piątek, 13 maja 2022

Pola z Lipna, nietypowy trójstyk granic i skamieniałe drzewa - cykl "Polska nieznana"

Miasto Poli Negri


 Apolonia Chałupiec urodziła się 5 stycznia 1897 roku w Lipnie na Pojezierzu Włocławsko- Gostynińskim.  Cały świat zapamiętał ją jako Polę Negri, jedną z największych gwiazd kina wszech czasów. Niestety,  miasto to opuściła już w wieku 7 lat, ale znajdują się w nim miejsca  jej poświęcone. Pierwsze to izba pamięci aktorki znajdująca się w Miejskim Centrum Kultury. A w izbie są czarno-białe zdjęcia, plakaty i wycinki z gazet. Można też tam obejrzeć ocalały fragment amatorskiego filmu, przedstawiającego Polę Negri i Charlie Chaplina. A na ścianie budynku wmurowano tablicę poświęconą Poli Negri. 





Natomiast na maszcie ponad budynkiem urzędu miejskiego w Lipnie znajduje się blaszana sylwetka trąbiącego aniołka z datą 1878. Wykonał ją blacharz, Jerzy Chałupiec, ojciec Poli Negri.

Tak niewiele pozostało po słynnej i pięknej artystce, a jednak mieszkańcy Lipna  opowiadają o Niej wszystkim turystom...

                                                 Jaworzynka - Trzycatek



Obszarów gdzie stykają się granice trzech państw jest w Polsce sześć. W najdalej na południe położonym przysiółku Jaworzynki - w Trzycatku zbiegają się granice Polski, Czech i Słowacji. Przeważnie w takim wytyczonym punkcie stoi jeden obelisk, a tutaj są aż trzy. W odległości kilku metrów od siebie stoją dwa jednakowe trójgraniaste słupy, oba wykonane z jasnoszarego granitu. Na jednym jest napis "Rzeczpospolita Polska" i herb kraju, na drugim "Ceska Republika"i także herb. Trzeci /na wspólnym zdjęciu ten po prawej/ stoi dalej, w głębi lasu, za potokiem i widać go tylko przez niewielką przecinkę. Potok też jest szczególny - ma ok. 3 km. długości, płynie przez terytoria trzech państw i ma aż trzy nazwy, czyli średnio jedną na kilometr. 

Ten nietypowy trójstyk granic powstał w roku 1993 po rozpadzie Czechosłowacji.

                                                           Skamieniałe drzewa 


Od wieków skamieniałe drzewa są osobliwością na skalę europejską. Jan Długosz sosnom w Siedliskach na Roztoczu przypisywał tajemniczą zdolność ulegania skrzemienieniu zaledwie po kilku latach od ścięcia. Okazy skamieniałych pni tych drzew to szczątki gatunku Taxodioxylon taxodi.
 
Te sosny rosły w tamtych stronach kilkanaście milionów lat temu. A zjawisko krzemienienia polegało na zamianie organicznej substancji drzewnej w nieorganiczną krzemionkę, która w sprzyjających chemicznie warunkach, w gorącym morzu zastępowała komórki roślinne. Krzemionka w fantastyczny sposób z najdrobniejszymi detalami odtwarzała wygląd drzew do tego stopnia, że drzewo skamieniałe tylko czasami można odróżnić od naturalnego. Trzeba je po prostu dotkąć ...


Oglądałam te skamieniałe drzewa i nawet je dotykałam /jak nikt nie patrzył/ w Muzeum w Siedliskach... parę lat temu, gdy wracałam z objazdowej wycieczki po Roztoczu...


Byliście w którymś z opisywanych przeze mnie miejsc?.

52 komentarze:

  1. Niestety Stokrotko, nie byłem w żadnym z tych miejsc. Ale jeszcze przede mną wiele ;-) . Pozdrawiam znad przed sobotnich porządków :-) .

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Stokrotko jesteś taka chodzącą encyklopediæ o Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam, że przyczepiam się do drobnych detali, ale zaskoczyło mnie że na pamiątkowej tablicy nazwisko aktorki podane jest jako Apolonia Chalupec. Zajrzałem do Wikipedii a tam to samo.
    Podane jest jej drzewo genealogiczne, z którego wynika, że jej ojciec, Jerzy Chalupec, był z pochodzenia Słowakiem.
    Jednak po ślubie z E. Dąmbskim (1919), Apolonia podpisała się -Apolonia hr. Dąmbska-Chałupiec.
    Ufff, zrzuciłem ciężar z serca i teraz mogę się beztrosko rozkoszować raportem z Trzycatku. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lechu ze o tym napisałeś. Pola Negri była w połowie Słowaczką. Spolszczono jej nazwisko ....

