poniedziałek, 17 stycznia 2022

Kamiennne upamiętnienia - z cyklu "Warszawa mało znana"

 



Bezpośrednio po wyzwoleniu Warszawy spod niemieckiej okupacji, powracający do miasta mieszkańcy zaczęli spontanicznie upamiętniać miejsca, w których dochodziło do egzekucji Polaków. Nieco później, w związku z rozpoczęciem wielkiej odbudowy miasta, zdecydowano o nadaniu godnej i symbolicznej formy tym upamiętnieniom. Na wniosek Ministerstwa Kultury i Sztuki zorganizowany został konkurs plastyczny pod opieką Stowarzyszenia Architektów Polskich. Zwyciężył rzeźbiarz Karol Tchorek. Artysta przedstawił koncepcję kamiennej tablicy z wielkim krzyżem typu maltańskiego, na której tle umieścił tarczę z inskrypcją. Pod krzyżem na podłużnej płycie umieszczona została informacja o dacie tragicznych wypadków i liczbie zamordowanych osób.
                                                 




"Tablice Tchorka" stały się jednym z wielu symboli Warszawy. Początkowo było ich około 200, do dziś zachowało się około 165. Ostatnie były wykonywane jeszcze w latach 90-tych XX wieku. Pomimo upływu lat te kamienne tablice pamiątkowe są przedmiotem szczególnej troski i szacunku warszawiaków - wiele  z nich ma społecznych opiekunów, takich jak wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie, szkoły, zakłady pracy czy stowarzyszenia. Dbają o nie także zwykli mieszkańcy okolicznych domów. Niedaleko mojego domu na Targówku są trzy takie tablice. Do dzisiaj jakieś "niewidzialne ręce" kładą pod nimi kwiaty. A jest o kim pamiętać bo w czasie II wojny światowej zginęło w Warszawie 600-800 tysięcy warszawiaków - w tym ok. 350 tysięcy Żydów. i 170 tysięcy w czasie Powstania Warszawskiego.

Karol Tchorek /1904-1985/był wybitnym polskim rzeźbiarzem, marchandem i kolekcjonerem sztuki. Na ulicy Smolnej znajduje się jego pracownia artystyczna. Pracownię tę przekazała niedawno Warszawie w darze synowa artysty.


Znajdują się w tej pracowni nie tylko zbiory związane z Karolem Tchorkiem, ale także jego warsztat, wyposażenie pracowni, gromadzone przez lata przedmioty m.inn. modele i fragmenty rzeźb, które wykonywal artysta, ich stelaże i dokumentacje. Są też kafle, meble czy przedwojenne wycinanki. 

I jest niepowtarzalny, specyficzny nastrój i zapach pracowni rzeźbiarskiej, który i ja trochę pamiętam z dzieciństwa...

72 komentarze:

  1. No tak, Warszawa została wyzwolona 17 stycznia.
    Pięknego tygodnia Stokrotko.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, mamy tych miejsc w Polsce aż zbyt dużo, upamiętniają tyle cierpień i łez najczęściej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Cię że tak wszystko pamiętasz.
    Oczywiście tablice spotykam w Warszawie w wielu miejscach, ale pojęcia nie miałem kto jest ich twórcą...
    Marek z dziewczynami
    P.S. Uważaj żeby Cię wiatr nie porwał :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marku - jako rodowita Warszawianka powinnam pamiętać wiele spraw i wydarzeń związanych z Warszawą...
      Właśnie przed chwilą przestało wiać...:-)

      Usuń
  4. Pozdrawiam serdecznie w poniedziałek, już 17 styczeń. Pamiętna data. I Ja pamiętałem, "akuratnie" obłożony jestem książkami i podręcznikami. Zdjęcia też dobrze dobrane do posta. Jak Jotka wspomniała - te tablice są bardzo ważne. Dziękuję za obecność dziś u mnie na blogu. Ja po 32 minutach u fryzjera z rana - jutro pogrzeb Sąsiadki. Prawdopodobnie. Niestety Stokrotko Covid. Serdeczności. Na południu lekko powyżej zera i śnsieg z deszczem :/ .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas było straszliwa śnieżna zamieć...
      Pozdrawiam Jardianie.

      Usuń
  5. Dobrze ze ludzie dbaja o te tablice jak o zabytki. Trzeba pamietac o tych co walczyli i zgineli za nasza wolnosc. Tablice przypominaja ilu cierpialo w tamtym czasie. Az w glowie sie nie miesci, ze tyle ludzi zginelo w czasie II Wojny Swiatowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasieńko - bardzo mi miło że o mnie nie zapominasz i czytasz moje teksty.
      I zostawiasz miłe komentarze :-)

      Usuń
  6. Klik dobry:)
    Dobrze, że my - pokolenie powojenne - także pamiętamy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ilekroć chodząc po Warszawie natrafiałam na taką tablicę, nie byłam w stanie powstrzymać łez. Wielka szkoda, że pracownia Twojego Ojca nie została zachowana, ale dobrze że z kolejną nie postąpiono podobnie, tylko jest i przypomina o wybitnym człowieku. Ukłony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Iwonko za te słowa...
      Pozdrawiam najpiękniej.

