środa, 22 lipca 2020

Stolica Warmii i Mazur

Tekst dedykuję autorowi bloga "Gazetadomowa2"



Najpierw poszliśmy zwiedzić najstarszą budowlę Olsztyna, czyli zamek, który jest pięknie usytuowany w zakolu rzeki Łyny. Zamek jest budowlą gotycko-barokową. W jego gotyckim murze można zauważyć charakterystyczny naprzemienny układ cegieł w tzw. wątek polski: wozówka-główka-wozówka-główka. Zamek został wybudowany dla kapitulnego urzędnika, jakim był kanonik administrator dóbr kapitulnych. Jednym z nich był Mikołaj Kopernik.

Zaraz gdy weszliśmy na most prowadzący do bramy głównej, dowiedzieliśmy się, że na zamku tym było kręcone 26 odcinków "Stawki większej niż życie." Starsi panowie z wycieczki, bardziej widać oblatani, jeśli chodzi o ten serial, zauważyli nieśmiało, że "Stawka"... miała tylko 18 odcinków. No, ale to przecież nie ma większego znaczenia. W każdym razie, jak nam powiedziała przewodniczka, zamek był tak długo w mizernym stanie, że można było na nim kręcić i kręcić. Hans Kloss ciągle wjeżdżał i wyjeżdżał słynnym motocyklem przez ten most, a meldunki nadawał i odbierał w stojącym pod zamkiem budynku.

Potem dowiedzieliśmy się, że amfiteatr po lewej stronie mostu nosi imię Czesława Niemena, a jego scena ma zarys pierwszego polskiego adapteru Bambino. I w tym amfiteatrze odbywają się koncerty, występy artystyczne i są wyświetlane filmy w ramach Olsztyńskiego Lata Artystycznego. 

Po drugiej stronie grobli prowadzącej na zamek znajduje się słynna ławeczka Kopernika. Obowiązkiem zwiedzających Olsztyn jest potarcie nosa Kopernika, po to, aby chociaż odrobina mądrości astronoma przeszła na osobę pocierającą ten nos. 

Na dziedzińcu zamku stoi sobie słynna „baba pruska”, czyli kamienna rzeźba przedstawiająca „wojownika barciańskiego”. Ta baba to jeden z symboli Olsztyna. Obok znajduje się studnia, z której czerpał wodę sam Mikołaj Kopernik (tzn. pewnie jego sługa). Rosła tam też do niedawna bardzo stara lipa.

Na zamku znajduje się Muzeum Warmii i Mazur, które zwiedziliśmy bardzo dokładnie. W skład muzeum wchodzi krużganek i komnata Kopernika, w której wyeksponowano między innymi kopie instrumentów astronomicznych z epoki, egzemplarz "O obrotach sfer niebieskich" i XV-wieczny podręcznik medyczny zakupiony przez astronoma podczas studiów we Włoszech.

Z zamku poszliśmy do jedynej zachowanej w Olsztynie gotyckiej bramy, która prowadziła na Stare Miasto. Jest to Brama Wysoka. Wieść niesie, że przechodząc pod tą Bramą, trzeba sobie koniecznie pomyśleć jakieś życzenie. Podobno spełnia się w 100%, więc sobie pomyślałam. Jeśli się rzeczywiście spełni, to będę najszczęśliwszą osobą na świecie, chociaż moje życzenie było bardzo zwyczajne.

Potem poszliśmy do Katedry św. Jakuba. Niestety, w katedrze odbywał się akurat pogrzeb, więc nie mogliśmy jej zwiedzić dokładnie. Spojrzeliśmy tylko przez chwilę do jej wnętrza. To w tej świątyni odbywają się wspaniałe Olsztyńskie Koncerty Organowe.

Na końcu poszliśmy na spacer ulicą Staromiejską i obejrzeliśmy Stary Ratusz, który mieści w swoich murach bibliotekę miejską. W końcu poszliśmy na obiad do Staromiejskiej. To do tej restauracji wchodził na posiłki Hans Kloss, czyli Stanisław Mikulski, gdy kręcono w Olsztynie "Stawkę większą niż życie". Podobno kelnerki mdlały z wrażenia, kiedy widziały przystojnego aktora.

Potem jeszcze poszliśmy na pyszne lody, które kupiliśmy na dziedzińcu Biblioteki Miejskiej. Są podobno najpyszniejsze w Polsce. 
A na samym końcu uczestniczyliśmy w seansie filmowym w Planetarium Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika.

Patronem Olsztyna jest święty Jakub. Jego figura stoi na kolumnie w otoczeniu nowej architektury miasta, tuż obok Domu „Gazety Olsztyńskiej”. Jest też w herbie Olsztyna. 

