poniedziałek, 24 lutego 2020

U księcia Józefa Poniatowskiego

Witam Was serdecznie w Pałacu pod Blachą.!!!!! 
Chociaż znajduje się on tuż obok Zamku Królewskiego w Warszawie to ma własna historię. 
W dawnych czasach pałace pokrywano zazwyczaj czerwoną dachówką. Tymczasem ten właśnie pokryto blachą. I było to tak niezwykłe, że zaczęto ten pałac nazywać Pałacem pod Blachą.

Chcecie posłuchać o najważniejszym mieszkańcu tego Pałacu?
Apartament tego kogoś znajduje się na 1 piętrze.
W pałacu tym mieszkał bratanek króla Stasia - książę Józef Poniatowski.

Najpierw eleganckimi schodami wejdziemy na górę. Po drodze mijamy dwie pary ukrytych drzwi. Były to przejścia dla służących.
W tym dużym eleganckim przedpokoju, który nazywa się westybulem możecie zobaczyć na obrazach całą rodzinę księcia. Oprócz portretu jego stryja Stanisława Augusta Poniatowskiego sa tu portrety jego rodziców, dziadków i siostry.
Książę przez bliskich nazywany był zdrobniale Pepi. W dzieciństwie lubił jeżdzić konno i bawić się w wojnę. 
Na tym portrecie książę miał 15 lat.

Kiedy książę Józef dorósł stał się dowódcą wojska. Był bardzo dzielny. Po  bitwie pod Zieleńcami. którą dowodził razem z Tadeuszem Kościuszką i w której  rozgromił wojska rosyjskie dostał od króla order. By to order Virtuti Militar. Możecie go zobaczyć w gablocie pod szkłem.
A tu jest salon. Książę Józef lubił się bawić. Często urządzał przyjęcia, które trwały bez przerwy nawet kilka dni. Jedzono wtedy smaczne potrawy, grano w karty a do tańca przygrywała orkiestra.
A tu jest Kancelaria Sztabowa.

Jak chcecie zobaczyć jak wyglądał dorosły książę Józef to przyjrzyjcie się jego popiersiu - stoi na kominku.
Ściany jego sypialni pomalowano na kolor czarnej jagody. Obok łóżka możecie zauważyć dwie pary drzwi. W czasach księcia za jednymi ukryty był piec kaflowy a za drugimi mała toaleta.
A ten wydlużony fotel służył do odpoczynku na wpół leżąco. Nazywa się szezlong.
Ten pokój to Kancelaria Wojenna.

To właśnie z tego miejsca książę Józef dowodził polskim wojskiem. Podczas codziennych zajęć wydawał ważne rozkazy, podpisywał dokumenty, oglądał mapy i zastanawiał się jak najlepiej bronić kraju.
Naczelny dowódca wojsk Księstwa Warszawskiego i marszałek Francji Książę Józef Poniatowski zginął w czasie bitwy pod Lipskiem gdy przeprawiał się konno przez rzekę Elsterę. Bitwa ta przeszła do historii jako "bitwa narodów".. . bo brały w niej udział prawie wszystkie narody Europy. Było to 19 pażdziernika 1813 roku.
Pomnik księcia stoi przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.

------------------------------------------------------------------
Jak się zapewne domyślacie apartamenty księcia Józefa Poniatowskiego zwiedzałam jako opiekunka razem z V klasą Szkoły Podstawowej. Było to w grudniu ub.roku.
Uwaga:
A teraz wiadomość dla dorosłych:
Książę Pepi był wprawdzie bohaterem narodowym, ale także bardzo zabawowym typem o niesamowitej fantazji. Miał niesamowite powodzenie u kobiet.
Potrafił także na przykład w stroju Adama przejechać konno głównym traktem Warszawy czyli Krakowskim Przedmieściem....Wracał z szalonego przyjęcia do swojego domu czyli Pałacu pod Blachą......
Ale o tym oczywiście dzieciom pani przewodniczka nie mówiła ...

62 komentarze:

  1. Nie bylam w Palacu pod Blacha, a w zamku Krolewskim tak, wiec trzeba bedzie tam zajrzec, tak opisalas jego wnetrze, ze bede juz wiedziala na co tam nalezy zwrocic uwage. Niech no tylko nastanie wiosna to wyrusze tamze, przy okazji zajrze do ogrodu zamkowego, moze bedzie mial wiosenne kwiatki. Jestes ranny ptaszek Stokrotko!

