środa, 5 sierpnia 2020

Bardzo ciekawa książka

Wygląda tak:

A wypożyczylam ją z naszej dzialkowej biblioteki. Bo na naszym RODOS mamy w Domu Działkowca bibliotekę. Tacy z nas kulturalni działkowcy...
Wstęp do książki napisał popularny w Polsce Niemiec - Steffen Moeller.
Samą książkę stworzył Simon Aksinat austriacki dziennikarz zainteresowany losami ludzi, którzy opuścili swoją ojczyznę i zrobili karierę w innych krajach...Tym razem wybrał Polaków lub osoby o polskich korzeniach, które według jego opinii zasługują na uwagę. 
Oprócz osób wybitnych o których wszyscy wiemy - takich jak Maria Skłodowska-Curie, czy Józef Ignacy Kraszewski czy Kazimierz Pułaski żyli też i działali w innych krajach inni wielcy Polacy. Odkrywali oni wspaniałe rzeczy, wygrywali wielkie wojny, komponowali utwory i pisali poematy. Byli też cenionymi politykami i czynili wiele dobrego dla Polski i innych krajów.
Było ich naprawdę wielu. Niektórzy z nich urodzili się w Polsce i z niej wyemigrowali. Inni urodzili się na obczyżnie ale zawsze podkreślali że są Polakami.

Postanowiłam napisać o dwóch.

Pierwszym z nich był Książę Adam Jerzy Czartoryski.
Urodził się w Warszawie w 1770 roku w Warszawie w Palacu Błękitnym.
Po niepowodzeniu powstania kościuszkowskiego w 1794 roku trafił jako zakładnik na rosyjski dwór. Nie był jednak traktowany zle /w końcu był księciem/, lecz zaprzyjaźnił się z carem Aleksandrem I i nawet razem z nim pobierał nauki. W latach 1804-1806 był nawet ministrem spraw zagranicznych Rosji. Czartoryski jako doradca cara udał się z nim na Kongres Wiedeński i wpłynął w dużym stopniu na decyzję Aleksandra o ustanowieniu Królestwa Polskiego z konstytucją ustanowioną w roku 1815.
W roku 1830 Czartoryski zostal szefem rządu powstańczego, jednak po upadku powstania listopadowego musiał uciekać z Polski. Jego majątek uległ całkowite konfiskacie.
Książę Czartoryski wyjechał najpierw do Anglii a potem osiadł na stałe w Paryżu, gdzie przez swoje kontakty polityczne, próbował przeciwdziałać rosyjskiemu wtargnięciu na Bałkany. Siedziba Czartoryskich w Paryżu, Hotel Lambert przekształciła się w polityczno-kulturalne centrum polskiej emigracji w Europie.
Książę aAdam Jerzy Czartoryski zmarł w 1861 r. na emigracji we Francji. Jego ciało zostało przewiezione do Polski w 1865 r. i złożone w rodzinnym majątku w austriackiej wówczas Sieniawie.

Drugim z nich był prezydent Kostaryki Teodor Picado Michalski.

Był synem polskiej lekarki Jadwigi Michalskiej pochodzącej z Radomska i kostarykańskiego lekarza Teodoro Picado Marina. Jego matka położyła duże zasługi w rozwoju medycyny w Kostaryce.
Teodor Picado Michalski urodził się w roku 1900 w San Jose a zmarł w roku 1960 w Managui. Był adwokatem, pisarzem, dziennikarzem i politykiem, w latach 1944-1948 prezydentem Kostaryki.
Mówił biegle nie tylko po polsku, ale także po angielsku, francusku, rosyjsku, włosku i niemiecku. Był profesorem prawa międzynarodowego na Uniwersytecie w San Jose.

Wiedzieliście o tym pół-polskim prezydencie???
Bo ja przyznam, że nie wiedziałam.

Wiedziałam natomiast dużo o księciu Adamie Jerzym Czartoryskim. Całkiem niedawno sfotografowałam nawet tablicę umieszczoną na Pałacu Błękitnym w Warszawie. Znajduje się na niej informacja o narodzeniu się w tym palacu księcia Czartoryskiego i o jego dalszym życiu. Byłam także kiedyś przy Hotelu Lambert w Paryżu.
Natomiast o prezydencie Kostaryki którego matka była Polką nie miałam pojęcia.