Przez miasto przebiega Droga św. Jakuba, jedna z kilku wiodących przez Polskę. Dlatego napotykaliśmy tu umocowane do chodników złote muszle – symbol świętego jak i pielgrzymek w ogóle.

Reasumując – z Olsztyna przywiozłam miłe wspomnienia, głowę pełną nowych wiadomości, książkę o Olsztynie, na języku smak pysznych lodów.

Znajomi olsztynianie – a jest ich trójka – nakrzyczą pewnie na mnie, że nie napisałam o wielu rzeczach. Na przykład o tym, że Olsztyn leży wśród jezior, że jest otoczony lasami, że bardzo dobrze się ludziom w tym mieście mieszka, że znajduje się w nim słynna dzielnica uniwersytecka Kortowo. 

No, ale ja to miasto zwiedzałam tylko od godziny 11 do 17tej.
-----------------------------------------------------------------

 /Był to urywek z mojej książki "Mój kraj nad Wisłą"/

58 komentarzy:

  1. Ciekawy wpis Stokrotko. U mnie znów przypadek nowy w mieście wirusa. Między 5:25 a 6.10 musiałem być na zakupach. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe miasto, nie byłam w Olsztynie. Wogole okazuje się, że tyle ciekawych miast w Polsce nie widziałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Od niedawna po Olsztynie znowu jeżdżą tramwaje, bo przez kilkadziesiąt lat ich nie było. Nie, nie jestem olsztynianką, ale o rozbudowie tramwajowych linii pisano bez przerwy na portalach infromacyjnych.
    A skoro o kopernikańskich akcentach mowa, autorem mozaiki na ścianie Planetarium w Olsztynie jest światowej sławy polski malarz, twórca własnej techniki malowania emalią Stefan Knapp.
    A Kloss, znaczy Mikulski przystojny był bezsprzecznie, to nic dziwnego, że kelnerki były pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notario bardzo Ci dziękuję za informacje o tworcy mozaiki w Olsztynskim Planetarium.
      No i za te tramwaje...
      :-)

      Usuń
  4. Fajne takie zwiedzanie Polski, też o tym myślę często. Może w przyszłym roku sytuacja zdrowotna się już uspokoi i będzie można ruszyć? Oby. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaju takie jednodniowe wycieczki są bardzo fajne :-)

      Usuń
  5. Do Olsztyna mam daleko, ale nie wykluczam, że kiedyś też tam pojadę. Uwielbiam zamki, jeziora nie, ale lasy jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wlasnie Olsztyn jest pięknie położony wśród lasów i jezior.
      :-)

      Usuń
  6. Sprawiłaś mi wielką przyjemność. Olsztyn to jedno z moich ulubionych miast w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bywałam na Warmii, w Olsztynie też, ale jakoś słabo mi całość została w pamięci, ale ja w ogóle jestem słaba, jeśłi chodzi o zbaytki architektury, zdecydowanie lepiej pamiętam własnie te jeziora i inne kwiatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam Cię Anno ze do Olsztyna warto pojechać.
      :-)

      Usuń
  8. Jak to się stało, że nigdy nie byłam w Olsztynie???
    A Stawkę aż sobie wygooglalam, bo byłam.pezekonana, że serial mial że 100 odcinkow i trwał.przez całe moje dzieciństwo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie musisz pojechać do Olsztyna.!!!
      :-)

      Usuń
  9. Nie byłam...;o) Ale fragment pamiętam...;o)
    Część odcinków "Klossa" uznano za niemoralne i a`polityczne...;o)
    Nie zmarnowałaś tych sześciu godzin...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gordyjeczko bo ja generalnie staram się nie marnowac czasu :-))

      Usuń
  10. Życia nie starczy by wszystko zobaczyć własnymi oczami, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo zobaczyłaś jak na tak krótki czas. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zobaczylam to co w Olsztynie najwazniejsze.
      :-)

      Usuń
  12. Oj, mam gwałtowną potrzebę potarcia nosa Kopernikowi :)
    Ostatnio coraz mniej rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja przylacze sie do Szarabajki, by coskolwiek zrozumiec np premier czegos nie zrozumial w Brukseli czy maja w nosie nasza prawo/nie/ rzadnosc? A Ty swoimi opisami z sercem przekonujesz nad kiz mieszkamy w najpiekniejszym kraju.Masz racje!Malgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malgosiu sama wiesz najlepiej ze kraj nad Wisłą jest piękny.
      :-)

      Usuń
  14. Służyłem dawno temu w wojsku w Morągu. Olsztyna nie widziałem ale okolica była zachwycająca.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki Ci, Stokrotko, ze moje Mazury... Los tak pokierował, że jestem od nich nieco...nieco... Ale - serce ne sługa. Tęsknię. Mazowsze mi ich nie zastąpi...

