niedziela, 3 marca 2024

Dzisiaj będzie o miejskiej kolei podziemnej

 


1. Najstarsze jest metro w Londynie. Zostało otwarte w 1863 roku i przez 33 lata było jedyną tego typu konstrukcją na świecie. Dziś ma 272 stacje i przewozi ponad miliard ludzi rocznie.

2. W roku 1896 otwarto metra w Budapeszcie, w Atenach i w Glasgow.
Pierwszą linię metra budapeszteńskiego uruchomiono za panowania Franciszka Józefa . Miała ona 4 km długości. Na drugą mieszkańcy czekali 74 lata . Dziś sieć posiada 52 stacje i cztery linie.
Pierwsze kolejki podziemne były napędzane lokomotywami parowymi i dużym problemem było odprowadzanie spalin w podziemnych korytarzach. W ateńskim metrze parowozów używano przez 8 lat - od 1896 do 1904 roku.

3. W 1897 roku uruchomiono kolej podziemną w Chicago i w Bostonie.

4. A w 1900 roku w Paryżu.

5. W Berlinie w 1902 roku, w Nowym Jorku w 1904 roku a w Filadelfii w 1907.

6.  W Hamburgu w 1912 roku, w Buenos Aires w 1913 a w Madrycie w 1919.

7. W Barcelonie w 1924 a w Tokio w 1927.

8. W Osace w 1933 a w Moskwie w 1935 roku.
I to są najstarsze linie metra.

9. Do przyozdobienia stacji metra w Moskwie użyto więcej marmuru i granitu niż w ubiegłych wiekach do budowy carskich pałaców.. Nazwano to kompleksem Stalina. 
10. Stacja Arsenalna znajduje się w kijowskim metrze i wybudowano ją na głębokości 105,5 m.
11. W 2003 roku metro w Szanghaju miało 3 linie i 65 km długości. Dziś jedna z 20 linii metra w tym mieście ma blisko 69 km długości i budowano ją zaledwie sześć lat.
12. W Warszawie plany budowy metra powstały już w roku 1927. Ale dopiero w roku 1995 otwarto pierwszą linię M-1. Aktualnie warszawskie metro ma dwie linie i 38 stacji. Najgłębsza stacja Nowy Świat-Uniwersytet znajduje się 23 metry pod ziemią.
13. Najdłuższe sieci metra to: Szanghaj 831 km, Pekin 669 km i Kanton 607 km.

Poruszałam się metrem w wielu miastach. Ale najbardziej zapamiętałam metro moskiewskie. Te marmury i złocenia i te żyrandole i te płaskorzeźby NIE podobały się nie tylko mnie ale i mojemu starszemu, wówczas 14-letniemu synowi. No ale te wszystkie ozdoby powstały w roku 1935 i był to wzorcowy przykład socrelizmu.. i jest już teraz rosyjskim zabytkiem...
     
                      /Stacja Komsomolskaja w moskiewskim metrze/

Z pewnością jeździliście nie jednym metrem. Napiszcie proszę, które zrobiło na Was największe wrażenie...
Może to w Warszawie?

  
                  /Stacja Plac Wilsona w warszawskim metrze/

72 komentarze:

  1. Dzień dobry,moskiewskie metro to jak pałac.Trudno cokolwiek napisać gdyż dawno temu jechałam metrem warszawskim i budapesztańskim a pamięć już nie ta, dzięki za lekcje historii, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulko ale ten pałac czyli moskiewskie metro nie podobał mi się....
      Serdeczności od Stokrotki

      Usuń
  2. Witaj Stokrotko początkiem meteorologicznej wiosny
    Znam bardzo dobrze tylko praskie metro. Tym berlińskim jechałam tylko raz, ale kiedy to było? Ale to moskiewskie - piękne.
    Pozdrawiam jak zawsze serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ismeno to masz porównanie...:-)
      Serdeczności od Stokrotki

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Wyciągnęłam Cię :-))
      Stokrotka

      Usuń
  4. witam Stokrotko 🤍,
    jak zawsze u Ciebie interesująca notka, dziękuję za ciekawostki ze świata o metrze 😊
    ..metro moskiewskie wygląda jak pałac, a nasze warszawskie jest jakie jest .. niektóre stacje są całkiem przyjemne dla oczu ..

