środa, 18 marca 2026

O tym jak zgubiłam się w Toledo

                      

Średniowieczne warowne miasto Toledo wznosi się na siedmiu granitowych, nagich pagórkach w środkowej Hiszpanii. Prawie całkowicie okrąża je rzeka Tag. W pierwszej chwili, gdy zobaczyłam je z drugiego, wyższego brzegu rzeki to sprawiło na mnie  wrażenie nieruchomego, groźnego i ponurego. Ale było to mylne wrażenie.

Na przestrzeni wieków Toledo kształtowały cywilizacje Europy i Azji, od VIII wieku mieszkali tu chrześcijanie, żydzi i muzułmanie. Nazwa miasta znaczy "miasto pokoleń" /łac. Toletum/

Miasto zostało założone przez Iberów, później zdobyte przez Rzymian, następnie przeszło pod władzę Wizygotów, potem Maurów.... ale nie będę już dalej wymieniać. 

Do 1561 roku Toledo było stolicą Kastylii.

Zaliczane jest do 500 Cudów Świata.

Na temat Toledo pisali poeci, archeolodzy, filozofowie, historycy, teolodzy. 

Wielu wybitnych artystów urodziło się, mieszkało i zmarło w Toledo. Najsłynniejszym z nich był El Greco. 

A ja tylko pokażę Wam zdjęcia tego miasta. Część zdjęć była robiona nocą, bo w Toledo prawie nie spaliśmy, chociaż to była ostatnia noc na Półwyspie Iberyjskim.



















                               A tak namalował Toledo El Greco.


W Toledo wszystko jest piękne. Nie tylko górujące nad miastem katedra, kościoły, Alkazar i pałace oszałamiają urodą, ale także zwykłe domy, mury obronne no i wspaniałe bramy wiodące do tego miasta.
Tak jak napisałam w tytule - w Toledo zagubiłam się między murami obronnymi...  I mimo, że miałam mapę i komórkę i pomoc najbliższych, znajdujących się w różnych punktach miasta... to utkwiłam w miejscu i straciłam orientację. Może dlatego, że był to już przedostatni dzień zwiedzania południowo-wschodniej Hiszpanii i zaczęłam odczuwać okropne zmęczenie. A może dlatego że zasmucała mnie wizja opuszczenia pięknej Hiszpanii?
Odnalazłam się jednak  😀 ...... i teraz już od półtora miesiąca wspominam sobie piękną podróż po Hiszpanii.
Były jeszcze inne miasta, także bardzo piękne, ale w tej podróży to Toledo wywarło na mnie największe wrażenie.

4 komentarze:

  1. Haha! Wygląda na to, że Toledo chciało Cię zatrzymać na zawsze:-) Dlatego nawet mapy i komórki się poddały. A teraz masz własną legendę o zgubieniu się wśród murów i bram w tym przepięknym mieście;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miasto faktycznie przepiękne, dzięki Ci wielkie Stokrotko na jego przybliżenie. A pozdrawiam po zabieganym poranku - najpierw Apteka, potem Biblioteka Pedagogiczna, na końcu Laboratorium. I potem zejście po zakupy na parter, ale trening ten sobie cenię. I tak myślę o tym Toledo, że mógłbym kiedyś odwiedzić .

    OdpowiedzUsuń
  3. i do kompletu jeszcze stal toledańska, równie słynna, jak damasceńska...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, zgubić się w takim mieście to przygoda!
    Niespieszne wędrowanie między starożytnymi murami, budowlami, wąskimi uliczkami bez określonego celu i mapy to najlepszy sposób a zwiedzanie. Poznaje się duszę i atmosferę przeszłości.
    W końcu jednak trzeba się odnaleźć i powrócić do współczesności ;-)

    OdpowiedzUsuń

O tym jak zgubiłam się w Toledo

                       Średniowieczne warowne miasto Toledo wznosi się na siedmiu granitowych, nagich pagórkach w środkowej Hiszpanii. Prawi...