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam, witam i dziękuję za dedykację! Przeczytałem uważnie, więc kilka uwag: W Olsztynie nakręcono fragmenty do 5 odcinków Klossa. Klos ma na Starym Mieście zaułek swojego imienia. Był kilkakrotnie gościem olsztyńskich miłośników Stawki większej niż życie - w jednym z nich uczestniczyłem. Tadeusz Śrutowski wydał książkę - monografię o olsztyńskich pobytach Stanisław Mikulskiego w Olsztynie pt. "Stawka większa niż życie" - spotkania po latach".
    Jeszcze jedno uzupełnienie: Mikołaj Kopernik "na ławeczce" ma twarz zwróconą ku Zamkowi i spogląda najpierw na ostatnią latarnię gazową Olsztyna i dopiero ku głównemu wejściu na zamkowy dziedziniec.
    I już na koniec. Studnia na dziedzińcu zamkowym, o której wspominasz przed długie lata służyła jako estrada do "Olsztyńskiego Śpiewania Poezji" - ogólnopolskiego koncertu odbywającego się na zakończenie Kulturalnego Lata w Olsztynie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie Olsztyniaku i dziękuję bardzo za te wszystkie informacje.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Najważniejsze są miłe wspomnienia.
    Bylam kiedyś w Olsztynie ale było to bardzo dawno temu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za przypomnienie! To bardzo fajna wycieczka!!!
    Też bardzo mile wspominam to piękne miasto, poza jednym momentem. Kiedyś byliśmy tam przejazdem i czekaliśmy w korku kilka godzin, bo trwał pożar wysypiska i ruch był wręcz sparaliżowany. Brrrr ☻☻☻☻☻

    OdpowiedzUsuń
  19. Z Twoją książką w ręku, w domowym zaciszu, zwiedzam sobie powolutku kraj nad Wisłą. I jest faktycznie piękny! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam Twoją książkę i pamiętam ten fragment:-)
    W Olsztynie mam fajne znajome, które poznałam 8 lat temu na wycieczce objazdowej po Turcji.
    Pozdrawiam Stokrotko:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiele lat temu byłam w Olsztynie. Była to wycieczka mojego autorstwa:zamki i pałace Warmii i Mazur. Zwiedzilam takich miejsc wiele Przyznam, że wiele rzeczy z tej wycieczki mi już umknęło.
    Pora więc pojechać tam znów.
    Pozdrówki. 💙💚💛❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zycze Ci Elu zrealizowania tych planów. .
      I do zobaczenia sobotę.
      :-)

      Usuń
  22. Nawet nie wiedziałam że w Olsztynie kręcili Hansa Klossa. Ja ostatnio oglądałam Pana Stasia w Panu Samochodziku. Na zoom tv leci mnóstwo starych polskich filmów które lubię. Olsztyn piękny i wspaniały opis wycieczki Stokrotko. Oby Ci spełniło marzenie. Trzymaj się cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  23. Olsztyn pierwszy raz widziałem przez okna wagonu kolejowego(lata 60.ubw.)ciągnionego przez parowóz.Kilka razy szliśmy przez Olsztyn stopem do Giżycka i Mikołajek.

    tujestmojdom.blogspot.com/2012/05/normal-0-21-false-false-false_11.html

    Przygórze to piękna wioszczyna w G.Sowich.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku - z przyjemnością wróce do tekstu pana Stanislawa Michalika.
      Dziękuję serdecznie

      Usuń
  24. To jedziemy jutro do Olsztyna :-))

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też bym do Olsztyna pojechała ale mam za daleko żeby na weekend się tam wybrać :-)))

    Ela

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam okazji dobrze zwiedzić Olsztyna (delegacja na to nie pozwoliła), więc jeszcze wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Na Mazurach byłam, objechałam i wracałam, a nigdy nie zajechałam do Olsztyna... Natomiast w Olsztynku byłam kilka razy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz koniecznie musisz pojechać do Olsztyna:-)

      Usuń
  28. No niestety, tam jeszcze nie dotarliśmy z M. :)
    Dziękuję zatem za ciekawą wirtualną wycieczkę i ciekawe opisy.:)

    OdpowiedzUsuń

Murale na warszawskiej Pradze

  Parę dni temu moja sąsiadka, która z dziada pradziada mieszka na warszawskiej Pradze zabrała mnie na spacer śladami praskich murali. Niest...