piątek, 26 lutego 2021

Jeszcze o wspaniałym towarzystwie...

ETIOPIA

Dzielna Szóstka /jednej osoby nie widać bo robi zdjęcia/ idzie w Góry Siemen w Etiopii.


W tych namiotach mieszkali przez 6 tygodni absolwenci Wydziału Geografii Uniwersytetu Warszawskiego. Było to ponad 10 lat temu. Wtedy pod kierownictwem Geografa zwanego przeze mnie Szalonym albo Szurniętym i pod patronatem portalu "Podróże" grupa świeżo upieczonych geografów /3 dziewczyny i 3 chłopaków/ wybrała się na pieszą wędrówkę po Etiopii. Oczywiście po uprzednim dostaniu się tam samolotem linii Ethiopian Airlines. 



A w pobliżu namiotów hasały dżelady, czyli małpy o krwawiących sercach. Zobaczcie, że na piersiach każda z tych małp ma nagą czerwoną skórę w kształcie serca.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                                  
                                            PERU
A to są zdjęcia z Peru sprzed dwóch lat. Są na nich lamy, alpaki i wikunie. Nie bardzo wiem które są które .... dlatego proszę o pomoc Marka z Ekwadoru - z pewnością będzie wiedział.
                          Ta "lama" wyraźnie zaczepia turystę

       Ta przyszła zrelaksować się na terenie Machu Picchu...
              A te dwie idą na spacer z właścicielem
                         Tę biedulkę zamknęli w więzieniu

          A ta pozuje w "pięknych okolicznościach przyrody"....
--------------------------------------------------------------------
Autorem zdjęć jest nieustająco Szalony Geograf.

76 komentarzy:

  1. Super są te dżelady. A one nie są agresywne?
    Umarłabym ze strachu gdybym takiego stwora zobaczyła po wyjściu z namiotu.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno wydają nieprzyjemne okrzyki, ale raczej uciekają na widok człowieka.
      :-)

      Usuń
  2. Wspaniale wycieczki miał ten twój "szalony geograf". Pewnie następne planuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krystyno -Geograf aktualnie leczy kontuzję i uczy zdalnie:-)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia. Nad moim blokiem czasem przelatują samoloty linii Ethiopian . Pozdrawiam Stokrotko po sprzątaniu i zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój Geograf połączył pracę z pasją, chwała mu za to, bo udaje się to tylko nielicznym. Wspaniałe wycieczki, choć zapewne okupione pracą i stresem, ale przez to tym bardziej wartościowe. Cieszę się mogąc oglądać te piękne interesujące zdjęcia, zrobione przez Twojego wnuka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Geograf jest moim młodszym synem.
      Wnuki chodzą - jeden do VI kl SP, a drugi jest w 2 kl, liceum.

      Usuń
    2. Deczko Cię przeceniono Stokrotko :)

      Usuń
  5. W końcówce lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku opowiadała mi pewna pani profesor z UW(wydz.geografii), że jak była w 5 co do wielkości mieście Etiopii, to się za nią snuły tłumy tubylców, bo pierwszy raz widzieli białą kobietę.No i nie było miło bo większość chciała również koniecznie dotknąć jej białej skóry. Nasze kuzynki, dżelady, bardzo mi się podobają.Świetnie wyglądają te namioty w tym niskich palmach.
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - dziecko po powrocie z Etiopii opisało dokładnie tę podróż na jednym z portali podróżniczych.
      To było coś niesamowitego.
      Podobnie jak inne podróże - a wędrował po wielu krajach...

      Usuń
  6. na temat dżelad znalazłem w Wiki ciekawostkę /cytuję/:
    "Atakowane stado broniąc się obrzuca przeciwnika kamieniami"...
    znaczy zmyślne małpiszony, nie dają sobie w kaszę dmuchać :)
    wyczytałem jeszcze, że niedawno uważano je za gatunek zagrożony wyginięciem, ale obecnie sytuacja na tyle się poprawiła, że nie jest tak tragicznie...
    za to nie jest do końca jasna dieta dżelad... jedno źródło twierdzi, jakoby były wyłącznie trawożerne, jako jedyne Naczelne są wege, za to inne podaje, że są wszystkożerne z przewagą wege /cytuję/: "Zjada liście, owoce, orzechy, cebulki, a także małe zwierzęta takie jak owady, jaja ptasie, pisklęta"...
    wniosek jest prosty: Nauka jeszcze mało o nich wie...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dodatek - to przecież naczelne, więc nie mogą być głupie...:-))