To prawda że wiele książek zaskakuje czytelnika..😀😁😂

54 komentarze:

  1. Fakt, książki potrafią zaskoczyć. Właśnie wróciłem z zakupów. Wszędzie kwarantanna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Historia odkryć geograficznych utkana jest też z nazwisk Polaków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tym pół polskim prezydencie. Gdzie to nie Polakow można znaleźć. Serdeczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam. Kostaryka dość odległa, tak się usprawiedliwiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teodoro Picado Michalski bardzo mnie zainteresowal i zajrzalam do interentu, do informacji w jezyku hiszpanskim i tak matka Teodora wymieniona jest jako Jadwisia Michalska Wodziwodzka, bardzo mi sie spodobala ta Jadwisia, widac uzywano zdrobnienia jej imienia i tak przeszla do historii. To tak jak moja córka nie jest Aleksandrą tylko Olenką.
    Troche mnie zdziwilo, ze nazwisko prezydenta bylo Picado Michalski, w krajach Ameryki Lacinskiej i w hiszpanii dzieci otrzymuja dwa nazwiska,
    ojca i matki i to sie robi automatycznie, wiec w zasadzie Teodor powinien miec za nazwisko Picado Michalska, znam takie przypadki z Wenezueli, co dla nas Polakow brzmialo smiesznie, ale widac ktos w Kostaryce zadbal o to by napisano mu jako drugie nazwisko Michalski, pewnie zrobila to mama Polka.
    Po jego kadencji prezydenckiej w Kostaryce rozpetala sie wojna domowa, w ktorej Teodor Picado mial swoj udzial, jest to ciekawa historia, partia Teodora Picado nie uznala wynikow i anulowala wybory, Niespokojne czasy trwaly okolo 2 lat, Teodoro Picado w wyniku tych politycznych rozgrywek opuscil Kostaryke i wyemigrowal do Nikaragui, gdzie wspopracowal z Somoza hmmmm...to wszystko wyczytalam w internecie, tez nie mialam zielonego pojecia o tym prezydencie w polowie Polaku.
    Dzieki Stokrotko, ciekawa historia

    W tej chwili przypomnialam sobie o jeszcze jednym Teodorze...Teodoro Petkoff Malek, niezwyklej postaci wenezuelskiej, byl politykiem, ekonomista, byłym partyzantem, profesorem uniwesyteckim. ministrem odpowiedzialnym za poliyke gospodarcza za czasow Prezydenta Rafaela Caldery, dwa razy kandydatem na prezydentm, dziennikarzem, zalozyl swietne pismo "Tal Cual"
    Wiec jego ojcem byl Bułgar Petko Petkov a matką Ida Malek (Malec), Ida byla lekarzem , byla pierwsza kobieta lekarzem w Wenezueli.
    Teodoro umarl w 2018 roku, w 2010 roku byl w Polsce i mial wyklad na UW na temat sytuacji wenezuelskiej. Niezwykla osoba a na dodatek ..hahaha...bardzo byl przystojnym mezczyzna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ale sie rozpisalam! przepraszam!

      Usuń
    2. Ida Malec byla Polka..zapomnialam dodac najwazniejsze...

      Usuń
    3. Grażynko Kochana!!!! Serdecznie Ci dziękuję za te wszystkie informacje.
      :-)

      Usuń
    4. Grażynko - czekałam na Twój komentarz!!! Byłam pewna, że się rozpiszesz :-))

      Usuń
    5. Domyśliłam się Grazynko!

      Usuń
  6. Świat pełen jest naszych rodaków, a książki bywają bardzo zaskakujące:-)
    Takie działki to chwalebny przykład dla innych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu - prawdę mówiąc nie wszyscy działkowicze czytają. Wiem coś o tym, bo w każdy piątek przed południem pełnię w Domu Działkowca funkcję bibliotekarki.
      :-)

      Usuń
  7. Przeczytałam tę książkę jakiś czas temu. To ciekawa i godna polecenia lektura. Fajnie, że o niej wspomniałaś, Stokrotko:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo, ale myślałam, że to będzie o tym, jak Polaków widzą, jak oceniają inne nacje... No niby tak z nagłówka na okładce wynika. A jest tam Domeyko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten "nadtytuł" jest faktycznie trochę mylący.
      Jest i Domeyko i Ernest Malinowski i setki innych...

      Usuń
  9. Nie wiedziałam o Picado Michalskim. Polacy są wszędzie.
    Pozdrawiam Stokrotko. :) .

    OdpowiedzUsuń
  10. W Stanach chyba najbardziej popularny jest Kosciuszko. W Ekwadorze definitywnie Jan Paweł II

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Stanach bardoz popularny jest też Pułaski, który był ojcem amerykańskiej kawalerii.