    - pozdrawiam Cię serdecznie i ciepło, życzę dobrych dni 🤍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AnSo wydaje mi się że metro warszawskie jest udane...
      Serdeczności od Stokrotki

      Usuń
  5. nie mam porównania, a i warszawskie metro poznałam dopiero kilka lat po uruchomieniu; rozgałęzione sieci metra w wielkich miastach tworzą podziemny świat, jak może być potrzebny, okazało się ostatnio w Kijowie, gdy dwa lata temu wybuchła wojna i ludzie znaleźli tam schronienie; wcześniej takie sytuacje człowiek oglądał tylko w filmach grozy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notario podobno jest tak że projektanci i budowniczy każdego metra zakładają że może ono być schronem...
      Stokrotka

      Usuń
  6. Pozdrawiam Stokrotko. Nigdy metrem nie jechałem ;-). Serdeczności .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem że to Ty Jardianie.
      Stokrotka

      Usuń
    2. Ps. Storkotko, tak to ja - Jardian - nie wiem dlaczego zapomniałem się podpisać ;-) .

      Usuń
    3. Poznałam Cię :-))
      Stokrotka

      Usuń
  7. Jedyne skojarzenie z metrem jakie mam ostatnio to Pan Trzaskowski jadący nim przed wyborami z książka na kolanach by do dać sobie powagi. Kolejny raz przed wyborami. Zwyczajny pociąg tyle ,że pod ziemią. Są ludzie , którzy zachwycają się kolejkami elektrycznymi i są tacy, których to nie interesuje. Ja należę do tych , których to nie interesuje w żadnym stopniu. NKloszard.

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwsze, jakie poznałem, to było budapesztańskie, wtedy były dwie linie: to stare "kici metro" i pierwsza linia nowego...
    potem wiedeńskie, berlińskie i oslowskie... chyba to w Oslo było najfajniejsze... pod ziemią biegnie tylko pod centrum, a potem jest niczym warszawska WuKaDka... można było sobie stanąć przy kabinie motorniczego i obserwować trasę z przodu...
    paryskie wspominam marnie, bo kiedyś w autobusie Warszawa - Paryż fatalnie się poczułem, a musiałem dotrzeć na camping metrem plus przesiadka w autobus... ciężki plecak, tłok, do tego jeszcze na którejś stacji wmeldowało się dwóch grajków hałasując na harmoniach, istny koszmar... do tego jeszcze podczas przesiadki pomyliłem wyjścia, a byłem już na ostatnich nogach... w ogóle to sporo jeździłem tym metrem po Paryżu, ale tego kursu nie zapomnę, to była masakra...
    do kompletu metro praskie, ale to był epizod, kilka stacji...
    do warszawskiego metra odkryliśmy wejście na Ursynowie już w trakcie budowy, chodziło się tam z dziewczynami, piwo, Zioło, po prostu fajne imprezki się odbywały, więc to metro znam jakby tak bogaciej...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to jest wypracowanie na szósteczkę! :-)
      Stokrotka dziękuje

      Usuń
  9. Piękniejsze, czy mniej piękne wystroje metra pewno że cieszą, ale metro to sposób na rozwiązanie komunikacji coraz to liczniejszej populacji na naszym globie. Zamiast spalinowe auta: metro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie ze tak.
      Dziękuję Ci i pozdrawiam.
      Stokrotka

      Usuń
  10. Bo ja wiem? Metro to metro, na mnie w ogóle nie robi wrażenia poza tym, że kulę się w sobie, bo nie znoszę przebywać w tunelach i pod ziemią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja nie przepadam za takimi podziemnymi korytarzami...
      Stokrotka

