poniedziałek, 20 lipca 2020

O pięknym robaczku

Ten tekst to na przeprosiny, bo w poprzednim wpuściłam Was wszystkich w maliny, pisząc że na żółtym kwiatku siedzi bąk. A to był trzmiel. Szarejbajce i Markowi z dziewczynami serdecznie dziękuję za zwrócenie mi uwagi.
A dzisiaj chcę napisać o pewnym pięknym robaczku.
Wygląda on tak:

Nadobnica alpejska /Rosalia alpina/ to okazały chrząszcz z rodziny kózkowatych dorastający do 4 cm długości. Jest gatunkiem saproksylicznym /związanym z martwym drewnem/, a jej larwy żerują w spróchniałym drewnie starych buków oraz wiązów, jesionów i jaworów.
Całkowity rozwój nadobnicy, od stadium jaja do postaci dorosłej, trwa średnio 3 lata, a preferowanym środowiskiem jej życia są dobrze zachowane, nasłonecznione drzewostany z dużym udziałem buka w wieku powyżej 100 lat.
Najchętniej zasiedla drzewostany rosnące na górskich stokach o wystawie południowej, południowo-zachodniej i południowo-wschodniej na wysokości 500 do 1000 m.n.p.m.
Postacie dorosłe pojawiają się od drugiej połowy czerwca do początku września z największym nasileniem na przełomie lipca i sierpnia.
Chrząszcze są najbardziej aktywne w upalne i słoneczne dni, w godzinach popołudniowych. Biegają wtedy po pniach drzew lub przelatują szybkiem, ociężałym lotem na sąsiednie drzewa. Zaniepokojone wydają "skrzypiące" dźwięki" pocierając jedną częścią pokrywy o drugą.
Przez wielu przyrodników nadobnica alpejska uważąna jest za najpiękniejszego przedstawiciela krajowych chrząszczy. Faktycznie jest bardzo urodziwa.
Jak widzicie jest w kolorze niebieskim i ma na ciele 7 czarnych plam. A na niebieskich czułkach  ma symetrycznie rozmieszczone czarne zgrubienia.
Jest to gatunek prawnie chroniony.

Dlaczego akurat o tym pięknym robaczku piszę?
Ano dlatego, że występuje od w zasadzie tylko w Karpatach, /głównie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim/ a ja zobaczyłam nadobnicę alpejską parę dni temu na swojej działce pod Warszawą. Siedziała sobie na pniu drzewa i patrzyła na mnie. A jak krzyknęłam do sąsiadów zza płotu - "ojej, ale piękny robaczek mnie odwiedził "- to on nagle myk, myk .... i szybciutko gdzieś uciekł.
A jak opowiedziałam sąsiadom jak wyglądał ten robaczek i że był właściwie cały niebieski - to zapytali czy się dobrze czuję...

A ja od 13 lipca nie czuję się dobrze.
I tak jak już pisałam - nawet myśleć mi się nie chce.

A zdjęcia to oczywiście ściągnęłam z jakiegoś albumu o robaczkach...
------------------------------------------------------------------------
I jeszcze znalazłam taki rysuneczek. Nie jest on w żaden sposób związany z tekstem o robaczku.
Raczej z tym, że nawet mi się myśleć nie chce...


---------------------------------------------------------------------------
             /Wszystkie zdjęcia i rysuneczek można powiększyć/

68 komentarzy:

  1. Piękna ta, jak sama nazwa wskazuje, nadobnica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A rysuneczek Ci się podoba?

      Usuń
    2. No cóż definicje patriotyzmu też ulegają ewolucji w miarę "postępu cywilizacyjnego".

      Usuń
    3. Tak to niestety wygląda. ...
      .

      Usuń
  2. Fatalny ten "rysuneczek", a zwłaszcza treść w dymku. Fatalne to jest, bo jest to prawdziwe. Dożyć przyszło czasów, gdy prawda bywa paskudna. To ja już wolę trzmiele, bąki, boże krówki - poza "bożymi krowami" - nawet stonkę ziemniaczaną, bo to wszystko jest przynajmniej naturalne i autentyczne w swoich reakcjach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzmiel czy bąk, na pierwszy rzut oka to chyba tylko przyrodnik zauważy...
    Niebieski robaczek piękny i unikat, pierwszy raz widzę. Może on przybył, by humor Ci poprawić?
    Ja to czekam, co będzie po wakacjach, gdy politycy nowej werwy nabiorą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerażenie mnie ogarnia Asiu...jak pomyślę co może być...

      Usuń
    2. A wywóz i utylizacja śmieci coraz droższe... Czy Obywatele nie powinni wziąć sprawy we własne ręce? Chyba dałoby się wyżyć bez Kuników i Dyzmów?

      Usuń
    3. Tylko że ilość "Dyzmów i Kuników" rośnie w zastraszającym tempie...