      Usuń
  11. O wielkich fajnoe poczytać, miła odmiana po tym,co oglądam na codzień... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nasza historia jeszcze zapewne wiele ciekawostek kryje. Pozdrawiam Jagódko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo często czytam książki historyczne, i postać księcia Adama Czartoryskiego jest mi znana !
    Natomiast o naszym rodaku, prezydencie Kostaryki - nie słyszałam!
    Dziękuję za podpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej czemu się nie odzywasz??
    Tak Cię wciągnęła ta ksiązka??
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spotkałam się z tą książką, ale wydaje się być ciekawa :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja tylko powiem, ze zastrajkowala komorka/ podobno staruszka- 5 lat/ i czulam sie odcieta od swiata, bo i internet w niej jest.Z jakaz radoscia przeczytalam stokrotkowe ciekawostki- czy to nie ironia losu, ze Polacy w swiecie sa eeswietni, a nami rzadzi miernota? Uwagi Ogorka i seniorach jak zawsze dowcipbe i celne ,ale zwalac wine na 65+ to nieuczciwe.Caluski od Malgosi.

    OdpowiedzUsuń
  17. --Polacy są wszędzie i pewnie będą ... mówiąc; " historia kołem się toczy' w naszym kraju, coraz mniej miejsca dla ludzi wykształconych i wrażliwych... kultura (ta prawdziwa) staje się coraz bardziej obca dla ludzi władzy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I najbardziej cenieni sa Ci przyklaskujący i całujący po rękach i wysyłający emerytury do Torunia...
      Przykre...

      Usuń
  18. Stokrotko pozdrawiam serdecznie z Sanoka...

    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu.
      A nie zapomnij zwiedzić Galerii Zdzisława Beksińskiego w Zamku.
      Serdeczności :-)

      Usuń
  19. Odnajduję się wśród tych, którzy nie mieli pojęcia dopóki im nie uświadomiłaś, Agnieszko, tym ciekawym wpisem, że Kostaryka miała za prezydenta półkrwi Polaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawdzie jestem Jadwiga/Stokrotka ... ale to nie ma większego znaczenia :-))
      Dzięki serdeczne za szczerość :-)

      Usuń
  20. Kurcze książka brzmi bardzo i interesująco. Muszę ją koniecznie kupić i przeczytać. Dziękuję za polecenie takiej książki ;)

    Zapraszam: czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Z pewnością Cię odwiedzę.
      :-)

      Usuń
  21. To prawda! Człowiek uczy się całe życie. Kiedyś tylko z książek (jak ja), teraz jeszcze media. Bo o księciu czytałam, gdy przygotowywałam post o jego córce - Izabeli Czartoryskiej Działyńskiej, a o Polaku prezydencie Kostaryki też gdzieś na jakimś blogu. Ale się nie zagłębiałam. Teraz to zrobię:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. No proszę, znowu coś nowego! Nie wiedziałam o tym prezydencie pół na pół :) Czyli - nasi są wszędzie. Szkoda, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. tak mi przyszło na myśl, akurat do prezydenta Kostaryki się nie odnosi, ale wielu rodaków dopiero po opuszczeniu kraju stawało się sławnymi. Dziękuję Stokrotko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O Czartoryskich dużo czytałem,o prezydencie uleciało.
    W książce"Opis ziem zamieszkanych przez Polaków pod względem geograficznym,etnograficznym,historycznym,artystycznym..."
    podane jest,że w styczniu 1903 roku żyło na świecie 19 105 000 Polaków.Z tego prawie 1/3 poza granicami Polski przedrozbiorowej.Wśród nich,wielu wielkich,zapomnianych(także nobliści).
    W 1903 roku Tamara Łempicka jeszcze nie malowała.Dzisiaj jej obrazy są warte fortunę.
    https://www.youtube.com/watch?v=UgwBxaYrCGQ
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniej dziękuję.
      A o Tamarze Łempickiej jest bardzo dużo w książce...

      Usuń
  24. Podróże i książki nieustannie nas kształcą.
    Dziękuję za interesujący post.:)

    OdpowiedzUsuń

Takie różne wspomnienia - część druga

Gdy w dniach 1-2 sierpnia /wiele lat temu/ leciałam Swissairem do Buenos Aires, samolot mial międzylądowanie w Rio de Janeiro. Pilot  prawdo...