      Usuń
  8. Dobrze, że kultywuje się pamięć o tamtych czasach. Oby nie było kolejnych okazji. Pomyślałam, żę tak brakuje nam spokoju, ta nasza Ojczyzna jest szarpana na wszystkie strony. Pomyślałam także, że Ty, Jagódko pisząc o artyście-rzeźbiarzu wspominasz swojego Tatę, który przecież zostawił spory dorobek artystyczny. Pozdrawiam cieplutko, chociaż wiatr u nas niemały :)⛈

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Anusiu Kochana że o mnie nie zapominasz :-)

      Usuń
  9. design tablicy faktycznie udany, wystarczy rzut oka i wiadomo, o co chodzi...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że warszawiacy pamiętają o tych tablicach, przystrajając je kwiatami.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle jeszcze pamiętają Hanno.
      Dziękuję za wizytę :-)

      Usuń
  11. z leciuteńką, mglistą zazdrością powiem - kurcze! dlaczego nie urodziłaś się tutaj i o moim mieście nie piszesz tak pięknie! to niesprawiedliwe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tak z sercem ale wydaje mi się że o Twoim mieście też pisałam. Bo jeśli mieszkasz w największym mieście nad Odrą to jestem nim zachwycona...

      Usuń
  12. Kochana
    Nie zapominam o swoich kochanych, wiernych blogowiczach 😊💖
    Pięknie zawsze piszesz o swoim mieście, wzruszylam sie
    Serdeczności przesyłam moc i choć dziś przypada Blue Monday-najbardziej depresyjny dzień w roku- nie dajmy się!👍😁

    OdpowiedzUsuń
  13. Smutna, bardzo smutna historia naszego narodu. Pamięć jest ważna. I te kwiaty - to takie w tym wszystkim miłe.
    Pozdrawiam Cię Stokrotko w chłodny wietrzny poniedziałek.
    Od dwóch tygodni jestem przeziębiona i łykam antybiotyk oprócz stałych leków...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaraz skojarzylam dziee tej racwi z losem innej, rodzinnej. Pamiec o zmarlych, a szczegolnie o tak tragicznych mamy wpisane w nasza kulture i nic ani nikt tego nie zniszczy, piekne upamietnienie tragiczych losow stolicy. Malgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu - Warszawa naprawdę okropnie ucierpiała w czasie ostatniej wojny...

      Usuń
  15. Dzieje tej pracowni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu - dzieje pracowni, ktorą masz na myśli są bardzo bardzo trudne...

      Usuń
  16. -- dla nas, tych co nie mieszkają w stolicy, to zupełnie nieznane miejsca i opowieści... oj jak dobrze, że są osoby, które tak bardzo kochają Warszawę i jeszcze tą miłością dzielą się z innymi... dziękuję Ci kochana
    - pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alinko za życzliwość i serdeczność :-)

      Usuń
  17. Jaguniu,
    pisałam wcześniej, ale się nie wydrukowało. A zatem raz jeszcze - tyle okrucieństwa przeszła nasza Warszawa - niech pięknieje wciąż i nigdy takie okrucieństwo już się nie powtórzy...
    Serdecznie Cię pozdrawiam
    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzień wyzwolenia Warszawy, 17 stycznia - czy jeszcze ktoś obchodzi święto? Dopóki pracowałam, to widziałam staruszków kombatantów na uroczystości. Teraz może już święto zakazane, bo nie jest zgodne z "nową historią"? Nie wiem, nie jestem na bieżąco.
    Kamienne tablice wryły się w duszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko - chyba nawet nie wspominano za bardzo o tym dniu...

      Usuń
  19. Zapomniałam Cię, Stokrociu, uściskać 💗🌼🌼🌼🌼💗

    OdpowiedzUsuń
  20. Znam te tablice, ale nie wiedziałam niczego o autorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, przecież nie można wiedzieć wszystkiego...

      Usuń
  21. Zwróciłaś moją uwagę na to, co, tak jak mój przedmówca, widziałem, ale nie znałem historii powstania tych tablic i nazwiska projektanta, no i w ten sposób moja wiedza o stolicy została dzięki Tobie poszerzona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to cieszę się Kawiarenko że czegoś się ode mnie dowiedziałeś...

      Usuń
    2. oj, dowiaduję się bardzo ciekawych rzeczy... zawsze... a na fb. udostępniam Ci "hiciorka"... Uśmiejesz się :-)

      Usuń
    3. Uśmiałam się ledwie oczy otworzyłam...