      Usuń
  11. Stokrotko dziś jest Dzień Pisarzy i Pisarek. Życzę Ci wszystkiego najlepszego. I czekam na następną książkę
    A jeśli chodzi o metro to ostatnio jechałam tym Warszawskim. Razem z Tobą :-))
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu pamiętam jak jechałyśmy do Stacji Wilanowska :-)
      Dziękuję za życzenia... ale następnej książki już nie przewiduje.
      Stokrotka

      Usuń
  12. Dziękuję bardzo za kolejną porcję ciekawych informacji.
    Trudno i zliczyć w ilu miastach jeździłem metrami...
    Swoją drogą zabawna zbieżność gramatyczna - a więc jeśli ktoś korzystał z tysiąca metr, to czy można powiedzieć że spróbował kilometr?
    Oczywiście metro moskiewskie jest imponujące.
    Metrowe ciekawostki - w Nowym Jorku zadziwiła nas ilość graffiti w wagonach metra, później znalazłem informacje, że tego nie namalowali wandale, ale zostało zlecone przez zarząd metra - chodzi właśnie o to żeby nie zastawić skrawka przestrzeni dla wandali.
    Sapporo, Japonia - bilety wielokrotnego użytku, przy wyjściu ze stacji metra należy bilet wrzucić do maszyny a ona odda kilka yenów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ci dziękuję za bardzo ciekawy komentarz.
      Wszystkiego dobrego Lechu.:-)
      Stokrotka

      Usuń
  13. Kiedyś jechałam metrem w Pradze.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w nim śmiesznie mówią... prawda?
      Stokrotka

      Usuń
  14. Fascynujące jest to moskiewskie. Widziałam też zdjęcia z innych gdzieś z byłego ZSRR, ale nie pamiętam niestety, skąd...
    Metrem miałam okazję jechać w Berlinie, Monachium, Wiedniu, Pradze, Barcelonie, Tbilisi... i chyba tyle. W Warszawie chyba tylko SKM. No i w Medellin - tamto mi się podobało najbardziej i było chyba najczystsze i najlepiej zorganizowane. Ale to takie oszukane metro, bo nad ziemią.
    Widziałam dziś na instagramie post podpisany "najlepsze wyjście z metra w Europie" - autor wkleił filmik z bazyliką Sagrada Familia, ale dla mnie to zdecydowanie będzie wyjście na Marienplatz w Monachium. :)
    Ja w ogóle bardzo lubię pociągi, więc i metro. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie Ci dziękuję Kataszo za ciekawe "metrowe" wspominki.
      Stokrotka pozdrawia

      Usuń
  15. Jechałam metrem w Paryżu, Berlinie i w Kijowie. I chyba to kijowskie, owa stacja ponad 100 metrow pod ziemią zrobiła na mnie największe wrażenie. Może nawet nie tyle stacja, co tempo jazdy ruchomych schodów, które pomykają jak szalone.
    Z paryskiego pamiętam ścisk i brud, berlińskue umknęło mi z pamięci, a po Warszawie zawsze tylko chodziłam.
    Dobrego tygodnia, Stokrotko!🌼🌼🌼

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie Halinko i dziękuję bardzo za Twoje wrazenia z podróży "metrami" :-))
      Stokrotka

      Usuń
  16. Londyńskie. Uwielbiałam w nim wszystko, łącznie z zapachem, które wielu nazwałoby po prostu smrodkiem.
    Dzięki za zdjęcie Komsomolskiej, niedawno skończyłam czytac serię "Metro". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda że londynskie metro ma specyficzny zapach...
      Stokrotka

      Usuń
  17. Miałam okazję jeździć metrem w wielu miastach . W Oslo stale powtarzano "mind the gap", co bardzo śmieszyło mojego męża. Duże wrażenie wywarło na mnie metro w Sztokholmie, wykute w granicie, bez żadnych filarów, czy betonowych stropów, a też ozdabiane w spokojnym, skandynawskim stylu, np. koszykami "wyrastającymi" z tych granitów ;) W Budapeszcie jeździłam tym "starym" metrem, znacznie płytszym, niż to współczesne, jedno z najgłębszych w Europie. Nowe metro było w stylu "radzieckim", a stare miało małe wagoniki , I było to chyba pierwsze moje metro w życiu (miałam 11 lat).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz Haniu bardzo zróżnicowane wspomnienia z podziemnych podróży w różnych miastach.
      Dziękuję Ci serdecznie.
      Stokrotka