      Usuń
    2. a najciekawiej jest, gdy takie Naczelne zauważą, że nie ma co się bać ludzi i robią się Bezczelne...
      niektórzy narzekają na bezczelność wiewiórek w Łazienkach... to znaczy, że nie mają pojęcia o bezczelności, takie makaki z indyjskich miast, te są dopiero BEZCZELNE :D

      Usuń
  7. A tam jedna dżelada to się śmieje do zdjęcia czy sobie maseczkę nałożyła?:-)))
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)))
      Podejrzewam że po prostu krzyczała. Tak zresztą jakoś agresywnie wygląda.
      Maseczek jeszcze wtedy nikt nie nosił.:-)

      Usuń
  8. Prawdziwy Geograf - Podróżnik, co przeżyje i zobaczy to jego. Zdjęcia piękne, pozdrawiam Stokrotko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dodatek przekazuje wiele swoim uczniom co widział na własne oczy i co przeżył.
      :-)

      Usuń
  9. O małpach o krwawiących sercach nie słyszałam :( ale teraz już wiem :) Ładną mają sierść.
    Szalonemu geografowi dziękuję za piękne zdjęcia, a Tobie Stokrotko za ciekawy wpis. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Towarzystwo miał wspaniałe! Czasem jest lepsze takie od nijakiego człowieczego:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie wspaniałe towarzystwo zawsze stara się uwiecznić na zdjęciach.:-)

      Usuń
  11. Kochany/nie Szalony/Geograf ma przed soba cale zycie, po pandemii jeszcze zobaczy wiele cudownych miejsc, a my za posrednictwem Mamy zobaczymy ciekawe zdjecia. Czekamy!!! Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo zdrowia dla Podróżnika i jego Mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, dobrze że masz obok takiego podróżnika, to tak jakbyś podróżowała razem z nim:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda...
      A wyobrażasz sobie ile się nadenerwuję???

      Usuń
  14. Takiej podróży to można tylko pozazdrościć, ale pozytywnie! O ile pamiętam alpaki są bardziej podobne do owcy, a wikunie są najmniejsze z wielbłądowatych!
    Serdeczności ślę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Etiopia i Peru są dla mnie szalenie egzotyczne chociaż w dzisiejszych czasach egzotyczny wydaje się nawet drugi koniec Europy :).
    Będziesz drugą osobą której o tym powiem ale dzisiaj mi się śniło, że miałam małpę. I ona mi marudziła, że chce iść na sanki więc ja ją na te sanki zabrałam chociaż cały czas myślałam: o rany julek, co sobie ludzie pomyślą? Przecież wszyscy się będą ze mnie śmiać. Poszłam więc z tą moją małpą na górkę a tam...same małpy, na sankach i bez, a ja byłam jedynym człowiekiem. Może powinnam zacząć pić jakieś ziółka przed snem ha ha ha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może Ty już wypiłaś jakieś ziółka przed snem i dlatego miałaś taki sen???
      :-))

      Usuń
  16. No to zabiłaś mi klina. Alpaki i lamy są bardzo do siebie podobne i ze zdjęć ciężko jest zdeterminować co jest co. Jeśli wierzyć informacjom internetowym to alpaka jest mniejsza od lamy co mogę rzeczywiście potwierdzić. Patrząc na te zdjęcia i biorąc pod uwagę inne różnice między tymi zwierzętami mam wrażenie, że 1,2,4 to lamy 3,5 to alpaki. Mogę się mylić ze zdjęciem numer 4 bo wielkościowo wyglada na alpakę. Jednak patrząc na inne cechy to lama. Być może to dzieciak lamy, który jak dorośnie będzie bardziej rozpoznawalny. Dzięki za zaufanie. 😃😃😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne.
      Zapytałam Cię bo wydaje mi się że naokoło Twojego domu to same lamy i alpaki się przechadzają :-)))

      Usuń
    2. Lamy rzeczywiście można spotkać niedaleko ode mnie. Alpaki natomiast w Ekwadorze żyją tylko w kilku miejscach. To bardziej boliwijskie i peruwiańskie zwierzaki. Tak czy śmak miło mi, że mogłem się przydać.