    OdpowiedzUsuń
  2. To dobrze że książę nie siedzi na koniu w stroju Adama...:-))

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda , że tyle czasu i sił zajmowały go kobiety i zabawy .
    Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam o nim, gdy kiedyś pisałam pracę o epoce napoleońskiej, ale o tym "adamowym" żarcie nie słyszałam. Zdecydowanie ciekawa postać ☻☻☻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulo - kilka żródeł podaje ten jego "adamowy strój"... :-)

      Usuń
  5. Książę umiał żyć, bardzo poważnie traktował swoje obowiązki, ale poprzez zabawę potrafił się zrelaksować i to na dodatek nie sam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario - jednym słowem w jego życiu wszystkiego było po trochu :-)

      Usuń
  6. A powinna 😊 mam na myśli przewodniczkę; gdyby nudne fakty i daty okraszano w szkole anegdotkami, dużo łatwiej i szybciej
    (a i trwalej, myślę) przyswajalibyśmy wiedzę, zwłaszcza historyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo - myślę, że dzieciom 10-11 letnim nie powinna o tym mówić.
      Co innego dorosłym...:-)

      Usuń
    2. Myślę, że dzieci rozśmieszylaby wizja golasa na koniu, bez podtekstów, ale nie upieram się... 😊

      Usuń
    3. Ale dzieci zapamiętałyby go tylko jako tego golasa...:-)))

      Usuń
  7. Ja się wprawdzie nie znam, ale Książę rzeczywiście wyglądał na niezłe ciacho...

    OdpowiedzUsuń
  8. No i to co najciekawsze to nie mówią... ;) taki żarcik (dla dorosłtch).

    OdpowiedzUsuń
  9. W stroju Adam, Krakowskim Przedmieściem...no musiał być niezła zabawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A za nim pewnie w powozach jechały hrabiny :-))

      Usuń
  10. Podobno dlatego nie uratowano Ksiecia bo wpadajac do Elstery stracil peruke, a lysego zolnierza nikt nie chcial ratowac z narazeniem zycia.Ciekawy typ-potrafil zrownowazyc obowiazki i uciechy towarzyskie.Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książę Pepi ciekawa postać i przystojny mężczyzna i faktycznie cieszył się dużym powodzeniem wśród pań.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. W zamku Królewskim byłem ale w Pałacu pod Blachą już nie a widzę, że warto. Jeśli będę w Warszawie to pewnie tam zajrzę. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A dlaczego akurat blachą?
    Nie byłam w środku, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem Asiu...
      A na parterze pałacu jest kolekcja dywanów o której już kiedyś pisałam...
      :-)

      Usuń
  14. Ela Karczewska. Byłam raz w tym pałacu. Szczegółów nie pamiętam, więc muszę się jeszcze raz wybrac. A postać księcia jest rzeczywiście wielobarwna. Pozdrawiam. 🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - to przy okazji obejrzyj kolekcję dywanów która jest na parterze.
      :-)

      Usuń
  15. To które konkretnie jest jego okno? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam że wszystkie na 1 piętrze, bo apartament składał się z kilku pokoi. :-)

      Usuń
  16. Witaj, Stokrotko.

    Czasy się zmieniły i dziś przejazd decydenta w adamowym stroju stalowym rumakiem nie byłby już tak spektakularny:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Leno.
      A niewykluczone że niejedn decydent tak jeżdzi...
      :-)

      Usuń
  17. Nie byłam. Ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji zwiedzania Zamku Królewskiego... :-)

      Usuń
  18. A szkoda !! Była szansa obudzić ducha historii prawdziwej...;o)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też jestem za tym, by anegdoty nawet pikantne przekazywać podlotkom. Niech wiedzą skąd biorą się powiedzenia typu "ułańska fantazja". Nasi przodkowie byli nie tylko waleczni ale także i grzeszni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono -a niektórzy to byli nawet rozpustni !!! :-)))

      Usuń
  20. Stokrotko moja córka gdzieś wyczytała, że książę Poniatowski kilka razy tak na golasa paradował po Krakowskim Przedmieściu....

    Ela

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo miło zwiedzało mi się Pałac pod Blachą w Twoim towarzystwie, Stokrotko:-) Dziękuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ha,ha..ta ostanie historyjka jest arcyciekawa :) :) Będę pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczegolnie pamietaj jak bedziesz przchodzic Krakowskim Przedmiesciem i patrzec na księcia siedzacego na koniu....:-))

      Usuń
  23. O rety to faktycznie ciekawe historie. Musiał być niezłym uwodzicielem ten książę Józef skoro tak się babom podobał Stokrotko. Uściski z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  24. A o tej przejażdżce w stroju Adama to nie wiedziałam, hi hi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Stokrotko, wybacz ignorancję, dlaczego Pod Blachą? Historia dachu też ciekawa:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesiu - obiecuję że jak się dowiem to napiszę więcej dlaczego...:-)

      Usuń
  26. Nie wiedziałam, że książę Józef Poniatowski miewał takie ciekawe pomysły, aby paradować po ulicach Warszawy na golasa. Serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Tyle razy zwiedzałam Zamek Królewski, a w tym Pałacu pod Blachą nigdy nie byłam. Zapisuję w moim notesiku.:)
    Wyobraziłam sobie księcia na golasa, chachacha...

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem pewna, że książę Pepi w księżycowe noce odwiedza ukochane zakątki... jeśli się trafi jakaś piękna dziewica to się jej ukaże ;) Tylko... z dziewicami może być problem ;)
    Ściskam Cię Stokrotko :)))

    OdpowiedzUsuń

Ujazdów - najstarszy teren Warszawy

I . Historia Warszawy zaczyna się wraz z grodem Jazdów powstałym w XII lub XIII wieku jako miejsce postoju książąt mazowieckich w czasie pol...