piątek, 21 czerwca 2019

Jeszcze o Królowej Brytyjskiej...



1. Królowa nie nosi przy sobie pieniędzy. Wyjątkiem jest niedziela, kiedy uczestniczy w nabożeństwie. Na tacę daje zwykle 5 funtów.

2. Dostaje nietypowe prezenty. Między innymi otrzymała słonia i jelenie.

3. Nie ma wielkich wymagań co do upominków. W 1977 r. na ćwierćwiecze panowania poprosiła swoich ministrów o ekspres do kawy.

4. Prawo stanowi, że wszystkie stworzenia pływające w odległości 3 mil od brzegów Wielkiej Brytanii należą do królowej.

5. Jest bardzo oszczędna. Nosi 10-letnie garsonki i chodzi bokami korytarza aby chodniki nie wytarły się zbyt szybko. Bardzo dokładnie i do końca wyciska pastę do zębów z tubki.

6. Nigdy nie chodziła do szkoły, co nie oznacza, że nie jest osobą wykształconą.

7. Lubi alkohol. Zaczyna dzień od szklaneczki ginu, do obiadu zazwyczaj wypija kieliszek wina, a do deseru martini. Wieczorem sięga po lampkę szampana.

8. Jej majątek wyceniany jest na około 340 milionów funtów a od 1993 roku dobrowolnie płaci podatki.

9. Nakręcono o niej ponad 100 filmów i seriali telewizyjnych.

10. Ma niesamowite poczucie humoru i talent do naśladowania różnych rzeczy. Biskup Michael Mann powiedział kiedyś, że najzabawniejszą sytuację jaką kiedyś widział to krolowa naśladująca lądowanie concorde,a.


A może wiecie jeszcze coś o Królowej Brytyjskiej?


48 komentarzy:

  1. Przypomniało mi sie, że czytałam kiedyś dlaczego królowa nosi jaskrawe stroje. Otóż podobno dzięki temu będzie widoczna dla ochrony w razie jakiegoś nieprzyjemnego zdarzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - głowy koronowane narażone są na różne nieprzyjemne wydarzenia...

      Usuń
  2. Muszę chyba wypróbować tę szklaneczkę ginu rano. Jak amen w pacierzu spałabym po nim co najmniej do godz.16,00!Kurczę, ale ginu nie lubię!
    Czy wiesz, że w pojęciu alkoholizmu to królowa już jest alkoholiczką?
    Natomiast podkradłam pewien patent królowej na długie stanie- należy stać w lekkim rozkroku o szerokości długości własnej stopy, równomiernie obciążając nogi, kolana należy mieć "schowane", czyli napięte mięśnie czworogłowe ud.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się dokladniej przyjrzeć jak Królowa stoi.
      :-)

      Usuń
    2. Nie podejrzysz pewnie, ale ja to wiem od pana, który "zęby zjadł" w służbie dyplomatycznej i sam to z ust królowej słyszał. Miało się te kontakty, miało;)))

      Usuń
  3. Więcej nie wiem, za to widzę punkty wspólne :) A tak z innej beczki - myślałam o Tobie ostatnio i chyba wylądujesz w moim kolejnym wpisie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam się bać czy nie ?

      Usuń
    2. Bo ja wiem? Ja się nie boję :)))

      Usuń
    3. To znaczy że ja powinnam się bać!!!:-)

      Usuń
    4. Frau Be, ciekawe, jakież to punkty wspólne? Tak sobie myslę, że musiały to być jelenie i słoń ;) zgadłam?

      Usuń
    5. A ja podejrzewam że Frau Be otrzymala kiedyś w prezencie krokodyla :-)))

      Usuń
    6. Pssst!
      Powiem Wam, ale to tajemnica: obie z Elżunią lubimy alkohol :)

      Usuń
  4. Bardzo podobają mi się te ciekawostki. Interesuję się Wielką Brytanią, bo chciałabym tam studiować i mniej więcej staram się być na bieżąco z tym, co się tam dzieje, ale nie miałam pojęcia o tych faktach. Super wpis!
    Pozdrawiam serdecznie ❤️
    Mona Bednarska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie ponownie. Mój młodszy syn zaraz po studiach pojechał na pół roku do Edynburga aby wyszlifowac jęz angielski. Po powrocie od razu dostal pracę w b.dobrym liceum anglojezycznym w W-wie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Ba, jak dobrze być Cesarzem... tfu, królową :)) Uściski Stokrotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że dobrze Paczuszko.:-)
      Witaj po dlugiej nieobecnosci!

