poniedziałek, 17 czerwca 2019

No i co się tak dziwisz...? Podlota nie widziałaś...???





I dlaczego mnie tak fotografujesz ze wszystkich stron? 
Taki piękny jestem?Pewnie nie wiesz jak się nazywam? Wcale ci się nie dziwię, bo taki mały gówniarz to nie wiadomo do kogo jest podobny.

Kazali mi starzy dziś po śniadaniu polatać to się wybrałem w świat. Ale daleko nie poleciałem tylko z tego krzaka co jest za mną na tę drabinkę. 
Dobrze, że tę drabinkę tam postawiliście bo nie wyrobił bym i spadł na dziób.

A tak to sobie przysiadłem i nie mam zamiaru lecieć dalej. Dobrze mi tu bo i chłód i cień. A tam niżej widzę jakąś miseczkę z wodą. Tylko że nie chce mi się do tej miseczki pofrunąć.

Tam w krzakach za mną siedzą moi starzy i drą dzioby żebym się ruszył i leciał dalej. Akurat – ani mi to w głowie. Co się będę wysilał w taki upał? 

I tak tu mnie ktoś podziwia i zdjęcia mi robi jakbym jakimś super-modelem był.

Aha – i żeby nikomu nie przyszło do głowy mnie dotykać albo gdzieś zabierać. Bo potem starzy już mnie nie poznają po zapachu i się mnie wyrzekną…

I nie sprowadzać mi tu żadnych dzieci! Co to ja jakiś dziwak jestem czy co?

Że niby siedzę sobie i się nie ruszam? A co się mam ruszać i męczyć?

Porozmyślam sobie najpierw trochę zanim rodzice przylecą i nawymyślają mi od leni ….


To ten ptaszeczek tak do mnie mówił a ja go tylko fotografowałam z różnych stron /bez zbliżenia/ z odległości 30-50 cm.

Wiecie czyje to dziecko???

A ptaków u mnie na działce zatrzęsienie.

58 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację, bo takie malutkie kosy faktycznie nie są czarne...

      Usuń
  2. Ale Ty masz fantazję Stokrotko :-))

    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ja mam fantazję Elu tylko ten ptaszeczek był taki gadatliwy...
      :-)

      Usuń
  3. To drozd! Zawsze mi sie kojarzy z bajką Braci Grill o " Królu Drozdobrodym"!

    OdpowiedzUsuń
  4. Braci Grimm oczywiście. Znowu zapomniałem sprawdzić każde słowo przed kliknięciem! Skleroza że mnie! Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  5. To teraz czekan na bajki Stokrotki ze zwierzętami w roli głównej, a później zaproszę Cię do szkoły na spotkania autorskie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli od września będę miała nowe zajęcie.
      :-)

      Usuń
  6. Mnie się to małe kojarzy z kwiczołem, szpakiem i drozdem. ale nie znam się na ptasich szczeniętach, więc jestem zdezorientowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czy inaczej - fajny model - prawda?

      Usuń
    2. Wszystkie modele są fajne!

      Usuń
    3. Szczegolnie takie mlodziutkie :-))

      Usuń
    4. nie jest do końca łatwe rozpoznać, czy kwiczoł, drozd, szpak i taka tam inna sikorka... ale czy to jest ważne?... let it be...
      tylko jest jedna sprawa... mam z naszą Kotą fajną komunikację, ale kwestia ptaków jest nienegocjowalna /dzwoneczek odpada, bo ja to neguję/... to jest arcywolnościowa kota i ma wyrąbane...
      ale jakoś dajemy radę z tą całą idiotyczną sytuacją :)...
      p.jzns :)...

      Usuń
    5. Czy dobrze wyczailam ze wszystkie ptaszeczki w okolicy Twojej Koty zostały upolowane i zezarte?przez nią osobiscie i oczywiście. ....

      Usuń
  7. Nie wiem, ale ptasi monolog świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Choć mieszkam na wsi i ptaków tu mnóstwo, to zupełnie sie na nich nie znam. Aż wstyd! Pomysł na monolog ptaszęcy - super!:-)
    Pozdrowienia serdeczne Ci zasyłam z chłodniejszego dzisiaj Podkarpacia!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo - serdecznie Ci dziękuję za sympatyczny komentarz.
      Poinformuę Cię dzisiaj pod wieczór.
      :-)

      Usuń
  9. Jaguniu, jaki to ptaszek to nie wiem, ale mnie takie malutkie ptaszki w
    ogóle bardzo rozczulają. U mnie pod oknem na Szembeka są krzewy ozdobne
    i w nich od czasu do czasu wróbelki się zbierają i.... śpiewają! To ich
    głośne "ćwir, ćwir, ćwir" to dla mnie najpiękniejsza melodia - od
    razu się uśmiecham!

