swobodnie po lesie dębowym i jedzą tylko żołędzie, które spadają z drzew. Łącznie potrzeba około 10 lat, aby szynka trafiła do konsumenta.

9. Jest jeszcze ryba w cenie 25 000 zł. za kilogram. Tą najdroższą rybą jest tuńczyk błękitnopłetwy. Okaz ważący 222 kg został sprzedany na aukcji w Tokio za 155,4 mln jenów /5,6 miliona złotych/. Nabywcą był właściciel japońskiej sieci restauracji sushi.

To co kupilibyście sobie gdybyście mieli taką możliwość.?

Bo ja jedno jabłuszko Sekai Ichi - może być to najmniejsze za 30 zł.

niedziela, 15 marca 2020

Bieszczadzkie strachy

Wpadła mi w ręce książka Andrzeja Potockiego pt: "Księga legend karpackich. Bieszczady, Beskid Niski, Czarnohora, Gorgany".

A w książce aż roi się od różnych strachów. Na każdej stronie jest ich kilka. A między stronami to już całe zatrzęsienie.
Pomyślałam sobie, że podzielę się z Wami wiadomościami na temat tych strachów. Choćby po to abyście przestali bać się tego aktualnego stracha.
No więc tak:

Zacznijmy od Rusałek które są najmniej grożne. Są to płowowłose piękne dziewczęta z modrymi oczami i z wiankami na głowach. Przeważnie zwodzą mężczyzn którzy podążaja za nimi w ciemne lasy pełne wilków i niedźwiedzi. Nie trzeba tych Rusałek dotykać i słuchać bo wtedy można się zatracić a nawet zginąć od pioruna.

Znacznie gorzej jest gdy wpadnie się w sidła Propastnyka. Jego samego nigdy się nie zobaczy bo jest duchem niewidzialnym. Ma on podobnie jak bies siłę czynienia zła. Może jednak być w wichurze wtedy wyrywa drzewa z korzeniami i zrzuca dachy z domów. Może być także gradem niszczącym uprawy. Gdy jest się w jego mocy należy wyrzec trzy razy: "Zczeźnij duchu nieczysty, zczeźnij duchu nieczyty, zczeźnij..."

Gdy ktoś zabłądzi w Bieszczadach to znaczy, że zwiódł go duszek figlarny Błądzoń. Podróżnych, których wędrują o zmroku sprowadza na manowce. Potrafi ich zaprowadzić w ciemne knieje z których nie będą mogli wyjść. A tak wilki mogą ich zjeść. Albo z głodu tam pomrą. Albo przepadną bez wieści.

Może się też zdarzyć, że Zmora będzie kogoś dusić. Przychodzi ona na wędrowca z reguły nocą i chwyta za gardło. Albo siada na piersiach i dusi... Zmorę trzeba przepędzić budząc się natychmiast i przepędzając ją precz siadając prosto na łóżku. Ale czasami Zmora pozostawia na pamiątkę skołtunione włosy, których w żaden sposób nie można rozczesać...

Istnieją też Mamuny, które mogą odmienić człowieka a szczególnie dziewczynę, która kocha. Taka dziewczyna przestaje nagle kochać kawalera. Mamuna może także chłopca odmienić. Ale wtedy wystarczy wziąć miotłę brzozową i wysiec nią chłopca do pierwszej krwi. Wtedy podobno mu rozum wraca.

Po cmentarzach lubią się włóczyć Upiory. Uprzykrzają się ludziom okropnie i straszą przeraźliwie. Ale czasami wabią tańcami i muzyką. Ale na upiora jest rada - na jego widok należy się przeżegnać znakiem krzyża świętego.

Chodząc po bieszczadzkich bezdrożach można być w pole wywiedzionym prze Limitrze. Mieszkają one na mokradłach i torfowiskach. W porannej mgle lubią pojawić się nagle przybierając rozmazaną postać czasami człeka a czasami zwierza. Spotkanie z nimi nie należy do przyjemnych i jak pisze autor książki "dusza może wtedy z człeka wyskoczyć"...

Na bieszczadzkich szczytach można też spotkać Berdniki. Podobne są one do strachów na wróble. Mają gęby rozdziawione a na głowach kapelusze. Drażnią pioruny, które uderzają w granie. A potem szybko uciekają.

Piorunami zabawiaja się także Kiczery. Przypominają one nanizane na kądziele przędziwo z babiego lata. W czasie burzy potrafią latać po wsi a pioruny gonią za nimi...

Są też strachy zwane Poharami. Pojawiają się tylko jesienią i  mają wygląd strachów na wróble. Są jednak dużo ładniejsze bo obleczone w różnokolorowe chusty. Mamią złudną urodą tych, którzy zapuszczają się w lasy w poszukiwaniu grzybów i orzechów. Ale wydają dżwięki takie jak zbójcy, więc przestraszeni ludzie uciekają przed nimi łamiąc sobie nogi i ręce i rozbijając głowy o drzewa.

Prawda że fajne te strachy???😀

piątek, 13 marca 2020

I po co ja o tym przeczytałam?

/Tego małego Chrystusika Frasobliwego odziedziczyłam 31 lat temu. Stoi sobie na jednej z półek w moim pokoju/
--------------------------------------------------------------------------------------------------------

1. Ks. Leonard Wilczyński z wrocławskiego kościoła pw.św. Michała Archanioła, duszpasterz akademicki i kierownik bursy dla studentów, w czasie kazania ogłosił, że koronawirusa zesłał Pan Bóg, który chce ukarać ludzkość za grzech aborcji i homoseksualizmu.