      Usuń
    4. I rzekł Prezes: - "Rośnijcie i rozmnażajcie się i napełniajcie Ziemię. A dam wam pińcetplus". To i robią, co mogą.

      Usuń
  4. Bąk, trzmiel... po prostu latające i bzyczące. ;)
    A robaczek śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Stokrotko. W dolnym dymku dodałabym jeszcze "skopać imigranta". Bo mu się chce pracować.
    Czuję się okropnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super robaczek.
    Rysuneczek też super - tylko że ręce mi opadają bo to takie trafne

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie ten rysunek przeraził!!!

    Pozdrawiam serdecznie Stokrotko.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  8. Na nadobną działkę, nadobnej Dziewczyny powinny przylatywać tylko nadobne robaczki !! ;o)

    Tekst w dymkach może dotyczyć też drugiej strony - niestety...A przecież to od nas zależy, czy patriotyzm będzie wartością, czy medialnym szambem...;o)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przecudnej urody ten chrząszczyk!
    Za to dymek - smutny bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Niektóre robaczki są piękne... Czasem ludzie mi się dziwnie przypatrują, gdy przykucnę gdzieś na szlaku lub w parku i zawzięcie fotografuję różne pełzające i fruwające stworki. Potrafią zachwycić.
    A obrazek na miarę czasu. Smutne lecz prawdziwe...
    Ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effko dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  11. Potwierdzam: do nadobnej dziewczyny przyleciec z daleka to pikus.A dymki? coz, sama prawda-jesli zapasc ideowo- gospodarcza sie poglebi ogarnie nas depresja nie smutek, a chamstwo rozpanoszy sie.Ciesz sie dzialka. caluski Malgpsia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Malgosiu kazdym kwiatkiem i motylkiem....
      Serdecznosci..:-)

      Usuń
  12. Śliczny ten robaczek Stokrotko.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczny robaczek Stokrotko. Moja Siostra niegdyś uczyła przyrody. Ja na owadach się nie znam. A pająków się boję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja nie lubię pająków a przecież one zjadają muchy komary i mszyce.

      Usuń
  14. Stokrotko. Nadobnica nadobnicą, trzmiel bąkiem, a patrioci w dzisiejszym wydaniu to nie wiem czym i nie chcę wiedziec. bo mi jak Tobie jakoś tak z tym samopoczuciem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo smutny "END" Nie godzę się! Dziadek nie może tak mówić do wnuka pod groźba kary dożywocia...w kraju, który mu wnuk urządzi.
    A robaczek uroczy. Nie ma pokrewieństwa z kornikiem? Ideowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesiu Miła .... ale ten dziadek ma rację. ...
      I nie wiem czy istnieje pokrewienstwo ideowe....

      Usuń
  16. Wspieram Cie cala soba Stokrotko. Trzymaj sie dzielnie. Ja poki co w gipsie a kostka rwie okropnie. Dzis mialam miec kontrole i poszlam do tego szpitala gdzie mnie olali. Stracilam tylko nerwy i zmeczylam sie. We czwartek ide prywatnie. Zobaczymy co mi powie. Juz bym byla u kolezanki na wczasach a tak... siedze i plakac mi sie chce. Sciskam Cie. Nadobnica przepiekna jest. Niebieski to moj ukochany kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Ty się trzymaj dzielnie Kasiu..
      A kolor niebieski jest przepiekny....

      Usuń
  17. Rysuneczek już gdzieś widziałam. Przygnębił mnie.
    Robaczek za to cudny.
    Nic się nie martw, ja bąka od trzmiela ani od pszczoły nie odróżniam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo rysuneczek jest przygnebiajacy....
      A robaczek śliczny.

      Usuń
  18. Też często nazywam trzmiele bąkami, bo u nas tak jest potocznie przyjęte. A dzisiejszy stworek rewelacyjny! Przyjechał do Ciebie z wizytą wakacyjną na niziny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciała mi się ta nadobnica poprostu przedstawic :-))

      Usuń
  19. Ten niebieski robaczek-cud Natury,kojarzy mi się z naszą błękitną kropką-Ziemią wśród 1 i 24 zera planet we Wszechświecie.
    Musi być spełnione 200 parametrów potrzebnych planecie do potrzymania życia,z których każdy musi być doskonale spełniony.
    To by oznaczało,że takie niebieskie robaczki żyją tylko na Ziemi.