      Usuń
  4. Niestety, nie byłam. Zwiedzam raczej większe zabytki, chociaż przez Lipno kiedyś przejeżdżałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I pozdrawiam Stokrotko po...33 minutach w ...Stokrotce ;-) .

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam tuz obok styku 3 granic, do samych słupów nie dotarliśmy, nawet nie pamiętam dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie byłam w żadnym z tych miejsc ale tak wspaniale Pani je opisała ,że czuję jak bym była.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze coś wynajdziesz czym mnie zaskoczysz!!!
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie miejsca, które łączą narody.
    Fascynują mnie też rzeki, np. Narew łącząca się z Wisłą, czy Wilejka wpadająca do Niemna, czuję tam jakąś magię.:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. "Mój" trójstyk znajduje się w Bieszczadach, na szczycie Krzemieniec :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie widoki z niego śliczne :-))

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc, nie wiem, bo ja się chodzeniem po górach nie plamię :-)

      Usuń
    3. Rozumiem, nie każdy musi chodzić po górach...

      Usuń
    4. Chwała Ci, że to rozumiesz!

      Usuń
    5. Jestem tolerancyjna i wyrozumiała... :-)

      Usuń
  11. Bardzo miała charakterystyczną urodę Pola Negri. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyobraź sobie, że dwa tygodnie temu zaliczyłam spacer do wspomnianego trójstyku w Jaworzynce. Ciekawe miejsce, a będzie jeszcze ładniej, bo trwa tam remont i budowany jest hotel:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę....to mam wiadomości z pierwszej ręki. Ja to mam szczęście:-)

      Usuń
  13. Witaj, Stokrotko.

    Pola Negri:)
    I słynne "Tango Nottirno" w jej wykonaniu:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej zainteresowały mnie te drzewa już kamienne. Byłam na Roztoczu kilka razy i nie wiedziałam o nich, będę miała je na uwadze. A trójstyku doświadczyłam w Wenezueli, na górze Roraima, musiałam sie wspiąć na 2800 metrów w towarzystwie indian i na stołowym szczycie jest "el punto triple"..Wenezueli, Brazylii i Gujany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłąm wczoraj z bratem kanadyjskim w Twoich Łazienkach, ale są piękne wiosennie...!

      Usuń
    2. Grażynko to Ty nie na byle jakim trójstyku byłaś:-))

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że Twojemu bratu też podobały się "Moje Łazienki"????

      Usuń
    4. Roraima https://pl.wikipedia.org/wiki/Roraima_(g%C3%B3ra)
      weszłiśmy tam bo to niezwykła góra , na trojstyk nie zwróciliśmy wiele uwagi...Roraima to świetna wyprawa dla Twego Geografa.

      Usuń
    5. Memu bratu oczywiście Łazienki sie podobały, przylatuje co roku do Polski i co rolu zaczynamy łazęgę po Polsce od traktu królewskiego ,,ŁAzienki pierwsze

      Usuń
    6. Niewykluczone że mój Geograf się tam wybierze :-))

      Usuń
    7. To miłe. Pozdrów serdecznie swojego Brata ode mnie...:-)

      Usuń
  15. Jeszcze nigdy się tak nie zdarzyło żeby na Twoim blogu nie było czegoś ciekawego i na dodatek interesująco opisanego...
    Pieknego weekendu Stokrotko!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie Elu :-)
      I nawzajem pięknego weekendu!

      Usuń
  16. Nie byłam...;o) Więc musisz koniecznie organizować mi takie wycieczki, choćby wirtualnie...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłaś że dla Ciebie je robię? :-))

      Usuń
  17. Ci co byli, tak jak ja , z radością znajdują nowe szczegóły albo wspominają swoje miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  18. W Trzycatku nie byłem, ale za to styk trzech granic mieliśmy także pod Łodzią (teraz to dzielnica Bałut). Były to jednak tylko granice wojenne, czyli tam, gdzie przesuwał się front I WŚ.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepraszam, ze tak pozno pisze ale chcialam zapytac czy podziwislas kosciolek na wyspie w Zwierzyncu/dawny teatrzyk Marysienki Zamojskiej, pizniej Sobieskiej/? Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Małgosiu, nie byłam nigdy w Zwierzyncu..

      Usuń
  20. Dziękuję za tak wiele ciekawostek. Nie byłam w żadnym z tych miejsc i pewnie już nie będę.

    OdpowiedzUsuń

Deszczowy Łowicz - część pierwsza

" Nikt nie mógł ze mną pojechać, chociaż to była sobota. Każdy zapracowany albo nieobecny, albo chory, albo sceptycznie nastawiony do ...