      Usuń
  18. Przez dwa lata prawie mieszkam w londynskim metrze bo tak dużo nim jeździłem. I na niektórych stacjach było trochę groźnie.
    Dziś jest Twój dzień więc pytam czy nie szykujesz nam jakiejś nowej książki? Przydałaby się :-)
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Marku. I ja w londynskim metrze odczuwałam jakiś niepokój...
      A nowej książki nie szykuję... bo każde życie to pewnego rodzaju książka...
      Stokrotka

      Usuń
  19. Nie znam warszawskiego metra, a jeździłam berlińskim i praskim. Bardzo przydatny wynalazek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wynalazek skraca bardzo podróżowanie po dużych miastach.
      Dziękuję i pozdrawiam.
      Stokrotka

      Usuń
  20. No ja właśnie jeździlam tylko raz i tylko warszawskim metrem, więc nie mam porównania. Jak mam być szczera to zdecydowanie wolę zwyczajne poruszanie się na powierzchni zwykłym tramwajem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię i dziękuję.
      Stokrotka

      Usuń
  21. Moskiewskie wymiata! Jak w pałacu :) A ja z rosyjskich jeździłam tylko metrem w Petersburgu. Miłego nowego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię metro w Pradze :) Może dlatego, że te informacje podawane przez głośniki są serwowane w takim zabawnym dla ucha języku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie: " dwirzi se zawiraji"... to jest cudne... prawda? :-))
      Stokrotka

      Usuń
  23. Nigdy nie jechałam metrem, nie było okazji.
    Słyszałam o pomyśle krakowskiego metra i przeraża mnie, że mogą uszkodzić zabytki...
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to niewiele straciłaś... bo widoków pięknych w czasie jazdy nie ma :-))) A tlok przeważnie okropny!!!
      Stokrotka

      Usuń
  24. Korzystałam dawno temu z paryskiego metra...Brudne, śmierdzące i zaniedbane...Jakoś mnie nie porwało do zachwytów...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gordyjeczko ja też się nie zachwycam paryskim metrem...
      Stokrotka

      Usuń
    2. Słabe w paryskim metrze jest to, że jest praktycznie niedostępne dla niepełnosprawnych i wózków z dziećmi.

      Usuń
    3. To rzeczywiście musi być duży problem i przykrość dla tych ludzi
      Stokrotka

      Usuń
    4. Dlatego warszawskie ma zalety jako zbudowane już współcześnie:)

      Usuń
    5. To dobrze że w niektórych dziedzinach życia zmienia się na lepsze.
      Stokrotka

      Usuń
  25. Najbardziej lubię warszawskie bo nim jeżdżę najczęściej. Lubię też w innych krajach bo to znaczy, że je zwiedzam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie ba moim blogu I zapraszam do pozostania na dłużej.
      Stokrotka

      Usuń
  26. Bardzo interesujący post. Jeździłam metrem w Moskwie, Paryżu, Atenach, Pradze, Londynie, Berlinie, Kolonii i oczywiście w Warszawie. Ach, jeszcze w Wiedniu i Monachium,
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucjo z wymienionych przez Ciebie miast to tylko w Kolonii nie byłam więc tam nie mogłam jeździć metrem :-)
      Pozdrowienia od Stokrotki

      Usuń
  27. Do metra mam stosunek osobisty - budowano je na moich oczach obok mojego ursynowskiego bloku. Zanim zaczęli to chodziłam z psami w chaszczach nad metrem, którego jeszcze nie było. A jak już było - przestałam marznąć jadąc do pracy. Wsiadałam pod blokiem, a potem szłam kawałek szybkim krokiem :) Wcześniej musiałam kilkoma autobusami jechać, stać na przystankach, cisnąć się w tłumie i nigdy nie wiedziałam czy się dostanę do środka. To było straszne codzienne przeżycie :( Ano tak... Buziaki Stokrotko 🌼🌼🌼