    "Największym cudem wszech czasów,bez żadnych sekund,jest Wszechświat"-Eric Motaxas

    "Im więcej dowiadujemy się o naszym Wszechświecie,tym bardziej pojawia się hipoteza,że istnieje Stwórca"-dr John Lennox

    "Robaczki"nas odwiedziły,tym razem we Francji:)
    https://www.youtube.com/watch?v=isuh1ny7fFw

    O tym"dymku w tunelu"w Warszawie na"Gęsiówce"nie wiedziałem...
    https://www.lrb.co.uk/the-paper/v41/n09/christian-davies/under-the-railway-line
    Kupujesz to?
    Pozdrawiam.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku serdeczne dziękuję.
      Ale w komórce nie mogę otworzyć ostatniego linku.
      Postaram się to zrobić w laptopie jak bedę w domu.

      Usuń
  20. Robaczek fajowy. A ja już całkiem przestałam myśleć na ten temat. Niestety nawet moje najintensywniejsze myślenie niczego tu nie zmieni.Taki klimat;(

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem co ze mną nie tak, ale dla mnie nie istnieją piękne robaczki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaguniu,
    piękna nadobnica! Ale miałaś szczęście, że ją "na żywo" zobaczyłaś. U mnie na działce pod progiem do altanki tylko jakieś takie czarne rozbiegają się wciąż, ale to też stworzenie boże na coś stworzone! A w ogóle coraz bardziej zachwyca mnie przyroda - toż to są same cuda! Żyją samoistnie, wiedzą co gdzie kiedy, nie mają szkół "przetrwania", a dają sobie radę i często gęsto są takie piękne bez salonów piękności!
    A co do sentencji rysunku? Już to kiedyś powiedziałam, że "Bóg, Honor, Ojczyzna" zamieniło się na Internet, Chamstwo, Prywatę.
    Trzymaj się!
    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuniu za robaczkowo-dzialkowa opowiesc....
      A jesli chodzi o ten rysunek to..... juz od dawna mówi się że coraz bardziej chamiejemy.
      Serdecznosci...

      Usuń
  23. Wielce nadobna ta nadobnica. I jaka wąsiasta! To miłe, że Cię odwiedziła na Twojej działce:-)
    Pozdrawiam Stokrotko:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam podczas górskich spacerow ogladac robaczki. U nas takich nie ma... w domku w beskidach wieczorami swiatlo przyciagalo na szyby przerozne odmiany latajacych cudakow. Pamietam ogromne stworzonko, cale biale, o skrzydlach wielkich jak dlonie i z wlochatym kolnierzem, prawdziwe cuda natury :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Co mi tam jakiś robaczek,
    Ja na świat patrzę inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  26. Robaczki nam pięknieją,
    a ludzie chamieją.
    Przetrwaliśmy pierwsze 5 lat,przeżyjemy kolejne, więc nie psuj sobie nastroju, bo nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ela Karczewska.
    Rzeczywiście ładne kolory ma ten nadobny chrząszcz. Szczerze mówiąc nie przepadam
    za robaczkami.. A co do drugiej kwestii..
    Wierzę, że większość z nas myśli o patriotyzmie po dawnemu.
    Ktoś kto myśli w kategoriach:"
    opluc geja, skopac lewaka"
    nie jest patriotą i nigdy nim nie był. To poprostu zły człowiek.
    Buziaki. ❤️💙💚💛

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu ja też nie lubię robaków ale ta nadobnica jest sliczna.
      Serdecznosci :-)

      Usuń
  28. No ładna ta, ładna, taki mały robaczek...a taki inspirujący. W sumie nie taki mały.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ilekroć widzę różne robaczki, z podziwem myślę o ludziach, którzy poświęcają życie, abyśmy mogli w ciagu minuty czytania poznać obyczaje tych wszystkich stworzonek.🐞

    Też mi od 13 lipca nijako. Konsekwentnie unikam programów informacyjnych.
    Jeśli "opluć geja, skopać lewaka" jest kwintesencją patriotyzmu, to zblizamy się do upadku cywilizacji.
    Może jednak nie?

    Usciski!😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko też mam nadzieję ze ten upadek cywilizacji nie jest tak blisko.
      Serdecznosci Kochanie :-)

      Usuń
  30. Ale unikat wyszukałaś w całej rodzimej przyrodzie! Cudny jest! Pozdrawiam gorąco, Pola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam że cudnosci z niego niesamowite....
      :-0

      Usuń
  31. Dziadek wnuczkowi powinien szepnąć na ucho, że trzeba to zmienić! Zycie polega na nieustannych zmianach i świat zmianom podlega nawet gdy tego nie zauważamy na pierwszy, drugi, dziesiąty rzut oka...Tak już jest. Uśmiechnij się do nadobnicy, Stokrotko. Póki co - jaki "prezydęt" taki patriotyzm... Ale nic nie trwa wiecznie. Buziaki! anka

    OdpowiedzUsuń

Murale na warszawskiej Pradze

  Parę dni temu moja sąsiadka, która z dziada pradziada mieszka na warszawskiej Pradze zabrała mnie na spacer śladami praskich murali. Niest...