      Usuń
  22. I really appreciate your professional approach.These are pieces of very useful information that will be of great use for me in future.
    Cock Fighting Online_មាន់ជល់តាមអនឡាញ
    មាន់ជល់តាមអនឡាញ_Cock Fighting Online

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawy post! teraz będę patrzeć na te tablice pamiętając ten post z Twoją informacją. Bardzo mi się spodobał warsztat artysty. Jest otwarty dla chętnych do zwiedzania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko - nie wiem niestety czy jest otwarty do zwiedzania. Ale postaram się tam pojechać żeby sprawdzić....

      Usuń
    2. Zajrzałam do internetu, pracownia Karola Tchorka zachwyca, piekne miejsce.

      Usuń
    3. Czyli warto tam pójść ..... dam Ci znać jak się dowiem...

      Usuń
    4. Wygląda na to, ze zwiedzanie nie jest takie proste, są zapisy, miejsc nie ma...synowa i spadkobierczyni artysty czasem oprowadza.

      Usuń
    5. Może nam się kiedyś uda...:-)

      Usuń
    6. Zagłębiłam się trochę w temacie
      https://varsavianista.pl/wp-content/uploads/2021/03/muzeum_ukryte.pdf
      Może powstanie szlak po pracowniach artystycznych Warszawy? Po Twoim Tacie nie pozostała pracownia..

      Usuń
    7. Niestety, nie pozostała. Zburzono ją .... i było to okropne draństwo...

      Usuń
    8. uwielbiam takie miejsca...byłam w domu Pabla Nerudy w Santiago de Chile, byłam w domu Fridy Kahlo w Coyoacan w Meksyku, w domu Fridy i Diego Rivery w San Angel w tymżę Meksyku, w domu Carlosa Cruz- Diez, w Tovar w Andach wenezuelskich, jednego z największych przedstawicieli sztuki kinetycznej ..wszystko to były domy i pracownie. BArdzo to było ciekawe zwiedzanie.

      Usuń
    9. Wyobrażam sobie Grażynko.
      Jeśli nie byłaś to pojedź do Muzeum Rzeźby w Orońsku i do Muzeum Socrealizmu w Kozlowce...

      Usuń

    10. W Kozłowce byłam w Orońsku nie

      Usuń
    11. Oronsk jest wspaniały. Ale lepiej pojechać tam jak będzie ciepłej bo większość rzeźb jest w parku. Wtedy będziesz mogła je dokładnie obejrzeć.

      Usuń
  24. Znowu dowiedziałam się u Ciebie czegoś nowego. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przyjedziesz do Warszawy, to z pewnością zobaczysz takie tablice.
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  25. ..witam Stokrotko <3
    zaglądam do Ciebie z ogromną przyjemnością, bo lubię i czytam wszystkie Twoje posty, gdyż są naprawdę bardzo ciekawe, lecz nie zawsze zostawiam ślad..
    'Tablice Tchorka' są niezwykłym upamiętnieniem tragicznych zdarzeń podczas wojny.. dzięki Twojej informacji może wybiorę się na Smolną zobaczyć pracownie rzeźbiarską Tvhorka.. jeszcze nie wiem kiedy tam pójdę, bo od dłuższego czasu nie czuję się zbyt dobrze i mam problemy z chodzeniem.. może jak będzie w miarę ładna pogoda i nie będzie ślisko..
    - pozdrawiam cieplutko i serdecznie, życzę zdrówka i dobrych dni <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie Ci dziękuję AnSo ze mnie odwiedzasz. Sprawiasz mi tym wielką radość.
      A jeśli chodzi o pracownię na Smolnej to lepiej poczekać na wiosnę i na lepsze zdrowie.
      Serdeczności :-)

      Usuń
  26. Ale kto pamiętał o tym, że 17 stycznia to dzień wyzwolenia Warszawy tzn obecnie. Szkoda, że tak mało się o tym mówi, pisze...mm

    OdpowiedzUsuń
  27. Niby się wie o pewnych rzeczach ale niekiedy jedynie powierzchownie. Tak też jest w moim przypadku z opisanymi przez Ciebie tablicami. Nie znałam ich historii powstania a informacje ciekawe. Dzięki za nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie na moim blogu. Zapraszam do częstych wizyt jeśli masz czas i ochotę.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  28. Dobrze, że ktoś wymyślił taki sposób upamiętnienia ważnych miejsc.

    OdpowiedzUsuń
  29. Symbole smutnych czasów. Musimy pamiętać!!!

    OdpowiedzUsuń

Wiedzieliście o tym?

                              Na 1000 mieszkańców Polski: 1 osoba jest zawodowym strażakiem 1 osoba zarobiła w ostatnim roku ponad milion zł...