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Anko za te fajne wspomnienia.
      Serdeczności od Stokrotki

      Usuń
  28. Zdziwiona bylam stanem metra w Nowym Jorku. Myslam sobie w 2008 roku , ze taki bogaty kraj, taka znana metropolia a stacje zaniedbane. Jedynie takie stacje jak 5th Avenue byly bardziej zadbane. Natomiast powiem ze metro wydalo mi sie bezpieczne. Pamietam wracalysmy z kolezankami z Teatru na Broadway okolo polnocy czulysmy sie bezpiecznie.
    Najbardziej lubie metro warszawskie i pamietam jak budowano je na Ursynowie. Bywalam u przyjaciol na Wiolinowej. Pozdrawiam
    Aga T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ago. Dziękuję Ci bardzo za Twoje wrazenia dotyczące metra w Stanach. I cieszy mnie to że lubisz metro warszawskie.
      Pozdrowienia od Stokrotki

      Usuń
  29. Zapewne to zabawne, ale bardzo kocham berlińskie metro i ma do najbliższej stacji tylko 200m do peronu. Moskiewskie metro robi wrażenie, nieco byłam nim przerażona. Ale w Sztokholmie metro jest też na takiej duuużej głębokości jak moskiewskie, a jedna ze stacji jest właściwie naturalną grotą i takie ściany są pozostawione. Warszawskim jeszcze zdążyłam się przejechać przed wyjazdem.
    Tu od czasu do czasu są niemal nocne wycieczki trasami metra i uczestnicy mają nawet kaski ochronne na głowach, a przewodnik opowiada ciekawe rzeczy. Jeżdżą wtedy między innymi trasami, które jeszcze nie są oddane do użytku. Właśnie w miniony czwartek i piątek metro berlińskie strajkowało. Na szczęście kursował "Esbahn" - szybka kolej miejska - bo to inna dyrekcja. Serdeczności;)
    anabell

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu życzę Ci dużo zdrowia abyś mogła wziąć udział w takiej nocnej wycieczce po berlinskim metrze.
      Serdeczności od Stokrotki

      Usuń
  30. W Warszawie nie miałam przyjemności. Ale w Pradze, Londynie i Rzymie tak. I takiego syfu na stacjach jak w Rzymie nie widziałam nigdzie. Zgroza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulko i ja zauważyłam niesamowity brud w metrze w Rzymie...
      Stokrotka

      Usuń
  31. Z przyjemnością przeczytałam znalezione przez Ciebie ciekawostki. Nie miałam i raczej nie będę miała okazji jechania metrem. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Lenko serdecznie. Dziękuję Ci i pozdrawiam.

      Usuń
  32. Ciekawe te informacje o metrze.
    Pamiętam, O przepychu moskiewskiego metra opowiadała mi babcia. Jak nim jeździła, to wysiadała na każdej stacji tylko po to, by ją obejrzeć, bo każda była inna.
    Ja miałam okazję jechać metrem w Paryżu, Londynie i Pradze.
    No i w Warszawie się kiedyś jeździło. ;) Nasze warszawskie metro znacznie później powstało i przez to jest dziś czystsze i bardziej zadbane, bo w tych "zachodnich" pociągi aż się telepią i skrzypią, ale to też ma swój urok historii. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Igomamo za Twoje wrażenia z podróżowania metrem w różnych miastach.
      Pozdrowienia od Stokrotki

      Usuń
  33. Metro , no cóż . Jest to komunikacja bardzo potrzebna. Niejedno miasto ożywiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie inaczej Krystyno.
      Stokrotka potwierdza

      Usuń

Poezja i proza

Wychodząc w środę raniutko z domu na jednodniowy pobyt do szpitala włożyłam do plecaczka te dwie książki: I chociaż mam je od dawna i dobrze...