    Serdecznie Cię pozdrawiam

    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo - dlatego o tych ptaszeczkach piszę, bo też jestem nimi zachwycona.
      :-)

      Usuń
  10. Widzę. że Ty jak Św.Franciszek z ptakami rozmawiasz...:-))

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtamojtam - najwyżej jak Święta Klara... :-)))

      Usuń
  11. Póki co gadanie wychodzi mu lepiej niż latanie:-) O ornitologii pojęcie mam przeźroczyste więc nie pokuszę się o identyfikację tego podlota;-)
    Pozdrawiam serdecznie z Calpe na Costa Blanca, Stokrotko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Amasjo - bo ten ptaszeczek dopiero uczy się latać.
      Pięknych wrażeń wakacyjnych Ci życzę :-))

      Usuń
  12. Jak wszystkie dzieci chce sprobowac samodzielnosci i nawet zmyslnie to uzasadnia.Przesylam mniej upalne pozdrowienia Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to zmyślny ptaszeczek Małgosiu.
      Serdeczności :-)

      Usuń
  13. Hmmmm... z wyglądu to chyba najbardziej młody drozd jest i gadatliwość by na to wskazywała - ale ja się na ptakach nie znam,tylko pasjami lubię ich słuchać, więc mogę się mylić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli drugi razy drozd - i to ze względu ns gadatliwosc:-))

      Usuń
  14. Mnie to wyglada na drozda. W tym roku na "moim" podwórku ich nie ma, ale w ub. były. Ostatnio widziałam takie młodego wróbelka, który usiłował wzlecieć na parterowy balkon i nim mu się to udało ze 2 razy zaliczył podłogę balkonu od spodu, bo go znosiło z kursu pod balkon. Ale w końcu dał radę. Aż mi go było żal, bałam się,że wstrząsu mózgu dostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli drozd po raz.trzeci.
      Mnóstwo takich podlotow niestety ginie. I często koty albo psy na nie polują albo ptaki drapiezne.

      Usuń
  15. Super monolog, brawo:)
    Pozdrawiam mile na udany dzień, pomyślny cały tydzień kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słodki jest. Ufny i ciekawy świata, jak to dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze biedulek nie wie ile niebezpieczeństw na niego czeka...

      Usuń
  17. Stawiam na drozda, u mnie w gniazdku też tak wyglądały. Jeden mi wlazł na pojemnik na śmieci i nie mogłam wyrzucić wyniesionego z domu worka z zawartością, bo przecież nie zgonię:) I też się nie bał.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przykro mi, nie znam rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ledwie odrosla od ziemi malenka bestyjka, a juz piekna konwersacje potrafi prowadzic. SLICZNE to Stokrotko :) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ornitolog ze mnie jak z "koziej d... trąba", więc zagadki nie rozwiążę. Pozdrawiam jednak serdecznie, gratulując umiejętności fotograficznych i literackich. Ukłony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nawzajem wszystkiego dobrego Iwono.
      :-)

      Usuń
  21. Monolog ptaszka pięknie wpisuje się w uświadamiającą kampanię, coby zostawić podloty w spokoju, bo one nie wypadły z gniazda, ale celowo z niego wyszły. Kilka dni temu obejrzałam filmik instruktażowy, powiedziane było w nim, że podloty dlatego opuszczają gniazdo, bo ono nie jest dla nich bezpieczne.
    Podaję link do filmiku:
    https://www.youtube.com/watch?v=w5K73U8rRVo&t=1s&fbclid=IwAR0VFhP9ayWCTjKgekh1owUbdR08CLdywMCTPRVZUAxESOuC7Iu5KuX0Dm0

    OdpowiedzUsuń
  22. Stokrotko, nie dziwię się, że prowadził z Tobą taką ożywioną konwersację:) Według mnie to drozd śpiewak.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli po raz piąty drozd.
      Dziękuję serdecznie.
      :-)

      Usuń
  23. No popatrz! Ledwo toto z gniazda wyleciało, a już takie harde i swoje zdanie ma :D

    Ściskam Cię mocno!

    OdpowiedzUsuń
  24. Cokolwiek to jest wygląda uroczo

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudny, i jak to młodziak nie bardzo słucha rodziców! Zdjęcia kapitalne opisane w mistrzowski sposób. :)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ooo jaki sympatyczny post o tym ptaszku 😀

    Pozdrawiam serdecznie Stokrotko

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczny, ale nie znam się na ptakach. Odróżniam orła od kury...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jednak odróżniasz Basiu - a to już coś :-))

      Usuń

Jak zwiedzać Mazowsze?

Mazowsze to kraina wyjątkowa pod każdym względem. Mieszkam tu od urodzenia i może dlatego jestem o tym przekonana. Mazowsze można poznawać ...