      Usuń
    3. Może quiz pomoże?
      https://samequizy.pl/alpaka-czy-lama/
      :)

      Usuń
    4. Pewnie że pomoże.
      Dziękuję Henryku....

      Usuń
  17. Jest co wspominać. Podróże to bardzo przyjemna i kształcąca część życia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniale, jak zawód jest pasją. Gratuluję ciekawego świata syna, Jagódko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj, Stokrotko.

    Piękny fotoreportaż:)
    Na mnie też dżelady zrobiły wrażenie. Nie były agresywne, raczej - ciekawskie:)
    A kiedy myślę o Peru, to zawsze odczuwam żal, że w szesnastym wieku chciwość zniszczyła tak zaawansowaną cywilizację...

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Alpaki można spotkac w Szklarskiej Porębie. :) I zabrac na spacer, za opłatą oczywiście. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chcialabym pójść na spacer z alpaką :-))

      Usuń
  21. Piękne zdjęcia!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wielkie podziękowania dla Ciebie za pokazanie zdjęć i gratulacje dla Geografa. Dzięki takim pasjonatom ludzie nie mogący podróżować, mogą zobaczyć miejsca, do których nigdy nie trafią. Mnie Peru zawsze będzie się kojarzyło z piosenką "El condor pasa". Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  23. Niech żyje młodość! ( nie tylko metrykalna) Niech życje przygoda i ciekawość świata! Niech żyje odwaga!
    Piękni ludzie i miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  24. Porcja zdjęć z nieosiągalnych dla mnie krańców świata wzbudza ogromną ciekawość. Pomyślałam sobie ze poproszę Ciebie o link do opisu tej podróży przez "Szurniętego" Wędrowca? Pozdrawiam, wracaj całkiem do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  25. I się zrobiło światowo...;o)
    Ty się zbieraj w sobie, bo wiosna idzie...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas się zbieram ale jakoś mi nie wychodzi...:-)

      Usuń
  26. Bardzo interesujące zdjęcia. Ciekawe są małpy z czerwoną skórą
    w kształcie serca.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne podróże, wspaniałe zwierzaki! Do Afryki mnie nie ciągnie. A Peru, ach, zwiedziłabym jeszcze...ale, chciałaby dusza do raju, a pandemia nie pozwala. Serdeczności Jadziu!

    OdpowiedzUsuń
  28. Egzotyka, inność... Warto poznawać, warto się uczyć.

    OdpowiedzUsuń
  29. Niezwykle miejsca Stokrotko! przepiekne zdjecia, te namioty wsrod agaw albo agawowate, bo nie wiem czy to agawy, jakies takie na nozkach..cudo,
    Peru niestety nie bylam mimo, tylu lat w Ameryce ŁAcinskiej, ciagle myslalam, ze tam sie wybiore, ale jakos nie wyszlo, a teraz to nie wiem nic.
    Swietnego masz syna!!! podoba mi sie bardzo jego zycie.
    Sciskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję. ...
      Starszy syn też fajny:-)

      Usuń
  30. Biwakowanie w Etiopii... Cóż za odwaga :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pani Stokrotko ja bym się bała tak nocować w namiocie w Afryce.
    Pozdrawiam Panią serdecznie.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspaniała przygoda, w moim stylu. :)
    O lamach i alpakach (jak je rozróżnić) pisałam tu: https://ekstraktzycia.blogspot.com/2018/04/regelstein.html
    :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dobrze że Geograf nie ustaje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez pandemię jednak ustaje.... ale ma dalsze plany:-)

      Usuń
  34. Machu Piccu bardzo mi sie marzy Stokrotko. Moja ciocia tam byla kilka lat temu i wrocila zachwycona. Alpaki tez widziala.

    OdpowiedzUsuń

Pamiętacie wędrujących Cyganów???

A właściwie to nie Cyganów tylko Romów. Bo poprawna nazwa to Romowie. W Środkowej Europie tych ubogich przybyszy z Indii nazywano wedle włas...