      Usuń
  6. Lubię tego typu wpisi mimo iż żaden z punktów mnie nie zaskoczył - niemniej przyjemnie czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, to ma królowa mocną głowę, ja po lampce wina zasypiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Królowa jest chyba ewenementem na skalę światową :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krolowa musi i przestrzega protokolu- w efekcie po dwumiesiecznej nieobecnosci nie usciskala wtedy 2 letniego Karolka- to byl szok dla dziecka.Unieszczesliwila swoja siostre nie zgadzajac sie na slub itd itd to minusy krolewskiego zycia.Ale i tak godna jest podziwu Mslgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu - każdy popełnia błędy. Nawet królowa.
      :-)

      Usuń
  10. Juz ja lubie Stokrotko. Ja codziennie rano wypijam malenki kieliszek koniaku dla zdrowotnosci mojego krazenia krwi. Z pewnoscia bede tak dlugo zyla, jak Elzbieta, chocby na zlosc ZUS-owi :) Przytulam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alenko - jak brać przykład to tylko z Królowej :-))

      Usuń
  11. Slyszalam, ze ma niezla kolekcje torebek...

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej!!!
    A my właśnie wyruszamy!
    Ale nie do Królowej tylko w przeciwnym kierunku:-)))
    Odezwiemy się z drogi.

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że ma dość przygnębiające życie, spętana protokołem z milionem zasad i ograniczeń, dotyczących każdej sfery funkcjonowania w państwie. :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawe informacje, lubię takie. Jednym słowem kobieta z klasą, a jednocześnie normalna. Nic dziwnego,że Brytyjczycy ją lubią i szanują.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Dostojeństwo tej nobliwej Królowej zachwyca mnie od wielu lat. Podziwiam kondycję. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loteczko - witam Cię bardzo serdecznie po długiej nieobecności.
      Dziękuję za komentarz i załaczam życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności.
      :-)

      Usuń
  16. Gdzieś czytałam, że dwa razy w roku obchodzi urodziny. Urodziła się w kwietniu, a wtedy jest za zimno by organizować paradę dla poddanych. Dlatego ustalono drugą datę w czerwcu. Wtedy świętuje urodziny z poddanymi.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie piszę i tym w poprzednim tekście w pkt. 1.
      :-))

      Usuń
  17. Ciekawy post Stokrotko.
    Od lat podziwiam Jej niezwykłe nakrycia głowy i kondycji, cokolwiek to znaczy.
    Minus - nigdy nie zaakceptowała Diany... Czytałam na ten temat kilka książek.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - nie znosiła ksieżnej Diany...
      Serdeczności Basiu.
      :-)

      Usuń
  18. 2. Nie chciałabym dostawać takich prezentów. O_O
    3. To rozumiem. :D
    Resztę przeczytałam z uśmiechem. Sympatyczna babcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój ukochany Gilmour zawsze uwazal że Królowa nie znosi muzyki zespołu w którym gra czyli Pink Floyd i nie pozwala jej słuchać wnukom, ale w 2006 roku odznaczyła go Orderem Imperium Brytyjskiego za dobre serce i twórczość. Z pewnością uważa że David to uroczy Stsrszy Gentelman 😀😀😀 z niesamowitym poczuciem humoru.

    A że Queen Elizabeth lubi zaczynać dzień od ginu to nie wiedziałam. Niezła aparatka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka dni temu wylicytował niebagatelną kwotę za swoją ulubioną gitarę elektryczną a pieniądze przekazał organizacji ratujacej naszą Ziemię przed globalnym ociepleniem. Resztę gitar też oddał, w sumie 120, pewnie odda biednym jak zawsze. Jako młody chłopak często chodził głodny, wie co znaczy nie mieć co do ust włożyć. Dobry wrażliwy człowiek z tego Gilmoura Stokrotko.

      Usuń
    2. Dobre że o tym napisalas Kasiu.

      Usuń

W Orońsku

"Do pałacyku Józefa Brandta wchodzi się przez kamienny, profilowany portal konchowy z kartuszem herbowym Christianich. Herb ten stanow...