Panujący w latach 1674-1696 król Jan III Sobieski, zwycięzca spod Wiednia, obdarzony przez papieża Innocentego XI tytułem fidei defensor /obrońcy wiary/, a przez Turków zwany Lwem Lechistanu ma w Warszawie trzy pomniki. Jeden z nich znajduje się w pałacu w Wilanowie, - drugi na którym oprócz króla znajduje się jego żona królowa Marysieńka i dwa pieski w dzielnicy Wilanów stoi tuż obok ratusza.
Najwspanialszym pomnikiem Lwa Lechistanu jest ten trzeci, który stoi na urokliwej ulicy Agrykola. Stoi on na mostku, z którego rozpościera się przepiękny widok na Pałac na Wyspie w Łazienkach Królewskich.
Tak więc osoby zwiedzające Łazienki Królewskie mogą też przyjrzeć się i Lwu Lechistanu.
Pomnik powstał w roku 1788 na zlecenie właściciela Łazienek czyli króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Był drugim po Kolumnie Zygmunta III Wazy królewskim, ulicznym pomnikiem w Warszawie.Stanisław Poniatowski wysoko sobie cenił dokonania Jana III Sobieskiego i otaczał go swoistym kultem czego dowody możemy znaleźć w Zamku Królewskim. Portret zwycięzcy spod Wiednia zajmuje bowiem zaszczytne miejsce w Sali Rycerskiej Zamku.
Bo Jan III Sobieski był nie tylko doskonałym wodzem i strategiem wojennych batalii. Był wszechstronnie wykształconym erudytą, poliglotą i mecenasem sztuk. Biegle władał łaciną, francuskim i niemieckim, posługiwał się też włoskim, tureckim i greką. Miał zamiłowanie co czytania książek co owocowało powiększającą się stale biblioteką. No i kolekcjonował rzeźby i obrazy, co można zauważyć w wilanowskim pałacu.
Ale wróćmy do pomnika na mostku ulicy Agrykola.
Został on wykonany z szydłowieckiego piaskowca przez Franciszka Pincka przy współudziale Andrzeja Le Bruna. Pomnik składa się z trzech części. Głównym elementem jest siedząca na koniu postać króla Sobieskiego. Pod koniem leży ginący w walce Turek. Po bokach znajdują się zawieszone na wbitej w ziemię, zdobycznej tureckiej broni, dwie tarcze z inskrypcjami po polsku i po łacinie. Napis na nich głosi: "Janowi III, królowi Polski i Wielkiemu Księciu Litewskiemu, Ojczyzny i sojuszników obrońcy, któregośmy postradali roku 1696. Stanisław August, Król. Roku 1788"
Pomnik Jana Sobieskiego przetrwał czasy zaborów, obie wojny światowe, lata PRL-u, lecz poddał się wichurze w 2001 roku. W nocy 21 lutego silny podmuch wiatru zerwał królowi głowę. Królewska głowa w hełmie z pióropuszem wylądował w wodzie kanału. Uratowano ją i wróciła na swoje miejsce. Naprawę pomnika sfinansowała wówczas dyrekcja hotelu Jan III Sobieski.
To tylko kilka ciekawostek dotyczących pomnika Lwa Lechistanu.
Napiszcie proszę czy go widzieliście...
P.S Znawcy twierdzą że Turek leżący pod kopytami konia jest prawie tak wielki jak koń... Ale może tak miało być?