piątek, 13 lutego 2026

Niedźwiedź z Madrytu

Trzy dni w Madrycie /z czego połowa jednego dnia przeznaczona na wizytę w Muzeum Prado/ - to naprawdę nie jest wiele. Tym bardziej, że Madryt to metropolia 3-milionowa i bardzo zróżnicowana. To miasto pełne wspaniałych zabytków ale też jedna z najnowocześniejszych europejskich stolic.

Poruszaliśmy się oczywiście metrem dojeżdżając ze "swojej" dzielnicy do  jednej głównych stacji - tej, której nazwa brzmi SOL i znajduje się w centrum Madrytu. Stamtąd wędrowaliśmy po tym niesamowicie interesującym mieście. A temperatura w Madrycie w dniach 29-31 stycznia wahała się między 9 a 15 stopniami Celsjusza.

Najpierw poszliśmy do Niedźwiedzia. Według legendy niedźwiedź został upolowany przez króla Alfonsa XI /1311-1350/w górach niedaleko Madrytu.  Niedźwiedź wspinający się na drzewo poziomkowe  i sięgający pyskiem owoców ... czyli pomnik herbu Madrytu znajduje się na półkolistym Placu Puerta del Sol. Rzeźba wykonana została z brązu w roku 1967 a w roku 2017 - na 50-lecie pomnika wyryto te dwie daty na pomniku. A pomnik ma symbolizować bogactwo gleby i arystokrację... Jest symbolem miasta od XIII wieku. Dlatego nie bez powodu mówi się o Madrycie że to Miasto Niedźwiedzia i Drzewka Poziomkowego.

Na zdjęciu mieszkanka Polskiego Syreniego Grodu przed Pomnikiem herbu Madrytu.

Teraz powinnam napisać o królu Karolu III Bourbonie, który panował w XVIII wieku. To jemu Madryt zawdzięcza najwspanialsze zabytki. To on otrzymał przydomek Dobrego Burmistrza, bo w Madrycie co krok napotyka się na dzieła jego planistów i architektów - począwszy od alej i dawnych bram miejskich po wspaniałe gmachy i fontanny.


Pomnik króla Karola III Bourbona znajduje się także na Placu Puerta del Sol - niedaleko od Pomnika Niedźwiedzia...

Na Placu Puerta del Sol na szczycie jednego z budynków wiele lat temu zainstalowano neon o treści Tio Pepe co znaczy Wujek Józek...Nie wiem niestety o jakiego Wujka Józka chodzi... 😀



XVIII wieczny Pałac Królewski jest największą tego typu budowlą w Europie Zachodniej. Zbudowano go na planie kwadratu z jednym dziedzińcem wewnętrznym otoczonym galeriami.  Grubość murów dochodzi do 4 metrów, a w wykuszach okien zmieściłyby się małe gabinety. Ma 2800 pomieszczeń. Rodzina królewska wybrała jednak do zamieszkania rezydencję skromniejszą i przytulniejszą czyli Palacio del La Zarzuela pod Madrytem. 
Ten Kolosalny Pałac pełni natomiast funkcję Muzeum i wykorzystywany jest podczas ważnych uroczystości. Nie mieliśmy niestety czasu /ani funduszy/ na zwiedzanie tego Muzeum, spacerowaliśmy jednak i przejeżdżaliśmy kilkakrotnie tuż koło niego. Skorzystaliśmy bowiem w Madrycie z wycieczki po mieście piętrowym autobusem. Podróż była bajkowa...

                              


Tuż za Pałacem Królewskim znajduje się Katedra La Almudena. Prawda, że to piękny widok?

Madryt to przede wszystkim miasto przepięknych, monumentalnych placów, budowli  i pomników... 











             ...ale także tych nowoczesnych i bardzo wysokich wieżowców....



          
Myślę, że więcej nie powinnam o Madrycie ani pisać ani go pokazywać na zdjęciach. I tak mam go ciągle przed oczami ... 
                                      

7 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci tej wyprawy, ale dzięki temu mogę podziwiać piękne zdjęcia, wirtualne podróże tez mogą cieszyć!
    Jednak zdjęcie ze Stokrotką najciekawsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotka z plecaczkiem i w czapeczce, bo chociaż było ciepło.... to jednak wiatry wiały okrutne

      Usuń
  2. Znalazłam - Wujek Józek to José Ángel de la Peña
    Tutaj historia powstania winnicy https://www.diariodejerez.es/jerez/anos-constancia_0_383962062.html#goog_rewarded

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam w Hiszpanii i sporo zwiedziłam, ale do Madrytu nie dotarłam i bardzo tego żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie byłem, ale z tego co wiem, kuzynki Mamy z Gdyni - wyjechały tam i założyły tam właśnie rodziny. Kontaktu jednak nie mamy. W szóstej klasie SP marzyła mi się nauka hiszpańskiego - tak wtedy do mnie przemawiał :-). Pozdrowienia piątkowe ślę, po sprzątaniu, wniesieniu zakupów itd. i znad lektur :-) .

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nigdzie nie bywałam poza Polską. Dlatego z przyjemnością obejrzałam Twoją fotograficzną relację z Madrytu. O samym mieście może już nie napiszesz, ale nie samym miastem człowiek żyje. Opowiedz co mieliście okazję zjeść z kuchni hiszpańskiej i jacy są Hiszpanie jako ludzie(poza tym, że obok Greków, uważam ich za najpiękniejszych ludzi Europy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie nigdy się nie zastanawiałam o co chodzi z tym Tío Pepe ale od spodem jest napisane " andaluzyjskie słońce zamknięte w butelce " zatem może chodzi o jakiś alkohol? Wino?

    OdpowiedzUsuń

Niedźwiedź z Madrytu

Trzy dni w Madrycie /z czego połowa jednego dnia przeznaczona na wizytę w Muzeum Prado/ - to naprawdę nie jest wiele. Tym bardziej, że Madry...