Tekst dedykuję Kasi Dudziak.
W Alei Głównej Ogrodu stoi 21 alegorycznych rzeźb muz i cnót dłuta Jana Jerzego Plerscha. Są to rzeźby barokowe. Po upadku Rzeczypospolitej wiele z nich zostało przewiezionych do Petersburga. A było ich 90. Potem te, które zostały, ucierpiały w czasie krwawych walk Powstania Warszawskiego. Po wojnie je zrekonstruowano.
Te powyżej są mi bliskie bo przedstawiają rzeźbiarstwo i malarstwo.
Są tam także rzeźby przedstawiające historię i geografię. Jest także 250-letnia rzeźba przedstawiającej Prawdę, która 10 lat temu rozsypała się na kawałki na skutek uderzenia w nią ciężarówką przez nieuważnego pracownika sprzątającego ogród. Została oczywiście zrekonstruowana... A niżej ogólny widok na aleję rzeźb...
Jest jeszcze w Ogrodzie Saskim pomnik Marii Konopnickiej. Na cokole wyryto napis "Marii Konopnickiej - dzieci". Bo to dzieci z jednej ze szkół były inicjatorami wzniesienia tego pomnika. I to dzieci zebrały na ten pomnik ok.600 tysięcy złotych.

Ale to nie wszystko z najstarszego ogrodu w Polsce do którego mogli przychodzić zwykli ludzie.
W czasie niemieckiej okupacji - w dniu 4 maja 1942 roku Ogród Saski /tak jak i wszystkie warszawskie parki/ został zamknięty dla ludności polskiej.



.webp)
.webp)

Nasz park Solanki też był w czasie wojny "tylko dla Niemców".
OdpowiedzUsuńIstnieje już 150 lat!
Kolejna piękna opowieść Stokrotko. Z kolei mój Park Miejski będzie chyba z czasem uzdrowiskowym. Pozdrawiam po owocnej wizycie w Bibliotece Publicznej :-) .
OdpowiedzUsuń