2. Psycholingwistka i językoznawczyni doktor Magdalena Smoczyńska, córka współzałożyciela i długoletniego redaktora "Tygodnika Powszechnego" Jerzego Turowicza w jednym z wywiadów powiedziała: "Moja wiara w świętość  Kościoła Katolickiego legła w gruzach. Pozostawanie w nim byłoby hipokryzją".

-----------------------------------------------------------------------

Boję się skomentować te wiadomości...

Może Wy się odważycie?
-------------------------------------------------------------
P.S. A ten mój Chrystusik coraz bardziej zmartwiony...

środa, 11 marca 2020

Poczet słynnych kobiet - część czwarta

Sprawiedliwe władczynie i bezwzględne despotki. Skuteczne dyplomatki oraz dzielne wojowniczki. Utalentowane artystki i niezależne emancypantki. Kobiety zmieniające oblicza świata.
Nie było ich wiele bo nigdy nie miały równych praw z mężczyznami.
Ale te, o których chcę napisać były naprawdę WYJĄTKOWE.

4. Matka chrzestna Polski czyli DOBRAWA /ok. 945-977/

Czeska księżniczka z rodu Przemyślidów, żona Mieszka I, matka Bolesława Chrobrego. W 965 r. poślubiła Mieszka - pogańskiego władcę Polan. Rok póżniej porzucił on pogaństwo i wraz z całym dworem przyjął chrzest.
Według tradycji dynastycznej Piastów przekazanej przez Galla Anonima nawrócenie Mieszka I miało być efektem zabiegów Dobrawy. Zgodnie z tą wersją ta właśnie pobożność żony oraz naciski z jej strony skłoniły księcia do zmiany religii. W rzeczywistości osoba Dobrawy i jej działania na dworze piastowskim pozostają niemal całkowicie nieznane. Wiadomo jedynie, że wychodząc za Mieszka I, czeska księżna nie była już najmłodsza jak na tamte czasy /miała około 20 lat!!!!!!/- i miała już za sobą jedno małżeństwo. Czeski kronikarz Kosmas, krytyczny wobec małżeństwa Dobrawy z polskim księciem, określił ją jako "bezwstydną, niemłodą kobietę" która udając pannę młodą popełniła "wielkie głupstwo".
W polskiej tradycji historycznej utrwalił się jednak obraz świątobliwej niewiasty zabiegającej o zbawienie duszy swego pogańskiego męża. 
Dobrawa żyła około 32 lat.
Do dziś uchodzi za matkę chrzestną Polski. 


Podobnio do dzisiaj jest w obiegu 20-złotowy banknot na którym widnieje Dobrawa z Mieszkiem I.
-------------------------------------------------------------
Następna słynna kobieta to mało znana ale BARDZO SILNA KOBIETA ŚREDNIOWIECZA.
Zapraszam wkrótce...

poniedziałek, 9 marca 2020

Dwie książki o Miasteczku

Obydwie książki napisała ta sama osoba.
Obydwie są właściwie o tym samym, czyli o Kazimierzu Dolnym.
Niektórzy z Was wiedzą, że uważam je za najpiękniejsze polskie miasteczko.
Moje życie jest związane z Warszawą, z Tatrami i z Kazimierzem Dolnym.
W czasie ostatniego pobytu w Miasteczku w jednej z galerii obrazów kupiłam sobie te dwie książki.
I czytam najpierw tę pierwszą...

... której główną bohaterką jest studnia stojąca na środku rynku.
Ta studnia /jak pisze autor książki/ to tylko : "cztery slupy, kilka belek, kryty gontem czterospadowy daszek zakończony pazdurem, kamienna cembrowina osłonięta stożkiem z klepek, chroniącym żeliwną pompę. Ta studnia to jeden z symboli miasta... może nawet ten najważniejszy??? 
Wszak inne symbole Miasteczka rzadko pojawiają się w kadrze bez niej.
Niedawno słynna studnia obchodziła podwójne urodziny.
Pierwsze - bo narodziła się 200 lat temu...
I drugie - bo ponad sto lat temu w 1915 roku przybrała ostateczną postać, którą czaruje do dzisiaj.Twórczyni "Dwóch księżyców" czyli Maria Kuncewiczowa nazwała ją "tą studnią z daszkiem spiczastym". A rynek, na którym studnia stoi określiła jako "najpiękniejszą teatralną dekorację świata"
Napisać prawie 100 stron o jednej studni trzeba umieć. Autor doskonale posiadł tę umiejętność.
Druga książka jest ściśle związana z tą pierwszą.

To książka o nosiwodzie z Kazimierza. Należał on bowiem do galerii postaci o największym kolorycie. I wpisał się w kazimierski krajobraz wyjątkowo trwale. Został uwieczniony na wielu obrazach i starych czarno-białych fotografiach. Jego sylwetka pojawiała się w scenerii kazimierskiego rynku w I połowie XIX wieku i pozostała tu na długie lata.
I teraz pytanie: Gdzie najpierw kopano studnię? Oczywiście na zamku. Bo przecież król czy książę musiał mieć dostęp do wody. Nie mógł jej przeciez czerpać jak każdy śmiertelnik z rzeki.
A kto przynosił wodę?? Oczywiście nosiwoda. Najpierw ją przynosił ludziom z rzeki a potem ze studni na rynku. 
W Kazimierzu na zamku odkryto ślady studni zamkowej.
Ale najstarsza kazimierska studnia znajduje się w wirydarzu klasztornym OO Reformatów. Pochodzi z roku 1629.

Nosiwoda to oczywiście zawód wymarły bardzo dawno temu.
Wiele jest takich nieistniejących już zawodów.
Napiszecie jakie inne przychodzą Wam do głowy...? 

Niebajka

Żyła sobie babcia Marysia. Ledwie chodziła ale była bardzo dzielna. Od wielu lat była wdową.  Mieszkala sama w zwykłym drewnianym domk...